Jak dobrze spisali się projektanci systemu zniszczeń w Battlefield 6? Grupa graczy to sprawdziła i można powiedzieć, że są pod wrażeniem.
System zniszczeń w Battlefield 6 od początku robił spore wrażenie w zwiastunach, a następnie podczas samej rozgrywki. Jak daleko można jednak posunąć się w burzeniu całego otoczenia? Grupa graczy zebrana przez youtuberów z kanału DefendTheHouse postanowiła to przetestować. Wyniki ich eksperymentu są naprawdę imponujące, a niektóre mapy potrafią zmienić się nie do poznania.
Autorzy z kanału DefendTheHouse zorganizowali specyficzne wydarzenie wraz ze swoimi fanami. Zaprosili sporą liczbę osób na założone przez siebie serwery w trybie Portal, po czym dali im jeden cel – niszczenie wszystkiego dookoła. Pomogło w tym zaś wprowadzenie specjalnych modyfikatorów takich jak nielimitowana amunicja do RPG-ów i brak konieczności przeładowywania. W ten sposób gracze mogli we względnie prosty sposób przetestować możliwości systemu zniszczeń w Battlefield 6.
Swoje zadanie zaczęli realizować w pierwszej kolejności na mapie Eastwood. Szybko okazało się, że miasteczko można niemal w całości zrównać z ziemią. Pociski z RPG-ów skutecznie zniszczyły wszystkie domy, szopy, auta, drzewa, ogrodzenia i inne dekoracje. Cała lokacja zaczęła wyglądać kompletnie inaczej niż na początku. Jedynym budynkiem odpornym na ostrzał okazał się ten, w którym mieści się środkowy punkt w trybie Podboju. Najwyraźniej pełni on zbyt ważną rolę, by pozwolić go zniszczyć.
Eastwood to jednak tylko małe miasteczko. Jak to wygląda w innych przypadkach? W następnej kolejności ostrzał padł na Most Manhattański. W tym przypadku gracze napotkali lekkie problemy. Skala możliwej destrukcji wciąż była olbrzymia, lecz najwyraźniej na tyle, że zaczęła przekraczać możliwości silnika gry. Niektóre kamienice zawalały się z opóźnieniem, inne reagowały w dziwny sposób, a ich fragmenty lewitowały w powietrzu. Wszystko przez to jak szybko niszczono masę elementów otoczenia.
Ostatecznie również w tym przypadku graczom udało się kompletnie zdemolować miasto. O ile rdzenie budynków wciąż stały, by nie zaburzać konstrukcji mapy, to całe ich piętra i segmenty dało się zawalić. Szczególnie dobrze widać to na porównaniach stanu przed i po ostrzale, które zaprezentowali youtuberzy.
Oczywiście nie na każdej mapie wygląda to tak samo. Niektóre sekcje innych map pełnią na tyle kluczową rolę gameplayowo, że są właściwie niezniszczalne. Wystarczy tu wspomnieć chociażby od wieżowcach w budowie na mapach Dolina Mirak i New Sobek City. To samo tyczy się części infrastruktury naftowej na Ognistej Burzy. Mimo to w ogólnym rozrachunku system zniszczeń w BF6 robi wrażenie, nawet jeśli nie obejmuje radykalnych rozwiązań pokroju levolution z „czwórki”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.