Do napisania opowieści o Dunku i Jajo skłonił George’a R.R. Martina specyficzny projekt. Gdy tylko zaczął, wymyślanie historii zaczęło przychodzić samo.
Rycerz siedmiu królestw to aktualnie jeden z największych hitów HBO i serial, który zbiera coraz bardziej entuzjastyczne opinie z każdym kolejnym odcinkiem. Za jego fabułą stoją zaś nowele George’a R.R. Martina, z których pierwsza wydana została jeszcze w latach 90. Co jednak skłoniło pisarza do eksploracji historii Westeros w tak specyficznej formie? Jak wspomniał po latach, stoi za tym interesujący projekt.
Do tej pory George R.R. Martin napisał trzy nowele o przygodach Dunka i Jajo. Początkowo wydawano je oddzielnie, lecz w Polsce po latach można przeczytać je w zbiorczym wydaniu właśnie pod tytułem Rycerz Siedmiu Królestw. W niedawnym wywiadzie dla serwisu The Hollywood Reporter pisarz zdradził zaś kulisy powstania tych opowieści.
Po pierwsze Martin przypomniał, że pomysł, by w ogóle napisać krótką nowelę w świecie Westeros wynikał z propozycji złożonej mu przez Roberta Silverberga. Jest to znany pisarz i redaktor, który pracował wówczas nad antologią Legends. Miała ona być zbiorem krótkich dzieł znanych autorów fantasy i science-fiction, które musiały być osadzone w istniejących już uniwersach ich autorstwa.
W ramach antologii znalazła się twórczość takich gwiazd literatury jak chociażby Stephen King, Ursula K. Le Guin, czy Terry Pratchett. Silverberg chciał, aby swoje trzy grosze dorzucił także Martin, więc zaproponował mu udział w projekcie. Twórca Gry o tron wspomina, że chętnie przyjął propozycję i okazała się ona dobrą okazją do zrealizowania pomysłu, który już chodził mu po głowie.
Miałem już pomysł, aby napisać prequel osadzony przed rozpoczęciem Gry o tron i chciałem, aby opowiadał o turnieju. Zawsze kochałem rycerzy, rycerski etos i całą resztę. Opisywałem już turniej w jednej z wcześniejszych książek, ale to był tylko fragment.
Dunk i Jajo pojawili się znikąd. Musiałem w ogóle wymyślić, kto ma w tym grać główne role… w końcu ludzie z Gry o tron jeszcze się nie urodzili. Dla mnie są jednak historie, które piszą się same. Ożywają i myślisz o nich całe dnie i śnisz całe noce. Ta historia... i postacie Dunka i Jajo naprawdę dla mnie ożyły.
Wygląda więc na to, że George R.R. Martin potrzebował jedynie lekkiego popchnięcia we właściwym kierunku, by cała historia dwóch uwielbianych postaci zrodziła się w jego głowie. Projekt Legends stał się pretekstem do rozpoczęcia cyklu, który na ten moment obejmuje trzy nowele, a sam autor planuje wydanie kolejnych. Pozostaje więc trzymać kciuki, że Martin będzie doznawał takich przypływów weny jak najczęściej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.