Grinding Gear Games zbanowało najbogatszego i bardzo kontrowersyjnego gracza PoE. Na przestrzeni lat zarzucano mu handel przedmiotami za prawdziwe pieniądze oraz nękanie innych osób.
Path of Exile to nie tylko przyjemne młócenie ogromnych hord potworów, ale również całkiem rozbudowana ekonomia opierająca się na handlu z innymi graczami. W zeszły czwartek wydarzyło się jednak coś, co wywołało ogromne zamieszanie wśród społeczności gry. GGG zbanowało bowiem najbogatszego gracza PoE, który w zasadzie trząsł całą ekonomią na standardowej lidze.
Jeżeli graliście w Path of Exile jeszcze kilka lat temu, z pewnością kojarzycie grupę The Forbidden Trove – w skrócie TFT. Zanim wydano aktualizację, która ułatwiła handel, wiele osób było zmuszonych do korzystania z ich Discorda, aby sprzedawać lub kupować przedmioty czy usługi. Po zmianach w grze stracił on nieco na znaczeniu, ale TFT wciąż pozostawało miejscem, gdzie znaleźć można było najcenniejsze i najrzadsze przedmioty.
Niedawno jednak dobrze znany wśród społeczności PoE lider grupy TFT – Jenebu – otrzymał bana od GGG. Powód nie został ujawniony jednak wiele osób uważa, że chodzi o tzw. RMT, czyli nielegalny handel prawdziwymi pieniędzmi, co jest niezgodne z zasadami gry. W efekcie przyszłość TFT stanęła pod wielkim znakiem zapytania.

Sęk w tym, że konto Jenebu nie jest zwykłym kontem PoE, a służy głównie jako skrytka, na której znajduje się wiele najcenniejszych przedmiotów w grze. Korzystano z niego, gdy wykonywano np. usługę zwaną „mirror service”.
Polega ona na tym, że gracze przekazują Jenebu jedną sztukę (bardzo rzadkiego) Mirror of Kalandra, a ten kopiuje wybrany przedmiot i oddaje go w zamian za dodatkową opłatą. Co więcej, Jenebu trzymał na swoim koncie również przedmioty innych graczy, którzy oddali mu je, aby wykonywał na nich usługę.
Ban Jenebu oznacza jednak, że utracił on dostęp do wszystkiego, co posiadał na koncie, co pozostawiło ogromną lukę w ekonomii PoE i grozi zamknięciem TFT.
Mimo to społeczność gry w zdecydowanej większości zdaje się cieszyć z blokady Jenebu. Konieczność korzystania z zewnętrznej platformy nie jest zbyt przyjemna, a dodatkowo wiąże się z potrzebą zaufania zupełnie obcej osobie przy powierzaniu jej swoich rzadkich przedmiotów. Pojawiły się już nawet propozycje tego, jak „mirror service” mógłby odbywać się wewnątrz samego PoE.
Wiele osób tutaj nie wie, kim jest Jenebu ani czym jest TFT – i szczerze mówiąc, to dobrze. GGG podjęło właściwą decyzję, dodając wymianę waluty, natychmiastowy handel oraz zmieniając kilka mechanik gry (Betrayal i Vaal Temple), dzięki czemu gracze nie muszą już polegać na TFT.
Drugim znacznie prostszym powodem jest jednak ogólna niechęć do Jenebu. Jest to bardzo kontrowersyjna postać, która na przestrzeni lat wyrobiła sobie mocno negatywną opinię. Lista zarzutów jest naprawdę długa, a udokumentowane są chociażby przypadki, w których gracze próbowali sprzedawać drogie przedmioty na własną rękę, nie korzystając z TFT. Wówczas grupa Jenebu groziła im banem na Discordzie, zarzucała rujnowanie rynku i próbowała wymuszać określone działania ekonomiczne. W skrócie: zachowywała się jak swoista mafia PoE.
Do tego dochodzą też znacznie poważniejsze oskarżenia o wspomniane wcześniej RMT. Jest to nielegalne i chociaż oficjalnie TFT zawsze wypierało się zarzutów, wiadomości Jenebu sugerowały, że nie widzi w tym nic złego i że para się tym zdecydowana większość graczy PoE.

Ostatecznie postać Jenebu była na tyle kontrowersyjna, że jakieś dwa lata temu TFT wydało oficjalne oświadczenie, w którym ogłosiło odcięcie się od swojego założyciela. Przekazano wówczas, że Jenebu nie będzie podejmował żadnych decyzji dotyczących dalszych działań grupy i nie będzie miał na nie wpływu. Warto wspomnieć, że mało kto wówczas uwierzył w te słowa.
To tak, jak gdy CEO „ustępuje ze stanowiska”, ale nadal posiada 51% udziałów.
Sam Jenebu zareagował na swojego bana bardzo emocjonalnie. W usuniętym już poście na Discordzie zaapelował do GGG o cofnięcie blokady – w przeciwnym razie zniszczony zostanie serwer z 700 tysiącami użytkowników oraz konto z ponad 1500 przedmiotów nie do odtworzenia. Stwierdził, że serwer TFT i sklep są dla niego wszystkim, a on sam poświęcił ostatnie 8 lat swojego życia PoE tylko po to, żeby skończyć z banem.
Całą wiadomość znajdziecie poniżej. Warto jednak wspomnieć, że nie została ona odebrana pozytywnie przez społeczność. Wskazywano na ton jego wypowiedzi sugerujący, że uważa on się za zbyt ważną osobę, by otrzymać bana, a także zagrywanie „karty ofiary” i sugestie, że coś sobie zrobi, jeżeli kara nie zostanie cofnięta.
Dla tych, którzy mnie nie znają – jestem właścicielem tego serwera.<br>Moje konto zostało dziś rano nagle całkowicie zbanowane, bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia ani wiadomości od kogokolwiek.
Wiem, że wiele osób cieszy się z tego bana i zdaję sobie sprawę, że nie jestem przez wszystkich lubiany, ale zbudowałem ten serwer od podstaw w 2019 roku. Poświęciłem tej grze swoje życie, stworzyłem wokół niej społeczność, przygotowałem darmowe narzędzia dla wszystkich, a jako osoba prywatna stworzyłem też sklep świadczący mirror service.
Skutki tego bana są ogromne pod względem liczby osób, których to dotyka – nawet nie jestem w stanie opisać, na jak wielu ludzi to wpływa.
Jestem teraz w najgorszym możliwym stanie psychicznym i naprawdę mam nadzieję, że ta wiadomość dotrze do kogoś w GGG i skłoni go do ponownego przemyślenia tej decyzji. Dlaczego to zrobiono? Dlaczego zniszczono tak wiele? To serwer dla 700 tysięcy osób poświęcony tej grze, a moje konto przechowuje ponad 1500 przedmiotów, z których niektórych nie da się już nigdy odtworzyć. To na stałe niszczy PoE 1 Standard oraz ten serwer. To można było rozwiązać zwykłą rozmową. Ten serwer i sklep to moje życie. Jestem osobą z kliniczną depresją, która poświęciła tej grze 8 lat życia – i teraz to wszystko się kończy? Tak po prostu?
Proszę, postawcie się na moim miejscu, niezależnie od tego, jak bardzo mnie nie lubicie albo chcieliście, żebym poniósł porażkę. Jeśli to spotkało mnie, wyobraźcie sobie poświęcić tyle lat życia czemuś, a potem stracić to w kilka sekund, bo ktoś zdecydował się was zbanować.
Proszę, jeśli ktokolwiek z GGG to przeczyta – rozważcie tę decyzję jeszcze raz. Da się to rozwiązać bez powodowania tak ogromnych szkód.
To najgorszy dzień w moim życiu i szczerze mówiąc, nie chcę już żyć. Proszę, przemyślcie to jeszcze raz i porozmawiajcie ze mną.
Warto przy okazji wspomnieć, iż Jenebu napisał w krótkim czasie kilka kolejnych postów, które zostały już usunięte. Wszystkie są jednak równie emocjonalne. Możecie je znaleźć w jednym z wątków na Reddicie.
Jak więc widzicie, cała sprawa jest dość nieprzyjemna, a historia TFT pełna kontrowersji. Faktem jest jednak, że ban Jenebu najpewniej nie wpłynie w żaden sposób na większość graczy PoE. Osoby, które mogą sobie pozwolić na przedmioty warte Mirrory, to bowiem najwięksi weterani gry. Przeciętny gracz raczej nigdy nie dociera do tego etapu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).