Steam z przytupem wszedł w 2026 rok. Platforma Valve po raz kolejny pobiła rekord jednocześnie zalogowanych użytkowników.
W minionym roku mieliśmy okazję kilkukrotnie zaobserwować, jak na Steamie pada rekord jednocześnie zalogowanych użytkowników. Początek 2026 roku również rozpoczął się dla platformy Valve bardzo dobrze – wczoraj, niespełna 3 miesiące po poprzednim rekordzie, w tym samym momencie korzystało z niej najwięcej graczy w historii.
W niedzielne popołudnie na Steamie zalogowanych było ponad 41,8 mln użytkowników jednocześnie, co oznacza wzrost o około 200 tysięcy w porównaniu z październikowym rekordem. Spośród wszystkich graczy 13,4 miliona (32%) miało uruchomione co najmniej jedną grę.
Na wzrost liczby użytkowników wpływ mogła mieć zimowa wyprzedaż, która dzisiaj wieczorem dobiega końca. Ponadto niedziela, 4 stycznia, dla wielu osób była ostatnim dniem świątecznej przerwy przed powrotem do pracy lub szkoły, a tym samym idealnym momentem, aby rozsiąść się przed komputerem i uruchomić ulubiony tytuł.
Nowy najlepszy rezultat stanowi również dowód na stały wzrost Steama, który zdaje się nie mieć końca. Ostatnie 12 miesięcy było dla platformy rekordowe i bardzo możliwe, że podobnie będzie w nadchodzącym roku. W końcu nie musi ona walczyć o popularność tak jak konsole – może zostać zainstalowana na niemal dowolnym komputerze, co bez wątpienia ułatwia dotarcie do nowych graczy na całym świecie.
Duży wpływ na liczbę użytkowników Steama w 2026 roku mógłby mieć również nadchodzący Steam Machine. Niestety, nadal nie znamy ani daty premiery sprzętu, ani – co gorsza – jego ceny. Biorąc jednak pod uwagę absurdalnie wysokie ceny podzespołów, całkiem prawdopodobne jest, że nie będzie ona na tyle atrakcyjna, by przekonać do siebie graczy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).