Steam bije rekord za rekordem i nie pozostawia wątpliwości co do swojej dominującej pozycji na rynku PC.
Steam wciąż pozostaje niepokonany na rynku cyfrowej dystrybucji i po raz kolejny przyciągnął rekordową liczbę graczy.
Pomimo upływu lat i kolejnych inicjatyw wydawców i deweloperów sklep firmy Valve pozostaje niekwestionowanym liderem na PC. Do tego stopnia, że przez niektórych graczy Steam jest wręcz utożsamiany z pecetowymi grami.
O potędze tej platformy świadczą kolejne rekordy aktywności. W miniony weekend na Steamie przebywało ponad 41,6 miliona użytkowników jednocześnie. Co więcej, to już trzeci raz w tym roku, gdy ustanawiamy jest nowy rekord, a przecież również w poprzednich latach Steam kilkukrotnie podnosił poprzeczkę.
Dla kontekstu: na początku 2024 roku „peak” graczy wyniósł 33,6 mln użytkowników jednocześnie, a jeszcze w 2020 roku rekordem Steama było niecałe 20 milionów graczy. Innymi słowy: w półtora roku platforma pobiła własny wynik o około 8 mln graczy i dwukrotnie po ponad 5 latach.
Oczywiście należy podkreślić, że wzrost „peaków” nie przekłada się na podobny przyrost liczby użytkowników. Ta zresztą nie ma większego znaczenia, bo na Steamie nie brakuje botów (na przykład wykorzystywanych przez handlarzy wirtualnym dobytkiem). Co jest jasne, to że pozycja Valve jako króla dystrybucji cyfrowej pozostaje niezagrożona, mimo w teorii mocnego (finansowo) konkurenta, który jednak wciąż nie dogonił Steama pod względem funkcjonalności (a raczej zostaje coraz bardziej w tyle wraz z kolejnymi aktualizacjami od Valve).
1

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).