Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 18 sierpnia 2021, 09:30

Kultowy początek Skyrima był dla twórców koszmarem

Okazuje się, że sekwencja otwierająca kampanię w Skyrimie była dla twórców prawdziwym koszmarem. Źródłem problemów były niepozorne pszczoły.

W SKRÓCIE:
  • Nate Purkeypile, wieloletni pracownik Bethesdy, zdradził, że sekwencja otwierająca Skyrima była dla twórców dużym problemem.
  • Wóz, którym jechali gracze był bowiem regularnie wystrzeliwany w kosmos.
  • Źródłem problemu była pszczoła, która stawała na drodze pojazdu.

Sekwencję otwierającą kampanię w Skyrimie kojarzą prawdopodobnie nie tylko gracze zaznajomieni z tytułem. Budzimy się w niej na wozie i powoli zmierzamy do małego miasteczka. Choć fragment ten jest krótki i nie wydaje się przesadnie skomplikowany, to samym twórcom napsuł sporo krwi. Historię z tym związaną przypomniał na Twitterze Nate Purkeypile, który przez wiele lat pracował dla Bethesdy. Okazuje się, że jednym z głównych problemów w trakcie produkcji była niesforna pszczoła.

Teraz intro jest ikoniczne, ale w trakcie produkcji było jednym z elementów, nad którym pracowaliśmy bez przerwy. Nie jestem już w stanie zliczyć, jak wiele razy widziałem tę przejażdżkę wozem. Co najmniej setki.

Problem z nim był taki, że to nie był po prostu wagonik na szynach. Wóz posiadał swoją własną fizykę. Czemu? Dobre pytanie. W każdym razie oznaczało to, że cała masa rzeczy była w stanie zaburzyć jego działanie i sprawić, że wyleci z drogi.

Może droga była zbyt wyboista. Może napotkaliśmy jakiś bug związany z fizyką. Może ktoś umieścił kamień zbyt blisko drogi. Wóz posiadał wyznaczoną trasę, którą chciał podążać, lecz nie oznacza to, że był w stanie to zrobić. To spora różnica.

Pewnego razu wózek zaczął się trząść po czym wystrzelił w powietrze, jak rakieta. Poleciał naprawdę bardzo wysoko. Coś zmuszało wóz do natychmiastowego opuszczenia drogi. Co ciekawe nie działo się to za każdym razem. Początkowo nikt nie wiedział o co właściwie chodzi.

Okazuje się jednak, że w grze istniał inny bug, który nie pozwalał na zebranie pszczół. Przez to niemożliwe było stworzenie niektórych eliksirów. Naprawiliśmy go. Niestety system kolizji, którego użyliśmy w przypadku pszczoły nie tylko pozwalał ją zebrać. Sprawiło to także, że zderzała się ona z innymi rzeczami.

Oznacza to, że pszczoła stała się niemożliwą do poruszenia siłą natury, która czasami pojawiała się na drodze wozu. Chciał on jechać dalej swoją ścieżką, lecz pszczoła nie chciała się przesunąć. Wóz musiał więc wylatywać w powietrze.

Wygląda więc na to, że nawet najbardziej niepozorne elementy Skyrima były w stanie w znacznym stopniu wpłynąć na jego inne funkcje. Choć sama historia brzmi zabawnie to Nate Purkeypile stwierdził również, że idealnie pokazuje ona, jak skomplikowanym procesem jest produkcja dużej gry z otwartym światem. Każdy naprawiony błąd może bowiem prowadzić do kolejnego, który w niespodziewany sposób wpłynie na grę.

W kolejnych postach, Purkeypile odniósł się również do innej historii dotyczącej pszczół w Skyrimie. W pewnym momencie, owady te śledziły bowiem każdego NPC lub gracza, który w swoim ekwipunku posiadał miód. Sprawiało to więc wrażenie, jakby pszczoły chciały odebrać swoją własność. Biorąc pod uwagę ilość zabawnych problemów, jakie pojawiły się w grze Bethesdy, możemy liczyć na więcej podobnych opowieści w przyszłości.