Koniec z dziwnymi tytułami, Senua powróci w grze nazwanej po prostu Senua. Można liczyć na nieco więcej gameplayu niż w „dwójce”.
Ku niemałemu zaskoczeniu graczy, na Xbox Games Showcase zapowiedziana została gra Senua. Będzie to oczywiście kolejna odsłona cyklu zapoczątkowanego przez Hellblade: Senua's Sacrifice i Senua's Saga: Hellblade II. Poniżej obejrzycie pierwszy gameplay trailer, który – mając w pamięci „dwójkę” – prezentuje zaskakująco dużo rozgrywki.
Senua ma się ukazać w 2027 roku na PC, PS5 i XSX/S. Tytułowa bohaterka będzie uwięziona między życiem a śmiercią – w strzaskanej wizji czyśćca. Jej celem ma być dotarcie do zaświatów i odnalezienie bliskich. Na drodze staną jej „koszmarne istoty zrodzone z mitów i lęku”. Wszystko wskazuje również na to, że dowiemy się więcej na temat dzieciństwa protagonistki. Co istotne, Sanua jawi się jako samodzielna opowieść, niewymagająca znajomości poprzedniczek.
Twórcy z Ninja Theory opisują walkę w grze Senua jako taktyczną i brutalną, a uczynią ją taką dwa oręże dzierżone przez bohaterkę. Nie zabraknie też bossów, ale również charakterystycznych dla serii zagadek percepcyjnych.
Podobnie jak poprzedniczki, tytuł otrzyma polską kinową lokalizację (napisy).
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Nowe steampunkowe RPG od twórców serii Wasteland cieszy oko na świeżym filmie z Xbox Games Showcase
2

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.