Reżyser Wiedźmina 3 szczerze o tym, dlaczego jego nowe studio nie będzie drugim CD Projektem Red. Powód może Cię zadziwić

Założyciel Rebel Wolves nie chce stworzyć drugiego CD Projektu Red. Konrad Tomaszkiewicz preferuje pracę w małym zespole, w którym każdy się zna.

Marcin Bukowski

3
Reżyser Wiedźmina 3 szczerze o tym, dlaczego jego nowe studio nie będzie drugim CD Projektem Red. Powód może Cię zadziwić, źródło grafiki: Rebel Wolves.
Reżyser Wiedźmina 3 szczerze o tym, dlaczego jego nowe studio nie będzie drugim CD Projektem Red. Powód może Cię zadziwić Źródło: Rebel Wolves.

Konrad Tomaszkiewicz, reżyser nadchodzącego The Blood of Dawnwalker (a wcześniej reżyser Wiedźmina 3 oraz współreżyser i szef produkcji Cyberpunka 2077), udzielił niedawno wywiadu serwisowi The Game Business, w którym wyjaśnił m.in. skąd wziął się sukces Crimson Desert i Clair Obscur: Expedition 33. Innym ciekawym wątkiem są jego plany dotyczące Rebel Wolves, z którego nie ma zamiaru robić drugiego CD Projekt Red.

Skromne ambicje

Przypomnijmy, że zanim założył własne studio, Tomaszkiewicz pracował przez 17 lat w CD Projekt Red. W tym czasie polskie studio znacząco się zmieniło, a on sam znalazł się w środowisku, którym zarządzał, mimo iż chciał po prostu tworzyć gry.

Przekazał, że obecnie w Rebel Wolves zatrudnionych jest 160 osób, a praca z nimi wygląda zupełnie inaczej, niż gdyby było ich na przykład 500. Dzięki temu Tomaszkiewicz cały czas obraca się wśród twórców, rozmawia z nimi i po prostu każdego zna. Dla porównania przy Cyberpunku 2077 sam zarząd składał się ze 125 osób. Taki styl pracy nie do końca podobał się Tomaszkiewiczowi.

Tworzę, a nie jestem tylko kimś na górze, kto testuje grę i jest odizolowany od ludzi […] Moją rolą nie jest mówienie ludziom dokładnie, jak mają coś zrobić. Moją rolą jest pomóc im znaleźć ostateczne rozwiązanie.

Nic więc dziwnego, że nie chce, aby Rebel Wolves rozrosło się do podobnych rozmiarów. W rozmowie przyznał, że zamierza utrzymać zespół w obecnej wielkości, ponieważ obawia się, że gdy ten się rozrośnie, zaniknie aktualna komunikacja. Nie wyklucza jednak zatrudnienia dodatkowych rąk do pracy, jeżeli faktycznie zajdzie taka potrzeba, ale generalnie chciałby, aby za 10 lat studio miało dokładnie taką samą wielkość.

Chcę sprzedać [wystarczająco dużo egzemplarzy The Blood of the Dawnwalker], żebyśmy mogli zapewnić produkcję kolejnych dwóch gier i stworzyć coś wyjątkowego. Nie mam wizji budowania wielkiej korporacji, która jednocześnie robi pięć gier i jest ogromna. Chcę pozostać mały. Chcę czerpać przyjemność z tworzenia gier tak jak teraz.

Z pewnością problemem przy powiększaniu studia nie byłyby pieniądze, ponieważ – według słów Tomaszkiewicza – mógł on wręcz przebierać w ofertach od inwestorów. Miało to wynikać z faktu, że byli oni „absolutnie pewni”, iż deweloperzy wiedzą, co robią. Po rozmowach z kilkoma firmami, wszystkie chciały zainwestować w Rebel Wolves, a ostatecznie zdecydowano się na chińskie Netease.

Przypomnijmy, że The Blood of the Dawnwalker ma zadebiutować jeszcze w tym roku, ale dokładna data premiery nie jest znana. Gra zmierza na PC oraz konsole PS5 i XSX/S.

The Blood of Dawnwalker

The Blood of Dawnwalker

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 2026
The Blood of Dawnwalker - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

Marcin Bukowski

Autor: Marcin Bukowski

Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).

Diuna 3 będzie thrillerem z dużą ilością akcji. Widzowie zachwyceni bitwą otwierającą ostatnią część epickiej trylogii sci-fi: „Szeregowiec Ryan z laserami”

Następny
Diuna 3 będzie thrillerem z dużą ilością akcji. Widzowie zachwyceni bitwą otwierającą ostatnią część epickiej trylogii sci-fi: „Szeregowiec Ryan z laserami”

Sukces „fińskiego STALKER-a” ma swoją cenę. Twórca Road to Vostok ujawnia plany na przyszłość

Poprzedni
Sukces „fińskiego STALKER-a” ma swoją cenę. Twórca Road to Vostok ujawnia plany na przyszłość

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl