Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 23 listopada 2022, 18:30

Wygląda na to, że PlayStation 6 ma już zaplanowany termin premiery

PlayStation 5 jeszcze nigdzie się nie wybiera, ale Sony niejako potwierdziło, kiedy możemy spodziewać się debiutu następnej konsoli.

Źrodło fot. Sony Interactive Entertainment.
i

Następcy PlayStation 5 nie zobaczymy zbyt szybko. Tak wynika z dokumentu udostępnionego w ramach brytyjskiego dochodzenia w sprawie przejęcia Activision Blizzarda przez Microsoft.

Tekst został częściowo przeredagowany, by ukryć niektóre informacje. Niemniej nie wycięto z niego intrygującej uwagi. W dyskusji na temat przyszłości serii Call of Duty na konsolach Sony firma stwierdziła, że Microsoft zaoferował dostępność gier Activision na PlayStation do 2027 roku lub „tak długo, jak będzie to miało sens” (co, jak ostatnio sprecyzowano, najwyraźniej oznacza dziesięć lat).

W odpowiedzi Sony stwierdziło, że straciłoby dostęp do CoD-a do czasu wydania nowej generacji konsol. Przewidywany termin wykreślono z publicznej wersji dokumentu, ale samo to sformułowanie sugeruje, że PlayStation 6 zadebiutuje nie wcześniej niż w 2028 roku.

Oznaczałoby to, że PS5 w takiej lub innej formie pozostanie flagową platformą Sony przez co najmniej siedem lat, tak jak miało to miejsce przy poprzedniej generacji konsol PlayStation.

Wzmianka jest też dowodem, że Sony Interactive Entertainment zaczęło już myśleć o urządzeniu na następną generację, choć zapewne projekt jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Na pewno nie powinniśmy się spodziewać dalszych informacji na temat PS6 w najbliższym czasie.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej