Assassin’s Creed: Hexe zyskało niedawno nowego głównego scenarzystę, co według wielu fanów przekreślało możliwość premiery gry w tym roku. Ubisoft może mieć jednak zupełnie inne plany.
Fani marki Assassin’s Creed nieco się zmartwili faktem, że Christopher Grilli został zatrudniony przez Ubisoft jako główny scenarzysta AC: Hexe właśnie teraz, gdyż oznaczałoby to, iż pogłoski o debiucie gry w 2026 roku można całkowicie włożyć między bajki. Na szczęście okazuje się, że taki scenariusz wciąż jest możliwy.
Sytuację wyjaśnił bowiem Darby McDevitt, reżyser fabuły owej produkcji w Ubisoft Montreal – czy, jak określił sam siebie, „zły mistrz marionetek” – który w odpowiedzi na wpis jednego z zatroskanych i zdezorientowanych fanów zgromadzonych na discordowym serwerze Access The Animus wyjaśnił, że głównym scenarzystą historii tworzonej na potrzeby „podstawki” w dalszym ciągu pozostaje Kristen McGorry. Christopher Grilli natomiast „kieruje innym zespołem, pracującym nad osobną zawartością”.

Słowa te dość jednoznacznie sugerują, iż ekipa, której przewodzi Grilli, tworzy fabularne DLC do Assassin’s Creed: Hexe. Sam ten fakt nie jest zbyt zaskakujący, bowiem Ubisoft, podobnie zresztą jak inne duże firmy, zwykł planować dodatkową zawartość przed premierą podstawowej wersji danej gry. Skoro jednak już rozpoczynają się prace nad rozszerzeniem, perspektywę premiery AC: Hexe w 2026 roku można uznać za tym bardziej prawdopodobną.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Najbardziej kontrowersyjna gra Rockstara. Przy Manhunt GTA to jak spacerek po parku

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.