Premiera polskiego Mouse: P.I. for Hire jest już blisko, ale tłumy graczy czekające na debiut kreskówkowego FPS-a muszą jeszcze trochę poczekać.
Wielki mysi detektyw z Polski szykuje się do premiery, na którą ma czekać ponad milion użytkowników Steama.
Po względnie chudym początku roku deweloperzy szybko zaczęli prześcigać się kolejnymi grami – od nowego RE i Slay the Spire przez powroty starych i młodych serii, aż po zupełnie nowe gry od uznanych twórców. Wśród tytułów, w które zagramy w najbliższych miesiącach, znajdzie się też Mouse: P.I. For Hire. Deweloperzy z warszawskiego studia Fumi Games przypomnieli o sobie nowym zwiastunem kreskówkowej strzelanki, która zadebiutuje na PC, PS5, XSX/S oraz Switchu 2 w dniu 16 kwietnia.
Mouse to tytuł wpisujący się w popularny trend gier inspirowanych starymi animacjami, których pojawiło się sporo po premierze Cupheada. W tym przypadku warszawiacy postawili na czarno-białą, kreskówkową oprawę wizualną, która jako żywo przypomina najstarsze animacje Disneya. Aczkolwiek z większą dawką (i obrazowej) rysunkowej przemocy, bo zamiast platformówki w stylu Cupheada Fumi Games stworzyło FPS-a z tytułowym detektywem Johnem Mousetonem i fabułą utrzymaną w konwencji kina noir.
Pomysł i dotychczasowe materiały z gry wyraźnie zaintrygowały graczy, zwłaszcza po relacjach osób, które miały okazję zapoznać się z nową wersją demo mysiego „indyka”. Obecnie to 19. najpopularniejsza gra na listach życzeń użytkowników Steama, figurująca na 1,3 miliona „wishlist” (Fumi Games / SteamDB).
Niedawno potwierdzono też cenę, nieco wyższą niż w przypadku wielu gier niezależnych: Mouse ma kosztować 29,99 dolara, a na pełne przejście gry trzeba będzie poświęcić 12-20 godzin. W przeliczeniu na naszą walutę dawałoby to około 111 złotych, aczkolwiek na razie nie potwierdzono, że nie będzie to kolejna ofiara polskiej drożyzny na Steamie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).