Lista wyciętych wątków w Baldur’s Gate 3 być może właśnie się wydłużyła. Gracze wierzą, że Ciocia Ethel mogła mieć parę koleżanek.
Baldur’s Gate 3 to gra, w której zdecydowanie nie brakuje zawartości – jak na porządnego RPG-a zresztą przystało. Mimo to wątków mogło być jeszcze więcej. Ciężko powiedzieć, dlaczego trafiły one na listę rezerwową, niemniej moderzy usilnie starają się je przywrócić. Weźmy tu na przykład koszmary Astariona.
W tym wszystkim zdarza się, że Lariani nie do końca po sobie posprzątali. Gracze natrafili na ślady po kolejnej potencjalnie skasowanej linii questów z udziałem wiedźm.
Wątek został poruszony przez redditowego internautę, który podczas eksplorowania okolic banku w trzecim akcie natknął się na statek. Łajba teoretycznie nie powinna być dostępna – nie ma jednak nic, czego nie rozwiązałaby umiejętność latania. Na miejscu gracz napotkał więcej niepokojących sygnałów, wykraczających poza nieudany rzut na kondycję.
Kiedy tylko wylądowałem, zawaliłem rzut na kondycję i złapałem nudności. Co jeszcze dziwniejsze, dookoła leżało pełno osób zabitych czymś nekrotycznym. Później dowiedziałem się, że zawarły one umowę z wiedźmą, by przetransportować coś dla niej. Kiedy kapitan sprawdziła zawartość [przesyłki], napisała w swoim dzienniku, że coś przerażającego znajduje się w jej plecach. Otworzyłem skrzynię i bum, zespawnował się dziwny toksyczny chochlik.

Wpis przyciągnął komentujących, którzy przytoczyli popularną wśród społeczności teorię, jakoby Larian Studios chciało pierwotnie rozszerzyć wątek wiedźm. Jak możecie pamiętać, w Baldur’s Gate 3 spotykamy tylko jedną przedstawicielkę tego gatunku: ciotkę Ethel. Zielona wiedźma z aktu pierwszego ciężko „pracowała” nad sprawieniem sobie potomka, sięgając po kłamstwa i przemoc. Gracze wierzą, że do gry miały trafić jeszcze dwie inne wiedźmy.
Istnieje popularna teoria, według której ciocia Ethel miała być jedną z trzech wiedźm (ona jest zieloną wiedźmą, w akcie drugim mielibyśmy spotkać nocną wiedźmę, a w trzecim morską), które razem tworzyły sabat. Myślę, że twoje znalezisko to pozostałość po morskiej wiedźmie, z racji że nie łączy się ono z niczym innym w grze.
Jako argument przytaczane jest lore Dungeons and Dragons, w którym wiedźmy formują sabaty i rzadko kiedy działają w pojedynkę. Niektórzy znawcy wręcz zdziwili się, widząc że Ethel pojawia się sama. Jeszcze inni zwracają uwagę na napisane przez ciotkę listy, sugerujące kontakt z resztą przedstawicielek swojego gatunku.
Ostatecznie Ethel pojawia się w Baldurze dwukrotnie zarówno w pierwszym, jak i w trzecim akcie, gdzie uprowadza dziewczynkę imieniem Vanra. Czy gracze żałują tego, że Larian zrezygnowało z możliwego wątku sabatu? Z jednej strony tak, z drugiej – byłby on „niepotrzebnym” wydłużeniem i tak już przesadzonego finałowego aktu. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.