Firma The Pokemon Company kontynuuje ekspansję na rynek mobilny. Kolejną odsłoną marki, która trafi na smartfony i tablety, będzie Pokeland. W grze zajmiemy się kolekcjonowaniem zabawkowych wersji stworków i wykorzystywaniem ich w walkach.

Powódź mobilnych gier z pokemonami trwa w najlepsze. Pokémon: Magikarp Jump nie zdążyło się jeszcze zadomowić na rynku, a już zapowiedziano kolejną produkcję tej marki, zatytułowaną Pokeland. Zmierza ona na urządzenia z systemami iOS oraz Android i wykorzysta model darmowy z mikropłatnościami.
Udostępnione na razie informacje na temat gry są bardzo skromne. Projekt wydaje się być jednak zainspirowany znaną z konsol podserią Pokemon Rumble, gdyż cała zabawa będzie obracała się wokół kolekcjonowania żywych zabawek i wykorzystywania ich w walkach z podobnymi stworkami.

W sieci pojawiła się już oficjalna strona, ale nie znajdziecie na niej wielu konkretów. Wiadomo, że podczas zabawy gracze będą podróżowali między wyspami, a bogaty wybór ekwipunku pozwoli nam wpływać na zdolności bojowe pokemonów. W grze mają pojawić się 134 rodzaje stworków, a wśród dostępnych lokacji znajdzie się Wieża Czempionów, z piętnastoma piętrami wyzwań.
Z mniej pozytywnych informacji, sekcja FAQ strony ostrzega, że podczas rozgrywki w Pokeland konieczne będzie posiadanie stałego połączenia z Internetem. Na pocieszenie pozostaje fakt, że gra ma być w stanie zintegrować się z kontami Nintendo, dzięki czemu podczas rozgrywki pojawią się nasze postacie Mii.

Trzeba przyznać, że mobilni fani marki nie mogą narzekać na brak premier. Poza wspomnianym już Pokémon: Magikarp Jump na rynku dostępne są także takie produkcje jak Pokemon Shuffle, Pokemon Trading Card Game Online, Pokemon GO czy Pokemon Duel.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Rosnące ceny RAM wywierają presję na Switcha 2, ale Nintendo na razie milczy o podwyżkach
3

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.