Nintendo szykuje na jutro premierę, której właściciele Switcha 2 mogą wyczekiwać z dużym optymizmem. Fire Emblem: Fortune’s Weave zachwyciło recenzentów i osiągnęło średnią ocen, o jakiej Marvel’s Wolverine mógł tylko pomarzyć.
Już jutro, 17 września, biblioteka Nintendo Switch 2 wzbogaci się o kolejny duży ekskluzyw. Mowa o Fire Emblem: Fortune’s Weave, czyli najnowszej odsłonie popularnego cyklu taktycznych RPG od Intelligent Systems. Wygląda na to, że posiadacze konsoli Nintendo mają powody do zadowolenia, bo pierwsze recenzje są bardzo entuzjastyczne.
W chwili pisania tej wiadomości Fire Emblem: Fortune’s Weave może pochwalić się w serwisie Metacritic średnią 89/100 na podstawie 58 recenzji. To rezultat, którego może pozazdrościć choćby Marvel’s Wolverine. Produkcja Insomniac Games, będąca jednym z najważniejszych tegorocznych tytułów ekskluzywnych dla PS5, uzyskała średnią 77/100.
Jednym z elementów najczęściej chwalonych przez recenzentów – w tym przez naszego redakcyjnego kolegę – jest rozmach produkcji i ogrom zawartości. Przejście gry może zająć ponad 100 godzin, a mimo tego część krytyków chwali tempo przygody i sposób, w jaki kolejne mechaniki oraz wyzwania są stopniowo wprowadzane. Dziennikarze doceniają zarówno samą opowieść, jak i dobrze napisane postacie oraz różnorodność poszczególnych ścieżek.
Dużo pochwał zbierają również taktyczne, turowe starcia. Mapy mają być zróżnicowane, system rozwoju rozbudowany, a poszczególni bohaterowie i ich umiejętności zachęcają do stosowania odmiennych strategii.
Co ciekawe, w jednej z recenzji bezpośrednio odniesiono się do Marvel’s Wolverine. Jej autor zauważył, że obie gry trafiły na rynek w tym samym miesiącu, po czym pochwalił Fortune’s Weave za to, że stawia przed odbiorcą wymagania, oferuje złożone systemy i – jego zdaniem – „szanuje inteligencję gracza”, zamiast jedynie powielać sprawdzone schematy projektowania.
Nie wszystkie elementy Fortune’s Weave spotkały się jednak z takim entuzjazmem. Według recenzentów poboczne zadania i mniejsze potyczki z czasem mogą stać się powtarzalne. Ponadto nie wszystkim przypadły do gustu sekcje w lochach czy rozbudowane zarządzanie armią. Wśród zarzutów pojawiają się także nadmiar dialogów, nierówne tempo niektórych fragmentów oraz limit 30 klatek na sekundę.

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.