Subnautica 2 ma okno premiery, ale powracający do studia twórcy serii nie są zachwyceni ogłoszeniem wydawcy.
Ojcowie serii Subnautica pomstują na ujawnienie okna premiery nowej gry z serii.
Dla graczy czekających na Subnautikę 2 ogłoszenie majowego debiutu we wczesnym dostępie było małym świętem, zwłaszcza po powrocie oryginalnych twórców do zespołu po pierwszej batalii sądowej z firmą Krafton. Jednakże nawet ta decyzja wydawcy ściągnęła mu na głowę gromy ze strony Teda Gilla, prezesa Unknown Worlds Entertainment.
Jak donosi Stephen Totilo z serwisu Game File, dla prawników reprezentujących Gilla i pozostałą dwójkę twórców oryginalnej Subnautiki – Charliego Clevelanda i Maxa McGuire’a – ogłoszenie wydawcy było zupełnym zaskoczeniem.
Przypomnijmy: w pierwszym procesie Sąd Kancelarski stanu Delaware nie tylko przyznał rację trójce deweloperów, ale też nakazywał, by Krafton pozostawił Gillowi wszelkie decyzje związane z wydaniem S2 w Steam Early Access. Tymczasem nie minęły dwa dni, a Steve Papoutsis – sprawujący pieczę nad projektem z ramienia wydawcy – miał poinformować pracowników o osiągnięciu ważnego kamienia milowego, na podstawie czego Krafton uznał, że Subnautica 2 jest gotowa do premiery we wczesnym dostępie.
Innymi słowy: wydawca podjął decyzję bez wiedzy twórców, mimo wyroku powierzającego pieczę nad tą kwestią w rękach Gilla. Stąd oświadczenie prawników twórców, którzy uznali takie posunięcie spółki za dowód na to, że Krafton nie podporządkowuje się sądowemu nakazowi:
Firma Krafton samowolnie ogłosiła premierę, nie zważając na jej wpływ na grę, zespół ani społeczność – nie mówiąc już o opinii Sądu. Ogłoszenie premiery gry to doniosłe wydarzenie, któremu zazwyczaj towarzyszą szeroko zakrojone działania marketingowe, huczne uroczystości i koordynacja działań społeczności. Co najważniejsze, ogłoszenie jest starannie zaprojektowane tak, aby zmaksymalizować emocje związane z grą. Cały ten proces miał być prowadzony przez pana Gilla. Jednak, wbrew opinii Sądu, firma Krafton odebrała mu to teraz, jeszcze bardziej szkodząc grze i siejąc dodatkowe zamieszanie wśród społeczności Subnautiki.
Adwokaci spekulują wręcz, że Krafton miał celowo doprowadzić do wycieku tajnej notatki do pracowników, by później potwierdzić ten „przeciek” oficjalnie. W odpowiedzi prawnicy wydawcy oświadczyli, że notatka była niczym innym, jak „świętowaniem” kamienia milowego z pracownikami, a Gill będzie mógł podjąć własną, „odpowiednią” decyzję co do „harmonogramu premiery”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).