Na Prime Video w Polsce znalazł się pozytywnie oceniany przez widzów i krytyków kryminał opowiadający o detektywie, który wraca do rodzinnego miasteczka. Widowisko ma aż 90% na Rotten Tomatoes.
Szukacie wciągającego kryminału na jesienny seans? Na platformie Prime Video do zestawienia najchętniej oglądanych produkcji przebił się thriller Susza z Erikiem Baną w roli głównej. Film zyskał sporą popularność wśród widzów w Polsce i być może zainteresuje także Was.
Tytuł zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w top 10 filmów w serwisie w naszym kraju. Susza znalazła się w towarzystwie takich produkcji jak Pomoc domowa (7. miejsce), Wielki Marty (8. miejsce) czy chętnie oglądane Reality z Sydney Sweeney (9. miejsce).

Fabuła Suszy skupia się na detektywie Aaronie Falku (Eric Bana), który po ponad dwudziestoletniej nieobecności powraca do rodzinnego miasteczka, w którym panuje susza. Powodem wizyty jest pogrzeb dawnego przyjaciela. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna przed popełnieniem samobójstwa zamordował własną żonę i dziecko. Gdy Falk zaczyna drążyć sprawę, na jaw wychodzą sekrety z przeszłości, które mogą mieć związek z tajemniczym utonięciem młodej dziewczyny sprzed ponad dwóch dekad.
W serwisie Rotten Tomatoes film może pochwalić się 90% pozytywnych ocen od krytyków oraz 89% od widzów. Recenzenci doceniają gęstą atmosferę i występ Erika Bany. Uważają, że choć to konwencjonalny kryminał, to jednak ten z wyższej półki. Niektórzy uważają widowisko nawet za „wciągające” i „bardzo dobre”.
Za reżyserię tego thrillera odpowiada Robert Connolly. W roli głównej świetnie spisał się Eric Bana, a na ekranie towarzyszą mu m.in. Genevieve O'Reilly oraz Keir O'Donnell. Jeśli szukacie chwalonej przez krytyków historii detektywistycznej na wieczorny seans, Susza może być dobrą propozycją.
Film:Susza(The Dry)
premiera: 2021kryminał, thriller, tajemnica
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.