Naukowcy z NASA odkryli nowy krater na Księżycu. Badacze szacują, że do uderzenia tej skali dochodzi mniej więcej raz na 100 lat lub rzadziej.
Od prawie 20 lat naukowcy z NASA korzystają z Lunar Reconnaissance Orbiter Camera (LROC), żeby obserwować powierzchnię Księżyca. Niedawno odkryto, że wiosną 2024 roku powstał nowy krater. Odkrycie krateru McGetchina pokazało, jak zmienia się okolica po kolizji, co może mieć znaczenie dla przyszłych badań Księżyca i misji na jego powierzchni.
W połowie września NASA ogłosiła, że odkryto nowy krater na powierzchni Księżyca. Ma on 222 metry szerokości i 43 metry głębokości. Został nazwany kraterem McGetchina na cześć jednego z pionierów badań księżycowych, Toma McGetchina. Badacze szacują, że powstał prawdopodobnie wiosną 2024 roku, a po raz pierwszy zauważono go w październiku 2025 roku.
Zmianę zauważył naukowiec Robert Wagner, który powiedział, że „zamarł, rzucił wszystko i natychmiast zaczął badać, co to za ślad”. Do odkrycia doszło przypadkiem podczas rutynowego analizowania i nakładania na siebie zdjęć wykonanych przez LROC. NASA stwierdziła, że krater powstał w wyniku uderzenia komety lub asteroidy wielkości od trzy- do sześciopiętrowego budynku.
Do zbadania krateru wykorzystano tę samą sondę LRO, która poza kamerami LROC jest wyposażona w instrument do pomiaru temperatury. Okazało się, że wokół krateru znajduje się tak zwana „zimna plama” o szerokości 6,4 kilometra. W nocy obszar ten jest chłodniejszy o kilka stopni. Powodem jest rozrzucenie dużej ilości pyłu i skał po uderzeniu, co zmniejszyło zdolność gruntu do magazynowania ciepła słonecznego w tym obszarze.
Krater McGetchina jest dowodem na to, że kolizje z ciałami niebieskimi modyfikują właściwości fizyczne Księżyca na obszarach wykraczających poza krater. Na obszarze znacznie wykraczającym poza sam krater zmieniły się właściwości fizyczne gruntu, co może wpłynąć na pracę łazików oraz na bezpieczeństwo sprzętu podczas przyszłych misji. Badacze są teraz w stanie brać ten czynnik pod uwagę.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.