Kiedy Steven Spielberg po raz pierwszy odsłuchał motyw dźwiękowy Szczęk, w ogóle nie był do niego przekonany.
Czy ktoś nie kojarzy ścieżki dźwiękowej ze Szczęk? John Williams stworzył kultową muzykę, która tak zakorzeniła się w kulturze, że prawdopodobnie zatrzymana na ulicy osoba byłaby w stanie zanucić motyw z filmu, który tak idealnie oddaje uczucie niepokoju, zwiastujące nadchodzące zagrożenie.
Steven Spielberg od wielu lat współpracuje z Johnem Williamsem, który przygotował ścieżki dźwiękowe do jego filmów, jednakże na początku tej współpracy, właśnie przy okazji Szczęk, reżyser pomyślał, że kompozytor żartuje sobie z niego, gdy przedstawił mu pomysł na motyw filmu. Pomysł Williamsa był o wiele prostszy od tego, co Spielberg wyobrażał sobie, że usłyszy.
Spielberg opowiedział o tym we wcześniej opublikowanym na DVD wywiadzie z dokumentu o powstawaniu filmu.
Spodziewałem się usłyszeć coś dziwnego i melodyjnego, coś tonalnego, ale jednocześnie niesamowitego; coś z innego świata, niemal jak przestrzeń kosmiczna pod wodą. A on zamiast tego zagrał mi – dwoma palcami na niższych klawiszach – „dun dun, dun dun, dun dun”. Na początku zacząłem się śmiać. Miał świetne poczucie humoru i pomyślałem, że żartuje.
Dopiero po kilku odsłuchaniach, gdy Williams powtarzał utwór, Spielberg przekonał się do jego pomysłu, dostrzegając geniusz prostej melodii, która stała się motywem przewodnim całego filmu, a także dźwiękiem, który jest rozpoznawalny na całym świecie.
Nagle wszystko nabrało sensu. I John odnalazł motyw przewodni całego filmu.
Ostatecznie Steven Spielberg stwierdził, że ścieżka dźwiękowa Szczęk odpowiadała za połowę sukcesu jego dzieła i bez niej film nie byłby tak dobry.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Szczęki(Jaws)
premiera: Anulowanahorror, thriller, przygodowy
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.