Kena: Scars of Kosmora to kontynuacja udanej baśniowej gry. Tytuł ukaże się od razu na PlayStation 5 i PC.
Kena powróciła na State of Play ze zwiastunem nowej gry z przewodniczką duchów.
Sony rozpoczęło swój pokaz od kontynuacji tytułu, który może i nie był na szczycie list oczekiwań graczy, ale i tak ucieszył wiele osób. Historia Kena: Bridge of Spirits będzie kontynuowana w Kena: Scars of Kosmora.
Zwiastun dwójki z fragmentami rozgrywki możecie obejrzeć poniżej.
Deweloperzy ze studia Ember Lab obiecują pójść ze klasycznym schematem sequeli. Innymi słowy: druga Kena postawi na to wszystko, co urzekło graczy i recenzentów w poprzedniej odsłonie cyklu. W grze pokierujemy wyraźnie starszą i bardziej doświadczoną bohaterką, co przełoży się nie tylko na nieco odmienną historię, ale też na rozbudowanie rozgrywki.
Na razie deweloperzy nie chcą zdradzać zbyt wiele, ale potwierdzili już kluczową informację. Kena: Scars of Kosmora zadebiutuje w tym roku nie tylko na PlayStation 5, ale też na komputerach osobistych.
Dla przypomnienia: Bridge of Spirits zostało przyjęto bardzo dobrze, co widać po 91% pozytywnych recenzji na Steamie (na ponad 16,3 tys. opinii). Jeśli nie mieliście okazji jeszcze sprawdzić tej produkcji, obecnie można ją zakupić o 50% taniej na platformie firmy Valve.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Syn powrócił. Trylogia remake'ów God of War przypomni nam, jak rozpoczęła się historia Kratosa
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).