Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 1 sierpnia 2021, 14:29

autor: DM

Gracze PC oburzeni liczbą błędów w Microsoft Flight Simulator po najnowszej aktualizacji

Najnowszy patch do symulatora MSFS 2020 przyniósł wyczekiwaną poprawę wydajności na pecetach, ale przy okazji zepsuł sporo innych elementów. Gracze winią dostosowanie gry do wersji konsolowej.

W SKRÓCIE:
  • aktualizacja Sim Update 5 spowodowała mnóstwo błędów w pecetowej wersji Microsoft Flight Simulatora, m.in. uciążliwe wysypywanie się gry do pulpitu (CTD);
  • gracze narzekają, że poprawa wydajności to efekt downgrade’u grafiki;
  • łatka zepsuła także działanie wielu najpopularniejszych modów i dodatków.

Równocześnie z premierą gry Microsoft Flight Simulator na konsole Xbox Series X i S posiadacze wersji na komputery osobiste otrzymali ogromną aktualizację Sim Update 5, która oprócz paru nowości z zawartością dla Xboksa przyniosła tak długo wyczekiwaną poprawę w płynności działania. Niestety, łatka przy okazji zepsuła mnóstwo innych rzeczy, a przyrost liczby klatek na sekundę to według graczy efekt sprytnego downgrade’u grafiki. Niektórzy domagają się nawet przywrócenia poprzedniego patcha, a na oficjalnym forum MSFS 2020 pojawiła się petycja o odseparowanie wersji konsolowej od pecetowej.

Najmniejszym zmartwieniem pecetowców była niemożność obsługiwania kokpitu myszką, ponieważ studio Asobo stworzyło nową mechanikę operowania kursorem za pomocą pada. Okazało się, że jest ona domyślnie włączona w wersji PC i trzeba przekopać się przez menu opcji, by przywrócić poprzedni stan. O wiele bardziej poważną sprawą było losowe wyłączanie się gry do pulpitu i notoryczne „zamrażanie” obrazu nawet na 30–40 sekund. Asobo wydało w piątek stosowny hotfix, by wyeliminować błąd „Crash To Desktop” i przywieszanie gry (spowodowane używaniem bezprzewodowych myszek i klawiatur), ale z doniesień graczy wynika, że jeszcze nie do końca się to udało.

Gracze PC oburzeni liczbą błędów w Microsoft Flight Simulator po najnowszej aktualizacji - ilustracja #1
Enigmatyczne „Hold ? to Lock” spowodowało (i nadal powoduje) lawinę pytań o przywrócenie obsługi kokpitu myszką.

Sporo kontrowersji budzi poprawa płynności, która istotnie jest zauważalna i przyniosła świetne efekty. Wielu graczy wskazuje jednak, że to wynik obniżenia liczby detali czy zasięgu ich wyświetlania, by wyrównać poziom grafiki z wersją na konsole. Jako przykład sztuczek programistów podaje się ograniczenie wyświetlania szczegółów, które akurat nie znajdują się w polu widzenia kamery, co znacznie odciąża sprzęt. Kłopot w tym, że przy szybkiej zmianie widoku (np. symulowaniu obracania głową w kokpicie) silnik gry nie nadąża i pojawiają się irytujące „pop-upy” terenu oraz przycinki obrazu.

Sim Update 5 zepsuł także działanie większości dodatkowych samolotów i modów z nimi związanych, a warto wiedzieć, że fani symulacji korzystają w Microsoft Flight Simulatorze wyłącznie z przerobionych wersji lub płatnych DLC, bo te domyślnie dostępne w grze są zbyt uproszczone. Grupa FlyByWire zmuszona była wycofać ze sklepiku gry najpopularniejszy, darmowy dodatek z Airbusem A320 swojego autorstwa, a twórcy jednego z najlepszych płatnych dodatków z maszyną CRJ-700 rozkładają ręce, ogłaszając w komunikacie, że nie są w stanie naprawić tego produktu, dopóki Asobo nie wprowadzi zmian po swojej stronie. Pomniejszych błędów jest o wiele więcej i dotyczą także wielu domyślnych samolotów z gry.

Gracze PC oburzeni liczbą błędów w Microsoft Flight Simulator po najnowszej aktualizacji - ilustracja #2
Po raz pierwszy aktualizacja spowodowała tak ogromne problemy w działaniu modów i dodatków do MSFS (źródło: grupa FB Microsoft Flight Simulator 2020).

Wszystko to spotkało się z bardzo chłodnym przyjęciem pecetowej społeczności, która uważa, że twórcy „zdegradowali” ich symulator, dostosowując go pod możliwości konsol. Gracze domagają się przywrócenia patcha Sim Update 4, z którym wszystko działało względnie dobrze, i odseparowania od siebie wersji pecetowej oraz konsolowej. Ci mniej radykalni sugerują choćby wprowadzenie dodatkowych opcji graficznych dla pecetów, by powrócić do dawnego poziomu detali. Czas pokaże, jak popularna okaże się edycja na Xboksa względem pecetowej i gdzie znajdą się priorytety twórców. Pewne jest natomiast to, że obecnie gra wymaga dużo więcej łatania w porównaniu do zawartości piątkowego hotfixa.