Gdyby zdarzyło Wam się opóźnienie na jednym z koreańskich lotnisk, dzięki strefie Riot Games będziecie mogli pograć w League of Legends czekając na samolot.
Pewnie nie raz zdarzyło się Wam z różnych powodów utknąć na lotnisku na dłuższy czas. A to samolot się spóźnił lub został odwołany, a to Wy nie zdążyliście i musicie czekać na następny. Może też po prostu przyjechaliście za wcześnie i macie dużo wolnego czasu.
Jeżeli znaleźliście się w takiej sytuacji i akurat jesteście na koreańskim lotnisku Incheon Airport niedaleko Seulu, to możecie uważać się za szczęśliwców. Właśnie tam niedawno otwarta została poczekalnia Riot Games, gdzie można do woli grać w League of Legends czy Valoranta.
Strefa Riot Games zlokalizowana jest w pierwszym terminalu inczońskiego lotniska, nieopodal bramki nr 30.
Znajdują się tam nie tylko stoiska z potężnymi pecetami, ale również szereg gadżetów związanych z produkcjami od Riot. Na miejscu zobaczymy ludzkich rozmiarów statuy takich postaci jak Ahri z LoL-a, czy Jett z Valoranta, figurki, ozdoby, etc.
Są tam również stanowiska do podłączenia swojego własnego sprzętu. Jeżeli komputery będą zajęte, nic nie stanie Wam na przeszkodzie, żeby zagrać na własnym laptopie.
Jak podaje YouTuber Gerald Lee, który odwiedził „strefę LoL-a” na koreańskim lotnisku, można tam nawet startować w różnych konkursach i zdobywać nagrody.
Poczekalnia Riot Games została otwarta już w październiku, chociaż dopiero teraz zaczęło się o niej robić głośniej. Nie ma co się dziwić – teraz gracze z całego świata mają przynajmniej jeden powód więcej, by odwiedzić Koreę Południową.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
3

Autor: Michał Ciężadlik
Do GRYOnline.pl dołączył w grudniu 2020 roku i od tamtej pory jest lojalny Newsroomowi, chociaż współpracował również z Friendly Fire, gdzie zajmował się TikTokiem. Półprofesjonalny muzyk, którego zainteresowanie rozpoczęło się już w dzieciństwie. Studiuje dziennikarstwo i swoje pierwsze kroki stawiał w radiu, lecz nie zagrzał tam długo miejsca. W grach obecnie preferuje multiplayer; w CS:GO spędził łącznie ponad 1100 godzin, w League of Legends prawdopodobnie drugie tyle, chociaż dobrą grą singlową również nie pogardzi.