Twórcy ARC Raiders planują rozbudować PvE, ale nie chcą ograniczać się do kolejnego pajęczego przeciwnika. W przypadku ogromnych maszyn problemem mogą być jednak serwery gry.
Obecnie w ARC Raiders najgroźniejszymi przeciwnikami (nie licząc innych graczy) są Królowa i Matriarcha. Choć imponują swoimi rozmiarami, w świecie gry istnieją jeszcze większe maszyny, które można dostrzec chociażby na horyzoncie mapy Blue Gate. Embark Studios nie jest jeszcze gotowe, aby zrzucać na graczy takie molochy, ale szykuje powoli się do tego szykuje.
W rozmowie z serwisem GamesRadar+ główny projektant ARC Raiders, Virgil Watkins, stwierdził, że zespół jest zadowolony z obecnego stanu PvE. Twórcy zastanawiają się jednak nad ulepszeniami, które wprowadzą w przyszłości, ale chcą też żeby było to coś lepszego niż kolejna gigantyczna, pajęcza maszyna.
Myślę, że jesteśmy całkiem zadowoleni z tego, co mamy teraz, ale nie sądzę, żebyśmy mogli opierać się na tym w nieskończoność. Wydaje mi się, że jeśli w pewnym momencie wprowadzimy kolejnego sześcionożnego, ogromnego, pajęczastego robota, to będzie to trochę na zasadzie „Okej, już to znamy”. Tak więc myślę, że chodzi o zastanowienie się, w jakim kierunku zabrać tego typu doświadczenia w przyszłości – w coś innego albo coś dodatkowego – i sprawdzenie, jak możemy podnieść poprzeczkę doświadczeń gracza po stronie PvE.
W końcu stanie się to konieczne, ponieważ gracze coraz lepiej radzą sobie w walce z maszynami. Rozumieją ich schematy zachowań i znają najlepsze taktyki. Wraz ze zdobywanym doświadczeniem roboty Arc stają się coraz mniejszym zagrożeniem. Naturalnym jest więc, że Embark Studios będzie musiało coś w tej kwestii zrobić.
Wśród robotów Arc możemy natknąć się na małe jednostki, których głównym zadaniem jest przede wszystkim nękanie graczy. Istnieją jednak także specjalne maszyny spotykane podczas wydarzeń, takie jak Matriarcha. Embark bierze pod uwagę rozbudowę obu grup, lecz w przypadku tej drugiej problemem mogą okazać się serwery. To przez nie dodanie wspomnianych we wstępie kolosów nie jest takie proste.
To jest wyzwanie. Chcemy iść w każdym kierunku, który jest dla nas wykonalny lub po prostu wydaje się fajny, ale wtedy zderzamy się z kwestiami praktycznymi: czy to nie wysadzi serwera? Czy on w ogóle udźwignie tego typu rzeczy? Nasze ambicje są zdecydowanie ogromne i nie powiem, że spotkacie takiego bossa w najbliższym czasie, ale przecież widzicie te gigantyczne, kroczące sylwetki w tle i tym podobne. To właśnie nimi chcemy pokazać kontrast w miarę, jak idziemy naprzód.
Watkins zaznaczył również, że Embark chce uniknąć dodawania prostych wariantów istniejących już przeciwników, jeżeli nie służą one żadnemu celowi w ekosystemie gry. Ponadto zasugerował, że występujące obecnie jedynie na mapie Stella Montis maszyny Shredder mogą pojawić się niedługo w innych lokacjach.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).