Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 1 lutego 2021, 12:48

autor: DM

Katastrofa lotnicza zbadana z pomocą Microsoft Flight Simulator

Realizm i oprawę graficzną Flight Simulator 2020 wykorzystano w słusznej sprawie. Jedna z organizacji posłużyła się grą studia Asobo do analizy wypadku lotniczego.

Microsoft Flight Simulator to nie tylko narzędzie do testowania wydajności współczesnych pecetów czy niszowa gra dla fanów lotnictwa. Realistyczną oprawę graficzną i wierne odwzorowanie całej kuli ziemskiej we Flight Simulator 2020 postanowiła wykorzystać także licząca sobie niemal 100 lat amerykańska organizacja zrzeszająca pilotów i właścicieli samolotów AOPA (Aircraft Owners and Pilots Association). W jej ramach działa tzw. Instytut Bezpieczeństwa Powietrznego (Air Safety Institute), który promuje bezpieczne latanie m.in. poprzez edukację, profesjonalne szkolenia oraz wyjaśnianie dotychczasowych wypadków.

Instytut od 10 lat prowadzi swój kanał na YouTubie, gdzie analizowane są także katastrofy lotnicze, a zwłaszcza czynniki i błędy, które do nich doprowadziły. Do tej pory w wizualizacjach wykorzystywano rysunki i grafiki, ale w ostatnim filmie możemy zobaczyć w akcji Microsoft Flight Simulator, za pomocą którego odtworzono wydarzenia, które doprowadziły do rozbicia samolotu Cirrus SR22 w 2018 roku i podobnego przypadku z maszyną Beechcraft Bonanza.

Katastrofa lotnicza zbadana z pomocą Microsoft Flight Simulator - ilustracja #1
Autorzy analizy wykorzystali realistyczne efekty oblodzenia, które doprowadziły do prawdziwej katastrofy.

W obu sytuacjach głównym powodem kłopotów było niebezpieczne oblodzenie samolotu w górzystym terenie, co gra Microsoftu całkiem dobrze symuluje, również z realistyczną wizualizacją lodu na płatowcu i oknach. Wykorzystano też fakt, że oba modele samolotów są dostępne w grze (Cirrus jedynie w edycji Premium Deluxe), co dodało prezentacji autentyczności. Autorzy użyli ujęć zarówno z kokpitu, jak i z kamery zewnętrznej, ukazując z bliska niebezpieczne efekty oblodzenia, co w innym przypadku wymagałoby stworzenia od podstaw całej komputerowej animacji filmowej. Zobaczymy z czasem, czy Air Safety Institute będzie nadal korzystał z symulatora Microsoftu do podobnych analiz, ale to dobrze, że dzieło studia Asobo znalazło zastosowanie również przy tak ważnych kwestiach, jak bezpieczeństwo w lotnictwie.