Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 30 kwietnia 2021, 17:10

autor: AlexB

Jason Schreier o kontrowersjach wokół premii zarządu i pracowników CD Projekt

W swoim najnowszym tekście opublikowanym w serwisie Bloomberg Jason Schreier poruszył temat premii, jakie dostali szefowie CD Projekt, i tego, jak to wygląda w kontekście kwot, które otrzymali pozostali pracownicy. Dysproporcja jest bardzo duża.

W SKRÓCIE
  1. Jason Schreier zwrócił uwagę na kwestię wysokich premii, jakie otrzymali włodarze grupy kapitałowej CD Projekt.
  2. Dysproporcja między nagrodami, które otrzymali oni, a tymi przyznanymi zwykłym pracownikom jest bardzo duża.
  3. Z pozytywniejszych wieści, CD Projekt dokonał ostatnio rewaluacji wynagrodzeń i podniósł wypłaty na niektórych najsłabiej opłacanych stanowiskach, na przykład testera.

Dwa tygodnie temu grupa kapitałowa CD Projekt pochwaliła się swoimi wynikami finansowymi za rok fiskalny 2020. A były one absolutnie rekordowe - przychody wyniosły ponad 2 mld złotych, a zysk przekroczył 1,1 mld zł. Wszystko rzecz jasna dzięki premierze Cyberpunka 2077, który sprzedał się w blisko 14 milionach egzemplarzy. Dzięki temu czołowe osoby w firmie CD Projekt otrzymały bardzo duże premie wyliczone, zgodnie z umowami, na podstawie zarobków netto firmy – Adam Kiciński zgarnął blisko 30 milionów złotych, Marcin Iwiński i Piotr Nielubowicz nieco ponad 24 miliony złotych, a Adam Badowski oraz Michał Nowakowski po 16,7 miliona złotych (via Business Insider). Rzecz jasna wzbudziło to spore kontrowersje wśród wielu osób interesujących się tą bardziej biznesową stroną branży elektronicznej rozrywki, w tym znanego dziennikarza Jasona Schreiera.

Schreier opublikował dziś na łamach serwisu Bloomberg nowy tekst, w którym zwraca uwagę, dlaczego tak wysokie premie dla członków zarządu CD Projektu nie są do końca na miejscu. Przede wszystkim jego zdaniem Cyberpunk 2077 wcale nie poradził sobie tak dobrze na rynku, jak mogłoby się wydawać. Zaznacza on, że w pierwszym tygodniu od premiery rozeszło się 13 milionów kopii tytułu, czyli mniej, niż przewidywali analitycy. Dalsza sprzedaż również nie poszła do końca zgodnie z planem, czemu winne było chociażby usunięcie tytułu z PlayStation Store.

Jak zauważa Schreier, niższe niż przewidywano wyniki sprzedaży spowodowały niższy zarobek, a co za tym idzie, mniejszą pulę nagród dla szeregowych pracowników. Zgodnie z oficjalnymi danymi, wynosiła ona 29,8 miliona dolarów (około 112,4 miliona złotych). Całość należało podzielić na 865 pracowników. Schreierowi udało się dotrzeć do niektórych z nich. Zdradzili mu oni, że osoby z młodszym stażem otrzymały od 5 tysięcy (około 18,8 tysiąca złotych) do mniej więcej 9 tysięcy (około 34 tysiące złotych) dolarów premii, natomiast bardziej doświadczeni mogli liczyć na dodatek na poziomie od 15 tysięcy (około 56,5 tysiąca złotych) do 20 tysięcy (około 75,4 tysiąca złotych) dolarów. Do tego dochodzą jeszcze menadżerowie i dyrektorzy, którzy najpewniej dostaną jeszcze więcej. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że wszyscy ci pracownicy na początku tego roku otrzymali dodatkowo inne, nieco mniejsze premie za dobre wyniki, to i tak dysproporcje między „górą” a „dołem” są ogromne. Według części samych zatrudnionych, liczyli oni na zdecydowanie więcej.

Cały ten fragment z analizą liczb Schreier kwituje w następujący sposób:

Czterech członków zarządu posiada około 33% akcji firmy, których wartość od dnia premiery Cyberpunka spadła o 57%. Lecz w ciągu jednego roku otrzymają oni większą premię, niż wielu pracowników zarobi przez całe życie.

Jason Schreier o kontrowersjach wokół premii zarządu i pracowników CD Projekt - ilustracja #1
W rozmowie z inwestorami Adam Kiciński podkreślił, że premie dla zarządu są w porządku, gdyż tak wynika z zarobków i zawartych kontraktów. / Źródło: StrefaInwestorów.pl

Jest jednak pewne światełko w tunelu, jeśli chodzi o poprawę wysokości płac w studiu CD Projekt RED. Według doniesień jednego ze źródeł Schreiera, firma dokonała ostatnio rewaluacji wynagrodzeń i podniosła wypłaty na niektórych najsłabiej opłacanych stanowiskach, aby dostosować je do europejskich standardów. Mowa tu chociażby o testerach.

Jeśli macie ochotę poczytać nieco więcej o kontrowersjach związanych z zarobkami szefów dużych firm produkujących gry, to zapraszamy do lektury wczorajszej wiadomości o Bobbym Koticku. Otóż najprawdopodobniej pod naciskiem akcjonariuszy zgodził się on na obniżenie jego pensji o połowę i wyeliminowanie dwóch bonusów finansowych o łącznej wartości 200 milionów dolarów (około 760 milionów złotych). Być może w przyszłości podobny los spotka włodarzy CD Projektu.

  1. Oficjalna strona firmy CD Projekt