Pewna data premiery Grand Theft Auto 6 nieoficjalnie stała się mniej pewna, ku irytacji graczy wciąż czekających na nowe informacje o grze Rockstara.
Skończona czy niekompletna? Takie sprzeczne informacje otrzymali fani Rockstara od dwóch znanych informatorów na temat zawartości Grand Theft Auto 6.
Minęło już 8 miesięcy od czasu opublikowania drugiego zwiastuna nowego GTA. Od tego czasu gracze z utęsknieniem (i desperacją) wyczekujący następnej gry studia Rockstar Games otrzymali od twórców… cóż, w zasadzie tylko kolejne opóźnienie. Przynajmniej deweloper podał dokładną datę, a nieoficjalne doniesienia sugerowały, że projekt ma już w pełni gotową zawartość. Innymi słowy: tym razem nic nie powinno przeszkodzić w terminowej premierze „szóstki”.
Jednakże, jakby sama klęska informacyjnego głodu nie była wystarczającym utrapieniem dla miłośników Rockstara, nawet wieść o zakończeniu prac nad zawartością została poddana w wątpliwość. Jason Schreier przekazał w nowym odcinku podcastu Button Mash, że premiera gry 19 listopada 2026 roku pozostaje niepewna, a Rockstar Games wciąż dodaje i usuwa misje etc.
To oznaczałoby, że – wbrew wcześniejszym doniesieniom – projekt nie wkroczył jeszcze w pełni w fazę szlifów, w której nie dodaje się już nic nowego, a twórcy skupiają się wypolerowaniu i „odrobaczeniu” projektu przed premierą. Co jest o tyle problematyczne, że Rockstar jest znany ze skrajnego perfekcjonizmu. Inaczej mówiąc: nawet ten etap produkcji będzie zapewne trwać bardzo długo, a wygląda na to, że GTA 6 jeszcze nie jest na etapie takich testów.
Wypada przy tym z miejsca zauważyć, że Schreier bynajmniej nie potwierdził, że dojdzie do kolejnego opóźnienia wydania GTA 6, ani nawet że jest to prawdopodobne. Owszem, dziennikarz agencji Bloomberg mówi, że debiut w listopadzie nie jest absolutnie pewny, ale dodał też, iż jest on o wiele bardziej realistyczny niż wcześniejsza zapowiedź wydania „szóstki” pod koniec 2025 roku fiskalnego. Co Amerykanin podkreślił z irytacją w odpowiedzi na wątek w serwisie Reddit z (eufemizując) nie najlepszym nagłówkiem.
Doniesienia Schreiera skomentował m.in. Tom Henderson, który wcześniej informował, jakoby jego źródła mówiły o sfinalizowaniu zawartości gry. Teraz potwierdził to ponownie, przy czym dziennikarz serwisu Insider Gaming nie jest pewien, czy aby różnica w informacjach jego i Schreiera nie wynika z odmiennej „interpretacji” poszczególnych źródeł „gotowego” lub „ukończonego” stanu gry. Albo, jak przypuszcza część internautów, któreś z nich może przekazywać przestarzałe informacje.
Oczywiście nie ma szans na zweryfikowanie tych informacji, co tylko pogłębia irytację fanów. Ta i tak wracała już do poziomu sprzed oficjalnej zapowiedzi GTA 6 w 2023 roku – po części właśnie z tego powodu. Po ponad 2 latach gracze otrzymali tylko dwa zwiastuny bez rozgrywki i kolejne opóźnienia, i to w zasadzie wszystko. Stąd właśnie księżycowe dochodzenia i inne „teasery”, które brały się z czystej desperacji fanów zagładzanych przez Rockstara informacyjną posuchą.
W ostatnich miesiącach jedyną pociechą dla miłośników Grand Theft Auto była właśnie data premiery: nie tylko (wreszcie) konkretna, ale też „pewna”, jako że zakończenie prac nad „szóstką” miało sprowadzać się do dopracowania całości. Tymczasem teraz znów pojawiły się wątpliwości: czy perfekcjonista Rockstar faktycznie zdąży z premierą na listopad, lub nawet do końca 2026 roku?
Co może dodatkowo zwiększać frustrację graczy, to informacja o zwolnieniu kolejnych 3 pracowników Rockstar Games za rozpowszechnianie poufnych danych. Studio potwierdziło to w oświadczeniu dla serwisu IGN. Nie, rzekomo nie miało to związku z niedawnym wyrzuceniem z pracy ponad 30 osób. Firma ujawniła właśnie ten fakt jako dowód na swój braku tolerancji dla niedyskrecji pracowników – i tym samym by pokazać, że również większe listopadowe zwolnienia były uzasadnione.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).