Darmowe Delta Force: Hawk Ops może w przyszłości stanowić konkurencję dla serii Battlefield. Wskazuje na to pozytywny odbiór trwających alfa-testów gry i łudzące podobieństwo do sieciowej strzelanki Electronic Arts.
Zapowiadane testy sieciowej strzelanki Delta Force: Hawk Ops trwają w najlepsze. Okazuje się, że nowy tytuł TiMi Studios ma w sobie więcej z niedawnego Battlefielda 2042 niż ze stareńkiej serii Delta Force. Niektórzy widzą w nim nawet solidną konkurencję dla gier studia EA DICE. Jako że w zasadzie zakończono już rozwój BF-a 2042, a o „siódemce” nadal niewiele wiadomo – opinie te nie wydają się zbyt mocno przesadzone.
Chiński gigant, firma Tencent, od którego zależni są deweloperzy odpowiedzialni za tego darmowego FPS-a, najwyraźniej celuje właśnie w odbiorców BF-a. Przynajmniej takie można odnieść wrażenie po trailerze, estetyce gry, dostępnych w niej trybach rozgrywki, postaciach, pojazdach… Podobieństwa są liczne i dość oczywiste.
Społeczność Battlefielda jest co najmniej zaintrygowana jego „chińską wersją”. Znany weteran multiplayerowych strzelanin, youtuber o pseudonimie jakcfrags, opublikował dwa dni temu film o wymownym tytule „Battlefield finally has some competition...” (z ang. „Battlefield w końcu ma jakąś konkurencję…”). Dyskusja, która rozgorzała w komentarzach, wskazuje, że zainteresowanie Delta Force: Hawk Ops może w przyszłości znacznie wzrosnąć.
Gracze, którzy wzięli udział w testach lub zapoznali się dokładniej z licznymi gameplayami dostępnymi w sieci, wskazują jednak na kilka potencjalnych bolączek owego konkurenta BF-a:
Pomimo tego jednak, mapy, pojazdy, grafika, feeling strzelania i ogólne odczucia płynące z rozgrywki, jakimi dzielą się gracze, wypadają zaskakująco pozytywnie. Wydaje się, że gra sprawia im po prostu masę frajdy i momentami dostarcza podobnych wrażeń, co najbardziej „legendarne” odsłony serii Battlefield.
Czy Delta Force: Hawk Ops utrzyma uwagę graczy aż do czasu premiery? To się jeszcze okaże. Póki co pozostaje uważnie śledzić dalsze losy tej sieciowej strzelanki, bo może ona jeszcze sporo namieszać.
Więcej:Battlefield 6 nie musi być gigantem na dysku. Gracze przypominają o jednej przydatnej opcji
GRYOnline
Gracze
Steam
2

Autor: Michał Harat
Ukończył filologię polską ze specjalnością dziennikarską na UG. W grach zakochał się w wieku 4 lat, kiedy starszy kuzyn włączył mu zakurzonego Pegasusa. Pierwszy tytuł – Wolfensteina 3D – przeszedł w piwnicy swojego kumpla z zerówki (jego ojciec trzymał tam przestarzałego peceta). Dziś gra już niemal wyłącznie na konsolach, głównie na Switchu i PlayStation, ale ma też sporo retrosprzętu, na którym nadrabia to, co go ominęło za dzieciaka. O każdej produkcji soulsborne mówi, że „to dobra gra, być może najlepsza”. W wolnym czasie czyta książki, które nikogo nie interesują i chodzi na siłownię. Jest fanem mangi Berserk i filmów od wytwórni A24.