Grzegorz Styczeń ponownie zwrócił się do społeczności Manor Lords z prośbą o pomoc w podjęciu ważnej decyzji. Tym razem stawką jest przyszłość mechaniki tworzenia zamków.
Nie od dziś wiadomo, że społeczność Manor Lords ma realny wpływ na rozwój gry. Grzegorz Styczeń często konsultuje z graczami kolejne pomysły i zmiany, a niektóre z nich trafiają później do średniowiecznej strategii. Tym razem polski twórca postanowił oddać fanom decyzję dotyczącą jednej z mechanik związanych z budową zamków.
Ciągle słyszę, że narzędzie Castle Planner jest nieintuicyjne (pomijając błędy i funkcje w fazie rozwoju, a także fakt, iż do budowy murów miejskich przeznaczone jest osobne narzędzie). W przeszłości przeprowadziłem głosowanie, aby sprawdzić, czy możemy je usunąć i zastąpić zwykłym rozmieszczaniem budynków, ale zobaczmy – ogłosił na X.
W kolejnym wpisie Styczeń wyjaśnił, że usunięcie Castle Plannera oznaczałoby uproszczenie procesu budowy. Dwór i wieże stawialibyśmy w taki sam sposób jak np. obozy drwali, natomiast mury wyznaczalibyśmy podobnie jak obecnie drogi. W praktyce „granica między miastem a zamkiem byłaby zatarta”.
Jeżeli jednak gracze zdecydują się zachować obecne rozwiązanie, polski deweloper planuje mocno je rozbudować. W obrębie zamku mogłyby pojawić się nowe wyspecjalizowane budynki, takie jak stajnie, magazyn, kuźnia czy studnia. Dodatkowo twórca zamierza wprowadzić osobne narzędzie do budowy murów miejskich oraz zablokować możliwość stawiania zwykłych budynków na terenie przeznaczonym dla zamku.
Jak można było się spodziewać, pod wpisem szybko zaroiło się od komentarzy. Część graczy opowiedziało się za całkowitym usunięciem Castle Plannera, argumentując, że mechanika generuje niepotrzebne problemy i pochłania czas, który można byłoby przeznaczyć na rozwój innych elementów gry. Inni uważają natomiast, iś sam pomysł jest dobry, lecz wymaga dopracowania i rozszerzenia o nowe funkcje.
Jeden z komentujących zwrócił uwagę, że problem nie leży wyłącznie w sposobie budowania zamków, lecz w tym, jak niewielką rolę odgrywają one podczas rozgrywki.
Myślę, że główny problem, jaki ludzie mają, dotyczy nie tyle aspektów kosmetycznych, co samej rozgrywki. Na przykład możemy budować zamki, ale nie możemy z nich korzystać – nigdy nie jesteśmy oblężeni, król nigdy nie przybywa, sztuczna inteligencja rzadko atakuje, a jeśli już to robi, to słabymi włócznikami. Potrzebujemy głębi rozgrywki – napisał gracz.
Część społeczności uważa również, że twórca powinien skupić się przede wszystkim na dostarczaniu nowej zawartości, zamiast wracać do już istniejących mechanik.
Przy takim podejściu do tworzenia gry nie uda się jej ukończyć nawet za 20 lat. Kiedy już coś zaczynasz, doprowadź to do końca od razu, zamiast tworzyć produkt na pół gotowy, a potem przerabiać go rok później, co często powoduje problemy u innych – czytamy w komentarzu.
Uwielbiam tę grę, Panie Grzegorzu, ale jestem rozczarowany powolnym tempem prac we wczesnym dostępie. Minęły już ponad 2 lata, a wciąż nie mamy nawet pełnego drzewka rozwoju – przestańcie zmieniać i zacznijcie wreszcie dodawać nowe elementy – wtórował kolejny.
Co ciekawe, w komentarzach kilkukrotnie pojawia się także seria Stronghold. Graczy wskazuje ją jako wzór, jeśli chodzi o projektowanie zamków i murów, sugerując, że właśnie w tym kierunku powinien podążyć rozwój Manor Lords. Warto tutaj dodać, iż na horyzoncie pojawiła się strategia Bergfried, która może podejść do sprawy jeszcze lepiej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Nowości na Steam. Tylko kilka gier będzie miało odwagę zmierzyć się z Letnią Wyprzedażą
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.