Spostrzegawczość popłaca – pewien fan GTA VI zarobił łatwe 2000 dolarów na sprzedaży domeny, a wszystkie ślady wskazują na to, że kupcem jest samo Rockstar Games.
Wszystko zaczęło się od wnikliwej analizy drugiego zwiastuna gry. Użytkownik Reddita o pseudonimie rainyaltaccount zwrócił uwagę na tablice rejestracyjne pojazdów w Grand Theft Auto VI, na których widniał napis „State of Gloriana”. To oczywiście doprowadziło go (i nie tylko) na trop kolejnego stanu - obok Leonidy - który przyjdzie nam odwiedzić w GTA 6.
W efekcie jeszcze w maju 2025 roku, kierowany impulsem i chęcią zrobienia żartu, wykupił wolną domenę visitgloriana.com. Aby „strollować” społeczność szukającą poszlak, ustawił na niej przekierowanie bezpośrednio na oficjalną stronę Rockstar Games.
Niewinny żart okazał się świetną inwestycją. Pod koniec 2025 roku z internautą skontaktował się tajemniczy pośrednik z ofertą odkupienia adresu. Początkowa propozycja opiewała na 600 dolarów, ale gracz zdołał wynegocjować finalną kwotę 2000 dolarów (około 7200 zł).

Kluczową poszlaką jest transfer domeny do rejestratora MarkMonitor. Jest to firma zajmująca się ochroną marek korporacyjnych w sieci, z której usług regularnie korzysta Take-Two Interactive (właściciel Rockstara).
Choć rainyaltaccount nie uzyskał oficjalnego potwierdzenia, sytuacja wydaje się jasna – twórcy chcą zabezpieczyć adresy internetowe związane z fikcyjnym stanem Leonida (i Gloriana) przed premierą gry. Społeczność Reddita zareagowała entuzjastycznie, żartując, że graczowi udało się właśnie uszczuplić budżet produkcyjny najdroższej gry w historii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.