Gracze spoglądają z zachwytem na świat Cyberpunka – wszystko za sprawą idealnego odwzorowania Night City w adaptacji anime.
Wielkimi krokami zbliża się pierwsza rocznica premiery Cyberpunk: Edgerunners. Serial anime, stworzony we współpracy CD Project RED ze studiem Trigger, na dobre odmienił losy growego pierwowzoru. Projekt, który początkowo nie sprostał oczekiwaniom fanów zyskał nowe życie – a wraz z nim szereg graczy gotowych dać mu drugą szansę.
Widzowie zwrócili uwagę przede wszystkim na dbałość o szczegóły.
Ian Ilano TV, youtuber opierający swój kontent na ciekawostkach ze świata Cyberpunka, przygotował na Reddicie post będący hołdem w stronę Edgerunners. Mowa dokładniej o przedstawionych w anime lokacjach wziętych żywcem ze świata gry.
Dalej uważam, że jedną z najfajniejszych rzeczy w Edgerunners jest sposób, w jaki wykorzystano rzeczywiste miejsca z gry.
- ianilanotv
Galeria zestawia serialowe sceny z obrazem Night City wykreowanym przez Cyberpunk 2077. W poście youtubera znajdziemy m.in. drogę prowadzącą na Badlandy, panoramę miasta widoczną z mieszkania Kiwi, a także szczyt samego Arasaka Tower.
Niewielkie detale oraz szacunek do pierwowzoru zachwyciły komentujących, którzy nie szczędzili pochwał.
Night City naprawdę sprawia wrażenie prawdziwego miasta, które można poznać i zapamiętać. To prawdopodobnie jedna z najbardziej immersyjnych map, jakie istnieją.
- aaronimouse
Ten serial to serio jedyny powód, dla którego sprawdziłem grę.
- Sagelegend
Estetyka zarówno anime, jak i gry jest taka surrealistyczna. Może być snem lub koszmarem. To miejsce, w którym chciałbym mieszkać i którego jednocześnie bym nienawidził. Przypomina mi trochę moje dzieciństwo w latach 90. i sprawia bardzo nostalgiczne wrażenie, mimo swojej współczesności.
- peaanutzz

Krajobrazy nie są jednak jedynym spoiwem między dwoma mediami. Na ścieżkę dźwiękową anime składają się utwory, które usłyszymy w cyberpunkowym radiu podczas jazdy po mieście. Sama gra z kolei otrzymała aktualizację Edgerunners, dodającą nawiązania do serialu.
Jedną z najwyżej punktowanych cech przy ocenianiu adaptacji czegokolwiek jest wierność wobec oryginału – i chociaż Cyberpunk: Edgerunners zdało egzamin, to nie każdy serial ma tyle samo szczęścia. Komentujący przytaczali przykłady innych produkcji opartych na grach, które znacznie odbiegały od materiału źródłowego. Wśród nich znalazł się przede wszystkim Wiedźmin.
Udało mi się dotrwać do końca pierwszego sezonu i to by było na tyle. Bałagan, który widzę na wiedźminowym forum przekonał mnie, że nie warto tego ciągnąć dalej.
- warm_sweater
Jest tak źle jak można sobie wyobrażać. Kretyn za sterami mógłby przypadkowo naprawić cały serial. Podziwiam skilla potrzebnego do takiego spartolenia serii.
- NimbleBudlustNoodle
Było okropnie. Irytowała mnie ciągnąca się do samego końca niejasna oś fabularna i nie podobał mi się dobór aktorów, z wyjątkiem Cavilla.
- katdollasign
Chociaż Wiedźmin wydaje się być w tym wszystkim skrajnym przykładem, to nie jest on jedynym kiepsko przyjętym serialem na podstawie gry. Podobną niesławą „cieszy się” adaptacja Halo.
Szczerze mówiąc, to chyba najgorszy przypadek ze wszystkich. Jestem ogromnym fanem uniwersum Halo, więc mogę przesadzać, ale raaaaany, zupełnie nie uszanowali gier!
- SnipingBunuelo
Gdyby zapłacili za stworzenie animacji z cutscenkami w stylu H2:A, dostalibyśmy serial na poziomie Edgerunners i TLOU.
- maxatnasa

W większości przypadków sprawa jest o tyle bardziej skomplikowana, że scenariusz opiera się na istniejących już postaciach i fabule, przez co łatwiej o niedociągnięcia. Cyberpunk: Edgerunners rozwija całkowicie nowy wątek, który dla V stanowi jedynie ciekawostkę ze świata.
Dodatkowo pieczę nad produkcją sprawowało samo CD Project RED – część fanów zaznacza jednak, że zasługa za sukces Edgerunners nie leży po stronie firmy.
Pracuję w tym przemyśle jako producent wideo. Trigger zawsze odwala kawał dobrej roboty jeśli posiada odpowiedni budżet, zwłaszcza jako japońska firma. Większość japońskich firm patrzy na zyski. Trigger wszystko robi z pasją na tyle, na ile pozwalają finanse.
- TrickedFaith
Trigger nie musiało aż tak starać się ze szczegółami i podobieństwem do oryginału. Sposób, w jaki działają Demony i Hacki, sceny z prowadzeniem pojazdów, lokacje, słownictwo, animacja – wszystko jest na najwyższym poziomie.
- AKMHA17
Mimo swojego sukcesu, Cyberpunk: Edgerunners najprawdopodobniej nie doczeka się kontynuacji. CD Project RED podkreślił, że serial miał być w zamierzeniu historią na jeden raz, a ewentualny „ciąg dalszy” miałby inną tematykę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.