Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 10 grudnia 2008, 08:47

autor: Jiker

Electronic Arts potwierdza - słaba sprzedaż wymusi cięcia

Koncern Electronic Arts musi uporać się z kilkoma problemami. Okazuje się, że niższa niż zakładano sprzedaż kilku gier na terenie Ameryki Północnej i Europy wpłynie w stosunkowo dużym stopniu na zmniejszenie przychodów, jakie firma będzie w stanie wypracować w bieżącym roku fiskalnym. Potwierdzenie w rzeczywistości znalazły zatem ostatnie analizy Colina Sebastiana, analityka Lazard Capital Markets.

Koncern Electronic Arts musi uporać się z kilkoma problemami. Okazuje się, że niższa niż zakładano sprzedaż kilku gier na terenie Ameryki Północnej i Europy wpłynie w stosunkowo dużym stopniu na zmniejszenie przychodów, jakie firma będzie w stanie wypracować w bieżącym roku fiskalnym. Potwierdzenie w rzeczywistości znalazły zatem ostatnie analizy Colina Sebastiana, analityka Lazard Capital Markets.

W związku ze spadkiem sprzedaży Electronic Arts będzie kontynuować proces cięcia kosztów. Wraz z dzisiejszą wiadomością ujawnioną na specjalnej konferencji jednego z największych światowych wydawców gier, do grona standardowych procedur dołączają: redukcja liczby tytułów znajdujących się w planie wydawniczym firmy na 2010 rok fiskalny (okres od kwietnia 2009 roku do końca marca 2010), a także zwolnienia większej grupy pracowników. Pewnym jest, że wpływ na te decyzje miały także ostatnie zawirowania na światowych rynkach finansowych.

Wracając jednak do meritum – nie wiemy jakich dokładnie pozycji mogą dotyczyć owe cięcia. Pewnym jest jednak, że spać spokojnie mogą fani Dead Space oraz Mirror’s Edge. Szef EA, John Riccitiellozapewnia, że koncern nie zrezygnuje z dewelopingu kontynuacji tychże produkcji. Dead Space to wielki zwycięzca drugiej połowy bieżącego roku i skreślenie go nie byłoby zbyt mądrym zachowaniem. Z kolei przygody Faith spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony krytyków i choć sprzedaż nie była zbyt zadowalająca, to mimo wszystko EA zdecydowało się rozwijać jeden ze swoich najbardziej oryginalnych produktów. Zarząd koncernu zdaje sobie bowiem sprawę, że pierwsze odsłony oryginalnych marek mogą mieć problemy z przedostaniem się do większej liczby graczy. Kolejne powinny poradzić sobie lepiej.

Cięcia nie dotkną także sportowych gier spod znaku EA Sports. Według Riccitiello dotyczyć będą bowiem w stopniu największym dywizji odpowiedzialnej za pozycje dla casuali. Działania firmy odczuć powinni również producenci odpowiedzialni za najważniejsze produkcje w portfolio firmy. Na szczegóły w tym temacie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Sytuacja wewnątrz Electronic Arts jest trudna, ale szefostwo firmy nie zamierza rezygnować ze swoich celów. „Jesteśmy rozczarowani faktem, że nie osiągnęliśmy zakładanych wyników ”, oznajmił John Riccitiello. Zapewnia nas przy tym, że owe problemy nie wpłyną na działania firmy, która w dalszym ciągu realizować będzie swój program, polegający na podnoszeniu jakości produkcji. W efekcie na rynek wydanych zostanie kilka zupełnie nowych tytułów (oby na poziomie Dead Space!) oraz gier sieciowych. Wszystkie one ujrzą światło dzienne w roku fiskalnym 2010. Koncern planuje także zwiększyć wsparcie dla Nintendo Wii.