OpenAI przepali wszystkie fundusze, zanim zacznie przynosić dochód. Ekspert uważa, że twórcy ChatGPT nie wytrzymają konkurencji z Google, które nie polega wyłącznie na branży sztucznej inteligencji.
Pod koniec zeszłego roku szef OpenAI Sam Altman ogłosił „kod czerwony” ze względu na sukces Gemini 3 firmy Google, które według opinii ekspertów miało radzić sobie lepiej niż ChatGPT-5. Firma odrabia straty (głównie celując w specjalistyczny obszar), ale przyszłość nie wygląda dobrze, jeśli potwierdzą się przewidywania jednego z ekspertów, który daje OpenAI maksymalnie kilkanaście miesięcy, zanim wyczerpie wszystkie fundusze.
The New York Times opublikował artykuł, który dotyka sedna problemu branży sztucznej inteligencji. Ta rozwija się w dynamicznym tempie, podczas gdy realnie firmy potrzebują lat lub nawet dekad, żeby wypuścić na rynek udaną technologię. Natomiast OpenAI, mimo że powstało około 11 lat temu, to do 2019 roku działało wyłącznie jako organizacja non profit, a od 2022 roku zyskało rozgłos i wzrost finansowania po uruchomieniu ChatGPT.
Problem polega jednak na tym, że OpenAI nie przynosi jeszcze zysków, a jesienią 2025 roku pojawiły się doniesienia, że spada liczba użytkowników korzystających z aplikacji. Sugerowałoby to, że konkurencja dogania, a nawet wyprzedza firmę. Obecnie wydaje się, że przyszłość OpenAI jest uzależniona od sukcesu ChatGPT i od tego, żeby program w końcu zaczął na siebie zarabiać.
Autor tekstu, jak podaje Futurism, wskazuje, że Microsoft, Google oraz Meta nie mają tego problemu, ponieważ zarabiają w innych gałęziach branży technologicznej i mają fundusze, by pompować pieniądze w rozwój sztucznej inteligencji. OpenAI tego brakuje i pieniądze mogą skończyć się nawet w ciągu najbliższych 18 miesięcy, co nie jest długim okresem.
Ekspert przewiduje, że jeśli firma faktycznie wyczerpie swoje zasoby, to prawdopodobnie zostanie przejęta przez branżowego giganta, takiego jak Amazon lub Microsoft. W przypadku tego drugiego jest to możliwe, ponieważ Microsoft blisko współpracuje z OpenAI. I mimo że Sam Altman próbuje wyrwać się z tej kooperacji, to brak funduszy może wymusić zmianę taktyki.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.