Kłamstwo ma krótkie nogi, zwłaszcza gdy samemu rzuca się sobie pod nie kłody. Twórcy survivalu Subnautica 2 efektownie ukarali nieuczciwego gracza, który podał im się jak na tacy.
Jeśli śledzicie informacje na temat mającej za sobą znakomity debiut Subnautiki 2, zapewne pamiętacie, że na dzień przed startem wczesnego dostępu studio Unknown Worlds Entertainment potwierdziło, iż w sieci krążył nieoficjalny, niekompletny build gry, „nieodzwierciedlający treści ani wrażeń z rozgrywki przygotowywanych na oficjalną premierę”. Deweloperzy radzili omijać go szerokim łukiem, by nie zepsuć sobie właściwej zabawy, i z góry ostrzegali, że nie zapewnią tej wersji wsparcia technicznego ani aktualizacji.
Co jednak ciekawe, na to pierwsze znalazło się zapotrzebowanie. Jeden z członków serwera serii na Discordzie zadał kilka pytań supportowi technicznemu studia. Sęk w tym, że wykazał się niecierpliwością i zrobił to 13 maja, podczas gdy Subnautica 2 miała zadebiutować dzień później.
Deweloperzy musieli ustalić, czy aby nie mają do czynienia z „dzieciakiem próbującym rozwiązać prawdziwy problem z Subnautiką”, tylko z „prawdziwym mistrzem zbrodni”. Gdy już to potwierdzili, szef ds. projektowych w Unknown Worlds Entertainment, Anthony Gallegos, udzielił pytającemu odpowiedzi, w której zawarł zarówno radę – aczkolwiek zapewne daleką od spodziewanej – jak również reprymendę.
Zajęło to trochę czasu, ale facet sam się przyznał. Dzięki za spiracenie gry, nad którą pracowałem latami. Jestem rozczarowany, że to zrobiłeś, skoro w pewnym sensie to nasz sposób na życie. Mam nadzieję, że przemyślisz swoje wybory życiowe.
Żeby było jasne, piraci będą robić swoje. Wszyscy byliśmy kiedyś dziećmi. Pieniądze i gospodarka to trudne rzeczy. Rozumiem. To nie piractwo mnie zmartwiło. To ludzie, którzy bezczelnie tu weszli i wymachiwali nim przed twarzami tych, którzy czekali, żeby móc zagrać legalnie zagrać. Właśnie to mnie wkurzyło.
Dziękuję za wspieranie studia. Nie mogę tolerować piractwa, ale rozumiem, dlaczego ludzie się na nie decydują. Wolałbym jednak, żeby kupili grę, wypróbowali ją przez godzinę i zwrócili, niż grali w nią nielegalnie.
Nie umniejszając problemu piractwa jako takiego, całą tę historię można uznać za całkiem zabawną i zwieńczoną morałem. Co zaś najistotniejsze, wyciek nijak nie zaszkodził Subnautice 2 i jej twórcom. W 12 godzin od premiery gra sprzedała się w nakładzie 2 milionów egzemplarzy na PC (Steam i Epic Games Store) oraz XSX/S, i to pomimo obecności w Game Passie. Ponadto na platformie Valve ma już około 32 tys. recenzji, z czego te pozytywne stanowią aż 92%, i rekord aktywności na poziomie 467 582 graczy jednocześnie.
Warto również dodać, że Unknown Worlds Entertainment oficjalnie opublikowało „mapę drogową” Subnautiki 2, którą przybliżyliśmy Wam przedwczoraj na podstawie relacji z przedpremierowego wydarzenia. Jeśli więc wolicie formę graficzną od tekstowej, rzućcie okiem poniżej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Steam
2

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.