Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 23 listopada 2022, 13:56

Im nowsze, tym gorsze? Dodatki do ETS2 okiem graczy na Steamie

Fani Euro Truck Simulatora 2 nie mogą narzekać na niedobór DLC, ale mają inne powody do niezadowolenia. Przynajmniej w teorii.

Źródło fot. SCS Software.
i

Po dziesięciu latach Euro Truck Simulator 2 wciąż przyciąga tłumy graczy na Steamie, a twórcy nadal rozwijają swoją grę. Do dziś tytuł otrzymał siedem dużych rozszerzeń (oraz niezliczoną liczbę pomniejszych DLC), a kolejne dwa są w drodze.

Czy jednak wszystkie dodatki były tak udane, jak sugeruje to niesłabnąca popularność Euro Truck Simulator 2? Odpowiedź na to pytanie mogą przynieść opinie użytkowników Steama na temat dotychczasowych rozszerzeń.

Spadek formy DLC do ETS2

Choć Euro Truck Simulator 2 może wydawać się niszową pozycją, to jest to jedna z najlepiej ocenianych produkcji na Steamie. Ponad 593 tysiące opinii robi wrażenie, zwłaszcza że aż 97% z nich wystawia grze dobre świadectwo (czy też „przytłaczająco pozytywne”).

Jak dotąd żadne z rozszerzeń nie dorównało podstawce nie tylko pod względem popularności (co jest oczywiste), ale też ocen użytkowników Steama. Najlepiej wypada Skandynawia, która ma najwięcej opinii – tak ogólnie (5655), jak i tylko tych pozytywnych (95%).

Żadne inne rozszerzenie nie zebrało nawet 4 tysięcy recenzji. Najmniej graczy zaopiniowało najnowszą Iberię, która jest też najgorzej ocenianym dodatkiem do ETS-a 2. To także jedyne DLC z odsetkiem pozytywnych opinii poniżej 80% (76%).

Można nawet zaobserwować trend spadkowy, bo także dwa przedostatnie dodatki – Bałtycki Szlak i Droga do Morza – zostały gorzej ocenione przez użytkowników platformy firmy Valve.

Im nowsze, tym gorsze? Dodatki do ETS2 okiem graczy na Steamie - ilustracja #1

Wykres obrazujący liczbę opinii oraz procent pozytywnych recenzji na Steamie.

Stare i niejare

Nie znaczy to, że najstarsze i formalnie najlepsze rozszerzenia nie są krytykowane. Głównym problemem jest właśnie ich wiek. Going East! Ekspansja Polska ma już 9 lat i miejscami jest to aż nadto widoczne.

Bydgoszcz w formie, cytujemy, „dwóch skrzyżowanych dróg z domkami”, to zabawny przykład tego, jak źle i nieaktualnie prezentują się niektóre lokacje w ETS 2 nawet z oficjalnymi dodatkami. Stąd popularność fanowskich inicjatyw pokroju Poland Rebuilding oraz częste prośby fanów do twórców o zaktualizowanie m.in. Polski, Wielkiej Brytanii oraz Szwecji.

Za drogo za zbyt mało

Oczywiście problem ten jest nieobecny w najnowszych DLC, które mimo to nie zyskały takiej popularności, jak starsze dodatki. Bynajmniej nie wynika to z rozpowszechnienia wspomnianych fanowskich projektów poprawiających wygląd niektórych części mapy. Dość wspomnieć, że popularne Promods wymagają do działania zainstalowania oficjalnych rozszerzeń.

Jednakże fani od dawna mają zastrzeżenia co do jednej kwestii: ceny i zawartości dodatków. Kosztują one niemal tyle, co podstawowa wersja Euro Truck Simulator 2, i to bez uwzględniania promocji.

Na jesiennej wyprzedaży Steama ETS2 zakupimy za 19,99 zł, a promocyjna cena dodatku Iberia to 48,99 zł. Starsze DLC kosztują teraz od 11,99 zł do 20,99 zł (tylko do 29 listopada). Co gorsza, zdaniem części internautów ich zawartość nie usprawiedliwia takiej wyceny

W przypadku Iberii dochodzą też narzekania na optymalizację. Rok po premierze dodatek nadal potrafi zaskoczyć spadkami płynności animacji oraz przymusowym zamykaniem gry.

Inna sprawa, że mimo tych narzekań nawet „najsłabsze” rozszerzenie wciąż ma „W większości pozytywne recenzje”. Najwyraźniej większość graczy nie przeszkadzają te wady – przynajmniej nie na tyle, by wystawić dodatkom negatywne opinie na Steamie.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej