Diablo 4 coraz bardziej przypomina Diablo 3. Przynajmniej części społeczności bardzo się to podoba.
Nadchodzący dodatek Lord of Hatred wprowadzi do Diablo 4 nowy obszar, który Blizzard przedstawił na opublikowanych niedawno grafikach. Za ich sprawą wśród graczy wywiązała się dyskusja na temat kolorystyki gry, która zdaniem części osób zaczyna zbliżać się do poprzedniczki.
Przypomnijmy, że jednym z zarzutów, które swego czasu padały w kierunku Diablo 3, była zbyt kolorowa grafika, niepasująca do ponurego świata Sanktuarium – szczególnie, gdy zestawimy ją z kultową „dwójką”. Przy okazji Diablo 4 obiecano powrót do mroczniejszej stylistyki.
Teraz jednak gracze na Reddicie zauważyli, że mapa Skovos z Lord of Hatred zdaje się ponownie skręcać w bardziej kolorowe tony. Co więcej, bardzo mocno się oni podzielili – jedni uważają, że Diablo 4 w takiej stylistyce wygląda fantastycznie, a inni twierdzą, że zaczyna za bardzo przypominać krytykowane Diablo 3.
Wiele regionów w podstawowej wersji gry wygląda na wyblakłe i nudne.
Kolory to dokładnie to, czego gracze chcieli po D3…
No i cykl się zamyka. Ludzie narzekali, że D3 było zbyt kolorowe, a Diablo powinno być grą horrorem. Błagali, aby gra była ponura i przygnębiająca. Potem narzekali, że gra nie jest wystarczająco kolorowa. Teraz D4 ponownie wprowadzi kolory.
Nawiasem mówiąc, to nie jedyny nowy element, który przybliża Diablo 4 do Diablo 3 i dzieli społeczność. Internetowy twórca wudijo dowiedział się, że wraz z dodatkiem pojawią się kolejne poziomy trudności – aż do Udręki 12. Obecnie są ich cztery, a na premierę był tylko jeden. W Diablo 3 natomiast najwyższy poziom to Udręka 16, który wprowadzony został lata po premierze.
Debata na temat tego, czy Diablo 4 zmierza w dobrym kierunku, jest bardzo ożywiona. Ile graczy, tyle opinii, ale wśród głosów zwrócono uwagę na jeden bardzo ciekawy aspekt, jakim jest niedawne „ożywienie” Diablo 2: Resurrected.
Będą kontynuować rozwój D2R, więc jest to właściwa decyzja. Niech D4 będzie zaktualizowaną wersją D3, aby zadowolić fanów D3, a fani D2 będą zadowoleni, ponieważ rozwój tej gry będzie kontynuowany. Wszyscy wygrywają.
Pytanie brzmi, czy po Reign of Warlock gracze Diablo 2: Resurrected rzeczywiście mogą liczyć na dalsze dodawanie nowej zawartości? Blizzard co prawda rozważa taką możliwość, ale nie jest to jeszcze pewne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Wykończenie domu w WoW drogie niemal jak w Warszawie. Gracze nie kryją irytacji
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).