Nowy ambitny projekt solowego developera nabiera wiatru w żagle.
Diablo 2 jest jednym z tych tytułów, które pomimo upływu czasu wciąż są mniej lub bardziej żywe w pamięci fanów. Być może jest tak przez wzgląd na jego ponadczasowość, a być może przez ciągłe ruchy Blizzarda wokół tytułu. Przecież nie tak dawno usłyszeliśmy, że odświeżona wersja z 2021 roku otrzymała dodatek z nową klasą i usprawnieniami typu quality of life.
Tak czy inaczej, społeczność graczy o blizzardowym hack’n’slashu nie może zapomnieć, a w konsekwencji - cały czas coś przy nim grzebie. Jak ktoś nie zrobi wielkiego na pół ściany obrazu z LEGO, to ktoś inny zabiera się za przerobienie gry na Unreal’u i dodanie do niej perspektywy pierwszoosobowej.
To ostatnie wydaje się być o tyle ciekawe, że przecież już na poziomie fundamentalnym dla całej serii Diablo wpisany jest rzut izometryczny. Wydaje się to być również podstawą całego gatunku hack’n’slashy, którego tak ważną częścią są produkcje Blizzarda. A jednak – ktoś postanowił sprawdzić jak siekałoby się potworki z perspektywy oczu bohatera. I chyba nie wygląda to najgorzej.
W głównej mierze jest to zasługa wykorzystywanego silnika, albowiem próba przełożenia Diablo 2 na bardziej skyrmiowe realia odbywa się przy pomocy Unreal Engine 5. Za projekt odpowiedzialny jest użytkownik YouTube o pseudonimie I Make Games, który na swoim kanale publikuje od miesiąca filmy w formie devlogów, informując w nich, jakie postępy udało mi się zrobić od początku procesu twórczego.
A jest ich niemało, choć większość z nich to tylko kilkudziesięciosekundowe pokazy technologiczne. Nie zmienia to faktu, że jego filmy cieszą się coraz większą popularnością, a obserwujący go gracze mają bezpośredni wpływ na to, co pojawi się w następnych aktualizacjach projektu.
I pewnie zdążyliście już usłyszeć, że używana przez niego muzyka czy niektóre z efektów dźwiękowych brzmią znajomo, a interfejs wygląda na mocno inspirowany Diablo 2. To samo tyczy się niektórych z gotowych assetów pozyskanych z Marketplace’u, choć jak zapewnia autor, praktycznie nie korzysta on z pomocy sztucznej inteligencji.
Na uwagę zasługuje również fakt, że solowy developer traktuje swój projekt jak najbardziej serio i liczy, że dzięki coraz to bardziej poszerzającej się publice, zdoła zwrócić uwagę samego Blizzarda. Cóż, w obecnych realiach giereczkowych takie życzenie może być mieczem obosiecznym - z jednej strony twórcy mogą dostrzec potencjał i zaproponować jakąś formę współpracy ambitnemu twórcy, a z drugiej równie dobrze mogą wystosować odpowiednie pismo, dzięki któremu więcej o projekcie nie usłyszymy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.