Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 23 sierpnia 2018, 09:13

autor: Czarny Wilk

Danny Boyle rezygnuje z reżyserii Jamesa Bonda z powodu Tomasza Kota

Na kilka tygodni przed rozpoczęciem zdjęć, najnowsza część Jamesa Bonda straciła reżysera. Powodem jego odejścia miała być kłótnia o to, czy jedną z ról ma zagrać znany polski aktor.

25. film o przygodach Jamesa Bonda nie ma szczęścia. Ledwie kilka miesięcy temu, po dwóch latach niezdecydowania, na powrót do roli agenta 007 w końcu zdecydował się Daniel Craig, a na horyzoncie ekipy produkcyjnej wyrósł kolejny duży problem. Na kilka tygodni przed rozpoczęciem zdjęć z kręcenia obrazu zrezygnował Danny Boyle. Co ciekawe, według nieoficjalnych doniesień, powodem jego odejścia miał być… Tomasz Kot.

Drą Kot(a/y) na planie Bonda - Danny Boyle rezygnuje z reżyserii Jamesa Bonda z powodu Tomasza Kota - wiadomość - 2018-08-23
Drą Kot(a/y) na planie Bonda

Na oficjalnym koncie Twitterowym serii James Bond czytamy, że Danny Boyle zrezygnował z reżyserowania filmu ze względu na różnice zdań z producentami. Wtórują temu plotki, jakoby producenci byli niezadowoleni ze scenariusza, mającego skupiać się na współczesnej wersji zimnej wojny.

Tymczasem, powołując się na swoich informatorów, serwis Telegraph twierdzi, że prawdziwą przyczyną rozłamu miał być konflikt między reżyserem takich tytułów jak Slumdog i Trainspotting, a Danielem Craigiem. Panowie mieli pokłócić się o to, kto ma zagrać rolę głównego antagonisty. Jednej ze stron bardzo zależało na zatrudnieniu Tomasza Kota (Zimna wojna, Bogowie), podczas gdy druga za nic nie chciała się na to zgodzić. Nie mogąc dojść do porozumienia, Boyle postanowił całkowicie zrezygnować z projektu.

Danny Boyle rezygnuje z reżyserii Jamesa Bonda z powodu Tomasza Kota - ilustracja #2

Rola Tomasza Kota nie byłaby jedynym polskim akcentem w sadze o Jamesie Bondzie. Naszym obywatelstwem może pochwalić się Ernst Stavro Blofeld, zwany również „Numerem Jeden” – szef organizacji terrorystycznej WIDMO i jeden z najbardziej znanych przeciwników agenta 007. Tradycją wczesnych filmów było nieukazywanie jego twarzy, a jedynie ramion trzymających kota.

Szanse na to, że producentom uda się znaleźć zastępstwo dla Danny’ego Boyle’a w przeciągu kilku tygodni, jakie pozostały do rozpoczęcia zdjęć, są wątpliwe. Oznacza to, że 25. Jamesa Bonda najpewniej czeka opóźnienie i nie zobaczymy go 25 października 2019 roku, tak jak było to oryginalnie planowane.