Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 7 listopada 2014, 09:00

autor: Adrian Werner

Combat Mission: Black Sea pozwoli rozegrać konflikt między Rosją a Ukrainą i NATO

Studio Battlefront zapowiedziało Combat Mission: Black Sea, czyli kolejną odsłonę uznanego strategicznego cyklu. Gra przeniesie nas do roku 2017 i opowie o konflikcie między Rosją a Ukrainą wspieraną przez siły NATO.

W Combat Mission: Black Sea woda przestanie być niemożliwią do pokonania przeszkodą. - Combat Mission: Black Sea pozwoli rozegrać konflikt między Rosją a Ukrainą i NATO - wiadomość - 2014-11-07
W Combat Mission: Black Sea woda przestanie być niemożliwią do pokonania przeszkodą.
Combat Mission: Black Sea w skrócie:
  • Twórcy: Battlefront
  • Gatunek: turowa strategia
  • Platforma sprzętowa: PC

Znane z realistycznych gier wojennych studio Battlefront zapowiedziało swój nowy projekt. Okazała się nim strategia Combat Mission: Black Sea, czyli kolejna odsłona najpopularniejszego cyklu tego zespołu. Jest to produkcja bardzo na czasie, gdyż jej fabuła opowie o eskalacji współczesnego konfliktu między Rosją a Ukrainą, prezentując niezbyt optymistyczną wersję roku 2017, gdzie dochodzi do wybuchu regularnej wojny pomiędzy tymi państwami, w której rząd w Kijowie uzyskał wsparcie wojsk NATO. Tytuł zmierza wyłącznie na pecety. Na razie autorzy nie są jeszcze gotowi podać konkretnej daty premiery. Nie powinniśmy jednak czekać zbyt długo, gdyż na oficjalnej stronie można już składać preordery, które zapewniają zniżkę o 10 dolarów.

Według przygotowanej przez autorów wizji najbliższych lat, konflikt zaostrza się po tym, jak rząd w Kijowie po cichych negocjacjach ogłasza rychłe przystąpienie do Unii Europejskiej oraz Paktu Północnoatlantyckiego. W odpowiedzi Rosja przesuwa wojska niedaleko wschodniej granicy Ukrainy, a państwa NATO mobilizują swoje siły nieopodal zachodniej granicy tego państwa. Rozpoczyna się gra nerwów, którą ostatecznie przerywa wybuch walk w Doniecku latem 2017 roku. Wkrótce potem siły rosyjskie oraz zachodnie wkraczają na Ukrainę i rozpoczyna się regularna wojna.

Combat Mission: Black Sea pozwoli rozegrać konflikt między Rosją a Ukrainą i NATO - ilustracja #2

Combat Mission: Black Sea zachowa podstawowe mechanizmy rozgrywki znane z poprzednich odsłon. Bitwy toczyć się więc będą w systemie turowym, gdzie gracz wpierw spokojnie wyda rozkazy, a następnie zmuszony zostanie do biernego obserwowania jak są one wykonywane w czasie rzeczywistym. Jak zwykle nacisk położony będzie na realizm, zarówno pod względem wykorzystywanego w starciach sprzętu, jak i zachowania żołnierzy na polu walki.

Gra jako pierwsza w serii wykorzysta trzecią generację autorskiego silnika studia Battlefront, a rozgrywkę uatrakcyjni sporo nowych opcji. Przede wszystkim woda przestanie być niemożliwą do przekroczenia granicą i większość jednostek będzie w stanie wykonać przeprawę przez jeziora oraz rzeki. W trakcie walk wykorzystamy spory zestaw różnorodnych dronów, poczynając od przypominających zabawki maleństwa typu RQ-11B Raven, które żołnierze ręcznie wyrzucają w powietrze, aż po potężne maszyny pokroju MQ-1C Gray Eagle. Kluczową rolę odegra wojna elektroniczna, w ramach której możliwe będzie m.in. zakłócania satelitów i systemów radiowych, co utrudni komunikację przeciwnikom. Pojawi się także super precyzyjna artyleria wykorzystująca do celowania lasery i układy GPS oraz opcja korzystania z noktowizorów. Nie zabraknie również pocisków wybuchających w powietrzu, z których korzystać będzie zarówno piechota jak i pojazdy. Pozwoli to m.in. przeprowadzać ataki na wrogów ukrytych za przeszkodami.

W dniu premiery w Combat Mission: Black Sea znajdziemy jednostki amerykańskie, ukraińskie i rosyjskie. Dodatkowe narodowości dodane zostaną w późniejszych rozszerzeniach.

  1. Battlefront – oficjalna strona studia