Wbrew pozorom Blizzard nie miał dużych nadziei względem WoW-a – tymczasem MMORPG funkcjonuje od przeszło dwudziestu lat.
World of Warcraft wyszło w listopadzie 2004 roku, co oznacza, że już od dawna mogłoby legalnie kupić alkohol – nie tylko w Polsce, ale także w Stanach Zjednoczonych, skąd Blizzard pochodzi. W międzyczasie do fantastycznego świata MMORPG trafia właśnie kolejne pokolenie graczy, a nowe dodatki (w tym wydane niedawno Midnight) wychodzą tak naprawdę przez cały czas.
Kto by pomyślał, że „rodzice” nie pokładali w nim zbyt dużych nadziei? Jak ujawnił jeden z twórców WoW-a, grze nie dawano więcej niż pół dekady.
Jeffrey Kaplan jest projektantem gier, który w Blizzard Entertainment spędził 19 lat swojego życia, odpowiadając między innymi za powstanie Overwatcha oraz doszlifowywanie WoW-a. Deweloper był gościem najnowszego odcinka podcastu Lexa Fridmana, gdzie wypowiedział się między innymi na temat nigdy niewydanego Project Titan.
Jak się okazuje, Titan miał być w rzeczywistości potencjalnym następcą WoW-a w przypadku, gdyby (teraz) kultowe MMORPG miało zakończyć swój żywot. Blizzard wierzył, że ich pierwsza gra nie utrzyma się przez dłużej niż pięć lat nim gracze się znużą. Z tego też powodu Kaplan dołączył do ekipy tworzącej Titana po wydaniu dodatku Wrath of the Lich King.
Podczas gdy World of Warcraft odnosił sukcesy, w studiu pojawiła się koncepcja, że WoW nie będzie trwał wiecznie. Może byłby popularny przez pięć lat, aż w końcu by się zestarzał. Studio miałoby poważne kłopoty, gdybyśmy nie mieli w zanadrzu kolejnego wielkiego MMORPG-a. Dlatego jakoś w 2006, może 2005 roku dyskusje nad stworzeniem nowego zespołu nabrały rozpędu.
- Jeffrey Kaplan dla Lex Fridman Podcast
Zespół, o którym mowa powstał ostatecznie w 2007 roku. Akcja Titana miała być osadzona w futurystycznym świecie, gdzie za dnia gracze mieli funkcjonować codziennym życiem, a nocą – ruszać do boju. Blizzard inspirował się takimi produkcjami jak Animal Crossing czy The Sims, zaś sama gra miała mieć multum przegiętych mechanik. Wszystko to na nowym silniku.
W międzyczasie wyszło wspomniane wyżej rozszerzenie Wrath of the Lich King, które okazało się ogromnym sukcesem i kamieniem milowym dla marki WoW-a. Sam Projekt Titan nigdy nie ujrzał światła dziennego, ponieważ Blizzard anulował go po sześciu latach i pochłoniętych 83 milionach dolarów.
To była złożona porażka z wielu powodów. Ostatecznie porażka Titana tkwi w zarządzaniu zespołem (...). Zawiedliśmy [też] pod względem artystycznym, technicznym i projektowym. Artyzm wspominam z dużą niepewnością, ponieważ jedne z najlepszych rysunków w Blizzardzie powstały dla Titana. Moja krytyka nie dotyczy stworzonych rysunków, tylko braku spójności – wyglądały one jak zlepek dziesięciu różnych gier.
- Jeffrey Kaplan
Koniec końców nie byłoby tego złego, co na dobre nie wyszło. Zarówno silnik, jak i poszczególne pomysły zaprojektowane z myślą o Titanie wykorzystano właśnie do stworzenia Overwatcha, który okazał się strzałem w dziesiątkę dla gatunku sieciowych FPS-ów – przynajmniej na jakiś czas.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:12. sezon Diablo 4 ma jednego bohatera. I wcale nie jest nim opcja przemiany w Rzeźnika
GRYOnline
Gracze

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.