Studio DICE ujawniło plany rozwoju gry Battlefield V. Na opublikowanej infografice zaprezentowano nowe misje, mapy etc., które pojawią się w pierwszych miesiącach. Wśród nich znalazł się tryb battle royale Burza Ognia (Firestorm), który zadebiutuje dopiero w przyszłym roku.

Od zeszłego tygodnia mamy już pewność, że pierwsze opóźnienie Battlefielda V będzie również ostatnim. Nowa odsłona strzelanek studia DICE zadebiutuje 20 listopada na PC, PlayStation oraz Xboksie One. Oczywiście premiera tytułu to nie koniec – twórcy zamierzają dostarczać kolejne atrakcje. Na oficjalnej stronie gry zamieszczono infografikę prezentującą planowany rozwój nowego Battlefielda w ramach usługi Tides of War.
Wśród pierwszych nowości znajdzie się nowa opowieść wojenna Ostatni Tygrys, w której spojrzymy na drugą wojnę światową z niemieckiej perspektywy, oraz belgijska mapa Panzerstorm, zgodnie z nazwą skupiająca się na potyczkach czołgów. Do stycznia otrzymamy też tryb treningu, pozwalający na zmierzenie się z próbami strzeleckimi, a także pierwsze przedmioty kosmetyczne dla pojazdów. W kolejnych miesiącach doczekamy się m.in. nowych misji w ramach Wielkich operacji, powrotu trybu Drużynowego Podboju i zmienionego Szturmu (z bombami zamiast stacji MCOM), rozszerzenia kooperacyjnych Sił połączonych oraz greckiej mapy. Wszystko to będzie dostępne za darmo. Niestety, zapowiadany tryb battle royale Burza Ognia nie będzie dostępny na premierę. Trafi on do gry najwcześniej w marcu, w ramach trzeciego rozdziału Tides of War.
Więcej:Fortnite zastosował ciekawą cenzurę przy crossoverze z Kill Bill. Kto ma wiedzieć, ten wie
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
10

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).