Kolejny raport wskazuje na brak realnych zysków produktywności wynikających z używania AI. Eksperci przypominają paradoks sprzed 40 lat i wskazują, że CEO prawie w ogóle nie używają sztucznej inteligencji.
Pojawił się kolejny głos w dyskusji dotyczącej wzrostu produktywności, który jest możliwy dzięki narzędziom sztucznej inteligencji. Eksperci zwrócili uwagę na to, że realnego zysku nie ma, a zwolnienia zmotywowane wdrażaniem AI będą ułamkiem procenta w skali całej gospodarki, czemu zaprzeczają dane dotyczące początku 2026 roku, kiedy to prawie połowa wszystkich zwolnionych straciła swoją pracę przez sztuczną inteligencję. Najciekawszym elementem jest praca CEO, którzy prawie w ogóle nie używają AI pomimo deklaracji.
W 2026 roku eksperci z National Bureau of Economic Research (NBER) opublikowali raport przedstawiający wnioski po przepytaniu prawie 6 000 dyrektorów generalnych i dyrektorów finansowych firm ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Australii. W teorii to powinno dawać wgląd w globalną sytuację sztucznej inteligencji na różnych rynkach.
Wnioski pokazują, że wizja przyszłości oraz zmian społecznych głoszonych przez Jensena Huanga lub Sama Altmana, jest daleka od realizacji. Niecałe 90% CEO przekazało, że w ciągu trzech lat AI praktycznie nie miała żadnego wpływu na wzrost wydajności oraz na zatrudnienie w zarządzanych przez nich organizacjach, co już było wskazywane przez analityka J. P. Gowndera.
Winni są temu sami dyrektorzy, którzy w teorii codziennie używają narzędzi AI, a przynajmniej ponad połowa z nich to deklarowała. Realnie poświęcają im półtorej godziny tygodniowo, a 25% firm w nawet najmniejszym stopniu nie wdrożyło narzędzi AI, co pokazuje, że tempo adaptacji jest wolniejsze, niż mogliby tego oczekiwać branżowi giganci.
Natomiast w miejscach, gdzie sztuczna inteligencja jest obecna, nie notuje się wzrostów wydajności z prozaicznych powodów. Jednym z najbardziej oczywistych są halucynacje, ponieważ nawet jeśli pracownik oszczędził czas generując dane, to później musi poprawić ewentualne błędy, przez co praca nie zostaje przyspieszona.
Powyższe doniesienia przypominają ekspertom o tak zwanym paradoksie Solowa, który został sformułowany przez ekonomistę Roberta Solowa w 1987 roku w recenzji książki, gdy masowo wdrażano komputery do firm. Na łamach The New York Times Solow zauważył, że „era komputerów jest obecna wszędzie poza statystykami dotyczącymi produktywności”.
Zdaniem analityków sztuczna inteligencja obniży w przyszłości całkowite globalne zatrudnienie o zaledwie 0,4%. W pewien sposób ich przewidywania pokrywają się ze słowami innych ekspertów, ponieważ ocenia się, że AI przejmie najbardziej podstawowe stanowiska, które kiedyś dla ludzi były punktem startowym w karierze.
Raport pokazuje, że na realne korzyści z AI firmy muszą zaczekać. Pierwsze efekty pojawią się prawdopodobnie w ciągu najbliższych 12 miesięcy, ale brany pod uwagę jest również dłuższy okres czasu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Wyniki ankiety nie pozostawiają złudzeń: 44% twórców gier rozważa zmianę zawodu

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.