Dla pewnej rodziny ojcowska ziemia jest ważniejsza niż 26 milionów dolarów. Hodujące bydło matka z córką nie chciały pieniędzy od giganta AI i nie sprzedały ziemi pod budowę centrum danych.
Branża AI jest zdeterminowana, by rozbudować sieć swoich centrów danych. Badania pokazują, że korporacje nie przejmują się tym, że konstrukcje powstają w nieodpowiednim klimacie, a jeśli trzeba, budowa będzie utrzymywana w tajemnicy. Zdarza się jednak, że wystarczy odmowa zwykłych ludzi, żeby zablokować budowę kolejnego centrum danych w okolicy.
W ostatnim czasie na jaw wychodzą działania gigantów branży technologicznej z 2025 roku. Pod koniec lutego ujawniono historię Mervina Raudabaugha, który nie chciał przyjąć 15 milionów dolarów za sprzedaż rodzinnej ziemi pod budowę centrum danych. Podobna sytuacja przytrafiła się w kwietniu 2025 roku Delsii Bare oraz jej matce Idzie Huddleston.
Do domu kobiet przyjechał przedstawiciel anonimowej firmy związanej z branżą sztucznej inteligencji, który następnie zaproponował 26 milionów dolarów za ich ziemię o powierzchni około 485 hektarów. Spotkał się z odmową, ponieważ te pieniądze dla nich „nic nie znaczą”. Istotniejsze jest dziedzictwo związane z terenem:
Mój dziadek, pradziadek i cała rzesza moich krewnych mieszkali tu od lat, płacili podatki od tej ziemi i z niej karmili naród. Uprawiali pszenicę nawet w czasach Wielkiego Kryzysu, zaopatrując kolejki po chleb w Stanach Zjednoczonych, kiedy ludzie nie mieli zupełnie niczego.
82-letnia Ida Huddleston określiła ludzi związanych z branżą AI jako kłamców, którzy oszukują, obiecując wzrost ekonomiczny dla okolicy oraz nowe miejsca pracy. Ten sceptycyzm potwierdzają badania zwracające uwagę, że centra danych nie wymagają dużej obsady, a jeśli już, to wyspecjalizowanej, więc dla przeciętnego mieszkańca mniejszego miasta pracy prawdopodobnie nie będzie.
Historia obu kobiet spotkała się w zdecydowanej większości z pozytywnym odbiorem. Pojawiło się kilka głosów sugerujących, że powinny przyjąć pieniądze, ale duża część komentarzy chwali postawę przykładowo sugerując, że krowy prędzej wykarmią ludzi niż kolejne centrum danych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Od wielkich planów do spektakularnego rozpadu: Disney porzuca OpenAI po zamknięciu Sory

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.