Gracze rzucili się na darmowe Graveyard Keeper, co przełożyło się na rekordową aktywność. Akcja zwiększyła też zainteresowanie drugą częścią i wyraźnie podbiła przychody.
W dniach od 9 do 13 kwietnia gracze mogli za darmo dodać swoich bibliotek grę Graveyard Keeper na wszystkich platformach. Akcja okazała się strzałem w dziesiątkę: zapewniła grze rekordowe wyniki aktywności i przyniosła twórcom spory zastrzyk gotówki.
Przypomnijmy, że na podobną promocję zdecydowało się niedawno rodzime studio Frozen District, w ramach której gracze mogli odebrać za darmo grę House Fillpper. W efekcie ustanowiła ona nowy rekord aktywności na Steamie i podbiła popularność drugiej części serii.
W przypadku Graveyard Keeper sytuacja jest praktycznie identyczna. Trzy dni temu na Steamie w grze bawiła się rekordowa liczba graczy jednocześnie, wynosząca nieco ponad 46 tysięcy. Dla porównania poprzedni rekord wynosił 17 tysięcy osób.
Rozdawnictwo Graveyard Keepera miało przede wszystkim na celu wzbudzić zainteresowanie zapowiedzianą niedawno drugą odsłoną serii. Wygląda na to, że ten cel udało się spełnić. Szef tinyBuild Games, Alex Nichiporchik, przekazał w serwisie X, że „dwójkę” dodało do list życzeń już 450 tysięcy osób.
To jednak nie wszystko. Pomimo faktu, że Graveyard Keeper był rozdawany za darmo, w okresie promocji wygenerował około 250 tysięcy dolarów przychodu na samym Steamie. Produkcja zawiera bowiem kilka DLC, które zostały przecenione o 80%, co z pewnością zachęciło wielu graczy do zakupu. Podsumowując, Nichiporchik stwierdził, że strategia rozdawnicza ma sens w przypadku gier oferujących liczne dodatki.
Obecnie trwają prace nad Graveyard Keeper 2, które zmierza na PC oraz konsole PS5, XSX/S, Nintendo Switch i Nintendo Switch 2. Gra ma zadebiutować w tym roku i zaoferuje polską wersję językową w formie napisów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).