Kolejne studio padło ofiarą trudnej sytuacji w branży gier. Tym razem widmo zwolnień zawisło nad twórcami znakomicie ocenianego Warhammer 40,000: Boltgun 2.
Branża gier po raz kolejny pokazuje swoje brutalne oblicze. Okazuje się bowiem, że nawet stworzenie udanej produkcji, która zdobywa uznanie graczy, nie gwarantuje deweloperom spokojnej przyszłości. Doskonale przekonali się o tym pracownicy brytyjskiego studia Auroch Digital, odpowiedzialnego m.in. za Warhammer 40,000: Boltgun 2 i Starship Troopers: Ultimate Bug War!.
W opublikowanym wczoraj oświadczeniu przedstawiciele firmy poinformowali o rozpoczęciu konsultacji dotyczących redukcji zatrudnienia, które obejmą około 25% stanowisk w studiu.
W ciągu ostatniego roku nasi współpracownicy stworzyli niesamowite gry, takie jak Warhammer 40,000: Boltgun 2 i Starship Troopers: Ultimate Bug War!, które spotkały się ze wspaniałym przyjęciem ze strony graczy. Pomimo tego twórczego sukcesu te same warunki rynkowe, które stanowiły wyzwanie dla tak wielu naszych kolegów z branży, dotknęły teraz również nas. W związku z tym podjęliśmy decyzję o restrukturyzacji studia, aby przetrwać ten burzliwy i niepewny okres w branży – czytamy w komunikacie.
Kierownictwo Auroch Digital przeprosiło pracowników za zaistniałą sytuację, zapewniając jednocześnie, że dołoży wszelkich starań, aby zminimalizować skutki restrukturyzacji. Zwróciło się także do innych studiów z prośbą o pomoc w znalezieniu zatrudnienia osobom zagrożonym zwolnieniami.
Mimo trudnej sytuacji przedstawiciele Auroch Digital zapewniają, że restrukturyzacja nie oznacza porzucenia dotychczasowych projektów.
Chcemy, abyście wiedzieli, że prace nad grami Warhammer Survivors i Warhammer 40,000: Boltgun 2 oraz wsparcie po premierze będą kontynuowane. Nasza dalsza droga zawsze będzie obejmowała tworzenie gier z taką samą pasją, troską i jakością, jakiej od nas oczekujecie. Chociaż obecnie skupiamy się przede wszystkim na wspieraniu naszych współpracowników w tym procesie, w przyszłości możecie oczekiwać od nas nie mniej niż do tej pory – zapewnili deweloperzy.
Decyzja o redukcji zatrudnienia zapadła niespełna dwa tygodnie po debiucie Warhammer 40,000: Boltgun 2. Produkcja, która 14 października trafiła na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S, niemal natychmiast zdobyła serca miłośników dynamicznych strzelanek.
Na Steamie tytuł może pochwalić się aż 96% pozytywnych recenzji. W swoich opiniach gracze przekonują, że kontynuacja stanowi ulepszenie względem pierwowzoru niemal pod każdym względem. Szczególnie chwalą różnorodność poziomów i przeciwników, szybkie tempo rozgrywki oraz świetną ścieżkę dźwiękową, która doskonale współgra z brutalnymi starciami.
Z kolei wśród najczęściej wymienianych zastrzeżeń pojawia się zbyt krótka kampania. Niektórzy użytkownicy skarżą się również na problemy z optymalizacją i sporadyczne zawieszanie się produkcji.
A jak wypada zainteresowanie samą grą? W szczytowym momencie na Steamie w Boltgun 2 bawiło się jednocześnie ponad 1600 osób, natomiast w ostatnich dniach liczba ta oscylowała wokół 600. Nie są to oczywiście oszałamiające rezultaty, ale biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z przedstawicielem niszowego gatunku boomer shooterów, trudno uznać je za kompromitację.
Przypomnijmy, że Auroch Digital zostało założone w 2010 roku w Bristolu. Jedenaście lat później studio przejęła Sumo Group za 8,3 mln dolarów, a w 2025 roku jego nowym właścicielem zostało Roundtable Interactive.
Na razie nie ujawniono dokładnej liczby osób, które ostatecznie stracą zatrudnienie. Według informacji zamieszczonych na profilu studia w serwisie LinkedIn, Auroch Digital należy do kategorii firm zatrudniających od 51 do 200 pracowników. Warto również podkreślić, że rozpoczęcie konsultacji nie oznacza jeszcze zakończenia procesu zwolnień.
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.