Twórcy Slay the Spire 2 zobrazowali swój niesamowity sukces za pomocą dwóch działających na wyobraźnię liczb. Mega Crit zamiesza sprostać oczekiwaniom graczy, nie ulegając ich naciskom.
Już 5 marca, kiedy to Slay the Spire 2 ukazało się w Steam Early Access, wiedzieliśmy, że studio Mega Crit ma na koncie kolejny hit – 96% pozytywnych recenzji i tysiące graczy aktywnych jednocześnie nie pozostawiały co do tego wątpliwości. Mimo to deweloper postanowił dodatkowo zobrazować swój sukces za pomocą informacji na temat sprzedaży.
Stąd wiemy, że Slay the Spire 2 trafiło już do ponad 3 milionów graczy. Ba, ci ostatni w mniej więcej tydzień rozegrali przeszło 25 mln runów, co chyba działa na wyobraźnię nawet bardziej niż dane sprzedażowe.
Mega Crit obiecuje „niedługo ujawnić kilka ekscytujących rzeczy”, ale na razie woli trzymać karty przy orderach. Ujawnione dotychczas nowości – alternatywny 2. i 3. akt, dodatkowe karty, wydarzenia etc. – powstają, a obok nich deweloper obiecał:
Na bardziej konkretne deklaracje co do przyszłych nowości trzeba jednak poczekać. Mega Crit nie zamierza trzymać się ścisłego harmonogramu, udostępniając kolejne rzeczy, gdy uzna, że są gotowe. Spragnionym ich graczom pozostaje pobranie wersji beta Slay the Spire 2, która będzie aktualizowana znacznie częściej niż ta główna.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.