A wykonałeś misję dla Grunvara, szefa laboratorium?
[EDYTA]
Chyba musisz ukończyć IV rozdział:
https://www.youtube.com/watch?v=99i0g9s4Db8
Musisz mieć specjalny dokument. Nie pamiętam nawet kiedy go uzyskałem. Robiłem przegląd w ekwipunku, wczytałem się w niektóre rzeczy, znalazłem i użyłem go.
Przejrzyj specjalne przedmioty i dokumenty, może masz.
To jest wypas opcja, bo jeśli w każdym regionie masz dajmy na to 90 punktów reputacji, a jeden robotnik jest wart 4 punkty reputacji, to dane miejsce możesz obsadzić jednym fachowcem z twojego obozu a reszta to będą robotnicy. Łatwo policzyć, że dzięki temu możesz obsadzić lekko kilka razy więcej lokacji niż tylko swoimi ludźmi. Punkty reputacji się nie marnują, czyli jeśli anulujesz misję, to punkty wracają do puli. Zbieranie punktów reputacji nabiera sensu i warte jest zachodu.
Dostalem karmnik,postawilem w obozie,nawrzucalem zarcia i polecialem do chalupy i karmnika nie ma tam gdzie postawilem,w plecaku tez nie widze.Mozna go jakos zbudowac,odzyskac?
Graliście w kingdom come 2 ,jak tak warto zagrać?

Pytanko ,nie mogę na konia zbroi,maski założyć?

Ok,zbroja jest,ale mam kolejny problem jak chce by koń walnoł w galop,on tylko maszeruje,to jakiś błąd,czy o konia czeba dbać,itp
Końskie umiejętności odblokowują się w miarę nawiązywania więzi z wierzchowcem- im więcej jeździsz, tym szybciej nowe umiejętności konia się pojawią.
Galop to drugi level więzi, więc pojawi się ta możliwość bardzo szybko.
Np. galop, ślizg do przodu, boczny "drift", pływanie, kopanie przeciwnika...
Jak spojrzysz na zakładkę konia, to będą tam takie okrągłe ikonki. Część może być na szaro, bo są zablokowane. Odblokowane są białe. Podzielone są na levele więzi z koniem.

Wiedzieliście, że można mieć swojego własnego holograficznego kupca na zawołanie? Właśnie go sobie "sprawiłem". Tanio nie było. :)
Ta gra nie przestaje mnie zadziwiać.
Nie popsuła się wam gra teraz ? po ukończeniu rozdziału 7 mam same błędy, znowu nie ma konia, wzywasz H to pisze że czas oczekiwania i nie ma w stajni wezwania, nie moge zacząć misji u kogokolwiek, niby jest namierzanie ctrl jak zawsze i rozmowa, tylko że gadają normalnie jak pod E i misja się nie zaczyna.. ech.
edit: a jeszcze zaufanie jest zresetowane do +15 u tych co miało się +100 ale nie wszystkich, tych głownych nie.

Ale mnie załatwili.Jak to sie mowi od nadmiaru głowa nie boli,a jednak.Gram sobie w CD codziennie,raz dluzej raz krócej ale gra sie dobrze a tu wczoraj sie dowiaduje ze dodano spolszczenie do Warhamera od Owlcast a zaraz za rogiem G Remake.Jak nie mialem w co pykac to teraz nadmiar.Boje sie odlozyc CD by po jakims czasie nie zapomniec mechanik ale ciagnie do Warhmera oj dawno nie mialem takiej zagwozdki.
A po pathu zauwazylem ze pojawiaja mi sie po dwa zlote jeze na raz,staram sie przynajmniej raz dziennie zajrzec po zlote jablko i od patha juz 3 razy mialem po dwa jeze wczesniej ani razu takiej sytuacji.
A dzis walki z samymi bosami,z tym ze zdjecia,z Harpia na szczycie,z bosem podobnym do czerwonej mgly z poczatku gry tyle ze w Pauline i teraz scigam goscia po zamglonym lesie ale jest upierdliwy,dwa razy go wyzerowalem z HP to znowu znika i trzeba tropic od nowa,oby do trzech razy sztuka.

Burza piaskowa mocno utrudniła to starcie. :)
Bez kompresji:
https://postimg.cc/jnWNDz9S
https://postimg.cc/WDXJSWcq
https://postimg.cc/ThyWqJ7w

Chciałem zmienić konia, by zdjąć mu pancerz, podkowy, siodło itd, aby cały ten sprzęt przełożyć na legendarnego konia, którego udało mi się ujeździć. Jednak nie mogę tego zrobić w stajni. Czy to jest błąd, czy robię coś nie tak?
Wybieram konia, wybieram Kliffa, przycisk A (przełącz dosiądź), następnie nic się nie dzieje, wyjeżdżam ze stajni na nowym, legendarnym koniu, ale oczywiście bez sprzętu.
U mnie legendarny koń zniknął tak jak i początkowy, nie mam opcji w stajni do przeglądania koni, stało się to co niby miało być spatchowane, do tego reputacja w obozie u których miałem na 100 spadłą na 15, teraz nie mam konia żadnego pod H bo jest jakiś czas oczekiwania i musze wszędzie pieszo chodzic xD

Przysięgam, że tę grę robiło kilkanaście niezależnych ekip bez żadnych wytycznych co mają, a czego nie, a co mogą robić.
Z jednej strony dostajemy zadanie wypunktowane krok po kroku na mapie z dokładną lokalizacją artefaktu albo uzbrojenia, jakby nasza postać była jebanym x-manem z 6 zmysłem.
W innym miejscu dostajemy to -
Cały dzień gram w tę grę,to nowoczesny Gothic,masakra,wiecie że jak się lata to można robić salto
Misja ochrony turbiny w 10 rozdziale mnie złamała. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, wrogów jest za dużo, a strzelanie tą machiną A.T.A.G nie jest specjalnie przyjemne ani precyzyjne.
...edit... znalazłem trik na yt, spróbuję później kiedy odpocznę.
Mega gierka.
A ja na AC Valhalle narzekałem, że gra za duża xD prawie 200 godzin na liczniku, a dopiero 9 rozdział, dałem sobie przerwy 1 dzień i wrociła chęć do grania, tylko ten koń mi się popsuł jak przed ostatnim patchem i wezwać nie mogę żadnego teraz.
A tak to gra się fajnie na razie, z poczatku byłem przeciwny tym futurystycznym rzeczom, żeby to było czyste fantasy i takie średniowiecze, ale naprawde to wszystko pasuje jednak i jest jakies urozmaicenie.

Tu chodzi o tego mechanicznego ptaka,tak mi się wydaje
Nie wiem, czy ogarnąłeś przedmioty z zagadki, którą wspomniałeś w [245.2]. Jeśli nie...
spoiler start
chodzi o trzy kamienie, które można znaleźć w sąsiadujących wieżach. Ich lokalizację wskazuje światło reflektorów.
spoiler stop

Muszę powiedzieć, że od dwóch dni się bawię w ornitologa. Kondor i raniuszek wymiatają. Do kolekcji brakuje mi jeszcze sowy, kruka i sokoła (inne pomniejsze gatunki pomijam, np. wróbla). ;)
Gdzie rozstawiasz ten karmnik? Patrzysz gdzie się ptaki zlatują i tam stawiasz? Nie testowałem tego jeszcze.
Gdzie rozstawiasz ten karmnik? Patrzysz gdzie się ptaki zlatują i tam stawiasz? Nie testowałem tego jeszcze.
Najlepiej rozstawić gdzieś wysoko, np. na szczycie jakiejś góry czy na wzniesieniu. Miejsca różne. W pobliżu samego obozu można nałapać sporo ptaków. Gatunek, który się pojawi, zależy od miejsca (pustynia, ośnieżone szczyty, umiarkowany klimat) i pory dnia. Do karmnika trzeba wrzucić sporo ziarna albo mięsa (dla większych ptaków).
ile masz już godzin przegrane
Nawet nie patrzyłem ostatnio, ale pewnie grubo ponad 100.
Ale poszedł ragequit, o chuj.
Myślałem, że pierwsza zmiana postaci była słabym pomysłem ale ta damiane to jest jakieś nieporozumienie.
A mnie przypadło do gustu granie Damiane. Tylko trzeba ją nieco rozwinąć. Świetnie się sprawdza w Demeniss. Tak dobrze mi się nią grało, że połowę jednego rozdziału (i ze dwóch bossów) właśnie zaliczyłem jako kobieta.
:D
Tranzycja nie podeszła? Nic co wymuszone nie jest miłe.
Również nie byłem fanem tych zmian, na szczęście już nie muszę nimi grać, więc wróciłem do Kliffa:)
Damiane nie potrafi sobie poradzić z jednym żołnierzem, ne mówiąc o bossie. Nie mam absolutnie jednego przedmiotu ulepszonego pod jej gre. Ciekawy jestem, czy nie lepiej byloby po prostu grać nią od momentu, kiedy byla taka możliwości. Jak wtedy wyglądają cutscenki?
Bossa rozklepałem Damiane właściwie używając tylko RT, czyli tego pioruna dystansowego. Trzymałem się poza zasięgiem tego typa i tak go wykończyłem. Spróbuj tej metody. Dobrze jest jednak coś jej pozakładać, jakieś pierścienie, trochę dopakować broń.
Ciekawy jestem, czy nie lepiej byloby po prostu grać nią od momentu, kiedy byla taka możliwości
Chciałem tak zrobić, tylko zawsze była niedostępna - na misji :P
Robię przerwę z grą,co za dużo to nie zdrowo,mam w60 h na liczniku,biorę się za ekspedycje 33,,tamto się zaś roszy,
Ekspedycja 33 nie do mnie,wróciłem do gry,mam problem z kostką,jest za kratami ,jak to wyciagnac
Gra jest genialna,co dzień gram z 5 h,zawsze jest coś do roboty,dobrze że mam wolne,na luzie sobie pykam,a w listopadzie jeszcze gta wychodzi.Kosmos
Czy drzewa na ktorych sie hoduje rdzenie mocy tylko raz owocuja?
Mam podobne odczucie. Trzeba wyciąć i posadzić z tych co zebrałeś. Upierdliwe, a jakże.
Z karmnikiem mam takie doświadczenie, że postawiłem w obozie, posypałem ziarna, wsadziłem mięsa, ryb, co tam jeszcze miałem, jakieś wróble przyleciały, zaufanie im rosło. Nagle komunikat, że mogę ptaka zabrać, ale nie zrozumiałem skąd, bo w karmniku już żadnego nie było. Nie ogarniam tej kuwety. Karmnik zabrałem z grymasem na twarzy.
Zupełnie nie pamiętam jak z tym zamrażaniem było...

Jak pobrac ten element mechanizmu,jest to otchlan kolejny etap kiedy uczymy umiejetnosci zamrazanie.Mechanizm jest jak by za lodem,gdy na tym staje to potrafi zamrozic.
Czy drzewa na ktorych sie hoduje rdzenie mocy tylko raz owocuja?Bo wpierw posadzilem cztery i zebralem z nich owoce,dosadzilem kolejne 12 i z tych nowych byly owoce na tych 4 pierwszych juz nie.
Znikl mi karmik,gdzies czytalem ze powinien byc u Karla w obozie do odzyskania ale go nie ma,jakas rada?Czy juz po ptokach?
Właśnie odpaliłem
spoiler start
fabrykę czekolady.
spoiler stop
Ale cholera, sterowanie tym wszystkim jest tak uciążliwe, użyj po kolei 5 przycisków w różnych kombinacjach a się uda. Dobrze, że łaskawie podpowiadają co wcisnąć i kiedy.
Jest kilka takich miejscówek, m.in
spoiler start
fabryka eliksirów dość wcześnie w Hernand, oraz Przetwórnia ropy
spoiler stop
.
Słuchajcie, miejsc gdzie można wynajdować technologię, naliczyłem w chwili obecnej 5. Co jest dla mnie szokiem, bo myślałem na początku, że są trzy takie miejsca, zdziwiłem się przy kolejnym, a teraz to jeszcze większa niespodzianka.
A nie, sorry, wróć- sześć, SZEŚĆ miejsc. Trzy zakończyłem, dwa w trakcie (sam początek), a jednego nie mogę jeszcze tknąć.
Damiane nie byłaby taka zła, gdyby nie wrzucona na siłę w połowie gry bez broni. Gdybym wcześniej nie znalazł czegoś fajnego, to miałbym spory problem. A tak słowo klucz - SHOTGUN XD
Dla ludzi, którzy mają problem ze wszystkimi antumbrami - da się ich cheesować, wystarczy wyjść na moment z pola walki i głupieją. Przez 30 sekund spokojnie można się nażreć i odpocząć, wrócić, dac im po pysku i wybiec.
Ten wątek to dobra solucja dla kogoś kto będzie zaczynał grę :D Masa rzeczy i zależności tu występuje z tego co czytam :)
A propos Damiane... ukryte kombosy:
https://x.com/Kai_zen78/status/2048960881149796569
Oni naprawdę w tej grze wcisnęli miliard rzeczy i pozwolili graczom, żeby sami wszystko odkrywali. Wiedzieliście na przykład, że po osiągnięciu 100% zaufania w konkretnym sklepie możecie na mapie obejrzeć towary, które tam są sprzedawana, i sprawdzić czas, w jakim nastąpi wymiana asortymentu?

Jak się nazywa ten obszar? Nazwę masz chyba nad kołem mapy.
To nie jest ta lokacja, gdzie masz w pomieszczeniu ściany pokryte miejscami bizmutem? Jeśli tak, to musisz go zniszczyć. Strzelam, bo miałem taką sytuację i też długo się głowiłem. Również była tam bariera na suficie której nie mogłem wyłączyć.

Trochę zawiedziony nagrodą za typa. Chyba ze 3 razy mocniejszy od swoich poprzedników dał miecz, który noszę od 50h. Mało tego te same runy nie dublują swojego działania (ators orb).
Mało tego te same runy nie dublują swojego działania (ators orb).
Nie do końca tak to wygląda. Sa dwa rodzaje "runów" - takie, które można ulepszyć u wiedźmy (I, III i III), oraz takie, których ulepszyć się nie da (zazwyczaj występują w grze jednorazowo), np. Kule Atora, Pogoń Wrony, Cięcie Ziemi, Cienisty Pazur itp. Za pomocą tych pierwszych mozna łączyć (kumulować) efekty działania. Np. jeśli zamontujemy na łuku Niekończące Się Strzały II (40% odzysku) i Niekończące Się Strzały III (60% odzysku), to otrzymamy 100% skuteczność odzysku wszystkich strzał (w tym np. wybuchowych). To samo dsotyczy m.in. Pośpiechu, Wichury, Wglądu, Wielkiej Góry, Wyroku Siły itd.
Skąd takie info?
Co do ulepszenia runów, toć wiem.
Kule Atora możesz dostać dwa razy, raz na znalezionym mieczy, raz na wygranym. Po włożeniu obu na jeden miecz nadal masz efekt pojedynczego runu.
Co do niekończących się strzał to 40% i 60% oznacza, że na jeden strzał masz 40% z jednego i 60% z drugiego, nie że razem jest to 100% (a jeśli tak jest, to jest to matematyczny błąd bo nie tak działa procent)
Skąd takie info?
Z doświadczenia. Wypróbowałem.
a jeśli tak jest, to jest to matematyczny błąd bo nie tak działa procent
No i jest matematyczny błąd. 40% szansy i 60% szansy zawsze u mnie skutkuje 100% szansy. Strzelając, nie tracę żadnych strzał. :)
To, że efekty się kumulują, łatwo sprawdzić w menu statystyk postaci. Mam np. w tym momencie na sobie dwie runy szybkości ruchu (III) i w statystykach widnieje 12/15. Jak ściągnę jedną runę (np. z butów), to szybkość w statystykach spada do 9/15; jak ściągnę drugą, to spada do 6/15.
W przypadku niektórych statystyk masz nawet podaną maksymalną liczbę, do której się kumuluje efekt. Np. "Zwiększone obrażenia przy następujących atakach: 1/3" (odpowiada za to runa Kombo).
A ja mam przy strzałach symbol nieskończoności, więc w ogóle nie muszę runów pakować by się nie kończyły. Chyba że macie na myśli strzały wybuchowe albo usypiające.
A ja mam przy strzałach symbol nieskończoności, więc w ogóle nie muszę runów pakować by się nie kończyły.
No tak, ale to dotyczy tylko zwykłych strzał, które tak naprawdę są bardzo słabe. Jeśli chcesz mieć nieskończone strzały każdego rodzaju, wtedy musisz zamontować runy. Wystarczy więc wysłać ekipę, żeby wytworzyła w jednej z lokacji strzały wybuchowe (wystarczy pewnie nawet jedna), zamontować Niekończące Się Strzały II i III na łuku i... strzelać wybuchowymi do woli. :)
A, to widzisz, nawet nie wiedziałem, bo nie zwróciłem uwagi na to od początku.
To takie runy by się mi przydały. Muszę poszukać, może mam.
Na początku traktowałem łuk trochę po macoszemu, więc nawet nie wiedziałem.
Łuk to potężne narzędzie. :)
https://www.youtube.com/watch?v=Y8a5CXz-0j4
https://www.youtube.com/watch?v=by35WwhsNlI
https://www.youtube.com/watch?v=mPWNj93b8Dg
Chodziło mi tylko o runy z takimi samymy efektami (w sensie np. kula wrony, czy własnie atora), nie o wzmocnienie siły i czy crita.
Ale zapytam - do jakiej wersji można łączyć runy? Na ten moment mam włożone same III.
Ale zapytam - do jakiej wersji można łączyć runy?
Teoretycznie mamy cztery poziomy, ale praktycznie - trzy. A więc: I, II, III i Większa Runa. Ale Większe, choć potężne, są ograniczone czasowo (zużywają się). Do poziomu III runę wytworzysz "normalnie" poprzez łączenie u wiedźmy. Poziom "większy" można uzyskać poprzez eksperymentowanie z łączeniem. Większe Runy można też chyba znaleźć w świecie.

Na dobre zaczalem Demensis,oraz ostsatni etap odbudowy Pauline.Kurcze walka za walka na razie,kazdy mnie atakuje,wrog publiczny NR1
Bardzo klimatyczne miejsca mozna znalesc w grze,szkoda ze nie kazde ujecie przechodzi ze wzgledu na rozmiar.
To nie jest ściana lodu, to pole siłowe, które trzeba dezaktywować:
https://www.youtube.com/watch?v=kYkIowcbDBM
Fabuła najpierw,lepsze na koniec,mam czas,kupkę wstydu do przejścia jeszcze,grę będę dawkował,tak w tym roku mogę sobie pozwolić na jedną grę,i wiadomo to będzie nowe gta,a z grami jestem od ps1 xd
Widzę jeszcze walczycie z Crimsonem, mnie ostatecznie znudził. Po 140h dopchałem fabułkę do końca i dałem sobie czas na odpoczynek, finalnie od dwóch tygodni nie odpaliłem, już nie miałem chęci. Zrobiłem większość side questów poza Delysią otchłani zostało mi z 5, właśnie chciałem wrócić wczoraj je dokończy, ale odciągnął mnie od tego Black Flag którego sobie aktualnie odświeżam.
Ja się skupiam na misjach pobocznych i eksploracji. Fabuła główna to dla mnie ostateczność, posuwam ją do przodu tylko wtedy, gdy napotykam na blokadę, dlatego jestem dopiero na początku rozdziału X, choć przegrałem już pewnie z 200 godzin. Znudzenia nie odczuwam, a wkrótce będę miał "przymusową", kilkudniową przerwę od CD, więc tym bardziej wrócę głodny wrażeń. ;)
Po prostu uwielbiam eksplorację w grach. I tutaj CD "dowozi". 11/10. Choć w wielu innych aspektach jest gorzej lub znacznie gorzej. ;)

Główny zaliczony,teraz najlepsze prze zemną,czyli odkrywanie świata,

Co za pie... farmazon. Ile krwi mi napsuł.
Mniej więcej...
Ciekawy jest
spoiler start
system teleportacyjny pomiędzy placówkami Marniego.
spoiler stop
Drugiego, podobnego farmazona znalazłem, ale na razie nie mam bolusów ani żywności.

Ok, po ostatniej łatce:
1. obozowe misje nie odnawiają się automatycznie, tj. za każdym razem muszę tam iść i skierować ich na konkretną czynność. Upierdliwe. Rozwiązanie?
2. W tym miejscu panuje ciągła zima, która zabija mnie w 2 minuty, nawet po ubraniu się w ciuszki. Przed łatka chodziłem tam w zwykłym futrze, nawet rozpaliłem część latarni ale dałem sobie siana uznając, że boss mnie poskłada. Teraz nie mogę go nawet przywołać. Coś omijam?
1. A nie jest czasem tak, że możesz wybrać, czy misje mają się odnawiać czy być wykonane jednorazowo?

Zostałem zmuszony grac kobitką,udalo mi sie nią pokonac bossa w Demensis-czy jescze beda jakies momenty ze trzeba bedzie grac tymi towarzyszami czy to juz koniec?W sumie to nawet zle sie nia nie gra ale juz tak przywyklem do Kliffa ze chce grac tylko nim.
Czy odblokowaliście teleporter blisko domu? Myślałem ostatnio, że by się przydał, patrzę i oto jest :)
https://www.youtube.com/watch?v=P3iOcNmzHPQ

Godny wierzchowiec wielkiego rycerza.Powraca pytanie,co było pierwsze jajko czy kura?

Co ja tu mam zrobić przy ciele ogra? Lampa się świeci, jednak nic nie mogę zrobić?
Największe rozczarowanie dekady moim zdaniem. Hype przed premierą sprawił że kupiłem, a zachwyty graczy sprawiły że straciłem 40h szukając czym się zachwycają - nie znalazłem.

Grabarzu, przebijam twojego prymitywnego kondora. ;)
spoiler start
Wleciała dziś nowa łatka, a razem z nią wleciał nowy ptaszek.
spoiler stop
Gdzie można znaleźć Zbroję Pioruna?

Dzięki, ale chyba nie mam takiej opcji na razie.
Ten klan nawet nie pojawił się w zadaniach frakcyjnych w Pailune.
Załatwiłeś Belotha w ruinach Hohenheim?
Użyłem Rogu Narimy (nawet dwa razy) żeby przyzwać smoka i nic się nie dzieje. Co robię źle?
Dzięki, ale chyba nie mam takiej opcji na razie.
Wykonaj wszystkie inne misje w Pailune, a wtedy odblokują się zadania tego klanu. Teraz jestem w rozdziale XI, a zbroję pioruna zdobyłem chyba w VIII.
Załatwiłeś Belotha w ruinach Hohenheim?
Jeszcze tego nie ruszałem.

Zamek Bursada. Pomieszczenie ze skarbem. Dłoń mocy obraca ścianę, lecz przedziwnym sposobem pozostaję na zewnątrz. Próbowałem wszystkiego. Na kuckach, z zapieraniem się, wbijaniem haka w ścianę. Nie ma bata na Mariolkę. BUG.
Dwie albo trzy misje frakcyjne również mam zbugowane, przez co blokuje mi progres. Niby odhaczone są jako zaliczone, jednak nie załącza wykonania zadania.
Zrobilem sobie przerwe dwa dni na ogranie kampanie w Heroes Olden Era po powrocie doslownie na chwile znowu wsiaklem na pare h i znowu pytanie.
Krasnorosty sa potrzebne by zwiekszac wytrzymalosc znalazlem je w 2 miejscach w Demensis,czy one rosna ponownie czy szukac nowych miejsc?A moze macie jakies miejsca gdzie to jescze rosnie?

Pozazdrościłem wam ptaków wiec mam i ja.
Niestety karmik jak mi wsiąkł tak juz go nie mogę odzyskać.

W tej lkoacji jest przepis na bolus 100% ,trafilem tam robiac glowny watek w 9 rozdziale.Nazwa lokacji to Wytchnienie Ascety.
A jednak okładanie uciekinierów pięścią ma jakiś sens...
https://x.com/Kai_zen78/status/2052291770810261889
Ok, po 120h, gdy hype już opadł, mogę napisać jak bezcelową ta gra jest.
Oceniając chyba nikt nie ma wątpliwości, że świat i zagadki, które znajdujemy to pełne 12/10. Podobnie zresztą ilość unikalnych pancerzy, broni, wierzchowców itd.
Pełna dycha zasługuje chyba na ilość różnych mechanik dostępnych w grze. Gotujesz 50 potraw, łapiesz 150 zwierzaków, 200 zasobów, sadzisz drzewa, hodujesz kurczaki no kurna wszystko.
Problem zaczyna się w momencie, gdy patrzysz na to całościowo.
Co z tego, że broni jest kosmiczna ilość, skoro wszystkie sprowadzają się praktycznie do identycznych statystyk. Nie ma absolutnie żadnego sensu eksperymentować z nimi, gdy mamy już pełny lvl na jednej. Z tego powodu robi się z tego de facto 7 rodzajów uzbrojenia - broń jednoręczna i tarcza, dwuręczna, dwie jednoręczne, włócznia, pięści, łuk/pistolet i cała reszta jakichś dziwacznych wariacji w postaci miotły itd.
Analogicznie ze zbroją - gdy raz znajdziemy pancerz, to nie ma sensu go zmieniać, bo efekt będzie ten sam. Do tego dokładamy rzeczy, które zakładamy na zimno i ciepło i wsio - nic więcej nie jest potrzebne.
Nie wspomnę już o kolczykach, pierścieniach itd bo tutaj nie ma absolutnie żadnego znaczenia co nosimy - wszystko finalnie ma takie same staty +- 1 punkt.
RUNY
na początku mogą zachwycić, jednak im dalej w las tym bardziej widać, że jest ich tak naprawdę mało (szczególnie jeśli chodzi o te z critem, szybkością itd.) i nie da się ich łączyć w eskperymentalny sposób. Efektem jest to, że gdy dojdziemy do ściany, która nas satysfakcjonuje, to nie ma żadnego sensu bawić się w to dalej.
Dodatkowe postacie
Jak wyżej - można nimi grać ale jeśli ma się już wymaksowaną postać z własnym gearem, to jaki sens jest nimi się bawić tego nie umiem powiedzieć.
Wynik tego co napisałem wyżej - od gdzieś 50H gram jednym gearem - dwuręczny miecz z 3 runami, które staggerują przeciwników i 2 z krytycznymi obrażeniami co po prostu rozpuszcza wszystkich bossów w mniej niż minutę. Nie widzę absolutnie żadnego sensu w modyfikowaniu czegokolwiek, tym bardziej w szukaniu kolejnych elementow zbroi itd.
Zwłaszcza biorąc pod uwagę absurdalną ilość rzeczy, które musimy zużyć, żeby te rzeczy potem ulepszyć.
Przewiduję 2 opcje - albo będzie tak do końca gry co nie będzie stanowić żadnego wyzwania, albo w pewnym momencie nagle pojawią się silniejsi przeciwnicy, których nie będę umiał pokonać (bo nie da się dalej lvlować sprzętu).
Rozwiązanie powyższego nie jest łatwe - gra powinna oferować bronie i pancerze o różnych statach ale z wbudowanymi ulepszeniami większego pokroju - tj. masz wysoki damage ale mniej miejsca na runy, niższy damage ale wysoki crit itd.
Dodatkowo bronie powinny mieć sloty na runy w różnych kształtach, co powinno mieć ofc odzwierciedlenie w kształach samych runów. Tym samym nawet ta sama ilość rodzajów runów da większe możliwości w kombinacji i testowaniu rozwiązań.
Dalej misje
Absolutnie bezsensu, generyczne latanie z miejsca na miejsce, noszenie mioteł, młotków, skór itd. konieczne dla rozwijani niezrozumiałego systemu odblokowania dalszych misji, które polegają na już zabiciu jakiegoś przeciwnika. A nawet to zabicie bossa polega w 90% na tym samym, tj. walkka z setkami przeciwników dla wyzwolenia miejsca, a potem walka z bossem i fin. Wszyscy psioczyli na powtarzalność takiej mechaniki w AC czy FC, nie widzę powodu, żeby tutaj tego nie punktować. To jest to samo odbijanie posterunków, co tam.
Walka
Flashy flashy. Postać potrafi skierować się w zupełnie inną stronę, niż jest ustawiona kamera. Uderzanie z moimi runami zupełnie mnie oślepia, nie nie tylko co robi boss, ale nawet gdzie jest i ile zostało mi wytrzymałości. Dodamy do tego wszystie efekty piorunów, ognia jakichś wybuchów i ekran jest w ogóle nieczytelny. Walka z bossem ma jeszcze tendencję do ściemniania areny (nie wiem po co) w połowie jego paska życia albo przy jakimś ciosie specjalnym.
Fabuła
Fabuła nie jest zła ale nie widzę w zasadzie jakiegoś większego celu, do którego dążę. Niby są wątki polityczne, jednak bez większego rozrysowania i ekspozycji. Jest wątek otchłani, który mnie interesuje najbardziej jednak nadal nie wiem, dlaczego to własnie ja jestem tym wybranym i z kim w zasadzie walczę.
Cała reszta aktywności
Tak jak napisałem wcześniej, nie rozumiem dla kogo to jest zrobione i w jakim celu. W normalnej grze aktywności poboczne mają pomóc rozwinąć postać dla pokonania bossa w głównym wątku. Tutaj fabuła jest tak naprawdę tutorialem dla aktywności w samym świecie. Aktywności te przynoszą ofc efekty w postaci artefaktów, zbroi, jakichś plecaków itd ale są one zupełnie niepotrzebne dla rozgrywki. Przykładowo po skończeniu questu wiedźm dostajemy pelerynę, która jest dwa razy gorsza, niż przypadkowo znaleziona w zamku. JAKI SENS?
Jak pisałem wcześnie, rozwiązań jest pod korek, jednak IMHO żadne z nich nie mają ani sensu ani nie są wykonane na więcej niż poprawnym poziomie. Przykładem jest ściganie przestępców - czy serio zamiast robienia hodowli kóz nie dało się zaimplementować tam możliwości wypuszczenia tych ludzi za opłatą albo za informację o skarbie?
Gra wydaje się zatem dla osób, które mając MULTUM wolnego czasu chcą uzyskać platynę. Gra jest zrobiona chaotycznie - w jednym miejscu kieruje cię jak po sznurku mówiąc dokładnie co i w którym miejscu masz zrobić, by w innym rzucić enigmatyczny komunikat (albo i nie) i kazać wykonać czynność. Nie widzę absolutnie żadnego sensu w chodzeniu po tej mapie do usranej śmierci, bawieniu się w simsy i kolorowanie swojego pancerza.
Po 120 godzinach mam raptem 5 osiągnięć xd i może odkrytą połowę mapy. Jestem w X rozdziale. Przejdę chyba do końca fabułę i tak to zostawię.

Mam podobne odczucia co kolega ponizej z tym ze po oklo 160h gdry a dopiero liznąłem lokacje pustynni.Nie widze juz wiekszego sensu robienia wszystkiego a jedynie te aktywnosci dajace artefakt do ulepszania ekwipunku i postaci.Bron glowna to Hwando ktore zdobylem na samym poczatku gry w Hernand,zbroje to tylko zmieniam dla wygladu.Uwazam ze czym dalej w las tym gorzej,Hernand i Pauline to poznawalo sie gre,mechaniki,rozbudowa obozu ,badania itd od Denesis mam lekki zjazd bo juz gnam byle do przodu z tym ze jescze tam robilem wszystkie zadania w chwili obecnej co raz bardziej ciagnie by skupic sie na glownym watku.Mam bardzo duzo zrobionej otchlani,nawet jakies osiagniecie na STEAM gdzie tylko 2% graczy ukoczylo ale tez juz mnie nudzi bo ciagle to samo i to samo a nagrody marne.Z poczatku bylem zadowolony jak gra nagradza za zadania i eksploracje w tej chwili ta eksloracja jedynie ma sens bo fajne klimatyczne miejsca mozna znalesc ale chyba nie na tym ma gra polegac.Gre skoncze pewnie bo do premiere G Remake jescze troche czasu ale czy z zapalem to sie zobaczy,na chwile obecna gra jescze nie znudzila choc to juz nie ta zajawka co na poczatku,po prostu jest za duza jak na tak dretwe zadania poboczne i za mala roznorodnosc jesli chodzi o staty broni czy zbroi.Mam pelne skrzynie surowcow tylko po co skoro po skonczeniu badan nie mam na co pieniedzy zbytnio wydawac. Z jednym sie nie zgodze,ta gra bezcelowa robi sie po jednym czy dwóch regionach,wtedy doskonale ta bezcelowosc widac.Ale obrazki ładne:)--
od Denesis mam lekki zjazd
Dla mnie cała Delesyia jest chyba najciekawsza (razem z Pauline). Świetny steampunk. Rozdział XI i XII to sztos. IMHO. :)
Problemem jest to, że najlepsze rzeczy, którymi można urozmaicić zabawę, dostajemy dopiero wówczas, gdy mocno się rozwiniemy i przeprowadzimy większość badań naukowych (w 5 różnych ośrodkach na mapie). Gdybym zaczynał grę ponownie, to najpierw zabrałbym się za wątek główny i doszedł do X-XI rozdziału, a potem dopiero wziął się za większość zadań pobocznych i eksploracyjnych. :)
Tak czy inaczej, na liczniku ponad 200 godzin i dalej nie jestem znudzony. Mnie wyjątkowo gra podeszła.
Do tych co narzekają na "nudę" , to CD to Jednym zdaniem: "Przygodowa gra akcji z "odmrazającymi się wrogami "BEZ FABUŁY"
A Ja mam przerwę,gram w Krew i Wino,ostatnio grałem na premierę,więc jestem zadowolony.
Jak pięć dni temu na chwilę zrobiłem przerwę by stestowac Warhamera Rogue Trader i tak juz CD odstwailem na boczny tor i czuje ze wróce dokonczyć dopiero jesień/zima choc zostal mi tylko rozdzial 12 do zrobienia to jednak pewien przesyt nastapil.Cięzlo ja ocenić jednoznacznie gdyż jest nierówna pod kazdym wzgledem,od gameply po przez fabule na grafice koncząc.Jednak sprawiala przyjemnosc i ani razu nie zmuszalem sie by grac,robie przerwe i wracam dokonczyc za jakis czas.Ocenie na 8 bo brak mi bylo tu do dyszki mniejszej ale treściwszej ilosci zadan cos jak w wieśku oraz bardziej urozmaiconego uzbrojenia pod wzgledem statystyk.

A ja się pochwalę, że ukończyłem wszystkie misje w Hernand (poza jedną, która została dodana w łatce i jest na razie zablokowana, bo należy do Damiane). Długa to była droga, ale bawiłem się wyśmienicie.
Teraz przede mną Demeniss. :)

Hernand, Delesyia i Demeniss w pełni zaliczone... Teraz Pailune i Pustynia.
A gra mnie codziennie zadziwia:
https://x.com/JamieMoranUK/status/2055863160863658254
:)

Heh, Bukary jest piękną alegorią bazy graczy, która spadła do 1/5 początkowej. Na ten moment fabułę przeszło na steamie 7% graczy a tylko 70 rozbudowało obóz, 50% skończyło pierwszy rozdział.
Tak jak pisałem wcześniej, skończyłem główny wątek i uciekam od tej gry. Pewnie masa bossów nie jest zrobiona ale nie mam zamiaru doręczać kolejnego młotka, żeby potem iść 5 min do bossa i walczyć z nim 30 sekund by dostać jakiś ekwipunek, którego i tak nie użyję.
Na rzeczach ze screena przeszedłem praktycznie całą grę, nie trzeba nic więcej. Ostatni dwaj bossowie to może 3 minutowa walka łącznie z cutscenkami.
Przecież nikt cię nie namawia do tego, żebyś do gry wrócił. I nikt cię nie przekonuje, że powinna ci się bardziej podobać.
Ja się z kolei bawię wyśmienicie. Gdy idzie o rozrywkę w "wirtualnej piaskownicy", CD to dla mnie spełnienie marzeń. Cały czas odkrywam coś nowego; narracja środowiskowa w wielu lokacjach sprawia, że zbieram szczękę z podłogi; próbuję różnych, szalonych "buildów"; wykonuję sobie kolejne misje itd. itp. Po prostu cieszę się doświadczeniem, którego w ostatnich latach nie dostarczały inne produkcje w otwartym świecie. Nie dokonuję w tym wypadku ekonomizacji zabawy i nie zadaję sobie pytania: "Czy opłaca się wejść do tej jaskini, skoro i tak lepszego miecza tam już pewnie nie znajdę?". Po prostu nie tego w tej konkretnej grze szukam.
A co do liczb... W tej chwili gra ponad 72 tysiące osób. 2 miesiące po premierze. W grze single player bez trybu rozgrywki sieciowej. Typowe gry AAA SP mają po 2 miesiącach często poniżej 10-20 tys. graczy. CD utrzymuje (procentowo, nie w liczbach bezwzględnych) bazę graczy podobną do tej w "Elden Ringu" po premierze:
https://tech.yahoo.com/gaming/articles/crimson-deserts-steam-player-count-160410675.html
Chyba nie jest aż tak źle. ;)
A fakt, że grający nie kończą gry i nie zaliczają kolejnych etapów głównych, tylko ciągle "siedzą w Hernand", świadczy m.in. właśnie o tym, co się dla tych 70 tysięcy liczy najbardziej w całym pakiecie doświadczenia, jakie zapewnia CD. Piaskownica. I tyle. Ja już 150 godzin temu mógłbym grę skończyć, ale tego nie robię, bo po prostu się za dobrze bawię, żeby przeskoczyć do kolejnego tytułu.
W skrócie: jeden woli brunetki, drugi - blondynki. I niech się każdy cieszy życiem po swojemu. :P

Ależ ja też już nikogo nie namawiam ani nie proszę o przekonanie mnie. Ciężko po prostu nie zwrócić uwagę na podobieństwo, gdzie z 5 wypowiadających się osób została jedna - tak jak w real life.
W ogóle ten diagram pokazuje, że na praktycznie stałe gra koło 30k i jedna strefa czasowa dobija do 60-70k.
narracja środowiskowa w wielu lokacjach
o czy konkretnie piszesz?
Kazda gra single i 3/4 online by sie dala pokroic za taka retencje.
Mozna by dac dziesiatki innych przykladow, zeby wybrac taki ktory pokazuje cos doskladnie odwrotnego od tego co sie usiluje niby ludziom (i chyba sobie tez) wmowic.
No to jest talent.
Serio, bez wdawania się w pyskówki i przewalanie argumentami o grze, tak jak mówi bukary, każdy ma swój gust.
edit
o jednak za późno. Talentem jest jednak szukanie kłótni na siłę. Byłeś tutaj 2 miechy temu, gdy wszyscy rozmawiali o rozgrywce to nagle mesjasz zniknął i teraz znowu się pojawił XD Skończyłeś się kłócić w innym wątku? Bo gdzie bym cię nie widział tam z kimś się spierasz XD
Czy możemy być jednak odrobinę fair i uwzględnić, że grają w to azjaci? Przypomnę wukong, który na starcie miał 2,5 mln! graczy, a po 6 miesiącach grało 60-70k, czyli w sumie tyle ile teraz w CD.
Zresztą nvm i farewell
No to skoro nie chesz sie przewalac argumentami O GRZE, to jeszcze tylko zapytam niesmialo czy bedziesz rozdawal roznokolorowe opaski w zaleznosci od czasu grania, oceny i miejsca aktualnego pobytu? Czy tylko na podstawie miejsca urodzenia?
Talentem to jest szukanie na sile dziury w calym. I podawanie liczb, ktore doslownie przecza temu co piszesz.
Moze w twoim nie, ale w moim swiecie AZJACI to tez ludzie i gracze.
I uj ci PO RAZ KOLEJNY do tego co, jak i gdzie pisze. Ewentualnie poprosze niebieska opaske, bo to moj ulubiony.
Skonczyles grac? To skoncz tez jojczyc i pisac glupoty. NIe wiem co ty starasz sie ludziom udowodnic (ze gra jest slaba po przegraniu ponad 100h? okej okej), ale bedziesz musial przelknac pigulke tego, ze niektorzy poorostu sie dobrze bawia bez wydanego przez ciebie certyfikatu.
Jeden post i juz trigger poszedl? Zgloszony. I lecz sie bo masz jeden wielki bol dupy ze ludzie smia sie dobrze bawic w grze video. I poraz kolejny tylko pokazujesz jaki z ciebie burak. I jak latwo cie ztrigerrowac gdy ci ktos wprost napisze ze nie masz racji i na sile probujesz skierowac dyskusje o grze w jakies dziwne rejony i szufladkowanie ze wzgledu na jeszcze dziwniejsze rejony.
Moze jednak za duzo gierek.
Serio, bez wdawania się w pyskówki
20 minut temu. Masz bardziej kruche ego niz 8latek. I po raz kolejny pierdolisz jakies glupoty, nazywajac to dyskusja o grze, a tak naprawde jest tylko zaowalowanym, pasywno-agresywnym obrazaniem innych ludzi i lechtaniem ego.
Via Tenor
Nawet tego już nie czytam ale masz kciuka i wracaj do wątku o eurowizji.
Via Tenor
Nawet tego już nie czytam
No oczywiscie, ze nie czytasz.
Przed pograniem probowal udowodnic wszystkim naokolo ze zle sie bawia i gra jest chujowa, pogral 100 godzin i znowu robi to samo. I nie watpie ze sie to powtorzy.
Nie jestes nawet klaunem, jestes calym cyrkiem.
To co robisz nie jest zadna dyskusja. A nawet jak jest to juz ja przegrales, bo to co piszesz i wklejasz przeczy temu, co niby starasz sie ludziom (po pograniu 100h) wmowic.
Podsumowujac... zamykamy klamre:
Kazda gra single i 3/4 online by sie dala pokroic za taka retencje.
Czyli krotko i tresciwie to samo co stara ci sie ladnymi slowami (ktorych nie rozumiesz, lub nie chcesz/potrafisz zrozumiec) przekazac Bukary.
Na profilu Steam pewnie polowa recek "Nie polecam" a playtime 200h.
PS. A najlepsze jest ze moj post byl calkiem niewinny, a zareagowales doslownie jak 8letni dzieciak. Zas twoje obelgi za poprostu zenujace, i tylko pokazuja jak malo potrzeba aby ze swini ubranej w garnitur wyszla prawdziwa natura.
narracja środowiskowa w wielu lokacjach
o czy konkretnie piszesz?
Kiedyś byłem zawodowo związany z branżą gier. Zajmowałem się też (częściowo hobbystycznie) projektowaniem (poziomy, tekstury, nawet skrypty). Od tego czasu zwracam uwagę na to, w jaki sposób opowiada się w grach różne historie za pomocą samej przestrzeni oraz lokowania konkretnych przedmiotów. I muszę przyznać, że pod tym względem "Crimson Desert" może znaleźć się na wirtualnej półce obok chociażby "Wiedźmina 3" czy RDR2. W galerii mistrzów.
Projektanci w znakomity sposób wdrożyli bowiem główne zasady narracji środowiskowej związane z trzema podstawowymi obszarami:
(A) Zostawianie śladów przeszłości:
- Zazwyczaj poszczególne lokacje opowiadają pewną historię, np. dziwne zachowanie mieszkańców jakiejś wioski (bodajże w Demeniss), które przywodzi na myśl rytuały kultystów, znajduje swoje wyjaśnienie, gdy przyjrzymy się okolicy i znajdziemy wielkie leje ze śladami po robotach: spadły one w czasie transportu z delesyiańskich sterowców ("z nieba"), a ich szczątki stały się przedmiotem kultu i zainicjowały również rozwój zainteresowań naukowych, co w tym konkretnym miejscu jest ukazane poprzez budowę rusztowania z niewielkim teleskopem na szczycie i zgromadzenie kobiet wokół głównej "kapłanki". Żadne z tych wydarzeń nie jest bezpośrednio wyjaśnione w grze. Wszystkiego trzeba się domyślić, choć misje poboczne (kompletnie opcjonalne i przypadkowe) zawierają pewne sugestie na temat wydarzeń, które doprowadziły do tego, co się dzieje w wiosce (np. pewien mężczyzna prosi nas, żebyśmy pomogli mu w odzyskaniu żony, która wpadła w jakieś dziwne towarzystwo, poprzez odnalezienie roślin wydzielających zapachy przypominające dom i rodzinę, które następnie powinniśmy jej dostarczyć - właśnie w miejscu zgromadzenia wokół teleskopu). Tego rodzaju historii "opowiadanych" przestrzenią jest w grze mnóstwo. I nie mam na myśli tylko całych, dużych lokacji (np. wioski). Chodzi również o pojedyncze wnętrza, gdzie np. rozrzucone papiery czy przewrócone krzesło lub ślady krwi na podłodze o czymś świadczą. Świat "Crimson Desert" żyje i nosi ślady przeszłości.
(B) Spójność mikroskali i makroskali:
- Projekty poszczególnych lokacji logicznie wiążą się z większą historią świata gry. Jeśli jesteśmy w Delesyi, czyli obszarze, gdzie Marni zapoczątkował rewolucję technologiczną, to na polach pracują roboty, ludzie korzystają ze zraszaczy, drogi oświetlane są podwieszonymi żarówkami, wśród mieszkańców w powszechnym użytku są wizjony, powietrze patrolują niewielkie drony, na podwórkach widzimy różnorodne maszyny, wśród materiałów wykorzystywanych w budownictwie pojawia się metal, a np. przypadkowe misje dotyczą problemów z awariami mechanicznych pracowników farbiarni (i w przestrzeni gry widzimy ślady problemów z dysfunkcyjnymi robotami). Gdy z kolei zawitamy do Pailune, czyli górskiej krainy, której mieszkańcy żyją w duchu dawnych tradycji i obyczajów, możemy podziwiać budowle z drewna, utrzymane w średniowiecznym stylu zagrody, proste mechanizmy oparte na zasadzie dźwigni czy równowagi momentów sił; wszędzie walają się akcesoria rybackie i myśliwskie, ludzie ubrani są w skóry i ciepłe futra, trudno znaleźć jakieś sady czy plantacje z owocami (jak w nizinnym i słonecznym Demeniss) itp. To samo dotyczy pozostałych krain, np. renesansowego Hernand czy Karmazynowej Pustyni, gdzie króluje koczowniczy tryb życia. Detale (w tym ubrania i zbroje) pasują do globalnej narracji.
(C) Funkcjonalność i autentyczność przestrzeni:
- Poszczególne miejsca w grze wyglądają tak, jakby ktoś naprawdę w nich mieszkał czy pracował. To imponujące, ponieważ w "Crimson Desert" można wejść do niemal każdego pomieszczania i każdego budynku (wystarczy klucz zakupiony u pasera lub zestaw odpowiednich rękawic majsterkowicza). Inaczej wyglądają wnętrza pomieszczeń na wsi, inaczej - w miastach. Inaczej wygląda chłopska zagroda, a inaczej - warsztat wynalazcy. Inaczej fabryka czekolady, a inaczej elektrownia. Znaczenie i sens mają również sprzęty i przedmioty (czy maszyny), które znajdujemy czy widzimy w poszczególnych miejscach (wnętrzach). Szukasz książki? Wybierz się do miasta i plądruj domy bogatych lub uczonych. Szukasz jakiejś rośliny? Pojawi się tam, gdzie występowałaby (mniej więcej) naturalnie (w zależności od np. nasłonecznienia czy ekosystemu). Borówki (jagody)? Szukaj w lesie, zwłaszcza na jego obrzeżach, no i w Pailune (a nie np. w Delesyi). To samo dotyczy zwierząt. Przestrzeń nie jest sztuczna, dzięki czemu gracz nie traci poczucia immersji.
To tak w wielkim skrócie. Warto również wspomnieć o świetnej kompozycji oświetleniowej, bo twórcy używają bardzo umiejętnie światła, kontrastu i geometrii, prowadząc wzrok gracza (np. w zagadkach środowiskowych). Postaci poboczne również zachowują się w miarę naturalnie, wykonują sensowne czynności w logicznych miejscach i dostosowują się do pory dnia. (Nie wiem też, czy zwróciłeś uwagę, że wiele godzin po wykonaniu jakiegoś pobocznego zadania możesz w zupełnie innym miejscu spotkać postać, z którą wtedy wszedłeś w interakcję, i zamienić z nią dwa słowa na temat konsekwencji tego, co wcześniej zrobiłeś; to zaliczane jest do misji z kategorii "Opowieści po [np. Hernand]"). Nie bez powodu wielu ludzi zestawia otwarty świat CD z otwartym światem RDR2. Coś jest na rzeczy.
Dodam do tego to, ze dlatego robi to tak swietne wrazenie, bo zgodnie z pierwotnymi zalozeniami to mialo byc MMO. Te wszystkie rzeczy mialy byc na pewno rozciagniete w czasie (ich dodawanie do gry), tak jak jest np. w World of Warcraft, w ktorym jest tego tyle ze mozna by zrobic 20 gier single rpg.
Upchanie tego wszystkiego w grze single i bez zwyczajowego dla mmo timegatingu i kadencji patchy daje niesamowity efekt.
Tak jak pisze Bukary, poziom narracji srodowiskowej jest niesamowity, zas ilosc upchanych szczegolow i detali chwilami zmusza do zastanowienia jakie diably ta gre robily.
Gdyby to bylo w MMORPGu, to dalej by robilo wrazenie, ale napewno mniejsze.
Oczywiscie nie jest to jedyna gra w ktorej to wystepuje, ale to absolutna topka immersyjnosci i narracji srodowiskowej. I designu swiata gry. Plus jeszcze mamy to polaczone ze swietnym gameplayem (co czasami w grach tego typu niedomaga).
Podsumowujac to co stara sie (chyba) przekazac Bukary: Jesli chodzi o w/w elementy, to CD ma czesto poziom Immersive Sima, przy skali gry mmorpg.
Gracie jeszcze w to,ja pykam w środę twarz od kingdom,przechodzę 3 raz😎

Crimson Desert: 8/10
Platforma: PC
Czas: 30h
Crimson Desert to gra świetna, ale dla mnie zbyt ogromna. Choć początkowo wciągnęła mnie bez reszty, to wraz z upływem godzin i przybywaniem mechanik, zrobiło się tego dla mnie za dużo i zwyczajnie przestało mi się chcieć grać. Jeszcze nie spotkałem gry, która by oferowała tak wiele możliwości i mechanik. Chesz oswoić psa, kota lub ptaka? Karm go i głaskaj... Chcesz mieć prywatny staw z rybami? Proszę bardzo! Kopanie rud, alchemia, kowalstwo, łowienie ryb, wspinaczki, latanie, badania, rozwijanie obozu i pewnie jeszcze inne, o których nie wiem. Graficznie jest ti jedna z najładniejszych gier, w jakie grałem i na PC działa bardzo dobrze. Walka w grze według mnie jest średnia, ponieważ jest jej za dużo. Oczyszczanie obozów z setek przeciwników to jednak delikatna przesada... Rozwój bohatera jest również dyskusyjny, ponieważ mimo obecności sporego drzewka umiejętności, te umiejętności nie dodają i nie zmieniają zbyt wiele. Minusem są misję żywo wyrwane z MMO, które są zazwyczaj powtarzalne i nudne. Crimson Desert to gra, w którą nie gra się dla fabuły. To gra dla miłośników czyszczenia map, bawienia się mechanikami oraz entuzjastów kombinowania z gameplayem. Pewnie z 10-15 lat temu bym spędzał przy tej grze całe noce, ale niestety to już nie te czasy. Jednak trzeba przyznać, że gra jest imponująca.
Po kilku dniach wrocilem do gry ale juz gdzies wyparował zachwyt i chciałem grę skonczyć,dotarlem do momentu w 12 rozdziale gdzie musze znalesć w ostatecznej otchlani głównego złola ale ze juz nie mam zajawki takiej jak przed przerwa to nie chce mi sie odkrywac calej otchlani choc mam zrobione bardzo duzo.W necie wyczytalem ze mozna sie do tego bossa dostac tez przez wieze zegarowa w Demensis ale gdzie ta wieza jest nie moge znalesc,moze cos podpowiecie.
Nie zaluje wydanych pieniedzy bo prawie 200h dobrej zabawy bylo, po prostu chyba dla mnie za dluga gra gdy chce sie zrobic wszystko.W gre kiedys zagram jeszcze raz gdy nie bede mial w co pykac akurat i poprawia co maja poprawic oraz dodadza co maja dodac.Jednak chcial bym skończyc fabule tylko tej wiezy nie moge znalesc.

Do tarłem do ostatecznej otchlani po prostu przelatujac z innej czesci otchlani.Ale tu mam problem,jest piec teleportow i przy kazdym jest to takie duze koło do uruchomienia ktore otwiera przejscie dalej,rozumiem ze by dostac sie do bossa musze odpalić wszystkie pięć z tym ze dwóch nie moge uruchomic,sa to dwa kola odpowiadajace teleportom po lewej na zdjeciu,na mapie brak znacznikow ze sa jakies baterie itd.Wiec byc moze trzeba odbudowac te otchlanie ktore prowadza do tych teleportow lub jakas inna zagadka.Moze macie rozwiazanie.
Bukary-Doczytalem ze chodzi o iglice zegarową ale byc moze jest zle tlumaczenie.
Gra skonczona,teraz juz tylko pozostaje odkrywac swiat gdy nie bedzie w co pykac.