W czwartym rozdziale jest misja obozowa- daj kwatermistrzowi zasoby, pieniądze i materiały. Wpakowałem 30 srebrników i nic. Ile jeszcze kasy trzeba włożyć żeby to zaliczyć?
I ile broni? Sądzę że mam w prywatnej skrzynce jakieś szpargały, może z niej bym przekazał do zasobów obozowych.
Najgorsze jest to, że w wielu misjach nie jest jasno powiedziane ile czego, kiedy, gdzie. Trzeba próbować na ślepo.
A propos, w kilku momentach wyszedłem poza pierwszy region i się zdziwiłem jak mocni są zwykli przeciwnicy. Jeśli otoczą to nie ma zmiłuj, wchodzą w ciebie komba i pozamiatane.
Z gra mogą mieć problemy osoby, które są przyzwyczajone do szybkiego przelatywania przez lokacje i wrogów, a tutaj czasami się tak nie da. Trzeba zwolnic i się zastanowić. Sam tego doświadczyłem kiedy próbowałem zastosować taktykę z innych gier, czyli na hurra do przodu i gra się sama przechodzi. Tu to nie tak.
Stuknęło 20 godzin gry.
Tam chyba trzeba dać około 50 monet, ale to zrobisz tak czyś jak jeśli w przyszłości będziesz wysłał misję obozowe, bo wymagają one waluty i zasobów.
Czaję, mam inny problem w czwartym rozdziale- "daj podrabiany przedmiot śledczemu"- misja dla gildii kupieckiej złotolistnych. Niestety kiedy docieram do placówki, gdzie rzeczony urzędnik ma być, jego nie ma (choć miejsce jest wyraźnie zaznaczone).
Przedmiot podrabiany mam, dostałem od jednego kupczyka, ale nie mogę oddać. Uszkodzony quest?
Uff, załatwiłem ten czerwony koszmar w warowni i czuję się tak jakby mi kamienie nerkowe popuściły :)
To był prawdziwy wrzód na d...
Nie. O ile wiem, to niemożliwe. Trzeba z nim zasuwać przez całą mapę.
Bolesne. Muszę z amatorem kradzionego miodu jechać przez pół świata, a nawet GPS-a nie ma. Chrzani farmazony przez całą drogę jak w RDR 2.
Na południe od instytutu Scholastone jest małe przejście przez góry, blokowane ścianą z kryształami które ranią kiedy się do nich zbliżyć. Jest to jedyna droga powrotna w kierunku więzienia. Wiesz Bukary jak to odblokować? Wracam z tym pacjentem od miodu i nie mogę go porzucić.
Możesz wrzucić zdjęcie mapy ze znacznikiem? Sprawdzę to miejsce.
EDYCJA:
Chyba wiem, o co chodzi. Musisz mieć umiejętność "Dłoń mocy: skupienie". Znajdziesz ją tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=YuLR187a2LA
Innym razem, robi mi jakieś rozmazane skrinszoty, nie chce mi się bawić z tym.
Ok, dzięki. Innym razem złapie tego miłośnika miodu, bo wczytałem sejwa i wszystko się zresetowało.
Musisz się wspiąć na drugą stronę góry, gdzie masz ten kryształ (miejsce pokazane na wklejonym wyżej filmiku). Tam zaobserwujesz (przytrzymując CTRL) nową umiejętność ("Dłoń mocy: skupienie"). Potem musisz nacisnąć X i kółko myszy. Przytrzymać, aż podświetli się źródło energii w tym krysztale. I walić do skutku.

Kilka fotek z dzisiejszego szwędania się po północnej części Hernand.
Pełna rozdzielczość:
https://postimg.cc/6831JQwG
https://postimg.cc/qN5DkdM1
https://postimg.cc/WdHY2Pb7
https://postimg.cc/18j79Z5W

I jeszcze bonusowo deszczowy świt. To chyba moja ulubiona pogoda i pora dnia w CD. :)
Kuń normalnie z piekla rodem. ;)
Ile tu jest postprocessu? Wiem ze juz kiedys pisales chyba. Sorry. :/ Najbardziej widac na twarzy babeczki chyba (policzek).
Ale sliczne, sliczne. ;)
Ile tu jest postprocessu?
Tylko DoF (dept of field) na dwóch zdjęciach (wtyczka do ReShade): tło za karczmarką i trawa z przodu przed strażnikiem. Reszta - prosto z gry. :)
A konikowi wykułem i przefarbowałem zbroję. :)
Dzięki, przynajmniej po tych screenach wiadomo że niewarto mieć uwagę i tracić czas na tą gierke. Niezachęcająco to wygląda.
Gra wygląda najlepiej gdy świeci w niej słońce, wtedy to naprawdę jedna z najładniejszych gier - obłędny zasięg rysowania, kolorystyka, ochy i achy. Może niech Bukary wrzuci parę fotek z wtedy dla porównania.
Choć gdy pada deszcz też jest ciekawie - zauważyłem że nie jest on jakimś efektem czy filtrem tylko fizycznym obiektem, i np. odbija promienie słońca tworząc takie błyski, gdy patrzymy na niego pod odpowiednim kątem.
To jest Zbroja Przeklęta Mrozem. Jej poszczególne elementy można zdobyć...
spoiler start
...po drugiej stronie różnych wodospadów na północy mapy.
spoiler stop
Wleciała nowa łatka. Pozytywnych zmian jest naprawdę mnóstwo. Znacząco usprawniają m.in. interfejs i sterowanie. Zrobili dokładnie to, o co tutaj apelowałem. :)
ODIN85--- możesz o jeden poziom podnieść każdą broń lub zbroję (do 4 lvl) bez wymaganych surowców.
Wsiąkłem w rozbudowę obozu, odnajdywanie towarzyszy i spełnianie ich próśb. Wysyłam także już 16 ludzi na różne robótki. 35 godzin stuknęło. 4 rozdział.

A ja z kolei szwędam się po ruinach. Trafiłem na jakąś zagadkę ze studnią i na razie nie wiem, co i jak. :)
Pełna rozdzielczość:
https://postimg.cc/kVBXdkFD
Jeśli chodzi o samą eksplorację, daję za ten aspekt 10/10. Mistrzostwo.
https://www.youtube.com/watch?v=cnRsH9VRZgs
Chore, chore akcje są w tej grze. Szczęka mi opadła i walnęła w podłogę :)
Bukary, ten secik zbroi znalazłeś gdzieś blisko?
Napisałem wyżej w [99.7]. :)
A dla konia sam wykułem. :)
Pytanko- jak oswoić kota? Procedurę zastosowałem taką, że najpierw pogłaskałem z pięć razy, potem położyłem surową rybę na ziemi. Kot popatrzył na rybę i uciekł. Przydarzyło się tak samo z kilkoma kotami, więc nie wiem co zrobić?
Pies zje każde mięso, a kto tylko wybrane ryby.
Nie da się oswoić psa czy kota w jeden dzień. Pies poczeka do jutra. Ale kot ucieknie. Trzeba więc kota zabrać do jakiegoś zamkniętego pomieszczenia z łóżkiem. Oswajać i spać. :)
Wiesz co ja miałem psa z questa, bo laska z obozu chciała adoptować i tam wystarczyło tylko pogłaskać i nakarmić i cyk więc możliwe że to było w założeniu zadania tylko
Na bazowym PS5 można już grać w trybie wydajności i w grafice podciągniętej do 4k, także jak komuś brak tego przeszkadzał, to teraz już droga wolna. W sumie dziwne, że nie mogli tego patentu dać razem z premierą gry ale i tak dobrze, że szybko to naprawili.

Na początek dzisiejszej sesji z "Crimson Desert" rozgrzewka z Rogatym.
Pełna rozdzielczość:
https://postimg.cc/mz0SswT9
https://postimg.cc/30X2HQL6
https://postimg.cc/4YNVjMpb
możesz zacząć pisać ze ta gra to chujnia? mam wiele gier do przejscia a tylko kusisz by kupić ....
Mam takie pytania-
1.Czy eksploracja wynagradza jakimis fajnymi nagrodami czy jest bo jest jak w seri AC?
2.Nie lubie gier souslike wiec czy mozna grindowac by wrocic do bossa i go bez problemu poskladac?
3.Choc to nie RPG to jednak ma elementy RPGowe i to chyba wiecej niz przygodowa gra akcji,czy jakos ciekawie rozwiazali brak exp?
4.Jak wyglada polonizacja?
5.Czy poprawili sterowanie ze juz klika sie jeden przycisk by np zaczac rozmowe ?I ogolnie czy sterowanie jest juz przyjazne czy nadal wymaga sporej poprawy?Grac zamierzam na padzie.
6.I jescze co do eksploracji i oczywiscie seriiAC,czy jest taka powtarzalnosc co do wyczysczenia 57 podobnego zamku czy obozu czy jednak mimo jakis prostych zadan sa one zroznicowane?
Z gory dziekuje za odpowiedzi bo mimo ze gre oddalem to jednak kusi by kupic na swieta i przysiasc pozadnie.
I jescze jedno,moze ktos poleci ustawienia gry do karty 4070TI super ,granie w 1440p.
1. Tak. Za rozwiązywanie zagadek otrzymujesz zazwyczaj Artefakty Otchłani, które są potrzebne do rozwijania umiejętności. Za walkę z potężnymi przeciwnikami (a jest ich wielu) - broń, tarcze lub zbroje. Za dotarcie do ciekawych miejsc (wodospady itp.) - bogactwa, broń, zbroje, tarcze, unikalne przedmioty. Eksploracja jest tutaj zrealizowana po mistrzowsku. W świecie możesz również odnaleźć mapy skarbów i pewien przedmiot, który pomaga w ich wyszukiwaniu.
2. Tak. Jeśli masz odpowiednią liczbę tzw. bolusów, porządną zbroję i jakiś sensowny oręż, trudni przeciwnicy stają się niegroźni.
3. Możesz się rozwijać poprzez wykonywanie kolejnych zadań lub eksplorację i rozbudowę własnego obozu. Koń również wymaga inwestycji w rozwój (poprzez opiekę i jazdę).
4. Polonizacja nie jest zła. Jedyne błędy, jakie wyłapałem, dotyczą nazewnictwa - czasem ten sam przedmiot ma inną nazwę np. w menu misji i w sklepie. Pod względem językowo-gramatycznym - OK. Wiele zmieniło się na plus po ostatnich łatkach. Widać, że jakiś człowiek nad tym siedział.
5. Sterowanie drastycznie się poprawiło. Ale to nie znaczy, że jest idealnie czy nawet bardzo dobrze. Nie spodziewałbym się jednak jakichś dalszych rewolucyjnych zmian. Mechaniki w grze są tak złożone, że nawet czynności "rzekomo" proste (np. rozmowa) wymagają pewnego stopnia "skomplikowania", bo oferują więcej możliwości czy "opcji" niż w innych grach. Np. "rozmowa" nie służy tylko do wymiany zdań, ale jest też sposobem na poprawę relacji z daną osobą, skorzystanie ze sklepu lub przekazanie jakiegoś przedmiotu. Dlatego CTRL służy do wyboru "podkategorii" interakcji z daną osobą. Muszę jednak przyznać, że deweloperzy mieli rację. Po pewnym czasie, gdy już zrozumiemy, jak działają poszczególne elementy gry i interfejsu, można się do tego przyzwyczaić i sterowanie staje się znacznie łatwiejsze i bardziej "intuicyjne".
6. Nie, "powtarzalność" lokacji jest mocno ograniczona. Zdarzają się "podobne" miejsca (np. sanktuaria), ale zawsze czymś się od siebie różnią (oprócz architektury), np. dodatkowym bossem, inną zagadką itp. Mam za sobą 60 godzin gry i w ogóle nie czuję efektu "Ubi".
Gdy idzie o ustawienia graficzne i RTX 4070, to spróbowałbym najpierw: wszystko na ULTRA, DLSS 4.5 (Balans), Ray Tracing - włączone, Ray Reconstruction - włączone, Frame Generation - włączone. Jeśli fps-y będą powyżej 80, to spróbowałbym jeszcze zamienić Balans na Jakość, a niektóre ULTRA na CINEMATIC. Pod żadnym pozorem nie wyłączałbym Ray Reconstruction (choć zjada sporo fps-ów). To w "Crimson Desert" całkiem osobny system oświetlenia, który sprawia, że gra wygląda znacznie lepiej.
czy jakos ciekawie rozwiazali brak exp?
Exp jest, tylko ukryte. Masz z lewej strony okrągłej minimapki białą kreskę, której poziom rośnie kiedy zdobywasz exp. Za "awans" na wyższy level dostajesz artefakt. Wiele misji (np. budowa różnych struktur na mapie frakcje) otwarcie nagradza exp- np: +300 EXP.
jest taka powtarzalnosc co do wyczysczenia 57 podobnego zamku czy obozu czy jednak mimo jakis prostych zadan sa one zroznicowane?
W ogóle nie czuć powtarzalności. Tak jak w zwykłym świecie- wszystko jest podobne, jednak zupełnie różne.
41 godzin i gra się wspaniale. Ogrom nie nurzących zadań (mnie).
2. Są w grze bossowie, gdzie gra sama ostrzega że to bardzo trudny przyciwnik i powinieneś się na niego mocno przygotować. Spotkałem jednego takiego po 50h w lokacji z wichurą która odejmowała hp i zamrażała bo miałem małą odporność na mróz. Boss mnie oneshotował dosłownie więc poza bossami są jeszcze bardzo wymagający, ukryci dobrze przeciwnicy.
Rozwijanie postaci poprzez wydawanie punktów jest nieintuicyjne. Nie zwracasz uwagi na to za bardzo, co sprawia, że człowiek zapomina rozwijać postać.
Gra ogólnie jest nieintuicyjna. Brak też klasycznego dziennika zapisującego wiedzę o świecie i zdobytych umiejętnościach.
Przez to, że mechanik jest od groma, a kombinacji na padzie jeszcze więcej, człowiek po pewnym czasie zapomina co czym się robiło. Nie ma żadnej podpowiedzi, by sobie to przypomnieć. Trzeba na pałę wciskać kolejne przyciski.
Na samym początku gry miałem jakieś zadanie, gdzie była ściana, która atakowała mnie kolcami - pokrywała postać takimi kolcami diamentowymi. Potem w grze spotykamy sporo takich ścian, ale za chiny ludowe nie jestem w stanie sobie przypomnieć co się z tą ścianą robiło. Próbowałem wszystkiego i nic. I takich sytuacji w grze jest sporo.
Po prostu zrypali sytuacje, nie dając klasycznego dziennika.
Brak też klasycznego dziennika zapisującego wiedzę o świecie i zdobytych umiejętnościach.
Wiedza o świecie, którą zdobywasz, jest dosłownie w menu wiedzy. Aktualizuje się ono za każdym razem, gdy na ekranie pojawia się komunikat o czymś, czego się dowiedziałeś. Nowe wpisy w tej "encyklopedii" oznaczane są wykrzyknikiem. Z kolei wiedza o zdobytych umiejętnościach (w ramach Zdrowia, Skupienia i Wytrzymałości) znajduje się w drzewku umiejętności. Tam też można sobie przypomnieć stosowne kombinacje klawiszy. Gdy idzie o inne kombinacje (spoza drzewka) warto znowuż zerknąć do menu wiedzy. Tam jest cały dział o sterowaniu.
Nie jestem teraz przed komputerem, więc nie mogę podać dokładnych "namiarów" na poszczególne części menu.
Ktoś podpowie co się robi z takimi ścianami, które mienią się i po podejściu atakują gracza kolcami, otaczając go, tak jakby był pokryty diamentami? Na mini mapie są zaznaczone takimi jakby wirem. Na dużej mapie nie ma ich w ogóle zaznaczonych. Ikonki pokazują się tylko na minimapie.
Jedna taka ściana jest obok wejścia do Dragon's Stone Chamber. Wejście jest na półce skalnej, a ta ściana po prawej. Między Komnatą a jaskinią.
https://www.youtube.com/watch?v=20doee-K1w0
O to chodzi?
Jeśli o inny materiał, to musisz mieć odpowiednią umiejętność z drzewka Skupienie i "wyciągnąć" z jego wnętrza rdzeń energetyczny.
Rozgryzłem jak działa odblowywanie misji pobocznych.
Po przejściu do nowego biomu, np Pailune trzeba zakończyć cały chapter i odblokowuje się kilka zadań dla frakcji głównej danego obszaru, żeby odblokować więcej frakcji trzeba robić wszystkie misje poza przyslugami.
Będzie nam dodawać kolejne frakcje po frakcji, kończymy cały wątek jednej z nich, w dzienniku pojawia się następna itd. Finalnie trzbea robić praktycznie wszystkie side questy by dostawać kolejne, jeśli nie leżą wam questy którejś z społeczności i ich nie zrobicie, to dostęp do następnych będzie zablokowany, nawet gdy pójdziecie prosto do głównej siedziby.
Da się ukraść konia razem z wyposażeniem?
Taki błąd na darmowe konie:
Mając na plecach niesionego człowieka, można wsiąść na każdego konia bez konsekwencji. Wystarczy odjechać w bezpieczne miejsce i wtedy ukraść. Można też od razu wjechać do stajni z człowiekiem na plecach.
Fajnie, mogli zamiast tego zatrudnić lepszych scenarzystów i napisać ciekawe questy, ale może w CD2 to poprawią :)
Nie moje klimaty (fabuła jest słaba/nie istnieje), więc grę odpuściłem, ale takie drobne smaczki, to faktycznie WOW (bez sarkazmu). Mało kto to zobaczy, więc tym bardziej trzeba docenić deweloperów, że im się chciało.
Nie jest to akurat nowość, podobne smaczki były w RDR2 (budowa domów/sklepów). Niemniej, przy tej skali (CD, z tego co czytam, jest ogromne) takie detale robią wrażenie.
Owszem, sposób prezentacji fabuły leży (choć sama fabuła i mitologia świata nie jest aż taka zła), dialogi są generyczne, sterowanie ma wysoki próg wejścia (choć po ostatnich łatkach jest już akceptowalne), ale... eksploracja wymiata, walka wymiata, ogrom możliwości (mechanik, systemów) w rozgrywce wymiata, zagadki środowiskowe wymiatają, bossowie wymiatają, projekt otwartego świata wymiata, przywiązanie do detali wymiata, klimat wymiata, świat Otchłani wymiata, poszczególne umiejętności (w ramach drzewka rozwoju postaci) wymiatają itd.
Gra jest cholernie nierówna. Czasem 10/10, czasem 6/10. Ale jeśli chodzi o miodność (przyjemność płynącą z rozgrywki), mamy do czynienia z wyjątkową produkcją. Gdyby sposób prezentacji fabuły był lepszy, CD zajęłoby (IMHO) miejsce wśród innych legend aRPG. Tak czy inaczej, to na pewno jeden z najlepszych "otwartych światów" w ostatniej dekadzie. Niewiele gier (RDR2, Elden Ring) potrafi wywołać podobne odczucia "eksploracyjne" u graczy.
W Sieci ciągle można trafić na dyskusję w stylu: "A widzieliście, że można zrobić coś takiego?". "Że można w Instytutach prowadzić badania i np. wynaleźć hełm strzelający laserami?". "Że można wzbijać się w powietrze jak odrzutowiec, jeśli w czasie lotu wykorzystamy skupienie i dźganie?". "Że można w pewnym miejscu znaleźć <<wykrywacz skarbów>>?". "Że jeden z elementów ekwipunku wytwarza podziemne fontanny, które wyrzucają wrogów w powietrze?". "Że da się <<zatrudnić>> w obozie kupca, który sprzedaje wszystkie barwniki?". I tak dalej. To jest prawdziwa "piaskownica", gdzie można się bawić, odkrywając niezliczone możliwości i eksperymentując (bo twórcy nie prowadzą gracza za rączkę). Rzadkość w świecie gier.
To też jedna z nielicznych produkcji, które zyskują w miarę grania. Zazwyczaj gry robią ogromne wrażenie na początku, a potem powietrze powoli uchodzi z napompowanego balonika. W tym wypadku jest na odwrót. Łatwo się zniechęcić po kilku godzinach grania, ale jeśli ktoś"wytrzyma", zostanie nagrodzony. Sam byłem bliski rzucenia klawiatury w kąt, nazywałem CD "produktem gropodobnym", ale cieszę się, że przeszedłem ten wysoki próg wejścia, bo okazało się, że wielu rzeczy trzeba się po prostu spokojnie nauczyć; że konieczna jest zmiana sposobu myślenia, do którego przyzwyczaiły mnie w ostatnich latach tzw. "samograje".
ale cieszę się, że przeszedłem ten wysoki próg wejścia, bo okazało się, że wielu rzeczy trzeba się po prostu spokojnie nauczyć; że konieczna jest zmiana sposobu myślenia, do którego przyzwyczaiły mnie w ostatnich latach tzw. "samograje".
^^Może dam szansę, po pierwszej przecenie. Podobnie miałem z pierwszym KCD - poleżało na dysku, trzy razy podchodziłem, jak pies do jeża i rezygnowałem już w okolicach gościa, od którego było trzeba odebrać siekierę, dla ojca :P. Za trzecim razem zagryzłem zęby i dotarłem do młyna, pod Ratajami. I wtedy "siadło" :D. I to tak, że sequel kupiłem premierowo na PC i PS5, żeby uhonorować twórców :).
Fajnie, mogli zamiast tego zatrudnić lepszych scenarzystów i napisać ciekawe questy, ale może w CD2 to poprawią :)
No thx. Wole wiecej smaczkow. Oby w dwojce byo jeszcze wiecej. Scenariusz i questy moga byc na takim samym poziomie.
Drewno można zbierać na różne sposoby. ;)
https://x.com/i/status/2039132865171185964
BTW, znaleźliście już przepis na strzały ogniowe?
Buduję jak wściekły gdzie się da. 25-ciu ludków robi misje, więc surowców nie brakuje. W obozowisku zakładam sad, za moment będzie hodowla zwierząt. Koncentruję się na rozbudowie obozu, misjach pobocznych, fabułę 4-go rozdziału pcham tylko o tyle, żeby mi się pojawiały nowe misje poboczne. Obecnie przy konkursie strzeleckim będę.
W instytucie odnalazłem złodzieja księgi, ale nie wiem co jeszcze zrobić by móc ruszyć z badaniami. Jest informacja, że laboratorium nie jest gotowe.
Irytujące jest to zadanie dla kwatermistrza, żeby mu znosić różne surowce w dużej ilości- drewno, kamień, żywność, broń.
Wóz handlowy zbudowany najlepszy, ale nie wiem na razie jak misje handlowe działają, wiem tylko że trzeba licencję kupić.
Ciekawe jest to w budowaniu na mapie, że te obiekty na prawdę powstają na mapie- na przykład posąg wilka w mieście albo most.
Czy są w tej grze losowo generowane zlecenia? Takie, które nigdy sie nie kończą bo za każdym razem jak je weźmiemy to cel może być w innym miejscu?
Z tego co zauważyłem, to zlecenia są takie same w takich samych lokalizacjach. Później jednak na pewno pojawią się nowe, zależy ile odpowiednich lokacji odnajdziemy bądź wyswobodzimy.
To wynika z tego, że zamek czy rezydencja ( w mieście) są zawsze w jednym miejscu (misje ochrony), kamieniołom (wydobycie kamienia), czy farma (zbiór plonów) również. Ale są również misje wyrąb lasu, stworzenie jakichś przedmiotów, wybudowanie czegoś, tworzenie przedmiotów do misji handlowych itp. To są misje tylko "obozowe", gdzie używamy ludzi z klanu których odnaleźliśmy. Pozyskujemy z nich zasoby, które są potrzebne do rozbudowy obozu. Teraz mam 25 ludków w obozie których mogę wysyłać na takie misje. Każdy ludek specjalizuje się w czym innym, niektórzy w dwóch branżach. Ekonomia obozowa działa w ten sposób, ze każda misja daje inne zasoby- np. ochrona daje pieniądze ale zabiera jedzenie (strażnicy muszą jeść). Dla odmiany hodowla albo uprawa roli daje żywność ale zabiera pieniądze. Budowa zabiera drewno i kamień a także pieniądze ale daje punkty doświadczenia (i co najciekawsze dany obiekt fizycznie pojawia się w grze!). Czasem się zdarza że jakiś ludek ma do Ciebie indywidualną prośbę o załatwienie czegoś i to jest już nowa misja poboczna dla Ciebie. Tak to mniej więcej działa. Z tego co słyszałem, to można wysyłać ludków z wysokim parametrem walki do samoczynnego odbijania jakichś lokacji, ale tego nie testowałem, bo strażników mam raptem kilku.
Znalazłem introligatornię, gdzie osoba z odpowiednią umiejętnością i kilkoma innymi towarzyszami może tworzyć obrazy, które można sprzedawać w misjach handlowych. Ani nie mam takiej osoby, ani nie robiłem jeszcze misji handlowych. Wiem, że trzeba kupować licencje, żeby mieć pozwolenie na handel z różnymi placówkami.
Nasze obozowisko rozwija się wieloetapowo. Chat przybywa, odpowiednich handlarzy przybywa, pojawia się kowal, gość od mebli, kucharz itp. Wybudowałem sad, gdzie zasadziłem kilka różnych ziaren, z których będą drzewa dające owoce, zbudowałem również pastwisko, więc szykuje się hodowla zwierząt. Jest dom, który można dowolnie dekorować jak również wstawiać różne przydatne obiekty np. kocioł do alchemii.
Natomiast misje poboczne (w świecie gry) dla naszego bohatera, to całkiem inna historia. Takich misji jest bardzo dużo i są dość zróżnicowane. Od prostych typu przynieś, wynieś, pozamiataj, do kilkuetapowych, gdzie czasem trzeba wysilić mózgownicę. Są też różne zagadki, czasem bardzo skomplikowane i trudne.
Klimatem CD przypomina mi najbardziej RDR 2, z tym że warstwa zarządzania obozem jest o wiele głębsza.
Czytam wasze ochy i achy i hype się wzbiera.
mam tylko pytanie, czy koniecznie musimy budować te osady, kuchcić, łowić ryby itd? Bardzo mnie to odrzuca i jeśli tylko w ten sposób osiągniemy istotne elementy to sobie podaruję.

Przede wszystkim kiedy rozbudowujesz obóz, to masz pod ręką wszystkich handlarzy, masz kuźnię, sklepy, wszystko w jednym miejscu. Możesz kupować i sprzedawać to co potrzebne. Po drugie daje to dostęp do różnych side questów, które by się nie pojawiły bez rozbudowy obozu- różne prośby i potrzeby ludków o czym pisałem wcześniej. Po trzecie dostęp do różnych surowców wytwarzanych na miejscu, owoców, mięs i zapewne ryb (tego jeszcze nie mam ale wydaje się logiczne).
Zwierzęta na pastwisku mogą się rozmnażać, dodatkowo generują same z siebie pewne zasoby typu mleko, jaja.
Ja nie przepadam za bawieniem się w bazy w grach, a w Crimsonie jest to spoko, można wysłać ludzi do zbierania kapusty na farmie i potem jechać zobaczyć jaki Januszex im się zgotowało.
Dzięki za ten filmik, Ragn'or, bo właśnie się zastanawiałem, jak działa "konwersja". Już wiem. Wracam do obozu! :)
Bukary. Mam taki styl grania w gry tego typu, że zawsze maksuję wątki poboczne a główne zostawiam na koniec. Także tutaj. Była opcja rozbudowy obozu, to się za to wziąłem i dobrze zrobiłem, bo nie zamknąłem sobie późniejszych opcji, które by przepadły bezpowrotnie jakbym to zaniedbał.
Dzięki powolnemu postępowi w fabule kontroluje się tempo gry i można łatwo zaobserwować co nowego pojawia się oraz kiedy.
Dodatkowo intensywniej rozwija się postać, dlatego też łatwiej wejść w nowe rejony będąc przygotowanym.
Ragn'or, mój styl grania jest chyba podobny. Dlatego od kilku dni nie gram w "Crimson Desert", tylko w strategię "Obóz Szarogrzywych".
Tylko te jabłonki tak powoli rosną!
Bukary, na farmie mam pięć kurczaków i jednego koziołka, słabo rosną bo słabo karmię. Sporo czasu się zużywa na doglądanie wszystkiego żeby było na tip top. Tak, jabłonki wolno rosną (można a nawet powinno się podlewać i nawozić) lecz zebrałem już pierwsze owoce. Zasadziłem też świetliste drzewo (jeśli dobrze pamiętam) i zebrałem świetliste owoce.
Słaby farmer ze mnie.
Piąty rozdział, 58 godzin gry. Intryga się zagęszcza:) Ciężko się oderwać.
Koty mnie trolują, nie chcą jeść mięska tylko uciekają :(
Coraz to nowe mechaniki się pojawiają
spoiler start
(np. kocioł kuku)
spoiler stop
, wchodzę pomału w nowy region.
Mam na razie z 10h gry i staram sie robic kazde zadanie poboczne i glowne do tego listy goncze i jest zabawa.Wybralem sie nawet do bossa w kamieniolomie ale na razie baty srogie wiec pogrinduje i wracam go obic mam nadzieje.Gra przedwszystkim do spokojnej eksploracji nie ma co na sile gdzies sie pchac.Do tego jedno oko caly czas na mini mape by czegos nie pominac a jest tu multum rzeczy do odkrycia.Kurcze co chwila zbieram jakies nowe robaki,ziola,warzywa ,ogolnie rzeczy do craftingu,alchemii(jesli jest alchemia) czy gotowania.Choc gra miala byc przygodowa gra akcji to jednak spokojnie moge ja zaliczyc do RPG akcji.Ktos gdzies dobrze napisal,to jest piaskownica w ktora nalezy sie bawic a nie gnac do przodu.Do RDR2 bym nie porownal nigdy tej gry,w RDR byla tylko fabula a reszta to nudne tlo,tu brak dobrze przedstwionej historii za to reszta robi robote.Musze pochwalic jak zoptymaliozowali ,gram na 4070 ti super w 1440 i mam wszystko ustawione w cinematic z RR i RT i gra utrzymuje caly czas 80-90 fps.Dzis po pracy dopiero zasiade na dluzej bo tak to cykam po 2-3h dziennie a chcialo by sie dluzej o wiele dluzej.W kazdym razie na razie nie zaluje zakupu.
Mam pytanie dotyczace listow gonczych.
W miejscu gdzie powinien krecic sie przestepoca nie ma go,czy jego pojawienie sie jest losowe,moze zalezy od pory dnia?
Jednego z przestepcow chyba zabilem,w kazdym razie byl nieprzytomny ale by skonczyc zadanie i tak musze jego cialo zawiesc do wiezienia,zamiast odrazu to zrobic to jescze chcialem zrobic obok poboczna misjie gdy wrocilem po cialo juz go nie ma a zadanie nadal wisi w dzienniku oraz pokazuje na mapie,czy tak powinno byc czy to jakis blad?
Wczoraj miałem taką sytuację. Za dnia gościa nie było, odjechałem obrażony, ale wracałem tamtędy wieczorem i już się kręcił.
Tak, obecność przestępcy zależy czasem od pory dnia. Wielu z nich kręci się z jakąś bandą. Trzeba tak rozegrać akcję, żeby oddalił się od reszty. ;)
Często włóczą się randomowo po okolicy. Najwięcej zabawy miałem z tym świrem któremu się zdawało że jest niedźwiedziem i podbierał miodek z barci. Przez całą drogę nawijał mi odklejone kocopoły. Pomyślałem sobie- "już ci tam w tej lecznicy wsadzą na łeb ten hełm sterujący myślami i naprostują łepetynę". A najgorsze, że przez pół mapy musiałem z tym psychotykiem jechać i wysłuchiwać... a mówił to z taką emocją i rozpaczą w głosie, że myślałem że spadnę z fotela ze śmiechu.
Kacyk71- w odpowiedzi na drugą część Twojego pytania, jeśli wrócisz tam za jakiś czas, znowu będziesz mógł go złapać. Miałem podobnie, nie mogłem wrócić z klientem, porzuciłem go, zniknął, a kiedy wróciłem on był z powrotem i mogłem go pojmać.
Pytaj jakby co, ja mam już prawie 60 godzin, Bukary podobnie albo i więcej.
A Xbox to pewnie już kończy grę.
Nie no muszę powiedzieć, że dawno nie widziałem tak spieprzonego wejścia w grę.
- rzucenie w konflikt bez wyjaśnienia o co chodzi
- walka z dziesiątkami przeciwników bez wyjasnienia jak się właściwie walczy
- nagle jakieś wniebowstąpienie ofc bez wyjaśnienia co i jak
- typ się budzi i jest absolutny brak tematu odnalezienia swoich ludzi czy zemsty, tylko misje typu wyczyść komin XD
kto to wymyślił XD
Za bardzo się przyzwyczaiłeś do tradycyjnego podejścia.. odpuść i skup się na gameplayu a docenisz :)
kto to wymyślił XD
Azjaci. To jest stan umyslu, tego nie ogarniesz.
I bardzo dobrze. Mila odmiana.
przyzwyczaiłeś do tradycyjnego podejścia
W sensie takiego, który by swoją fabułą na tyle mocno zainteresował gracza, żeby ten nie zrażał się błędami i głupotkami tylko parł do przodu?
Tak wiem, czytałem wasze zapewnienia, że po 20h robi się lepiej ale całkowicie rozumiem dlaczego ludzie się od tego odbijają. Ilość dziwacznych i archaicznych mechanik poraża. Nawet głupie menu gry - rozpocznij grę naciskając Z? Dlaczego tak? :D
Niestety jestem osobą, która dobre rzeczy traktuje jako oczywistość a skupia się na negatywach, więc będę od czasu do czasu wysrywać swoje przemyślenia na ten temat, dlaczego beta testy były raczej ograniczone.
I zacznę od tego - w grze jest mechanika czyszczenia komina ale mogę pod wzrokiem właściciela budynku wejść do jego prywatnego pokoju, otworzyć sejf i go okraść.
Zrob se refund i odpusc nam plz.
Zreszta mialem pisac wczesniej ze pewnie bedzie z pinc postow z narzekaniem na wszystko, bo kojarze nicka chyba z Eldena.
Nastepny ktory nie rozumie ze nie wszystko musi byc zrobione tak samo i pod niego. Ze gry video to nie matematyka, i nie trzeba ich robic wg sztywnych zasad. Zas sama roznorodnosc i "innosc" nie jest obiektywnie "zla" i jest bardzo w tym medium potrzebna.
Twoje "negatywy" nie sa negatywami dla znaczacej wiekszosci. Tak samo mechaniki nie sa "archaiczne". lol
btw. "ludzie sie odbijaja"... ponad 86/100 na Steam. Od kazdej gry jacys ludzie sie odbijaja. Shocker.
Niestety jestem osobą, która dobre rzeczy traktuje jako oczywistość a skupia się na negatywach, więc będę od czasu do czasu wysrywać swoje przemyślenia na ten temat, dlaczego beta testy były raczej ograniczone.
Ja zas powiem, ze jesli dobrowolnie kupuje sie cos co znaczaco wychodzi poza moja tymczasowa "strefe komfortu", to przydaloby sie troche otwartosci umyslu i checi nauki nowych rzeczy. Nie oczekiwania ze bedzie to kopia dotychczasowych doswiadczen zrobiona po to zeby sie zmiescic w wyzje wspomnianej "strefie".
Może ty sobie odpuść i mnie zblokuj, bo też mi się nie chce czytać twoich ataków zawsze, jak coś ci się nie podoba.
Zakładaj sobie klapki na oczy i wio, graj do upadłego. Każdy może mieć swoje zdanie. I tak, gra jest i koślawa i miejscami totalnie archaiczna, wprost z 2000 roku - chociażby z rozkładem klawiszy
To ze tobie sie nie podoba i nie ogarniasz (a po ilosci pytan ponizej wnioskuje ze tak jest) =/= archaiczne.
A nawet jesli by tak bylo to archaiczne =/= automatycznie zle.
Tak samo jak to ze cos ci sie nie podoba, albo tego nie ogarniasz nie oznacza automatycznie mantry ludzi "skupiajacych sie na negatywach", czyli "baaaaad desiiiiign!".
Nara i wiekszej otwartosci umyslu zycze, skoro juz wymagasz tego i tolerancji swojego stetryczalego szukania dziury w calym i narzekania od innych.
Doslownie kazdy twoj post ponizej to "ej chlopaki pomozcie bo nie ogarniam" i bedziesz mnie/nas pouczal jak ma byc. xD Smieszny tak samo tutaj, jak i przy Eldenie gdzie od tego zenujacego narzekania na wszystko czego nie rozumiesz szlo sie pochlastac.
A najlepsze jest to ze wystaczy napisac ze nigdy nie grales w taka gre z Korei (ani np w prequel ktory byl gra mmo i sporo z niego zostalo), i chociaz sprobowac zrozumiec ze moga miec inne podejscie do niektorych rzeczy. Ale nie, lepiej miec zakuta pale i krzyczec bad design.
Podsumowujac to nie ja mam klapki na oczach, tylko ty. I wymagasz ode mnie i innych aby cie poklepali po plecach i przyznali racje.
Skup sie na graniu, to nie bedziesz musial o kazda pierdole pytac na forum.
Bazowe ps5
Gram balans 120 hz vrr hdr1400 vsync wyłączony
Jakość efektów cząsteczek i rozmycie na 0
Głębia ostrości wylaczona
Tv Samsung qn85f zastanawiam się czy Motion plus zamiast vrr
Jak macie ustawione cząsteczki,rozmycie,ostrość w zakładce dostępność na ps5?
73h na liczniku, Hernand i Pailune w 90% wyczyszczone z side questów, fabularnie rozdział 8 zmierzam do Demeniss.
Co zaskakujące ani razu nie trafiłem na taką samą zagadkę, jasne są podobne schematy, ale nie czułem bym robił drugi raz to samo.
Jak wpadnie wam zadanie odbudowy Pailune to nie zalecam się za to brać, ilość kasy jaką trzeba w to wpompować jest ogromna, końca nie widać, a nawet nie wiem czy to coś daje.
Znalazłem też schemat na sztabki złota, znajduję się w iglicy mądrości (prawy dolny róg Hernand) jeśli macie sporo złotej rudy to można się nieźle dorobić.
Dawno mnie nic tak nie wciągnęło, każda godzina spędzona w Pywell jest dla mnie przyjemnością.
70 godzin, wciąż Hernand i końcówka 5-go rozdziału. Nie spieszę się.
A rtęć gdzie znalazłeś, bo sądzę że potrzebna do produkcji sztabek złota? Przydałyby się sztabki, oj tak. Rudy złota mam kilkanaście sztuk.
Może mylę się z tą rtęcią choć wydaje mi się że jest jakiś sposób na transmutację w złoto. Coś, gdzieś mi się o uszy obiło w filmikach o CD.
Myślałem że fabuła najpierw pcha do Demeniss a potem do Pailune, zaskoczyłeś mnie. Mam znacznik misji głównej kierujący mnie do Demeniss...
Ogólnie na sztabki jest potrzebna rtęć, siarka i srebro, ale póki co ani razu złoża rtęci nie znalazłem, natomiast jest receptura zamienna, 100 sztuk rudy złota. W jednej z misji pobocznych w Hernand nagrodą była mapa z lokalizacją jaskiń w których znajduję się złoto, po upływie czasu złoża się odnawiają więc można wracać i farmić tą rudę.
Do ludzi, którzy są skuszeni pozytywnymi komentarzami na temat gry. Dajcie sobie na razie na wstrzymanie i poczekajcie na łątkę 2.0.
Przecież ta gra ma tak spierdolone sterowanie, że walka nie ma absolutnie żadnego ładu i składu. Doszedłem do tego bossa z wiertłami i skuszony w sumie tym, że trochę chodziłem w dalszych częściach mapy, więc nie byłem aż takim zerem, jak fabuła by tego chciała poszedłem na arenę i dostałem dwukrotnie takie bęcki, że poszedł rage quit. XD
Zaczyna się od tego, że dostajemy obrażenia w trakcie cutscenki (XD), by potem boss napierdalał jakieś cuda pod ziemią, podczas gdy nasze uniki są dwa razy wolniejsze od tego co on robi. A jak już nas złapie w cios to potrafi przytrzymać 1,5 sekudny, by uderzyć drugi raz gdy leżymy na ziemi. Walka jest po prostu tragiczna.
Śmieszne to jest, bo poprzedniego bossa, czyli tego rycerza mathiasa poskładałem w 5 sekund.
Do ludzi, ktorzy by sie mieli sugerowac takimi komentarzami. Nie robcie tego.
Mam normalnie flashbacki lol.
btw. Najlepsze jest ze gra w w opor znerfiony poziom trudnosci w porownaniu z tym zaraz po launchu.
Niektorzy nie rozumieja, ze niektore gry poprostu nie sa dla nich, i ze to nie oznacza ze sa "zle zrobione" a walka jest "tragiczna".
Niechcesz rozgryzac gierki i sie uczyc, to tego nie rob, ale takimi opiniami mozna sobie tylek podetrzec.
Niektorzy nie rozumieja, ze niektore gry poprostu nie sa dla nich, i ze to nie oznacza ze sa "zle zrobione" a walka jest "tragiczna".
Ale co to w ogóle znaczy, skąd mam niby wiedzieć, że gra nie jest dla mnie, skoro nie grałem w nią wcześniej, co za głupie stwierdzenie.
Rozumiem różnicę pomiędzy subiektywnym a obiektywnym odczuciem i OBIEKTYWNIE nie powiesz mi, że np. to przeskakiwanie kółka pomiędzy 20 przeciwnikami na ekranie jest dobrze zrobione. Lub teleportowanie się bossów, podczas gdy ty możesz co najwyżej lekko odturlać się na bok. Jeśli w ogóle, bo do tyłu postać tylko odskakuje.
CO mam niby rozgryzać w tym przypadku?
ALbo to co napisałem wyżej - boss atakuje nas podczas cutscenki - przecież to jest jakiś żart.
Trochę zabawne jest to KH, że ja mogę napisać coś o zaletach tej gry ale ty stawiasz się okoniem i za cholerę nie przyznasz, że coś z tą grą jest nie tak. Zresztą jak zauważyłem jest to u ciebie standard, zaraz zacznie się obrażanie komentującego. To jest dopiero flashback.
Grabarzu, załatwiłem już wielu bossów (m.in. Rogatego Lorda, Szkarłatny Koszmar, Sumoczłeka, Przywoływacza Wron, Hemona Beindela, Cassiusa Mortena, Kostura Antumbry, Trzcinowego Diabła, Kearusha, Pęknięty Róg). IMHO kopatron Marniego był jednym z najgorszych (zaraz za Kosturem Antumbry i Przywoływaczem Wron). Trafiłeś więc na początku na mocarnego przeciwnika.
Kilka szybkich rad na początek:
1. Póki nie ulepszysz zbroi do poziomu 3-4 i nie znajdziesz sensownego Sprzętu Otchłani, który zamontujesz w broni, unikaj tego rodzaju pobocznych bossów. Chyba że jesteś gotów na "git gud" i żmudne "uczenie się" przeciwnika (w stylu soulsowym).
2. Odblokuj w drzewku umiejętności różne kombinacje ataków, które czynią cuda. Aby zbierać Artefakty Otchłani potrzebne do rozwoju, eksploruj kontynent i rozwiązuj liczne zagadki środowiskowe i logiczne. Wkraczaj też do Otchłani, żeby pokonywać kolejne wyzwania.
3. Poszukaj czarownicy, zdobądź przepis na bolusy i przygotuj sobie ze 20-30 tego rodzaju specyfików (tak, trzeba grindować), żebyś nie musiał przeżywać "rage quit".
4. Eksploruj. W świecie gry od samego początku znajduje się mnóstwo świetnych broni (z dobrym Sprzętem Otchłani) i porządnych zbroi. Nie są one w żaden sposób "zablokowane" fabularnie. Gdzie występują najczęściej:
- wodospady (oznaczone kopczykiem z kamieni);
- ruiny, podziemia, zamki (zazwyczaj za ukrytą ścianą, którą trzeba otworzyć za pomocą stosownej umiejętności z drzewka).
5. Nie zapomnij o biżuterii (kolczyki, naszyjniki), która daje różne "bonusy".
Po pierwszych godzinach gry też miałem "rage quit". Sterowanie doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Teraz jest już o niebo lepiej. I nie mam z nim praktycznie żadnych problemów. Kwestia czasu.
BTW, to jest gra na 300 godzin. Behemot.

Bukary
Eksploracja to faktycznie jedyne co mnie trzyma przy tej grze. Od czasu do czasu znajdzie się taka miejscówka i niestety mam z tego frajdę.
Dzięki za tipy.
Bossowie nie są tacy trudni kiedy się ma wydajne jedzenie. Pokonałem już pewnie koło dziesięciu, odbiłem się od jednego- Miecza Antumbry. Co oznacza że jestem za słaby i muszę wrócić kiedy indziej. Dobra metoda- wiedzieć kiedy zrezygnować. Zawsze można porobić inne zadanka. Dziś czyściłem jaskinie (po liście), znalazłem trochę sprzętu np. ładną zbroję z odpornością na mróz lvl 7. Minus jej taki, że nie można upgrejdować u kowala ani obsadzać runów, jednak wygląda tak ładnie, że noszę. Dodatkowo parametry ochrony ma zbliżone do mojej poprzedniej, więc nie ma problemu.
Pomału zagłębiam się w piąty rozdział. Po każdym etapie pojawiają się zadanka poboczne, na których od razu się koncentruję.
Tu nie ma pośpiechu, to maraton a nie sprint.
W obozie dwa zadanka, które wiszą już długo- jedno to zdać raport z "ubicia jakiegoś cielaka czy krowy w obozowej rzeźni"- problem taki, że mi się nie chce żadnego cielaka łapać, transportować i rejestrować go w obozie. Drugie to zdać raport Pierce'owi z umiejętności hazardzistów w karczmie. Problem taki, że się gdzieś zawieruszył pomimo znacznika pokazującego jego obecność w obozie- nie ma go. Drugi raz się tak "gubi".
Ciągle, przez 95% czasu jestem w Hernand, kilka razy zapuściłem się gdzie indziej, a tam nawet zwykli przeciwnicy są dość mocni. Jednak fabuła nieubłaganie pcha mnie do drugiej lokacji, więc jest tylko kwestią czasu kiedy będę zmuszony się tam udać. Znacznik misji wyraźnie mnie już tam kieruje.
70 godzin i wciąż fajna zabawa.
Ja doszedłem do diabła na polanie.,ale jechałem główny wątek,biorę się za poboczne.xd level czeba nabić.

Postanowiłem, że dzisiaj w końcu odpocznę od sadzenia drzewek, zaganiania bydła, gotowania i dekorowania domu. Zabrałem więc kota pod pazuchę i ruszyłem w siną dal z obozu Szarogrzywych. Na nudę nie mogłem narzekać.
Pełna rozdzielczość:
https://postimg.cc/yWcnSP3p
https://postimg.cc/tsSzHv8D
https://postimg.cc/PvQmVSmX

Ha, ha.
Tak, gra ma problem z fizyką obiektów (skutek "optymalizacji"). Wiele materiałów się "przenika" w czasie ruchu.
W ramach przeprosin za estetyczny szok... kojący widoczek. :)
Lepsza jakość:
https://postimg.cc/18cPJT7d
hah w sumie chodzilo mi ze kon fajnie wyglada i ze tak powiem... zbroja spelnia swoje zadanie. Bo one chyba bardziej mialy roztaczac strach i odciac konia od bozdzcow, niz tak naprawde chronic zwierze.
Dopoki nie napisales to nawet nie zwrocilem uwagi na uszy. Tyle lat grania, chyba czlowiek przestaje zauwazac clipping. ;P
Co do nowego screena, to oficjalnie stwierdzam ze ktos w teamie designerow swiata w Pearl Abyss chyba lubi klify (no shit Shelrolck! A jak sie nazywa glowny bohater? - edit do siebie ;)) i skaly wapienne(?).
Wyglada jak Jura Krakowsko-Czestochowska u nas, tylko bardziej "platformowkowo". ;)
Przecież te klify to jest kalka z RDR2, chodziło o to żeby wzbudzić takie skojarzenia, zresztą nie tylko to jest zerżnięte od Rockstara.
Udziel rady jak kota obłaskawić, bo mam tak, że rzucam mięso albo rybę, a one uciekają. Mogę głasknąć pięć razy z rzędu, tylko jak trafię na tego kota przez następne trzy dni by powtórzyć procedurę?
Kurka, tyle godzin, tylu bossów pokonanych a koty mnie trollują :P
Oczywiście brązowego psiaka udało się przekabacić bez problemu ale to był sidequest ...
Udziel rady jak kota obłaskawić
1. Kup mleko i usmaż rybę.
2. Poczekaj do godziny ok. 10 wieczór.
3. Znajdź kota, którego chcesz oswoić.
4. Weź go na ręce i zanieś do pomieszczenia, gdzie można zamknąć drzwi i gdzie nikogo innego nie będzie.
5. Głaskaj, aż uzyskasz 25% zaufania.
6. Otwórz inwentarz i połóż na ziemi mleko lub rybę. Nie ruszaj się. Połóż kota na ziemi. Poczekaj, aż zje. Weź na ręce. Znowu połóż rybę. Połóż kota. Poczekaj. Nie ruszaj się. Dobijesz do ok. 50-60%.
7. Weź kota na ręce. Poczekaj, aż wybije północ.
8. Powtórz pkt. 5-6.
9. Opiekuj się ładnie kotkiem do końca gry.
Od razu zaznaczę, że nie zawsze się to udaje. Średnio raz na trzy próby. Koty są cholernie kapryśne.
Ooo, dzięki wielkie.
Jeszcze pytanko. Ubranka dla kotka gdzie można kupić? W Poroninie (hłe hłe) jest masa kotów, ale tam ubranka tylko dla psów znalazłem.
Fakt, strasznie kapryśne są i bardzo przypadkowo i chaotycznie reagują jakby miały ADHD. Stąd mam problem. Kładłem surową rybę, a one paczyły i dawały drapaka... ;)
Jak oswoisz kota, to do sklepu w Proninie trafi też dostawa ubranek dla mruczusia.
Ale te ubranka dla zwierzaków na razie takie sobie (i nie można ich farbować). Brakuje czegoś naprawdę stylowego. ;)
Wiesz czego brakuje? Koty powinny polować na ptaki, jaszczurki i owady oraz biegać po drzewach, brykać po dachach. Oraz bić się ze sobą.
Wyobraź sobie taką scenkę. Idziesz przez miasto, kot pomyka za tobą, napotyka innego kota i zaczyna fukać, prychać, a potem się biją...
Popuszczając mocniej wodzy wyobraźni... widzę misje zaprojektowane dla kota, gdzie trzeba przedostać się przez jakieś ciasne przejścia, wdrapać się gdzieś, znaleźć coś, albo odblokować przejście.
Też bym chciał, żeby zwierzaki miały więcej specyficznych funkcji i żeby "brały udział" w rozwiązywaniu różnych zagadek. No cóż, może w "Crimson Desert 2"? ;)
Ty przypadkiem nie robisz tej gry z poradnikiem?
Pierwsze 6-7 godzin robiłem z poradnikiem Jak grać na klawiaturze niczym Chopin. Potem sięgnąłem już po poradnik Jak grać i nadal wieść normalny żywot.
A do tego, jak oswajać koty, doszedłem mimo wszystko sam metodą prób i błędów. :)

Muszę przyznać, że oblężenie w rozdziale VI było bardzo widowiskowe. Jedna z fajniejszych bitew w grach RPG. Teraz wyruszam na poszukiwanie słoni. Potrzebuję materiałów.
A jak wam idzie inwestowanie? U mnie raz na wozie, raz pod wozem. ;)

.
Drugi boss który mnie przerasta- Antiquum kroczący po skałach. Pierwsza faza jest łatwa, potem jednak, kiedy jest w kawałkach i strzela laserami, jest poza zasięgiem, a łukiem robię mu tyle co nic.
Ten hełm używałem póki co tylko do misji dla instytutu, nie wiem czy powinno się z niego korzystać tak o w otwartym świecie i szukać gwiazdozbiorów, czy też poza tą misją jest kompletnie bezużyteczny.

XboxOneS- są znaczniki na mapie, gdzie powinieneś szukać konstelacji. Znalazłem dwie i skierowało mnie do bossa- Antiquum. Patrz wyżej.
P... golem. Pi.... kamera też potrafi wk.. do łez. I brak możliwości lokowania na celu...
Nara golemie, jeszcze tu wrócę.
Ale sobie powetowałem na Gwen Kraber :) Taki pancerzyk- Lodowe Skrzydła. I włócznia Mroźny kieł.

Jest progres, pokonałem Miecz Artumbry, ale z sześć bolusów 100% zużyłem i całe dobre jedzenie.
Assassin Kliff---->
Hej troche nie na temat, ale wczesniej dziwiles sie ze twoje screeny wyglada slabo przy screenach Bukarego.
Masz zdecydowanie za duzo jasnosci/gamma. To zabija sczegolowosc obrazu.
Jak tak lubisz to spoko (roznie ludzie maja, cuda juz widzialem jesli chodzi o ustawienia monitorow), ale taka jest teoria koloru i tak dziala ludzki wzrok. ;) Twoja biel az wypala oczy.
W grze tak jasno nie mam, może przez HDR słabo te zrzuty ekranu wychodzą.
Skakanie po otchłani doprowadza mnie do kurwicy. Kamera zawsze pokazuje jakieś drzewa albo ściany zza pleców, a bohatera nie widać i ciężko ustawić się odpowiednio. Mogliby półprzezroczyste je zrobić w takim ustawieniu kamery.
Mnie do szewskiej pasji w tej sięrmiężności doprowadza w kolejnosci
1. jazda za kimś na koniu
2. losowe błędy typu wychodzenie do mapy po naciśnięciu esc przy inwentarzu albo nagłe czytanie ksiązki (SIC)
3. każdorazowe oglądanie zamkniętego artefaktu po podniesieniu ze skrzyżowania (dlaczego i po co)
4. OGROMNIE.DUZE.PAUZY.W.DIALOGACH. Dosłownie 2 sekundy zajmuje komuś odpowiedź, a ja muszę siedzieć i naciskać spację, bo nie da się przewinąć randomowej rozmowy
Nie rozumiem jaki złośliwy ciul koreański wymyślił to skakanie po ruchomych blokach. Mieni mi się w oczach od tego ruchu, a Kliff jest drętwy jak pogrzebacz i reaguje z opóźnieniem na ruchy.
Na domiar złego ma częste tendencje do puszczania się krawędzi skał po skokach a jeszcze częściej po locie, tak więc często mam lot w dół, i dalej w koło macieju skakać po tych j...ch klockach, bo w otchłani teleporty są rzadkością, zanim jakiś odblokujesz to trzeba się naskakać.
O co do jasnej cholery chodzi w tym obozie? Specjalnie trochę zbierałem towarów, żeby przekazać to do obozu po jego założeniu i teraz to jest zapakowane i nic się nie dzieje? Co ja mam z tym teraz jeździć po targach?
Jak się to wszystko leweluje?
Druga rzecz
Bukary
I jak w końcu ustawiłeś sobie klawiaturę? Zmieniłem lampę i tarczę na shift ale okazuje się, że gra wymaga mozolnego zmieniania wszystich kombinacji z ctrl na shift i sobie darowałem. Lepiej Ci się gra po zmianie klawiszy?
I trzecia
Na cholerę jest ta nowa panienka i inni grywalni towarzysze. Mają jakieś bonusy, który faktycznie warto wykorzystywać? Widzę, że nie wszystkie bronie są do użycia, więc zakładam że pewnie tym się różnią ale czy jest coś jeszcze?
Pokonałem tego trzcinowego cymbała ale tylko i wyłącznie metodą Ragnora, tj. napierdalanie byle czym i spamowanie jedzenia.
Mam pare pytan dotyczacych obozu.Jestem w rozdziale 5-10% zrobione,robie wszystkie misje poboczne jakie znajde dopiero ruszam fabule ale nie do konca ogarniam obozu.
1.Jak rekrutowac ludzi bo caly czas mam 2 co sa od poczatku w obozie?
2.Jak cos budowac w obozie bo nie widze zadnej opcji?
3.Zeby wyslac kogos na misje musze miec np 1000 kasy ,czy kase musze miec w plecaku czy chodzi o obozowa?I jak to obozową uzupelniac,bo nie widze tez mozliwosci bym ta swoja z plecaka mogl przekazac?
1. Kuternoga Marius będzie dawał misje odnalezienia zaginionych grzywoszarych. Zasada jest taka, że musisz robić wszystkie zadania obozowe, bo tylko wtedy będziesz miał opcję rozbudowy.
W danej chwili powiększam obóz trzeci raz i spodziewam się zaraz po tym nowych wieści o zaginionych towarzyszach.
Moim zdaniem priorytet w zadaniach obozowych, to odnajdowanie towarzyszy. Im szybciej to zrobisz, tym szybciej będziesz mógł obsadzać nimi misje na mapie.
2. Kliknij na mapie---> frakcje, najedź kursorem na obóz, naciśnij Y na padzie, potem wybierz misje. Jak będzie opcja budowy czegoś, to będzie napisane. Często też towarzysze w obozie dają misje, tzw. prośby (na minimapie mogą być zaznaczeni ciemnożółtym kolorem). Wszystko masz w dzienniku.
3. Możesz swoja kasę przekazać do skrzynki obozowej (u tego gostka ze skrzynią), a na misje wysyłasz ludzi za zasoby obozowe.
Wcześniej zamieściłem film który dogłębnie opisuje całą obozowa "mechanikę".
spoiler start
Musisz miec odblokowane "Imbue Element" na lvl2. Potem Elemental Charged Shot i dodajesz do niego zimno. To jest w czerwonym drzewku.
Z takim Charged Shotem z zimnem szukasz sadzawek z rtecia (plynna), zamrazasz sadzawke strzelajac pare razy i wtedy masz mozliwosc zebrania rteci w formie stalej.
Ja osobiscie znalazlem takich sadzawek cala jedna, i druga potem na jutubie. Ale pewnie jest wiecej. Ponizej daje tez trik z jutuby na ich szukanie. Powodzenia. ;)
spoiler stop
spoiler start
Otoz dobrze je widac z duzej wysokosci, poniewaz w odroznieinu od zwyklych zbiornikow wodnych sa nieprzezroczyste, maja srebny kolor i mocno wybijaja sie z otoczenia jak sie patrzy z gory. Te dwie ktore widzialem by tez male, raczej takie sadzawki a nie duze zbiorniki.
spoiler stop
Tak.. ta gra jest szalona. ;)
Obóz to właściwie temat-rzeka. Mamy tutaj do czynienia z quasi-strategią, której można poświęcić wiele godzin.
Do czego służy obóz?
1. Gromadzenie materiałów, które można sprzedać lub wykorzystać do tworzenia przedmiotów (broń, biżuteria, zbroja) i rozwoju postaci (np. poprzez sadzenie drzewek Otchłani). Materiały "wytwarzamy" poprzez wysyłanie swoich towarzyszy do pracy w różnych miejscach mapy (gospodarstwa rolne, tartaki, zagrody itp.), prowadzenie ogrodu (sadzenie roślin, które dają owoce i z których można pozyskiwać kolejne ziarna), hodowlę zwierząt (dających mięso czy mleko).
2. Poprawa jakości rozgrywki (QoL). W miarę rozwoju obozu pojawiają się w nim stanowiska sprzedawców i rzemieślników. W ostateczności można w jednym miejscu zgromadzić wszystkie dostępne w grze sklepy i warsztaty: kuźnia, jubiler, sad, zagroda, farbiarz, kucharz, płatnerz, golibroda, stajnia, wozownia, rzeźnia itd. To znacznie ułatwia życie, bo nie trzeba już przemierzać wielu mil, żeby szybko załatwić pewne sprawy. Aby w obozie pojawiły się wszystkie towary dostępne w sklepach w całym Pywel, trzeba doprowadzić relacje z konkretnymi sklepikarzami do 100% i "podpisać" z nimi stosowny kontrakt. Konkretne etapy rozwoju obozu zwiększają również ilość miejsca w prywatnej skrzyni.
3. Nowe misje w świecie. Rozwój obozu wiąże się z możliwością wykonywanie dodatkowych misji, które zmieniają (dosłownie) świat (np. budowa dodatkowych mostów, naprawa wind towarowych), posuwają naprzód historię konkretnych rodów (odblokowują pewne zadania), pozwalają na wytwarzanie dodatkowych przedmiotów (np. konkretne rodzaje strzał, balon) i pozyskanie zasobów obozowych (żywność, drewno, fundusze itp.). Wraz z rozwojem obozu poznajemy też historię poszczególnych Szarogrzywych, co jest istotnym elementem fabuły. Aby pozyskiwać ("odnajdywać") towarzyszy do wykonywania zadań, trzeba iść śladem informacji wywiadowczych od Mateusza (chromy towarzysz).
Jak rozwijać obóz?
W skrócie: trzeba wykonywać wszystkie misje z drzewka Szarogrzywych. Są one podzielone na (z grubsza) trzy kategorie: zadania "wywiadowcze" od Mateusza (gromadzenie ludzi w obozie), zadania fabularne (wykonywane z Szarogrzywymi), zadania "obozowe" (przekazywanie funduszy i rozbudowa poszczególnych warsztatów). Po wykonaniu wszystkich zadań (na danym etapie) z tych kategorii pojawi się konkretne zadanie "rozbudowy" całego obozu. Można je znaleźć albo u Szarogrzywego, który przydziela zadania, albo w "menu" obozu (na mapie klikamy dwa razy na obóz i wybieramy listę dostępnych misji). Kompleksowa rozbudowa odbędzie się cztery razy.
Warunki wykonywania poszczególnych misji "obozowych" oraz zadań poza obozem widać na ekranie wyboru misji u Szarogrzywego. Zazwyczaj trzeba wydać jakieś zasoby obozowe lub wybrać Szarogrzywych z określonymi kwalifikacjami (ikonki obok ich portretów). Warto więc równocześnie wysyłać ludzi na klika odmiennych misji, żeby nigdy nie tracić zasobów: np. trójkę przydzielamy do ochrony (zyskujemy sporo kasy, ale tracimy nieco żywności), a piątkę przydzielamy do pracy w polu (zyskujemy sporo żywności, ale tracimy troszkę kasy). W ten sposób nie marnujemy zasobów, tylko powiększamy nasze kieszenie obozowe. Warto również zainwestować w religię poprzez donacje w kościele (wrzucamy kasę do skrzynki), bo dzięki temu pozyskamy w czasie zadań znacznie więcej zasobów (co widać na pierwszej ikonce w menu warunków misji). Innym sposobem na pozyskiwanie zasobów obozowych jest prowadzenie handlu z ośrodkami gildii Złotolistych lub placówkami królewskimi, które stanie się dostępne po wytworzeniu wozu towarowego (Szarogrzywy w wozowni) na bodajże drugim lub trzecim etapie rozwoju obozu (nie wcześniej). Spakowane towary handlowe przekazujemy więc cały czas do magazynu w obozie.
Czy można na obozie "zarabiać" tak, żeby kasa płynęła do naszej kieszeni, a nie tylko do skrzynki obozowej?
Można. Np. gromadząc i sprzedając dobra pozyskane lub wytworzone przez Szarogrzywych w czasie przydzielonych misji lub "wyprodukowane" w obozie (sad, zagroda). Ale to nie jest główny cel działania i rozwoju obozu.

Oczywiście na insta mam teraz połowę zawartości o tej hrze wiec wpadają spoilery jeden po drugim.
Zapalajcie świece w losowych miejscach bo sa one powiazane z drzwiami i windami. Jest to i bardziej oczywiste w niektorych miejscach i mniej.
Druga rzecz
Ktoś na yt mówił, że białe kropki na mapie oznaczają wyczyszczenie ze skarbów danej miejscówki. Wcale tak nie jest. Miałem dwa opactwa, które teoretycznie były na biało, a w środku znalazłem 3 dodatkowe ubrania.
no i trzecia rzecz, do ludzi, którzy nie grają z poradnikami
Czy wy macie jakieś sposób na odróżnienie ukrytych drzwi? Przykładowo w tej ścianie są drzwi.
Jeśli chodzi o drzwi to czasem są widoczne kontury, ale na podesłanej przez ciebie fotografii ich nie widzę. Natomiast nauczyłem się jak odróżniać wodospady za które można wejść, jeśli pod wodospadem jest kamienny kopiec to za nim jest ukryta jaskinia.
Czy wy macie jakieś sposób na odróżnienie ukrytych drzwi?
Czasem w konkretnej lokacji są wskazówki. Np. widać jakieś wnętrze przez dziurę w ścianie albo pomieszczenie zablokowane kratą. Czasem jakieś kontury w ścianie czy podłodze sugerują, żeby użyć odpowiedniej umiejętności z drzewka skupienia. Możesz też znaleźć pewne przedmioty (nie chcę spoilerować), które umożliwiają wykrywanie ukrytych skrzyń za tego rodzaju ścianami. Do tego dochodzą mapy skarbów. W różnych ruinach malowidła na ścianach często wskazują, że w pobliżu jest ukryta komnata.
Ogólnie rzecz ujmując, w niemal każdej większej lokacji (sanktuarium, kościół, duża posiadłość itp.) jest ukryta skrzynia.
Czy tylko ja nie jestem w stanie grać w tę grę, bo włącza mi się absolutne ADHD? Te wszystkie non stop ruszające się w każdą stronę rośliny i cienie, miliard różnych cząsteczek latających w powietrzu, okropne cienie i na to nałożony pogarszający wszystko DLSS zwiększający ostrość.
Grafika w tej grze jest okropna, nie po prostu brzydka czy słaba, ale ekstremalnie męcząca.
Jeszcze się z czymś takim chyba nie spotkałem.

Wziąłem się za sanktuaria. Ależ tam jest klimat...
O chuj ci znowu chodzi. Masz jakies info, ze te obrazki opowiadaja jakas fabule to powiedz, a jeśli nie to sklej pizde bo juz mi sie rzygać chce czytajac twoje przypierdalania. Ktos narzeka źle, xandon wychwala gre źle. Swoje pastwisko kurwa znalazł
Zapytaj ai.
Na serio nie ogarniasz jak glupie jest to co piszesz? Jak nic nie znaczace jest to przypierdalanie sie o kazda pierdole, w wiekszosci istniejeaca tylko w twojej glowie? Jakie AI lol?
Serio... to twoje "skupianie sie na negatywach" (a jak ich nie ma to je wymysle lol) jest chujowe. Doslownie zabijasz dyskusje o grze, w imie swojego dziwnego podejscia do rozrywki.
Ja wiem ze moge ci dac ignore, ale odpusc tez innym lol.
Zenujacy po prsotu jestes z tym swoim narzekaniem na wszystko i nieogarem, oskarzajac przy tym plamy na sloncu i wszystko dokola.
Lore masz ingame, co ci mam pisac. jrpd... czlowieku.
Ty jebana rozkapryszona księżniczko, to było zwykle pytanie. Chuja mnie wali czy używają do tego ai czy nie.
Wyglada na to, ze każdy nlkto nie wpisuje sie w twoje gusta zabija ci rozmowe. Daj mi bana i doslownie sie odpierdol.
Normalny to ty nie jestes lol
NIe dziwne ze co druga gra cie przerasta.
Odkad zaczales grac, jedyne co robisz to zatruwasz tutaj dyskusje i cieszenie sie gra swoim narzekaniem oraz idiotycznymi teoriami.
I zaparz se masci na bol dupy lol z melisa.
DOKLADNIE TO SAMO ROBILES W TEMACIE ELDENA DOPOKI CIE WSPOLNIE NIE USADZILISMY. Bo juz sie nie dalo tego narzekania i negatywnych glupot czytac.
W dupie mamy twoje negatywne podejscie lol. To ty nie potrafisz NORMALNIE rozmawiac o grze, tylko wymyslasz glupoty.
Normalny to ty nie jestes
Powiedział typ prowadzący krucjate z innym typem w internecie.
DOKLADNIE TO SAMO ROBILES W TEMACIE ELDENA DOPOKI CIE WPOLNIE NIE USADZILISMY.
Czy to wspólne usadzenie jest w tym momencie z toba w pokoju?
NIe chce mi sie szukac, ale jestem na 99% pewny ze nie tylko ja pisalem ci i to wieleoktrotnie ze twoje pierd....nie jest meczace i albo l2p albo skoncz narzekac na kazda pierdole. Bo dokladnie to robiles, i to samo robisz tutaj.
Ale uj tam.. niech ci bedzie. Odpowiadajac na twoje "dyskusje" o grze.
Nie to nie AI.
Taka dyskusja. Az sie czuje intelektualnie nagrodzony lol.
NIektorzy ludzie powinni zrozumiec ze robienie z siebie meczacego wrzoda na dupie i narzekajacego tetryka jako definicji swojej internetowej persony, nie czyni cie (i tego co piszesz) interesujacymi. Czyni cie denerwujacym, i nieporzadanym w towarzystwie.
BO nikt nie chce isc do kina z osoba, ktora non stop narzeka ze nie lubi filmow.

To jak ci się nie chce szukać to tak jak napisałem sklej pizdę i się odpierdol.
xD
Samo to jaki jestes agresywny, swiadczy doskonale ze wiesz ze mam racje i trafilem idealnie (oraz chyba w bardzo czuly punkt).
Oprocz tego wylazlo na wierzch jakim burakiem jestes (i to dodatkowo oprocz narzekactwa).
"Sklej p...e"? Co to jakis wiezienny slang lol?
Przestan sie blaznic. Bo z meczacego zrobiles sie jeszcze zenujacy.
Trigger poszedl taki epicki, ze az chyba sobie ja screeny porobie.
btw. Samo to ze masz tego screena znalazles go w ciagu 5 minut swiadczy o tym, ze z toba grubo cos nie tak. Zignorowanie reszty postow pomine.
Czlowieku... Wez gleboki oddech i wroc za godznke bo az zal sie robi.

NIektorzy ludzie powinni zrozumiec ze robienie z siebie meczacego wrzoda na dupie (..) Czyni cie denerwujacym, i nieporzadanym w towarzystwie.
no nie?
Typie, uświadom sobie, że dojebałeś się do mnie za pytanie, czy za obrazkami jest jakieś lore. Jak sobie to uświadomisz, to przestań do mnie pisać, bo łapię cię w ignora. Ja absolutnie znam swoje wady. Ty swoich absolutnie nie dostrzegasz.
BUKARY
Zmieniając temat
Skoro oglądasz to dokładnie, to pewnie zwróciłeś uwagę na to ->
Analizowałeś to pod kątem znajdziek? To chyba jest ten płaskowyż w pierwszym regionie ale jeśli krzyżyki pokazują tyko minerały to szkoda czasu szukać
Napisalem ci o co sie "dojebalem", i doskonale to rozumiesz. Bo robisz to doslownie z kazda rzecza. Wiesz doskonale jaki byl twoj cel, bo skoro grasz w gre juz tyle godzin to wiesz doskonale ze jest tam tona lore.
A nawet jesli za tym konkretnym obrazkiem nie ma, to nie ma to absolutnie zadnego znaczenie.
Bo chciales sie poporstu dowalic. Jak w wiekszosci swoich postow.
Dlatego jestes meczacy. I boli cie to, to widac.
Daj juz tego ignora. 6ty raz obiecujesz. Co tylko swiadczy o tym ze lubisz wsadzac kij w mrowisko. I taki jest tutaj twoj cel. Tak samo jak przy Eldenie.
I w ciagu wymiany paru wiadomosci obraziles mnie wulgarnie chyba ze dwadziescia razy. NIe wiem... masz z tego podniete? Ulica wyszla z "kulturalnego usera" lol.
Jestes czlowieku nienormalny. Twoje podejscie do gier video rowniez.
I popracuj nad kontrola emocji.
EDIT: Takich map jest w grze duzo wiecej. Poprostu idz tam gdzie sa krzyzyki i zobaczysz o co biega. Thats part of the fun, i min. dlatego world design i eksploracja w tej grze jest sa tak dobre.
Na tej mapie trzeba znalesc miejsca gdzie pokazane sa symbole ktore trzeba ustawic w tym pomiesczeniu,symbole te sa namalowane na skalach w pokazanych lokacjach z krzyzykami.
O lol. Ja te pokrętła po prostu ustawiłem na chłopski rozum i to zadziałało normalnie. Dzięki.
Farma blotny korzeń w 1 lokalizacji - w zniszczonej stodole obok jak się podejdzie bohater się świeci jakieś zielone świetliki(aura) się robi , w środku stodoły jest jakiś kwadrat i on zabiera życie jak go dotkniesz
Co to jest?
Poszedłem tam specjalnie z ciekawości i nie za bardzo wiem, co masz na myśli. Która stodoła? Podaj precyzyjnie lokację.

Czemu nie ma bossów na mapie,tylko jakieś zwierzęta typu królik latają,i łażą jakieś gobliny

Ta gra jest poyebana i to równo.Mam drzwi kamienne do otworzenie,kombinuje z mocami na rozne sposoby ze 20 minut w koncu sie poddałem i porada z netu,kuzwa a wystarczylo zapalic lampkę obok.Inne drzwi to samo,kombinacje z 20 minut a wystarczylo drzwi popchnac.Czym bardziej sie zaglebiam tym jestem glupszy,jest wiele rzeczy ktorych gra nie tlumaczy choc raz lub gdzies z poczatku i w natloku mechanik po prostu sie zapomina.Gra strasznie nierówna ,raz siadam i nie moge sie oderwac po czym dochodze do jakiegos mega w kur.... momentu ze mam ochotę pizdnąć w kąt,na szczescie jest tyle do roboty ze mozna zajac sie czyms innym az wkurzenie przejdzie.
Czy to normalne ze po skoczonej pracy nasi obozowicze zaczynaja z automatu robic to samo?
Ktos kto robil wspinanie bardzo dobrze to obmyslil,szczegolnie przy malej ilosci wytrzymalosci trzeba kombinowac ktora droge obrac wspinajac sie na skaly tak by znalesc jakas półkę gdzie mozna odpoczać,bardzo to fajnie pomyslane.
Czy to normalne ze po skoczonej pracy nasi obozowicze zaczynaja z automatu robic to samo?
O to samo chciałem się zapytać ale bałem się, że znowu ktoś się do mnie dojebie. Moi ludzie od 3 dni zbierają jajka.
Ktos kto robil wspinanie bardzo dobrze to obmyslil,szczegolnie przy malej ilosci wytrzymalosci trzeba kombinowac ktora droge obrac wspinajac sie na skaly tak by znalesc jakas półkę gdzie mozna odpoczać,bardzo to fajnie pomyslane.
To samo spostrzeżenie
Via Tenor
Mam drzwi kamienne do otworzenie,kombinuje z mocami na rozne sposoby ze 20 minut w koncu sie poddałem i porada z netu,kuzwa a wystarczylo zapalic lampkę obok.Inne drzwi to samo,kombinacje z 20 minut a wystarczylo drzwi popchnac.
Wzorowane na najlepszych zagadkach. ;)
Moi ludzie od 3 dni zbierają jajka.
Zawsze pojawia się komunikat na ekranie, gdy misja Szarogrzywych się skończy. Automatycznie zaczynają ją od nowa. To ma sens, bo wiele misji powinno mieć status "stałych", żeby utrzymywać obóz.
Oczywiście, w każdej chwili można przerwać misję w obozie i przydzielić ludzi do innych zadań.
Od razu też uprzedzam: czasem pojawia się jakieś zadanie w obozie i nie sposób znaleźć Szarogrzywego, który je przydziela. Najczęściej dlatego, że wysłaliśmy go na jakąś misję. :)
Mam jescze pytanie dotyczace misji szarych-gosc wysyla mnie bym zagral z szulerami w karty i mam podejrzec jak graja wiec zasiadlem do gry i po trzecim rozdaniu byla akcja 'zdemaskuj' wiec to zrobilem po czym zostalem wywalony od stolu z zakazem gry na jeden dzien.Pytanie jak to zadanie zrobic?