Ja nadal nie mogę wysyłać ich na misję inzyniera. Nie wiem jak odblokować umiejętność swojego parobka.
A na którym etapie rozwoju masz obóz?
Jak masz "zablokowane" ikonki u Szarogrzywych, to znaczy, że musisz jeszcze rozwinąć obóz.
Ja nadal nie mogę wysyłać ich na misję inzyniera. Nie wiem jak odblokować umiejętność swojego parobka.
11 typów do obsługi
Własnie wychodzi bokiem zaniedbywanie misji odnajdowania kompanów...
Ale ja pierwsze co robiłem to do nich biegłem. Nie miałem żadnych zaległości w tym :(
11 typów do obsługi.
To jeszcze jesteś na dość wczesnym etapie rozwoju. Dlatego masz "zablokowane" umiejętności kompanów.
NewGravedigger----> to znaczy że masz obóz na wczesnym etapie rozwoju, musisz go rozbudować, a potem Marius kulawy da nowe misje odnajdowania kompanów. Wśród których powinien być inżynier.
Na tym etapie wyślij kilku ludzi do ochrony rezydencji, na pole, na wycinkę albo do kamieniołomu. Tak, by przyrastały Ci zasoby.
Dokładnie tak robię.
Myślałem jednak, że skoro jeden z typów ma ikonkę koła zebatego, tylko za kłódką, to da się to w jakiś sposób odblokować. Zwłaszcza, że typ w obozie truje mi dupę o wóz.
Umiejętności z kłódką to sam nie odblokowałem, bo nie wiem jak. Czekaj na gościa, który będzie miał koło zębate odblokowane od początku.
Mam teorię, że może po przeniesieniu obozu do Pailune pojawią się nowe opcje.
Albo też trzeba zrobić te obłędną misję dla kwatermistrza z przekazaniem mu chorych ilości wszystkiego.
Ale to spekulacja.
Dwie drobne obserwacje po kilku kolejnych godzinach gry. Mogą się komuś przydać.
1) W niektórych sklepach po osiągnięciu 100-procentowej relacji ze sprzedawcą pojawia się nowy asortyment. Nie chodzi tylko o "kontrakt", który zapewnia dostawy do obozowego sklepiku. Sprzedawcy ujawniają również nowe ubrania (zbroje) oraz przepisy (także dotyczące wykuwania). Aby najszybciej poprawić relację ze sklepikarzem, trzeba mu dać towary czy przedmioty, których akurat potrzebuje. To (w zależności od profilu sklepu) np. książki, skóry itp. Sztabka złota od razu zwiększa relacje do 100%.
2) Jeśli chcemy pozyskać przepisy na wypasiony Sprzęt Otchłani, który można wytworzyć u wiedźmy, trzeba wysyłać Szarogrzywych ma misje do wykopalisk. Są one często oznaczone Rdzeniem Otchłani lub Artefaktem Otchłani z pytajnikiem. Bardzo trudno pozyskać tego rodzaju przepisy w inny sposób.
I jeszcze raz: gra jest OGROMNA. Jeśli ktoś nie tylko podąża za wątkiem głównym, ale też próbuje wypełnić wszystkie misje frakcji, rozbudować w pełni obóz itp., to utknie w "Crimson" na 300-500 godzin.
Jeśli chcemy pozyskać przepisy na wypasiony Sprzęt Otchłani, który można wytworzyć u wiedźmy, trzeba wysyłać Szarogrzywych ma misje do wykopalisk. Są one często oznaczone Rdzeniem Otchłani lub Artefaktem Otchłani z pytajnikiem
Nie mam jeszcze na mapie tego typu oznaczeń misji. Jestem w końcówce 8-go rozdziału.
Ktoś pytał o receptetna zlotego bolusa. Jest ona w otchłani na wysepce ascety. Leży centralnie przy wyjściu. Ja doleciałem tsm ns chama. Nie wiem jak i kiedy dostaje sie tam oficjalnie.

Czy ktos robił zadanie ze zdjecia?Mam problem,w wiosce trzeba zabic 100% wrogow do tego jest boss i na koniec uwolnic goscia i eskortowac kilkaset metrow do wyjscia z wioski.Problem taki ze ubijam te 100% ale bossa nie moge bo wzbija sie w powietrze i atakuje z gory ale czasem tak sie wzbija ze go nigdzie nie ma,wiec uwalniam goscia i go eskortuje i kurcze doslownie kilkadziesiat metrow od wyjscia pojawiaja sie wrogowie i mi go ubijaja i tak juz z 1,5h walcze i nic.Chcial bym sie dowiedziec czy tylko ja tak mam.
Zauwazylem ze gra troche lepiona na tasme klejaca.Grajac po raz pierwszy malo skupilem sie na szarogrzywych,obozie znaczy wpierw robilem zadania dla innych frakcji a nasza ekipa gdzies na koncu.Teraz priorytety to misje dla naszej frakcji i obóz.Robiac obóz jest masa zadan typowo samouczkowych i widac to z kostrukcji zadan,tak jak by w pierwotnym zalozeniu start gry zaczynal by sie praktycznie od obozu a nie w drugim rozdziale dopiero jest dostepny gdzie juz podstawy sa dobrze opanowane.
Kolejne zasakocznie to gdy pojawily mi sie w Hernand dwie nowe frakcje mimo ze mam tyle samo h przegrane to zupelnie inaczej prowadzilem gre.
W grze to chyba byl odzielny zespol od fauny bo caly czas cos nowego znajduje a staram sie zbierac kazdego nieznanego robaka:)płaza czy gada.
Robiac obóz jest masa zadan typowo samouczkowych i widac to z kostrukcji zadan,tak jak by w pierwotnym zalozeniu start gry zaczynal by sie praktycznie od obozu a nie w drugim rozdziale dopiero jest dostepny gdzie juz podstawy sa dobrze opanowane.
Też to zauważyłem. Ewidentnie coś się mocno zmieniło w czasie produkcji, gdy idzie o fabułę i strukturę misji.
uwalniam goscia i go eskortuje i kurcze doslownie kilkadziesiat metrow od wyjscia pojawiaja sie wrogowie i mi go ubijaja i tak juz z 1,5h walcze i nic.Chcial bym sie dowiedziec czy tylko ja tak mam.
Dwie rady. Trzymaj się blisko eskortowanego. I zabijaj tych wyznawców Cthulhu zanim się zbliżą. Często jest tak, że atakują i z przodu, i z tyłu. Sprawdź też, czy nie da się go po prostu przewieźć konno. (Sam nie sprawdzałem, ale w innej misji eskortowej tak właśnie zrobiłem).
Da się wieźć gościa konno, ale najpierw należy ubić grubego bossa w hełmie w kształcie rybiej głowy. Jeśli ucieka (często bossowie tak mają, że na początku lokacji atakują, by zniknąć), to znaczy że trzeba znaleźć go w jego lokalizacji końcowej. Co w tym przypadku oznacza- jeśli dobrze pamiętam- szerokie wybrzeże, czy też plażę. Najpierw pobij wszystkich jego pachołków, potem idź do niego.
...wiec uwalniam goscia i go eskortuje i kurcze doslownie kilkadziesiat metrow od wyjscia pojawiaja sie wrogowie i mi go ubijaja
Tam jest dosyć ciasno z tego co pamiętam. Jeśli będziesz z nim jechał konno, to staraj się zrobić objazd, jeśli to będzie możliwe. Omijaj wąskie gardła, bo łatwo utknąć.
To, że początkowo fabuła miała być inna doskonale widać tutaj.
Poza tym był jakiś przeciek pracownika z Pearl Abyss, że mieliśmy wspomagać młodego króla którego nawet widać na tym trailerze.
https://www.youtube.com/watch?v=oveOw84tUVU
Damiane ssie po całości, tak samo jak Unka. Nawet do tego więzienia nie można ani się przekraść, ani tym bardziej przebić. Jest za słaba na gości w Demeniss.
Nawet podnoszenie poziomu jej sprzętu z montażem runów niewiele daje na tym etapie , kiedy nie ma odblokowanych umiejętności. Prawdę mówiąc wypadałoby ten za.rany reset zrobić, jednak wyjątkowo mam do tego awersję.
Informacja - 130 godzin, około 40% mapy odsłonione (co nie znaczy że wszędzie byłem i pod każdy krzak zajrzałem).
Mi gorzej się walczyło nią niż orkiem. Rozwaliłem bossa w dwa podejścia, ale tak mało mu skrobałem, że ta walka trwała z 10 minut plus kosztowała mnie 3 bolusy.
I ja mam w nich całkowicie wywalone, jestem przyzwyczajony do walki i animacji klifa i nimi sterowałem tylko gdy musiałem.
Bieda straszna, nawet po resecie umiejętności i przydzieleniu ich Damiane, ona ma problem nawet w bieganiu po dachach, a co dopiero w czasie walki z chmarą rycerzy z Demeniss. Nie mogę dostać się do tego więzienia, bo mnie łapią w moment i trzeba startować jeszcze raz. MASAKRA.
Tępe barany na siłę chciały dodać nowe postaci w newralgicznych momentach oczywiście, jakbym w inną grę teraz grał.
Moment i babka leży na glebie, dostaje na szczękę i zaczynaj od nowa.

Trafiłem dziś na takie cudo.
Zachęcam do tego, żeby jak najszybciej wypić to piwo: zapewnia na stałe podwójne nagrody z wszystkich misji.
Trzeba w Demeniss wykonać misje dla rodu Byronów.

Co zrobić? Pokonałem Kosiarza Nowiu w tej lokacji, muszę jeszcze pokonać 56% wrogów, tylko że się nie pojawiają już. Mieliście taki przypadek?
Polecam wejść do otchłani i od pierwszego dostępnego miejsca patrzeć, gdzie można dolecieć na chama nawet bez używania środków zwiększających wytrzymałość. Mając połowę możliwej wytrzymałości doleciałem do kilku nowych wysepek, z których potem już się normalnie teleportowałem dalej.
Nieźle, wygląda ciekawie. Mam teraz taką wysepkę, gdzie muszę w określonym czasie przelecieć przez wszystkie okręgi, do których kierują wentylatory. Ale przez brak zręczności na razie mi się nie udaje.
Jestem w 9-tym rozdziale i powiem, że wątek główny może być. Nic wybitnego, jednak podtrzymuje zainteresowanie. Eksploracja oczywiście mega. Lokacje wypasione.
Odblokowałeś może ostatni żywioł- moc wiatru?
Hej. Nie mam zamiaru się z nikim kłócić albo wdawać w jakieś dyskusje. Powiem tak - 2 tygodnie starałem się przekonać do tej gry. No i nie dało rady. Dla mnie jest poprostu mega nudna i nie znalazłem w niej nic ciekawego. Jak się wrzuci do garnka wszystko co się ma w kuchni i ugotuje to nie znaczy że zupa jest smaczna. Przegrałem te dobre 70 godzin i nieee ja już dziękuję. Szkoda było mojego czasu. Poszło do kosza. Zawiodłem się bo lubię gry z otwartym światem i potrafię łupać nawet po 12h jak mam czas. Tutaj to jakaś katorga była. To niby gra akcji.. boże.... god od war to gra akcji albo nawet tomb raider. To jest MMO single player. Takie moje zdanie
Pytanie mam. Jak się dostać do części zamkowej w Demeniss? W Hernand wystarczyło zdaje się ubrać kubrak dający przebranie obywatela Hernand i wpuszczali. W Demeniss kupiłem za punkty zasług płaszcz z cechą "obywatela Demeniss", jednak to nie wystarcza. Nie chcą wpuścic, a mam tam jedną misję.
Kiedy przeskakuję przez mury za pomocą linki, to strażnicy mnie atakują i muszę wiać.
Musisz przejść po jednej stronie muru tak, żeby strażnicy nie widzieli. W środku nikt nie będzie cię atakował. Właśnie byłem tam przed chwilą w sklepie "reputacyjnym".
Rozwinąłem tez obóz na maksa. Żeby przejść do kolejnego etapu (przeprowadzka), musiałbym już ukończyć wątek główny. Szkoda, liczyłem na to, że jeszcze przed końcem gry skrzynia się powiększy do 1000 miejsc, bo mam już tak dużo gratów, że zacząłem nawet potrzebne rzeczy sprzedawać.
Tak, ale mam misję tuż przy bramie i wodzie (chodzi o pewien skarb), więc to nie zadziała. Do sklepu "reputacyjnego" mogę się dostać.
A, chodzi o "skarb" Urszuli. No to musisz na chama tam wparować. Ja cichaczem "wleciałem" z powietrza (z jakiegoś dachu) pod most i nikt mnie nie zauważył. A jeśli cię zobaczą, to szybko zrób swoje i uciekaj. Konsekwencji nie będzie za walkę z tymi żołnierzami.
Bukary, wiesz wszystko :) Odblokowałeś moc wiatru?
W którym rozdziale jesteś tak w ogóle?
Odblokowałeś moc wiatru?
Nie. Zaniedbałem nieco Otchłań. Ostatnio się skupiłem na "rozkminianiu" Sprzętu Otchłani, wytwarzaniu potrzebnych rzeczy u wiedźmy i szukaniu najlepszej kombinacji na zbroję i miecze. Wykonuję też wszystkie zadania w Demeniss. Już niewiele zostało. :)
Wkurza mnie to, że ork i nasza arystokratka mają najfajniejsze zbroje. Kliff dostaje ochłapy.
Wiesz, miałem dziś dziwną sytuację, że zniknął mi z ekwipunku rozwinięty kocioł kuku. Nie było go nigdzie, jednak mogłem wciągać do niego obiekty otchłani. Chcąc nie chcąc zrobiłem drugi kocioł wiadomo gdzie, ale nie mogę go zapgrejdować bo nie mam rdzenia otchłani (drzewka otchłani w sadzie coś nie chcą rodzić rdzeni- może zaniedbałem podlewanie albo nawożenie). Gdzie te rdzenie typu 1 można pofarmić?
Odbudowuję Pailune. Masa kasy obozowej na to idzie.

Jeśli masz na myśli małe rdzenie, to można farmić tutaj...
Tylko nie zabijaj wszystkich małych krzaczków i nie aktywuj Splotu (bo nie będą się odradzać). Zostaw przynajmniej jednego przy życiu, żeby się odradzały. A duże zostaw w spokoju.
Tam jest teleport. Nie aktywuj go, bo się krzaczki do farmienia nie odrodzą. :)
To dotyczy każdego miejsca do farmienia z teleportem.
Pocieszę tych, którzy narzekali na niskie wynagrodzenie za łapanie banitów i dostarczanie ich straży. W Demeniss nagrody są od kilkunastu do kilkudziesięciu sztuk srebra za gagatka.
Wracam do gry,wukong mnie trochę pochłonął .Ale widzę że tu Panowie połknęli grę,Ja jakoś koło 20 h na liczniku,ale mam czas.

OK, jakieś pomysły jak ruszyć dwa bloki na raz albo je rozdzielić? Zagadka sama w sobie prosta ale to zblokowanie przesuwania skutecznie ją uniemożliwia.

Gra kozak,od dwóch dni ide do instytutu i dojsc nie moge i chyba nie predko dojdę bo uparlem sie ze to czarne gówno co sie bije z piachy śmocy zosawie pod koniec czysczenia Hernand;) Ale czas na pytania.
1.Czy wozy z towarami mozna wysylac automatycznie czy jednak musze sam sie tluc?
2.Czy w obozie bedzie garnek do alchemii bo mam 3 lvl obozu a gara nie widze?
3.Oplaca sie robić wlasna broń?
4.Jak sie otwiera te sejfy ze zdjecia bo nie moge rozgrysc ?
5.Mam balon ale nie moge go przywolać,co zle robie?
6.Do zagrody złapałem troche kóz ,kupilem pare pisklakow i jedna swinie,czy gdzies w Hernand mozna kupic jakies zwierzaki a nie tylko u naszego hodowcy,podobne pytanie o nasiona-jak zdobywac i gdzie kupic?
Powiem wam ze gre raz oddalem przed uplywem czasu na steam ale na szczescie podkusiliscie mnie kupic znowu i nie zaluje.Do tego na premiere moglem tylko pomazyc o ustawieniach kinowych a teraz wszystko na full i gra nie schodzi ponizej 90fps ze wszystkimi bajerami wlaczonymi.
1. Też się zastanawiam nad tym. Nie testowałem, a bezpośrednio nie chce mi się jeździć z towarami.
2. Garnki albo lepsze kuchenki widziałem u co poniektórych handlarzy, ale nie pytaj gdzie. Wtedy nie kupiłem bo było drogo, teraz żałuję.
3. Nie wiem, nie robiłem.
4. Musisz tymi pokrętłami tak ustawić wszystkie zapadki, by podniosły się równo i trafiły w szczelinę. Upierdliwe, odpuszczam sobie.
5. Mam ale nie korzystałem. Z tego co widziałem przywołujesz jak konia. Przytrzymujesz krzyżaka w dół wchodzisz do menu "pojazdów" i wybierasz balon zamiast konia. Chyba powinno działać.
6. Nasiona- masz czasem opcję użyć w ten sposób by pozyskać nasiono.
Mam balon ale nie moge go przywolać,co zle robie?
Mam podobnie. To chyba jest błąd.
Na jakim poziomie pokonaliście tego ontumbre? Jestem u niego na dwa uderzenia.
Z ciekawostek - wspinając się na wieżę nagle zostałem przeteleportowany do walki z bossem, który jak rozumiem znajduje się pod tą wieżą. Niezbyt miłe doświadczenie XD
Na jakim poziomie pokonaliście tego ontumbre? Jestem u niego na dwa uderzenia.
Ja zrobiłem na razie wycofkę. :)
To chyba jeden z najgorszych bossów.
Jeśli to ten Boss do którego dostajesz się zrzucając dzwon, który przebija podłogę wieży i wpada do podziemi, to owszem, był ciężki i na początku też się taktycznie wycofałem. Nie pamiętam ile miałem wtedy użytych artefaktów otchłani, ale raczej nie za wiele.
Obecnie mam użytych około 150 a cały czas są bossowie na mapie już odkryci przeze mnie, którzy mnie szybko pacyfikują, czy to przez brak sposobu na nich, czy też przez moją nieudolność w szybkim i precyzyjnym stosowaniu określonych technik.
kacyk71, widziałem gdzieś zaawansowaną kuchnię, lecz nie pamiętam gdzie. Albo na terenie Hernand, albo Pailune, bo było to dość wcześnie.
Antumbra (nie mam pamięci do nazw) to ten zielony typ z jednego z sanktuariów. Jest on niedaleko instytutu.
Ten spod wież - zakładam, że z tym dzwonem, zwie się jakoś pradawny ktośtam czy jakoś podobnie.
Tak. Pamiętam. Z Mieczem Antumbry miałem spore problemy. Ale Kostura Antumbry załatwiłem bez większego wysiłku.
Ale jaja. Widzieliście ścianę z trzema kulami w środku, której nie mogę rozbić?

okolice
spoiler start
Hexe Sanctuary
spoiler stop
Ściana taka co bizmutem obłazisz, ale ma trzy kule w środku i nie idzie jej rozbić.
Może to część zadania z wątku głównego za które wezmę się jutro, choć szczerze mówiąc nie wygląda. Bardziej na randomową jaskinię.
Dzisiaj sfarmiłem kilka tych rdzeni otchłani z lokacji co mi pokazałeś na mapce, zrobiłem pancerz kuku odporny na ogień, poszlajałem się i zaliczyłem kilka pomniejszych zadań. Próbowałem pokonać królową harpii, ale latające harpie mnie niszczą, a celowanie z łuku padem nie jest moją mocną stroną, nawet w trybie koncentracji.
Ta gra jest tak wielka, jest tyle do zwiedzenia i odkrycia, że czasami nie wiadomo za co się zabrać i gdzie iść.

Uwielbiam się szwędać po Srebrzystych Szczytach. Zawsze można tam znaleźć lub zobaczyć coś ciekawego.
Bez kompresji:
https://postimg.cc/bGx05zKT

By za moment trafić na najbardziej bzdurną minigierkę z podsłuchiwaniem i wybieraniem na rympał opcji bez możliwości przewijania komentarza npca
Owszem, misje "detektywistyczne" i "przesłuchiwanie" to, delikatnie rzecz ujmując, słaby element "Crimson Desert". Mam wrażenie, że twórcy silnika mieli problem z sensownym przedstawieniem opcji dialogowych. To jest ewidentnie do kompletnej przeróbki.
Tak, to było pochrzanione. Bez yt bym tego nie rozwiązał. Te misje detektywistyczne również leżą, bo musimy dawać konkretne odpowiedzi, a nie mamy możliwości sprawdzić co dany npc gadał o innych, więc trochę na czuja trzeba działać.
Gram już trochę, blisko 30 godzin, bo wcześniej skończyłem Death Stranding 2 na PC.
Zniszczyłem obóz niewolników na wzgórzu Rocca, dzięki czemu zaufanie w Hernand wystrzeliło mocno w górę. Dodatkowo zrobiłem tablicę ogłoszeniową i teraz błąkam się po mapie, bojąc się bandytów, a jednocześnie szukam bogactw naturalnych, żeby się jeszcze bardziej ulepszyć.
Pęknięty Róg dał mi lupnia kilka dni wcześniej, więc ostrożnie się rozwijam
Jest ograniczenie czasowe, nie wiem ile dokładnie (kilkanaście minut) w dodatku mamy całkiem długi cooldown by go znowu przywołać.
PS5
Witam od wczoraj mam problem z „Latarnia”?
Brak podświetlania punktów, to samo jest przy Mieczu robiąc L1+R1
Próbuje wczytać na nowo grę i nic…
Czy pomoże odinstalowanie i instalacja
Dziś zaczałem zabawe z łaczeniem u wiedzmy wzmacniaczy w zbroje broń ,ale cudeńka można zmontować.DZiś mało czasu by się pobawić dłużej ale jutro po pracy siadam i czuje ze bedzie sporo save i load:)Z takich ciekawych co na sdzybko mi wylosowało to +10 do kryta ale zuzywalne i chyba trzeba naprawiac-+20% do wydobywanych minerałow i odpornosc na grzmot 5lvl.
Czy ktoś w obozie robi zadania z oddawaniem surowcow-broni-jedzenia itd i czy to sie konczy bo broni mam juz 12500 oddac a innych to dopiero co zacząłem,chyba najgorzej to z kamieniem i drewnem bo drzew nie che mi sie scinac na masowa skale a kamienia zbytno nie znajduje do łupania,tyle co gdzies kupie.
Daruj sobie oddawanie tych przedmiotów, potem ma się 25 chłopa i wysyłając 4 organizujeszj kasę, 4 drzewo, 4 jedzenie, 4 kamień. Resztę ślesz na inne rzeczy.
Jedyne co warto robić, to wrzucać kasę na datki do kościoła, bo rośnie ilość wiary a za tym ilość zdobywanych towarów.

Tu była fajna zagadka, rozwiązałem, ale mam wrażenie, że jeszcze w tej kostce coś zostało po obrocie i wzniesieniu. Była szczelina, nawet częściowo wszedłem, jednak na skutek kiepskiego sterowania i ustawienia kamery, wywaliło mnie na ziemię.
Widzę, że cię pochłonął kociołek kuku. :)
Ja teraz ścigam jakiegoś leśnego ducha z domem na głowie. ;)
Nie testowałem jeszcze. Nie było okazji. Pomalowałem tylko hełm (laserowy hełm Marniego). Nie był przerabiany w kotle, bo brakuje mi dwóch komponentów.
Skończyłem iglicę słońca, taka pętelka chyba pięciu wysepek się zrobiła i też nie mogę z niej dalej przejść, bo jest blokada.
Ja teraz ścigam jakiegoś leśnego ducha z domem na głowie. ;)
Ciekawe, nie widziałem takiego cudaka.

Orientujecie się, czy drzewka otchłani owocują tylko raz? Dwa z lewej zasadzone dawno temu, obrodziły po razie, od tamtego czasu nic. Z prawej strony drzewko zasadzone nie tak dawno, rdzeni otchłani jeszcze nie zbierałem.
Wszystkie podlane jako tako i nawożone tak samo.
Czyli reasumując- te dwa z lewej do wycięcia, czy można je "reaktywować"?
A może jeden rdzeń trzeba na drzewku zostawić? Jak z tymi "krzaczkami" żeby się respiły?
Wyciąłem jabłonki, bo i tak nie ma z tego korzyści, będę sadził szczaw ;) Albo żeńszeń.
Popryskałem wodą i nawozem te drzewka otchłani, ale nie wiem czy to coś daje, czy może za mało albo za dużo opryskuję...
Hodowla zupełnie leży odłogiem, bazuję na tym jedzeniu które trafia do skrzynki po wyzwalaniu lokacji.
Dobrze że jest trik z jeżami i złotymi jabłkami, bo badania w Scholastone i Poroninie mocno drenują kieszeń :)
A dzięki temu pomału je kończę i zobaczymy co dalej. Nie miałem jeszcze tych misji wykopaliskowych o których pisał Bukary, ale zdaje się że właśnie badania na wykopaliska teraz idą w Poroninie ;)
W międzyczasie buduję różne rzeczy na mapie oraz pomału odbudowuję Pailune.

Z iglycy mądrosci przeskok do iglicy swiatla i tak pare h błąkam sie po iglicach.

Żesz kuwa, dosiadanie tego smoka to jakaś paranoja. Próbuję zeskoczyć na niego z murów i złapać linką, ale zawsze odbijam się od jego skrzydeł, ogona albo łap. Raz mi się udało, ale mimo że się zapierałem na jego grzbiecie i miałem masę staminy, to mnie po dwóch minutach zrzucił. Napisane było użyj koncentracji następnie force palm by wyciągnąć włócznie z jego grzbietu. Próbowałem wielokrotnie i zrzucił mnie w końcu.
Wszystko skomplikują do porzygania.
30 razy próbowałem, to jest niewykonalne!!!
Edit-- po godzinie walki, wielu znojach i przekleństwach w końcu wyszło. Ale nie zapomnę tego długo.
Super gra tak do X - XI rozdziału... Sterowanie smokiem może napsuć sporo krwi i powinni się zająć tą mechaniką w jakimś patchu.
Mozecie podpowiedziec jak znajdowac te zlote jeze?Kilka razy latalem za stadami jezy ale zaden nie mial jablka ani nie doprowadzil.Czy w Hernand lub Pauline sa takie miejsca gdzie mozna je spotkac?Cos tam w necie widzialem ale to chyba dopiero gdzies dalej sa ich siedliska.Widzialem tez jak gosc okrada ze zlotych sztabek ludzi ale to w Demnsis a na razier sie tam nie wybieram.

Sorry za kiepską jakość. W Demeniss znajdujesz tą lokację i biegasz tam gdzie znacznik, po łuku dróżką przy murku (zaczynając od lekkiego wzniesienia po wschodniej stronie znacznika- cały czas na dróżce). Raz na jakiś czas pojawiają się jeże, które mają złote jabłka na kolcach. Musisz takiego jeża zastrzelić i mając założoną maskę ukraść jabłko, po czym uciec ze strefy przestępstwa.
Czy w Hernand albo Pailune są złote jeże nie wiem. Ale to miejsce które zaznaczyłem jest dość blisko Hernand/ Pailune i nic złego nie powinno Cię spotkać.
Kojarzę że taki murek niski, kamienny tam jest, jakaś chałupka, dynie przy drodze rosną. Przy tym murku pojawiają się różne małe zwierzątka, między innymi złote jeże. Kawałek dalej jest takie jakby wejście na farmę albo gospodarstwo.
Znajdź to miejsce na mapie, udaj się tam, pochodź koło znacznika, to rozpoznasz o co mi chodziło. Powiem, że też długo szukałem tego miejsca.
Polecam robić rundki z dróżki na wzniesieniu, w kierunku chałupki i niskiego murka (po prawej stronie będzie), aż do wejścia na to gospodarstwo (po lewej stronie). Jeśli nie pojawią się złote jeże a na przykład nornice albo szopy, to powrót na wzniesienie i kurs jeszcze raz aż do skutku.

Czy wie ktoś może jak się tam dostać?
Ok, ogarnąłem. Wyprostowałem pochyloną wieżę, ale potrzebuję jakichś dwóch przedmiotów by użyć w "dziurach".

Do boju!
Bez kompresji:
https://postimg.cc/cvdwbnWw
https://postimg.cc/wtvJ6Y71
https://postimg.cc/5YQCC552
Muszę powiedzieć, że włócznia to chyba najlepsza broń w grze.

Nie mogę odbić żadnej placówki Marniego w południowo-wschodniej części Delessji. Te duże roboty to nie jest spacerek i robią mi kęsim bardzo szybko. Macie jakiś sposób na nie?
Ukończyłem badania w Scholastone i Poroninie. Zaczynam w Urdavah. Nadal nie mogę wysyłać ludzi na misje wykopaliskowe :/
Tłumaczenie to chyba robiło dziecko z podstawówki.
Typ do mnie mówi, że śmierdzę podstępem, a na dole napis "dzień dobry"
Te duże roboty to nie jest spacerek i robią mi kęsim bardzo szybko. Macie jakiś sposób na nie?
Jest na nie specjalny Sprzęt Otchłani (runa).
Nadal nie mogę wysyłać ludzi na misje wykopaliskowe :/
Najpierw musisz "odkryć" na mapie konkretnie miejsce wykopalisk. Jeśli dobrze pamiętam, jedno jest na pustyni, a drugie gdzieś w środkowej północnej części mapy. Szarogrzywi regularnie stamtąd przynoszą schematy Sprzętu Otchłani.
Cóż, i ja dotarłem do momentu przymusowej zmiany postaci. Słabe to.
Ale wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy skoczyłem z urwiska i przydzwoniłem w ziemię.
Z grawitacją nie ma żartów ;)
Unce to musisz sprzęt do latania ogarnąć z kotła kuku.

Z bossów których mam na mapie a nie za bardzo mogę albo mam jak pokonać, to mogę wymienić- Crussis, Antiquum, Królowa Harpii, Królowa Krabów i Królowa bizmutowych krabów.
Jest jeszcze Spaczony Szarogrzywy, ale musiałbym się bryknąć Unką albo Damiane- nawet nie wiem czy chcę i nie chcę wiedzieć.
Bezmyślnie straciłem trzy albo cztery rdzenie mocy otchłani (te małe typu1), bo u wiedźmy źle kliknąłem i zrobiłem kilka nieprzydatnych runów... :/
Królowa Harpii
spoiler start
Zamontuj na łuku Niekończące Się Strzały III (runa) plus Niekończące Się Strzały II (żeby mieć 100% odzysku), wybierz strzały wybuchowe (można je wytworzyć w Arsenale Demeniss)... i jazda.
spoiler stop
Niestety, nie pamiętam, skąd mam ten Sprzęt Otchłani (schemat wytwarzania). Pewnie z wykopalisk albo od jakiegoś kupca, z którym osiągnąłem 100% relacji.
Królowa Krabów
Ona jest upierdliwa, ale niezbyt trudna.
spoiler start
Trzeba się po niej wspinać i wbijać miecz w klejnoty, żeby je rozwalić.
spoiler stop
Mi dodali efekty specjalne od wczoraj.A mianowicie czasem gdy sie teleportuje gra zmienia mi rozdzialke na 2160 i ustawienia na wysoki/srednie,ot takie urozmaicenie.
No i spoczko.
Kupiłem u wiedźmy księgę z wiedzą za 999 srebra, więc rzeczywiście złote jabłka przydają się.
Zdziwiłem się również kiedy znalazłem w Delesji instytut gdzie można prowadzić badania. Myślałem że tylko trzy takie punkty są. Jednak jeszcze nie mogę skorzystać.
No ja dotarłem do ściany, ale nie w postaci tego, że nie mogę czegoś przejść, tylko po nabiciu 110 godzin i zaczęciu rozdziału V po prostu straciłem motywację do dalszej gry, głównie przez wątek główny.
Szkoda że jest mało angażujący i słabo poprowadzony, przez to zniechęca do dalszej gry, ale poboczne rzeczy naprawdę super jak rozbudowa obozu, pozyskiwanie towarzyszy, walka czy rozwijanie ekwipunku, ja dopiero z Hernand wyszedłem a gdzie to dalej, nie wiem czy jest sens w to brnąć z perspektywy czasu, bo za rogiem inne gry się pojawią.
To ja mam zupełnie odwrotnie. Wątek główny mnie ciągnie, a cała reszta jest w jakiś sposób upośledzona i nieangażująca.
Z misji pobocznych to może z 10 było takich, że faktycznie interesowałem się co robię. Cała reszta to przynieś i pozamiataj.
Rozbudowa obozu? 25 typa robi cały czas to samo. Jeszcze wcześniej jakoś próbowałem to analizować ale teraz mam na to wyjebke.
Rozwijanie ekwipunku. Oprócz okazjonalnych odporności na ogień itd. to te zbroje mają dokładnie te same staty. A to, że muszę poświęcać na upgrade artefakty powoduje, że absolutnie nie chce mi się szukać czegoś nowego, bo i po co. I tak nie zmienię. POdobnie z uzbrojeniem.
Im dalej w las tym niestety badziej widzę jaką wydmuszką to wszystko jest. Napieprzyli różnych rzeczy pod korek ale żadna z nich nie jest zrobiona dobrze. Może oprócz designu świata.
Im dalej w las tym niestety badziej widzę jaką wydmuszką to wszystko jest. Napieprzyli różnych rzeczy pod korek ale żadna z nich nie jest zrobiona dobrze. Może oprócz designu świata.
No właśnie i to jest sedno sprawy :D mam podobne odczucie co do pozostałych rzeczy, dlatego chyba dam sobie siana, ale nie żałuję spędzonego czasu żeby nie było, bawiłem się w sumie dobrze, ale za bardzo to rozciągnięte i końca nie widać przez wielkość świata, no chyba że człowiek by nie pracował i grał 24/7 to by dokończył.
U mnie jest kompletnie na odwrót. Im dłużej gram, tym bardziej mi się podoba. :)
Jestem w rozdziale IX, ale całe sekwencji misji pobocznych są genialne (Aeserion, mgliste wioski, bóg piorunów itp.), gdy idzie o rozgrywkę (bossów i zagadki środowiskowe). Hernand i Delesyia to chyba "najsłabsze" obszary. Potem dla mnie miodność sięga zenitu. :)
Rzecz jasna, gdybym nie eksplorował i nie wykonywał tych "nudniejszych" aktywności, to bym nie dotarł do "mięsa". To może być dla wielu irytujące. Zwłaszcza że ulepszenia broni i zbroi wymagają sporego grindu. Ale gdy się np. nałoży na włócznię Pazur, Pogoń Wron, Uderzenie Ziemi plus Szybkość III i Wgląd III, a na zbroję czy rękawice chociażby Kombo, to szczęka opada na podłogę w czasie walki. A tego rodzaju Sprzętu Otchłani jest mnóstwo (ostatnio trafiłem na "grom z jasnego nieba"). Odpowiednia kombinacja czyni walki niezwykle widowiskowymi.
Nie zgodzę się zatem do końca z tym, że jest wiele mechanizmów, ale żaden nie został dopracowany. To po prostu gra oparta na mocnym "zaangażowaniu" (czasowym) i tzw. pracozabawie. Single player MMO. Nie da się "szybko" osiągnąć pewnych celów. Po wielu godzinach rozgrywki mam, oczywiście, sporo negatywnych uwag. Ale naprawdę przeszkadza mi jedynie słaba prezentacja fabuły. Eksploracja, walka, zagadki środowiskowe, przywiązanie do szczegółów, rozwój umiejętności postaci, wykreowany świat (w tym wiele aspektów wizualnych), mobilność - to naprawdę duże plusy CD.
Znacie jakąś lepszą piaskownicę? Nie "grę w otwartym świecie", tylko właśnie "piaskownicę", gdzie można się zabawić na milion różnych sposobów.
Odpowiednia kombinacja czyni walki niezwykle widowiskowymi.
I jednocześnie chaotycznymi. Możliwe, że u was wygląda to inaczej ale u mnie walka z bossem polega na ciągłym spamowaniu uniku i jedzenia. Ciosy nie są telegrafowane dla ewentualnego odbicia tarczą, boss zapierdala po całej arenie albo wręcz się teleportuje, jakieś gromy, wybuchy, które go zupełnie przysłaniają. W połowie paska życia ekran w ogóle ciemnieje, co jeszcze bardziej utrudnia zobaczenie, co on w zasadzie robi.
W zasadzie jedyny element, który w mojej ocenie nie wymaga gruntownej modyfikacji to zagadki, które są różnorodne i ciekawe. No i design świata ale sam świat się nie obroni, jeśli nie będzie w nim nic ciekawego albo nieirytującego do roboty.
NA PEWNO kolejna łatka powinna modyfikować ekwipunek, bo to co się teraz tam dzieje zakrawa o pomstę do nieba. Absolutny pierdolnik. Nie mam pojęcia dlaczego w ekwipunku mam broń oongki, której nie mogę się pozbyć w żaden sposób.
Możliwe, że u was wygląda to inaczej ale u mnie walka z bossem polega na ciągłym spamowaniu uniku i jedzenia.
To zależy od bossa. Ja np. ciągle zmieniam taktykę i uzbrojenie. Czasem dobrze działa tarcza (polecam zamontować dwa razy Wielką Górę III), która całkowicie blokuje ataki; czasem wybieram broń dystansową (łuk ze strzałami wybuchowymi lub nasyconymi żywiołem i odpowiednim Sprzętem Otchłani); czasem idealnie sprawdza się moc Aksjomatu (na wrogów z rdzeniami Otchłani); czasem wykorzystuję elementy otoczenia (niektórych bossów można ubić od razu np. powalonym drzewem); a czasem stosuję głównie uniki i w krótkim okienku uderzam dwuręczną bronią z odpowiednio dobranymi runami (np. Wichura, Wyrok Siły, Kombo plus dodatkowy atak po jednym ciosie). Warto też nosić odpowiedni Sprzęt na zbroi, żeby uniknąć skamienienia, zamrożenia itp.
Mobków z kolei obalam ekspresowo i w dużej liczbie za pomocą broni dwuręcznej z kilkoma runami "obszarowymi" (np. Kule Atora) i "odrzucającymi" (np. Pogoń Wrony) oraz Kombo na zbroi. To czyni cuda.
Sprzęt Otchłani pozyskujemy z bossów, z różnych wrogów (za pomocą rozbrojenia z drzewka umiejętności), ze znalezionej broni (dlatego warto się szwędać i eksplorować) oraz ekspedycji Szarogryzwych do wykopalisk lub tajemniczych miejsc (schematy do wytworzenia u wiedźmy). Polecam ten ostatni sposób (schematy), bo można wytworzyć Sprzęt wysokiej jakości (III), choć trzeba grindować.
Ostatnio przerzuciłem się na włócznię. Bardzo, bardzo polecam. W przyszłości spróbuję jeszcze walki wręcz. :)
NA PEWNO kolejna łatka powinna modyfikować ekwipunek, bo to co się teraz tam dzieje zakrawa o pomstę do nieba.
Z tym się w pełni zgadzam. Na dniach ma wyjść łatka, która ten problem zaadresuje. Czekam.
Dobrze sobie dawkować tę grę, by uniknąć przesytu. Miałem tak przez chwilę po męczącym ujarzmianiu smoka. Ale mi przeszło:)
Oczywiście, gra ma wyraźne mankamenty, nikt nie zaprzeczy, że nieczytelny ekwipunek, powikłany i powtarzalny system zadań to wady.
Jednak eksploracja, wizja i rozmach nadają motywacji do gry. Zagadki są ciekawe, otchłań wykonana intrygująco.
Wątek główny nie jest tragiczny, niektóre zadania poboczne- z tych ważniejszych, kilkuetapowych, też są ciekawe.
Najsłabiej wypadają oczywiście te powtarzalne zadania typu "przynieś, wynieś, pozamiataj".
Póki co i tak nie mam w co innego pograć, bo ileż można męczyć Stellaris, Stalkera 2 albo CK 3... a jednak w CD fajnie się gra, choćby dla samych widoków, eksploracji oraz żeby podziwiać wizję i rozmach tej gry.
W przyszłości spróbuję jeszcze walki wręcz. :)
A propo, fajny filmik jest tu na kanale, fajnie to wygląda :D
https://www.youtube.com/embed/Jj5MKzw3DJg
Robię przerwę,30 h ,residenta nowego trzeba dokończyć.

Zapędziłem się daleko, aż do Warmii ;)

Absolutny rekord. Wracać z bandziorem 5 km po mapie. Jakieś 10 minut?
To jest tak chore że szkoda słów.
Czy ta gra przewiduje jakieś legalne formy zarobkowania? Bez kradzieży i wyzysku jeży?
Nie chodzi mi też o ściganie przestępców albo sprzedaż lootu.
Jestem w 8 rozdziale i przez chwilę miałem sztabkę złota i ze 400 dinarów.
Sztabkę wysłałem do banku, który jest tak zajebisty w inwestowaniu, że z 500 zostało 400.
Moje 400 poszło na miejsca na runy i badania w instytucie i teraz mam ze 30.
Sprzedaż lootu może dać te 30 srebrników jak się ma pełen ekwipunek no ale wiadomo jaka to mordęga. Można teoretycznie samemu robić sztabki, jednak nie mam przepisu. Można sprzedać składniki do upgradeu ale wtedy zostajemy na podstawowych zbrojach
Bez kradzieży (wozy, arystokraci, którzy mają sztabki złota) i jeży oraz sprzedaży łupów to możesz przede wszystkim uprawiać hazard w gospodach i okolicach. Stawki są dosyć wysokie (setki monet w kilka minut). Tylko trzeba się nauczyć grać. ;) W banku można stosować save scumming przed cyklem rozliczeniowym (co 3 dni), jeśli nie masz szczęścia. (U mnie w banku inwestycje chyba na sporym plusie, choć od dłuższego czasu nie sprawdzałem. Zerknę wieczorem). Warto też pozyskiwać srebro i złoto po udoskonaleniu wiertła. Możesz ponadto wytworzyć kociołek kuku do szybkiego zbieractwa (np. warzyw i owoców) i sprzedawać hurtowo. Rozważ jeszcze nieoddawanie spakowanych zasobów do obozu, tylko ich sprzedaż.
Przepis na wytwarzanie złota jest w jednej z Iglic (chyba Mądrości). A platyny - w Instytucie Scholastone.
A propos - gdzie te plecaki można znaleźć? Te, które są potrzebne do kotła kuku? Plecaki handlarza zdaje się? Wiem że jest lokacja gdzie to sprzedają w dużej ilości, nawet tam byłem gdzieś na początku przygody, lecz nie pamiętam. Chyba gdzieś w Hernand?
Faktycznie tej gierce trzeba dać czas,cieszyć się nią,delektować,miałem grać w residenta,a dalej gram w to .

Rozdział IX (świetny) zakończony. Pora na chwilę odpoczynku i medytację.
Bez kompresji:
https://postimg.cc/vDxHzgPr
Polecam szybkie rozwiązanie: potrójny skok do góry i przelot na drugą stronę. Większość tego rodzaju "przeszkód" można tak właśnie ominąć w Otchłani.
I dokładnie tak robię.
Z kolei ja uzbroilem sie w żarcie dla wytrzymałości i na upartego poleciałem do dalekiej wysepki. Nie do końca polecam bo zaczęły mnie razic jakies pioruny i musiałem zrobić ewakuację
Po pierwsze po każdej ukończonej wysepce masz artefakt. Po drugie można znaleźć skarby. I po trzecie - najważniejsze - możesz odblokować moce żywiołów.
Dodatkowo, skacząc z góry możesz łatwiej dostać się do odległych regionów na mapie. Znajdujesz teleport i już masz szybki punkt zaczepienia.

Pauline wyzwolone,zostalo tylko czyszczenie pojedynczych obozow z Niedzwiedzi.No i byl moement zmiany postaci na Ogonoka czy jak mu tam ale Ludvig za pierwszym podejsciem stukniety,zuzylem 3 bolusy 30%.Samo wyzwalanie bardzo mi przypasowalo,klasyczna nawalanka jak w jakims Diablo,przypomnialy sie stare dobre czasy.Badania w instytucie i u dzieci zrobione na maksa choc nie bardzo wiem czy bylo sens tyle kasy wydawac,no ale trudno.
Jakis sposob by zdobywac wiecej tych artefaktow otchlani ktore sa potrzebne w dalszym etapie rozwoju postaci(zycie,wytrzymalosc i śmoc) czy ulepszaniu broni/zbroi po wyzej 4 lvl?Bo na razie mam tego malutko.Niby jest sporo rzeczy powtarzalnych ale jakos caly czas dobrze mi sie gra i caly czas robie wszystkie zadania na jakie trafie chyba najbardziej mnie wkurza gdy trzeba z przestepca czasem robic hektary.A samo szwędanie nawet bez celu czy do raczej do celu potrafi nagradzac super klimatycznymi miejscowkami i widokami.Szkoda ze zadania poboczne nie sa bardziej rozbudowane fabularnie.
Bardzo ładne zdjątka.
Rób te zadania z zapieczętowanych artefaktów otchłani, które często znajdujesz. Wiele z nich jest bardzo łatwych, więc to szybkie punkty rozwoju. Poza tym w otchłani szybko wpadają artefakty.
Sporo misji budowy czegoś (ludzikami z obozu) daje exp jako nagrodę.
Czyszczenie obozów z przeciwników również daje exp, choć dość wolno.
Aaa, pewnie myślisz o rdzeniach otchłani typu 1. No, z nimi to są problemy. Można farmić tam gdzie Bukary pokazał - z "agresywnych krzaczków", albo drzewa otchłani posadzić i zbierać rdzenie, u mnie jednak jakoś słabo rodzą. Niektóre istoty otchłani zostawiają po sobie te rdzenie.
Jest lokacja Sage Peak, w której ląduje się po którejś iglicy, i tam są takie "kamienie" na szczycie tego kopca- struktury, które również czasem zostawiają te rdzenie po zniszczeniu ich.
One są potrzebne tylko do zwiększania życia. Do wytrzymałości potrzebne są krasnorosty bodajże (potrzebne badania), a do ducha potrzebny jest dziki żeńszeń.
Nie do końca polecam wspomnianą metodę "na chama" w Otchłani. Można ominąć sporo ciekawych rzeczy, które związane są z rozwiązywaniem zagadek w sensownej kolejności. Czasami w ciągu kolejnych "wysp" trafiamy po teleportacji na kontynent, żeby tam "naprawić" jakiś element Otchłani. To bardzo widowiskowe momenty, bo np. z samej ziemi wznosimy się wtedy na wyspy w specjalnym "statku powietrznym" (strąconym fragmencie Otchłani).
Najlepiej podążać za Iglicami. Wejść do Iglicy, rozwiązać zagadkę i otworzyć portal do Otchłani, a następnie wędrować kolejnymi wyspami (odbudowywać dany obszar i przechodzić przez kolejne uruchomione bramy) aż do momentu, gdy zostaniemy zablokowani fabularnie. Wtedy ruszyć do kolejnej Iglicy lub posunąć fabułę naprzód.
Z tego co pamiętam, to w dwóch miejscach mam taką blokadę, ale ostatnio nie sprawdzałem czy jeszcze jest. Żywioł wiatru dalej do odblokowania pozostaje.
Mam odblokowane osiągnięcie dotyczące rozwiązania zagadek wszystkich wież, więc co dalej pozostaje to nie wiem.
Jeśli byłeś we wszystkich Iglicach i podążałeś wyspami, to powinieneś też rozwiązać co najmniej dwie zagadki "na ziemi" (jesteś do nich automatycznie teleportowany). Jeśli tego nie zrobiłeś, to może coś ominąłeś w Otchłani?
Zapomniałem właśnie o tym momencie z teleportem na ziemi napisać. Bardzo fajne rozwiązanie
I tak. Siłowy przelot na inne wyspy sprawdził się tylko raz. Reszta porażka.
A ta klocki musiałeś widzieć, bo były one po tej iglicy ze zrzucobym dzwonem
Właściwie to nie jestem pewny. Byłem w tylu miejscach, że zaczyna mi się mieszać. Jeśli to jest "po dzwonie", to musiałem być. A może coś ominąłem. Ale wtedy bym chyba achivementa nie dostał. Nie wiem. Najbardziej mnie teraz interesuje kiedy odblokuję ostatni żywioł. Może muszę popchnąć fabułę. Jestem w 9-tym rozdziale przed zgrupowaniem ekipy do ataku na to latające ustrojstwo. Na razie robię poboczniaki i wałęsam się gdzie oczy poniosą.
Wleciała nowa łatka!
Inwentarz wygląda teraz sensownie. Koniec z bałaganem. A oswajanie ptaszków jest zajefajne. Posiadanie i "dekorowanie" domu nabrało też sensu. :)
Zmian jest mnóstwo:
https://crimsondesert.pearlabyss.com/en-US/News/Notice/Detail?_boardNo=84
Ty jesteś na l4 albo bezrobociu? : D
Czyli mogę mieć teraz chodząca za mną kure? Nie było to potrzebne ale przygarnę

Nie kurę, tylko ptaszka(i). :P
Ty jesteś na l4 albo bezrobociu?
Niestety, zaraz ruszam do roboty, w której będę siedział do samego wieczora. :(
[EDYTA]
Dekorowanie domu nie działa u mnie poprawnie. Nie mogę rozmieścić mebli. Po zerknięciu do Sieci... to chyba nie tylko mój problem. A już chciałem wstawić tę nową skrzynię na przedmioty. :)
Dajcie znać, czy u was to działa.
Pytanie, czy warto przenosić obóz do Pailune? Zdania są podzielone.
Można mieć sokoła?
Pytanie, czy warto przenosić obóz do Pailune? Zdania są podzielone.
Obóz można przenieść dopiero po zakończeniu gry (wątku głównego), więc to raczej rozważania akademickie. :)
Można mieć sokoła?
Jeśli umieścisz karmnik tam, gdzie latają sokoły... pewnie tak. ;)
Bukary, w tym pancerzu wyglądasz prawie jak husarz, tylko skrzydeł brak. Albo załóż pelerynę ze skóry wilka albo tygrysią.
Szybko grę latają i zmieniają, jednak warto było sobie odpuścić, chyba zostawię to sobie na jesień, to będzie wówczas zupełnie inna gra ;)
Chyba trzeba zrobić lodówkę za pomocą kociołka.
Ja nie jestem po łatce w stanie meblować domu. Nie działa u mnie poprawnie rozmieszczanie przedmiotów. Nie mogę ich przesuwać.
Pytanko Panowie kupiłem zbroje na konia,ale jak to się zakłada,myślałem że będzie automatycznie.
Niestety, najnowsza łatka mocno rozwaliła grę. Błędów jest legion (część z nich blokuje rozgrywkę). Wielu z nich doświadczyłem rano, gdy sprawdzałem, co się zmieniło. Chyba za dużo rzeczy i za szybko chcieli upchnąć do jednej paczki.
Odradzałbym instalację, gdyby nie było już za późno. ;) Mam nadzieję, że w miarę szybko ogarną hotfixy.
[EDYTA]
Hotfix wleciał, jak to pisałem. Sprawdzę wieczorem:
https://crimsondesert.pearlabyss.com/en-US/News/Notice/Detail?_boardNo=85
Pytanie do osob bedacych dalej.Czy wszystkie bronie ,zbroje maja te same statystyki nie liczac sprzetow w nich zamontowanych?
No w koncu jest jak powinno byc,jesli w domu zamontujemy skrzynie na surowce i lodowki na jedzenie to skladniki sa pobierane automatycznie,oczywiscie wszystko trzeba przeniesc ze skrzyni obozowej ale warto.Nioe wiem jak z gotowaniem w 'polu' bo nier sprawdzalem ale np u goscia od kuku surki sa pobierane ze skrzyni,podobnie u kowali.Skrzynie na surowce ma nasz handlarz meblami a na lodowke jest zadanko,i wazne by zaliczyc zadanie z lodowka- trzeba miec surowce wymagane przy sobie bo gdy pobiera ze skrzyni zadania nie zalicza ale lodowke daje,wiec musialem zrobic dwie ale ze sa malo pojemne to sie przydaly obie.I w koncu porzadek w plecaku dzieki zakladkom choc nie wiem czemu nie dali w skrzyni obozowej ale i tak jest bajka w porownaniu z tym co bylo.
Pierwsze zetknięcie z nowym paczem i od razu ciśnie się pytanie: gdzie się podział mój kuń wraz z całym oprzyrządowaniem?
Zmiany poza tym na plus. Wreszcie skrzynki odciążają ekwipunek, lodówka robi robotę. Dużo biegania się zrobiło, pojawiły się nowe misje. Odczucia pozytywne.
Uwaga co do prośby towarzysza. Pokazali informacje gdzie jest- dajmy na to w Lesie Czerwolesie, ale już nie dali opcji automatycznego pokazania na mapie. I szukaj sam człowieku.
Zrobiłem buty do skakania i pokonałem Spaczonego Szarogrzywego, bo chyba zdjęli ten wymóg wchodzenia do misji Unką albo Damiane- dla mnie duży plus.
Pokierowało mnie inne zadanie do cyrku koło Demeniss, ale tamtejszy boss Keglord wali mnie ino raz a dobrze, więc na razie dałem sobie spokój.
Fajnie byłoby rozbudować lodówkę, ale chodzenie za komponentami to nie tak prosto.
Dopadł mnie poborca podatków, grzecznie zapłaciłem. Inwestycje w banku na minus, chyba wycofam stamtąd wszystko, bo tylko defraudują moje pieniądze :/
Przy okazji- miałem kilka modów zainstalowanych, niestety żadne na razie nie działają poza jednym, poczekam, na pewno to się zmieni.
Pytanie z innej beczki. Od czasu ujarzmienia smoka, co jakiś czas pojawiają się łebki oznaczone na minimapie jako czerwone hełmy a nie kropki. Co to za typy i dlaczego mnie nie lubią? Nazywają się Łowcy Klejnotów.
Po nowej latce cutscenki wykuwania i zmian w slotach ekwipunku są jeszcze dłuższe niż były.
Dlaczego i po co.
Jeszcze tego nie doświadczyłem, ale jeśli rzeczywiście jest dłużej... to do dupy.
Niemniej jednak po hotfixie wszystko u mnie wczoraj wieczorem śmigało. Ulepszona lodówka (na jedzenie), szafa (na stroje) i dwie skrzynie (na materiały i przedmioty kolekcjonerskie) już w domu. Wreszcie w ekwipunku sporo miejsca na zbieractwo. Przy okazji nauczyłem się, jak szybko zbierać gumę z drzew kauczukowych i jak pozyskiwać urządzenia elektryczne. :)
Cieszę się z wielu zmian w inwentarzu. Sprzęt Otchłani wreszcie się układa w stosy i nie zajmuje tak dużo miejsca. A ponieważ sporo z tym eksperymentuję, to dla mnie istotna nowość. Karmnik i oswajanie małych ptaszków i dużych drapieżników - wielki plus, choć nikt się tego bonusu nie spodziewał.
Nie udało mi się trafić na kupca w Poroninie, choć chyba z 15 minut biegałem po lokacji. :)
Wiesz, to nie jest jakaś drastyczna zmiana, może o 0,5 sekundy. Przy wykuwaniu i ulepszaniu tego się aż tak bardzo nie odczuwa ale przy usuwaniu sprzętu ze slotów, łączeniu i wkładaniu nagle robi się zauważalnie dłużej.
Osobiście absolutnie nie rozumiem zamysłu tych przerywników, powinno być to robione z poziomu menu z dowolnym przesuwaniem sprzętu pomiędzy ekwipunkiem a bronią/zbroją.