Mam 14 h.przegrane.Gierka typu przynieś ,zanieś ,pozamiatał,ale klimat jest i widoki.zobaczymy co będzie dalej.
Udało mi się zakończyć całą wiązkę obszarów Otchłani z Iglicy Gwiazd: Sanktuarium Mądrości - Sekretny Ogród - Brama Niebiańskiego Szlaku - Podwórze Prawdy - Ołtarz Samotności - Lodowa Kołyska. Ależ to był hardkor. Poświęciłem na to kilka dobrych godzin. Musiałem zdobyć umiejętność strzelania z łuku w skupieniu (bez tego nie da się ukończyć całej ścieżki). Nagroda za całość jest zacna. :)
I jedna rada: w wielu obszarach Otchłani też są ukryte sekretne skrzynie. :)
Pamiętacie jak pisałem, ze Pierce się "zagubił" dwa razy? Chodziło o zadanie typu "prośba". Otóż raz go znalazłem w Hernand, drugi raz przyszedł skądś do obozu. Wałęsał się. Znacznik pokazuje jedno miejsce, stan faktyczny zupełnie inny. Szukałem go przez dwa rozdziały myśląc ze coś się zbugowało, a to chyba tak by nie było za łatwo:/ Szukaj wiatru w polu.
Następna prośba od Evelin- przynieść strzały do treningu. Znacznik pokazuje obóz, jej nigdzie nie ma, przez przypadek spotkałem ją- a jakże- w Hernand. Jeszcze Devana muszę znaleźć, żeby nie było za łatwo, to w obozie go nie ma. Pewnie jest w Hernand, jak wszyscy się szlaja.
Misje podsłuchiwania w Pailune. Ktoś to pisał niespełna rozumu chyba. Brak informacji gdzie stanąć, rozmowa ze strażnikiem od czapy.
Mimo to- siódmy rozdział i chce się grać. Aczkolwiek są pewne mankamenty co do sterowania i nieintuicyjne rozwiązania.
Kończę czwarty raz rozbudowywać obóz.
Misje od kwatermistrza poronione. Uzupełnić zapasy kasy, drewna, kamienia, jedzenia i broni. Co spełnię jeden próg zaopatrzenia, to zaraz mam następny- trzy razy wyższy.
Gdzie można odszukać kolejne wiedźmy?
A to nie jest to o czym pisal bukary, ze oddelegowales ich do czegos i dlatego sie tam szwedali?
Gdzie można odszukać kolejne wiedźmy?
spoiler start
Bari jest w Weyward Woods. Areciel - Crimson Desert. Lyselia - Deadfire Mountains.
spoiler stop
NewGravedigger, możliwe, ale mam 37 ludzi na misjach, wszyscy cały czas zarobieni, a prośby miało wielu i zawsze można było znaleźć ich w miejscu znacznika- najczęściej w obozie. Jeśli tak by to działało, to znacznik powinien być w miejscu ich pracy a nie w obozie.
Po drugie zawsze ci sami ludzie ogarniają te same misje, właściwie bez przerwy, więc nie wiem skąd jeden łebek z drugim mieliby się szwendać po Hernand akurat.
Teoria Bukarego może mieć sens, jednak musiałbym to sprawdzić. Najpewniej jutro wieczorem, na dziś mam dosyć.
Bukary- dzięki, jutro będę szukał jeśli się wygrzebię z misji pobocznych :)
NIE MOGĘ PRZESTAĆ W TO GRAĆ!!!

Gra wygląda fenomenalnie po deszczu...
Bez kompresji:
https://postimg.cc/xkPK6XRv
Jak trochę poświeci słońce, to wszystkie kałuże znikają, a mury schną. :)
Jedno z najlepszych doświadczeń, jakie na razie miałem z CD, to wyzwalanie wioski rybackiej od terroru kultystów w strugach deszczu i przy walących piorunach.
Szkoda ze pora doby nie troche pozniejsza. Wygladaloby jak Nazgul w Amon Sul z filmu.
Wogle giera jak dla mnie ma chwilami spore "LOTR vibes".
Via Tenor
Okiełznanie konia nowym wyścigiem z mafii 1.
Dla potomnych
dla mnie najłatwiejszą metodą było wduszenie S czyli dołu i manewrowanie myszką tak, aby cały czas dupa konia była dla mnie widoczna z poziomu gruntu.
Uj wie czy takie było założenie twórców czy nie. Albo naprawią moją metodę albo samą minigierkę bo ilość beczu, jaką znalazłem w necie szukając rozwiązania jest niesamowita.
Ustawiasz kamere z góry i analogiem kręcisz w kierunku dupy konia, najłatwiejsza minigierka ever.
Patrzysz z góry na konia, trzymając S, i tak ruszasz myszą, żeby cały czas ogon był na środku ekranu (czyli - zgodnie z wyjaśnieniem w grze - podążasz za ruchem konia).
Wszystko zależy od poziomu wytrzymałości. Jeśli jest niski, masz bardzo mało czasu na ujeżdżenia konia. Na początku lepsze (dzikie) wierzchowce są więc niedostępne (lub bardzo trudno dostępne) dla gracza.
Ja się będę trzymać swojej metody ale widzę, że Bukary ma jeszcze inną niż czytałem ale całkiem zbieżną z moją - a było ich co najmniej kilkanaście. Ludzie serio mają z tym etapem problem i nie dziwię się, bo widok z góry np. zasłania drzewo.

Bukary, spróbowałem Twojego podejścia w oswajaniu kota, jednak ten sposób niestety zawiódł.
Znalazłem miłego kota w Poroninie, przegłaskałem go, po czym zamknąłem się z nim w chałupie trzymając go na rękach.
Rzuciłem rybę, a on zaczął wariować i szukać wyjścia. Biegał od drzwi do okna, następnie biegał po stołach. Musiałem go wypuścić.
Kiedy był na wolności od razu się uspokoił i już mu się nie spieszyło.
Chyba jakieś neurotyczne koty mi się trafiają, bo za cholerę nie mogę żadnego obłaskawić.
Spróbuj tym razem z jakimś kotem w Hernand i zamknij się na piętrze w gospodzie. Tam swojego mruczka oswajałem.
Zawsze możesz złapać kota, głaskać i trzymać na rękach przez trzy-cztery dni. Zadziała na 100%. Niestety, potrwa to 6 godzin czasu rzeczywistego. Włącz grę, obejrzyj odcinek serialu, wróć do głaskania kota, potem kolejny odcinek, głaskanie kota, potem kolejny, głaskanie i voila! ;)
Bukary, aż takim maniakiem nie jestem :D
Przy okazji spytam ile godzin stuknęło?
U mnie 90.
Czy ta gra jest tak toporna jak kingdom come deliverance czy jest tutaj dynamika?
Jest momentami toporna, szczególnie podczas wspinania się (choć są sprzęty i runy które to przyspieszają i ułatwiają). Sterowanie jest chwilami uciążliwe, bowiem główny bohater posiada pewną bezwładność a nawet drętwość (pomimo świetnej animacji ruchu czy walki). Walki z bossami bywają chaotyczne z powodu kiepskiej pracy kamery i braku możliwości blokowania jej na pojedynczym przeciwniku (nie znalazłem sposobu na zablokowanie kamery tak, aby zawsze pokazywała bossa z przodu niezależnie od jego ruchów).
Często musisz obracać kamerę pod różnymi kątami żeby widzieć gdzie skakać albo jak zaczepić "linkę" i tu pojawia się problem, gdy krzaki, drzewa czy inne obiekty zasłaniają bohatera (widzimy roślinność na pierwszym planie), przez co tracimy orientację w przestrzeni.
Z drugiej strony gra jest bardzo dynamiczna, ma szybkie i efektowne walki, dużo dzieje się na ekranie. Można stosować niezłe kombosy jeśli masz obcykane sterowanie wszystkim do perfekcji.
Myślę że to kwestia wprawy i opanowania obsługi przycisków na padzie, bo podobny sposób sterowania, wykorzystujący kombinacje przycisków był i w Assassins Creed, Nioh czy Ghost of Tsushima.
Pokaz dynamiki bez użycia miecza:
https://www.reddit.com/r/CrimsonDesert/comments/1s306li/best_showcase_of_melee_combat/
:)
To też dobre:
https://www.youtube.com/shorts/RcpljV9cxos
A propos MK:
https://www.youtube.com/shorts/WpIGZxxz0Zk
https://www.youtube.com/shorts/hzc9PmV87d4
To chyba grupka z samego początku gry bo potem przecież wszyscy atakują na raz.
A w sumie zapytam - kto gra jakim orężem? Nie chodzi mi o nazwę, a raczej miecz+tarcza, 2 miecze itd.
NewGravedigger---> głównie dwuręczny Ogar. Zestaw nr 2- dwa miecze, jeden na ludzi, drugi na potwory.
He he, filmiki niezłe, ja tylko młócę mieczami.
A w sumie zapytam - kto gra jakim orężem? Nie chodzi mi o nazwę, a raczej miecz+tarcza, 2 miecze itd.
Naprzemiennie: dwuręczny miecz (z nałożoną kombinacją sprzętu Otchłani, który pozwala na eliminację wielu przeciwników równocześnie), oraz miecz (ze sprzętem Otchłani, który "angażuje" pojedynczego przeciwnika) i tarcza do bloków.
Ale łuk mnie kusi. Można nim cuda zdziałać. Chyba też włócznie wypróbuję.
Warto dodać, że każda broń z miejscami na sprzęt Otchłani, np. miecz, jest równie dobra. Wybór oręża zależy wyłącznie od gustu i preferowanego stylu wyglądu. Co się liczy? Poziom ulepszenia i zamontowany sprzęt Otchłani.
Na początku linia fabularna Cię poprowadzi, potem musisz rozgryzać zagadki. Często jakieś zadanie, główne lub poboczne tam kieruje.
Pamiętaj że także w otchłani są teleporty, więc uruchamiaj każdy jaki znajdziesz zanim pójdziesz dalej. Bo jak stamtąd spadniesz, to powrót w dane miejsce może być długi i mało przyjemny (dużo precyzyjnego skakania i ogarnianie zagadek).
Każda taka "wyspa" to pewna ilość zagadek, jeśli rozwiążesz, będziesz miał możliwość przemieścić się dalej po "energetycznej autostradzie". Oczywiście nagroda to artefakt, czasem coś innego.
Bonus jest też taki, że zeskakując z takiej wysokości mamy możliwość dostać się w rejony mapy normalnie nie tak łatwo dostępne.
Bonus jest też taki, że zeskakując z takiej wysokości mamy możliwość dostać się w rejony mapy normalnie nie tak łatwo dostępne.
Tak wlasnie znalazlem jedna z dwoch sadzawek rteci. ;) Swiecila z gory jak psu... wiadomo co. ;) W zyciu bym nie szukal jakiegos randomowego stawiku z powierzchni.
A czemu gra nagle wystrzeliła z grającymi jednocześnie i poprawił się odbiór ? Patche coś zmieniły, czy po prostu po tych 20 godzinach jest ciekawiej i lepiej ? Gry które chciałem ukończyłęm i też się biorę pewnie za Crimsona jak tak.
nagle wystrzeliła z grającymi jednocześnie i poprawił się odbiór
Rzeczywiście: na Steam już ponad 83%, a gracze ostatnio dobijali do 300 tys.
Patche coś zmieniły, czy po prostu po tych 20 godzinach jest ciekawiej i lepiej?
I to, i to. Próg wejścia jest trudny i zniechęcający. Ekspozycja - fatalna. Gra robi bardzo złe pierwsze wrażenie. Ale jak ktoś wytrzyma, to istnieje duża szansa na to, że zostanie wessany w Otchłań. Łatki znacznie poprawiły też sterowanie i QoL.
Mam nadzieję, że w CD2 uda się już zadbać o fabułę, dialogi, UX. Wtedy będzie GOTY. ;)
Paradoksalnie w mojej ocenie te dialogi i fabuła (4 chapter) nie sa złe, te relacje między szarymi sa ok i co wazne potrafię zapamiętać poszczegolne osoby. Oprocz tej calej damiane ktora jest z dupy zupełnie. Nagrane są tez imho ok ale sposob odtwarzania jest tragiczny, bo nienaturalne pauzy zabijaja dynamike rozmowy.
Dialogi są generyczne. Bez polotu. Czekam, aż się skończą, bo nic ciekawego w nich nie znajduję. Wątek poboczny (Szarogrzywi) rzeczywiście ma przynajmniej jakiś sens, gdy idzie o prezentację (bo wzbudza emocje), ale to wciąż... wątek poboczny, który na dodatek odstaje jakościowo nawet od "pisarstwa" z gier Ubi.
Mitologia świata jest ciekawa, ale sposób prezentacji fabuły woła o pomstę do nieba. Tutaj po prostu potrzeba dobrego pisarza i projektanta zadań oraz seniora projektowania z jakąś wizją fabularną. Ludzie od pozostałych aspektów gry (rozgrywki) naprawdę się spisali. Tym bardziej szkoda, że gra pod tym względem jest po prostu słaba (nawet nie przeciętna).
Na szczęście, miodność płynąca z samej rozgrywki rekompensuje wiele innych wad.
Bujam się tyle czasu po świecie w tej grze i ani razu nie miałem wrażenia że coś było zrobione na zasadzie kopiuj - wklej. Coraz to nowe rzeczy, nowe krajobrazy, zaskakujące lokacje i sytuacje.
Mam pytanko,zaczynam rozdział 4 ,mam odpalić maszynę,to jest jakaś zagadka,o co tam chodzi,te niebieskie poświaty mają świecić czy nie.
Jeśli Ci chodzi o zniszczony piec, to musisz najpierw go poskładać, użyć od góry mocy żeby go "skleić", złączyć gdzieś bodajże jedną "szybkozłączkę" na przewodzie. Na głównym piecu używając dźwigni i pokrętła ustawić w szeregu te same runy od dołu do góry- muszą być podświetlone. Odnaleźć kilka naładowanych elektrycznie kul mocy (paliwo do głównego pieca)i zapakować je do pieca z okrągłymi drzwiczkami. Manipuluj "linką".
Czyli polataj po okolicy, bo jest tam kilka struktur wokół których coś trzeba podziałać.
Patrz na przewody skąd i dokąd prowadzą. Podświetlaj lampą albo rozbłyskiem miecza. Jeśli świecą się na niebiesko- energia płynie, jeśli na żółto przerywaną linią - to gdzieś jest rozłączone i energia nie płynie.
W zagadkach tego typu masz powtarzający się schemat:
1. Źródło zasilania - musisz jakoś uruchomić
2. Przewody zasilające urządzenie odbiorcze - musisz sprawdzić połączenia, drogę połączeń
3. Urządzenie odbiorcze- musisz włączyć czasem wyłączyć.
Źródło ---->przewody ----->urządzenie odbiorcze.
Znowu a propos przywiązania do szczegółów:
https://x.com/i/status/2041320987040358650
https://x.com/i/status/2041129084722528709
Widziałem filmik, jak ktoś czekał Kliffem na przyśpieszonym czasie i obserwował jak się buduje posąg wilka w Hernand (który możemy wybudować).
Robotnicy obrabiali kamień w czasie rzeczywistym, który to przybierał coraz bardziej postać rzeźby.
Niezłe średnie gra single player wykręca:
I jest pierwsza platyna:
https://x.com/i/status/2041166441974477227
305 godzin.
I znowu pytanie,tym razem o ekwipunek.
Mam poczatek 5 rozdziału a caly czas ganiam w zbroi ktora kupilem na poczatku w Hernand i tylko ja ulepszam.Jedynie co udalo mi sie znalesc to lepszy płaszcz oraz bron z tego bossa z gildi kupcow zlota cos tam,boss goblin.Kolejna rzecz to helm z rogami jelenia i to bylo by na tyle.Czy cos za slabo eksploruje?Bo po waszych fotkach widze ze powinienem cos miec juz innego,czy jednak dokladniej badac wszelkiego rodzaju obozy z zadan,swiatynie itd.A i jescze mam spiewajace kolczyki ktore nie spiewaja mimo ze uzywam przyciskow z opisu:)
Najłatwiej to pewnie powiedzieć, żebyś sprawdzał każdy wodospad. Jeśli przed nim jest kupka kamyczków, to za nim jest skarb zwykle z elementem zbroi. Jeśli chodzi o pozostałe miejsca, to ciężko powiedzieć. Albo użyj poradnika albo łaź w tę i we w tę
Elementy zbroi głownie są do znajdywania w tych świecących skrzyniach, ale skompletowanie takiego bez pomocy internetu może okazać się niezwykle trudne i rozbite w czasie na kilkanaście godzin, bo hełm może leżeć w okolicy sanktuarium a napierśnik kilometr dalej za wodospadem, nie ma żadnych wskazówek gdzie szukać reszty seta. No i jak mój przedmówca zalecał bym zaglądać za każdy wodospad przed którym zobaczysz kopiec z kamieni, zawsze znajduję się tam jakiś element pancerza. W późniejszej fazie gry, pojawiają się też opcjonalni bossowie za których dostajesz pełen zestaw, ale to już totalne koksy na endgame.

I będziesz z nią latał niemal do końca :) Ta gra ma mikroskopijną ilość przedmiotów, które są wyposażeniem.
Tak na oko z piec razy tyle co Skyrim z DLC. Jak nie z 10.
To ty nie potrafisz ich znalezc. Albo nie chcesz, bo mozna poprostu odpalic yt.
Doprawdy nie wiem jaki jest sens pisania takich postow, w czasach gdzie kazda gra ma database i wiki.
I nie, to nie sa losowo generowane itemki. To sa unikatowe, named itemki, praktycznie kazdy z unikalnym modelem.
Wizualnych setow armora jest chyba tyle co Elden Ringu, jak nie wiecej.
Dla przykladowego porownania. Skyrim - wezmy takie tarcze - 16 standardowych rodzajow (Iron, Glass, Daedric, Leather, etc.. to co zawsze w TES) podzielonych na heavy/light plus 6 unikalnych z wlasna nazwa i modelem.
22 vs 76
Przekroj wizualny jest tez o wiele wiekszy. W CD masz tarcze poczawszy od prostych okraglych ala jakies celtyckie/greckie/rzymskie, itd... (a nawet slowianskie), poprzez klasyczne sredniowieczne trojkatne z heraldyka, do wielkich pawezy wygladajacych jak drzwi do stodoly ;) oraz bogato zdobionych tarcz wygladajacych na ceremonialne. Jest nawet taka zrobiona z galezi i cierni.
I taka jest skala Crimson Desert.
I tak, to jest porozrzucane po swiecie gry. Czesc ukryta, czesc to nagrody, czesc to craft, czesc u kupcow.
Srsly jaki jest sens takiego trollingu? Kto wam uwierzy ze koreance, ktore maja fiola na punkcie farmienia itemkow wypuscili gre w ktorej nie ma itemkow. I to gre ktora byla przed dlugi czas developerki MMORPGiem, ktore przewaznie maja o wiele wiecej itemkow niz gry single.
Ty dalej z tymi swoimi bredniami? Może zacznij w końcu czytać ze zrozumieniem to może skończysz wypisywać te głupoty i wrzucać filmiki z youtube.
Chodzi o częstotliwość znajdywania sprzętu jak i jakość nagrody za włożony wysiłek. Mapa jest ogromna, te 300 czy 400 przedmiotów to nic. To, że trzeba korzystać z YT aby coś znaleźć jedynie pokazuje problem tej gry.
A jak już porownujesz Skyrima, który ma 15 lat, do gry z 2026r, to warto by było wspomnieć o modach którymi ta gra stoi. A z modami zjada większość gier pod względem eksploracji.
Mam kilka wydaje się albo błędów albo niezrozumienia mechaniki i ciekawy jestem, czy jest to powszechne.
1. System nakazów aresztowania. Po dwóch dalszych tripach odechciało mi się jechać tylko po to, żeby potem dostać za gościa 10 sztuk srebra. Powinni dawać za nich przynajmniej 50.
Niemniej jednak przypadkowo trafiłem na jednego ze swoją grupką. Gdy go zabiłem dostałem komunikat, że misja failed. Typa znalazłem dosłownie 200 m dalej idącego z przewodnikiem (serio tak był nazwany npc, za którym ten poszukiwany szedł). Po kolejnym zabiciu dostałem karteczkę z dziwnym symbolem i nie mogłem w żaden sposób podnieść trupa. Uznałem, że nawet lepiej bo łatwiej oddać potem samą karteczkę ale nikt ode mnie nie chciał jej wziąć. W necie czytam, że trzeba tego trupka transportować ale w ogóle nie miałem takiej opcji
2. notorycznie z mapy giną ustawione przeze mnie znaczniki. Dochodzi do sytuacji, w której coś sobie ustawiam, potem widzę że tego nie ma, ustawiam znowu i po 30 minutach nagle pojawiają się 3 w różnych kolorach w tym samym miejscu.
3. mój pies losowo teleportuje się za mną, a jak już go przywołam to weźmie z pobojowiska ze 2 przedmioty i stoi jak debil.
1 i 2 mi się nie zdarzyło, ale pies to robi cyrki co chwile. Z 3 razy mi znikł na dobre kilka godzin gameplayu, nie wiedziałem czy zdechł czy co, a potem się nagle pojawia w losowym momencie. A ciała to przeszukuje jak mu się zachcę, raz zapełni mi cały ekwipunek włóczniami i butami po bitwie, a raz nie podniesie nic.

Ulepszaliście już kocioł ptaka kuku? Jak zobaczyłem w warsztacie Klindena, jakie są tutaj możliwości, to mi szczęka opadła.
Przy okazji (bo to związane z kociołkiem): łatwo przeoczyć, że oczyszczenia sanktuarium ma dwie lub trzy fazy. Gra o tym nie informuje bezpośrednio.
1. Wybijamy wyznawców Umbry (czasem z bossem).
2. Oczyszczamy sanktuarium (trzeba zazwyczaj znaleźć i zamontować dwa elementy urządzenia stabilizującego Otchłań).
3. (BONUS) Oczyszczamy samo urządzenie, przekręcając odpowiednio tarczę "zegara".
Dzięki trzeciej fazie zyskujemy materiały potrzebne do ulepszania kociołka, czyli pozyskiwania m.in. wyjątkowej broni i wyjątkowej zbroi lub urządzeń do zbieractwa i badania świata.
Odbiłem osiem sanktuariów dla dwóch wiedźm, oczyściłem, uzyskałem osiem wizerunków przekręcając "zegar". W jaki sposób ulepszyć ten kocioł i gdzie?
W warsztacie Klindena? Jak tam dojść?
Ok, sprawdziłem, to ten ziutek od zniszczonego pieca...
Nie mam pamięci do nazw, lokacji ani imion w grach...
Pytanko,to większość pobocznych bossów jest dostępne na mapie dopiero jak zaliczy się główny wątek ?

Oszukali mnie dranie. Sztabki złota porozrzucane a nie mogę wziąć ani jednej...
Nadal nie znalazłem tej szopy. Musisz ją pokazać na mapie.
Ale w czasie poszukiwań znalazłem w tym gospodarstwie...
spoiler start
zejście do podziemi, gdzie trzeba rozwiązać pewną zagadkę...
spoiler stop
aby otrzymać...
spoiler start
teleporter do Otchłani.
spoiler stop
W świecie gry znajdziemy "puste" teleportery (zazwyczaj ukryte za pnączami, które trzeba spalić). Tam można użyć tego przedmiotu.
Jak to ktoś napisał, niezłe jaja się dzieją w tej grze. ;)

Nie znalazłem jednego normalnego nakrycia głowy XD
oprócz tego mam głowę niedźwiedzia, drugą głowę niedźwiedzia z maską, dwie głowy wilka i różne dzbanki imitujące hełm.
Już pierwszy płatnerz w Hernand ma do sprzedania "normalną" zbroję. O ile masz trochę kasy... ;)
No tak tak ofc hełm płytowy miałem ale chodzi mi o takie znajdowane za ścianami skarby. Same cudactwa.
Teraz już chyba nie ma możliwości go odzyskania.
Ja chyba znalazłem go dwa razy.

Itemki potrafia byc tak poukrywane, ze szczerze polecam znalezienie choc paru z poradnikiem. Jak masz farta to znajdziesz sporo, ale tbh to spokojnie mozna przejsc cala gre i ominac 90%.
Koles sie zatrzymal po pokazaniu ponad 300 lokacji i itemkow, wiec zakladam ze tyle w grze jest mniej wiecej. Ale czy to wszystko to nie wiem. Mozna sobie cos wybrac na chybil trafill i probowac zdobyc. ;)
https://www.youtube.com/@xLunarGaming/videos

Jak mu skleić łapki? Uderzenie mocą chyba nie działa, albo nie mogę odpowiednio się ustawić.
Ok, udało się. Bardzo niewygodnie było z tym.
Nie zalecał bym tak wybiegać w przód, póki fabuła nie zabierze cię do jakiegoś regionu bo będziesz tutaj wracał dwukrotnie, tutaj jest cały wątek poboczny w tym azjatyckim lesie. Misje fabularne, zwłaszcza te finałowe na chapter to blockery misji pobocznych. Dodatkowo jesteśmy atakowani przez niektóre frakcje które później się stamtąd wyniosą, lub zostaną przyjazne.
Przebijam się tak daleko, bo chciałbym zrobić side questa z tymi zaginionymi dzieciakami z Poronina, a one są porozrzucane bardzo daleko. Jeszcze dwa mi zostały, z czego jedno aż na Crimson Desert- czyli bardzo daleko.
Ja tez tam pogalopowalem ale nie wiadomo w sumie dlaczego wszyscy mnie atakują. Próbowałem przebywam ale mi nie działają
Mam pytanie jeszcze jedno odnośnie dodatkowych bosow,je aby można spotkać w obozach,jaskiniach?bo przemierzam pierwsza miasto i okolice,zaczynam rozdział piąty,i jeszcze żadnego nie spotkałem ,
na 39 bossów raptem kilku spotkałem, że tak powiem luzem na mapie. 90% z nich znajduję się w misjach pobocznych dla frakcji.
Ok, kolejne dla potomnych.
Byłem zdziwiony, że nie mam możliwości niszczenia ścian pięścią - wszędzie czytałem, że uczy się tego z fabułą.
Otóż nie. Da się to pominąć - wystarczy ominąć chyba główną ścieżkę tak jak ja i iść górami. Potem gdy pojawia się misja w instytucie po prostu się do niego teleportowałem i gra mi to zaliczyła, a powinienem chyba wtedy nauczyc się focused force palm czy jak to po polsku tam się zwie
Oczywiście, że możesz się dostać niemal w każdy zakątek mapy już na samym początku gry. To dotyczy również Instytutu i osad po drugiej stronie gór. Ja np. w pierwszych godzinach gry (i bez ochrony przed mrozem) zawędrowałem do Iglicy przy Instytucie, wspinając się przez dłuższy czas.
Musisz jednak nauczyć się umiejętności "odblokowywania" przejść zawalonych głazami, ponieważ dzięki temu będziesz mógł transportować więźniów konno przez góry, pozyskiwać rdzenie Otchłani (potrzebne m.in. do ulepszania kociołka) oraz materiały i rozwiązywać zagadki.
Już na samym początku gry w gospodarstwie pod Hernand (gdzie czyściłeś komin) w jednej z małych szopek znajdziesz wejście do podziemi. Nie rozwiążesz tam "zagadki" bez umiejętności "rozbijania" skał.
Oczywiście, że możesz się dostać niemal w każdy zakątek mapy już na samym początku gry.
No chyba nie, bo dostaję komunikat, że nie mogę iść dalej do innego regionu (w górach)
Omijasz jednak sedno - nie uczy się tego z fabułą (a raczej uczy tylko wtedy, jeśli gramy tak jak sobie gra to zaplanowała) i tego nie wiedziałem. Jestem przekonany, że więcej osób będzie mieć tego rodzaju problem więc informuję :)
Przez 100 godzin tego rodzaju komunikat miałem tylko dwa razy: na skraju mapy i daleko na pustyni. Jestem w 6. rozdziale. Dziwne. Do tej pory swobodnie wędrowałem niemal po całej mapie, bo lubię sobie eksplorować poza głównym wątkiem.
Co do drugiej sprawy: po kilku pierwszych godzinach już niewiele się uczymy razem z fabułą. Trzeba samodzielnie odblokowywać (lub obserwować) umiejętności. Właściwie tylko misje Szarogrzywych (te z towarzyszami) funkcjonują jako swoisty tutorial. To jest pewien problem w grze.
Niby można wejść wszędzie, ale poza skrzynkami niewiele tam znajdziesz. Side questy się nie odblokują, atakują cię ludzie którzy atakować nie powinni itd. Ta gra ewidentnie jest skonstruowana by najpierw ukończyć wątek fabularny, a potem zająć się zwiedzaniem mapy. Ileż razy byłem w tych samych lokacjach po dwa razy, i pomimo wykonania zagadki środowiskowej, znowu była rozłożona i trzeba było składać od nowa, np zdarzyło mi się tak w instytucie z otwieraniem tego dachu. Albo robiąc otchłań w połowie dostaję komunikat, że teraz nie mogę tam wejść. Wątek fabularny ma masę blokerów, zwłaszcza w odblokowywaniu frakcji.
Jest cały ciąg zadań prowadzących do instytutu w trakcie których uczysz się tej umiejętności. Ja tak miałem, że wyprawiłem się za zleceniem na przestępcę tam, ale nie mogłem z nim wrócić, bo nie byłem w stanie przebić tej ściany. Pisałem o tym wcześniej.
Ale da się to zrobić :)
Wystarczy poświęcić 30 minut na skakanie koniem po skałach słuchając przy tym jęczenia tego chorego pajaca o mamusi, a na końcu dostać za to 8 sztuk piniazka. Polecam!
To ja wtedy nie byłem tak zdeterminowany. Porzuciłem go i wróciłem dopiero po rozbiciu ściany :)
- Wystarczy poświęcić 30 minut na skakanie koniem po skałach słuchając przy tym jęczenia tego chorego pajaca o mamusi, a na końcu dostać za to 8 sztuk piniazka. Polecam!
- To ja wtedy nie byłem tak zdeterminowany. Porzuciłem go i wróciłem dopiero po rozbiciu ściany :)
Bez przesady. Tak, ten problem jest i jest głupi ale tam wystarczyło dosłownie obok tego zablokowanego przejścia przeskoczyć przez kamień, wezwać konia i dosłownie kilkadziesiąt sekund dłuższa podróż.
Swoją drogą, również niezwykle idiotyczny jest system łapania tych wszelkich bandytów. Łapiesz, czekasz kilka sekund aż się załaduje możliwość uderzenie, bijesz, czekasz kilka długich sekund na możliwość ponownego uderzenia, bijesz, czekasz kilka sekund na możliwość związania... meh.
I nie bawi was sposób w jaki Kliff przewozi złapanych na koniu? xD Zamiast ich przerzucić przez konia na tył jak w rdr, to dalej trzyma ich na ramieniu...
Zamiast ich przerzucić przez konia na tył jak w rdr, to dalej trzyma ich na ramieniu...
?
Ja kładę zawsze delikwenta na koniu. Nie wiem, czemu go na ramieniu przewozisz.
ale możesz go zapakować na konia. To samo ze zwierzętami, też je możesz na ramieniu, albo na zadzie konia wieź. Dzięki temu za jednym zamachem możesz dwóch bandytów przewozić, co skraca czas.
Nie wiem, czy to nie dopatrzenie twórców albo nie wiem jak, bandytów da się tylko odwieź do paki. Mimo, że mówią, że jak ich uwolnimy, to się z nami dogadają. Jeden gadał, że ma jakieś tajemnicze rośliny, inny o skarbie. Ktoś wie, czy da się z nimi dogadać?
Nie wiem, czemu go na ramieniu przewozisz
Bo można :D i wygląda to zabawnie.
Ale ok, niedopatrzenie z mojej strony. Mając bandytę na rękach po prostu wsiadałem na konia.
Jeszcze jedno pytanie czy sa znaczniki misji i czy misje są dynamiczne czy jest dużo takiego zamulania?
Polecam robić najpierw wątki poboczne, a dopiero potem pomału wątek główny. Ale jak kto woli. Wydaje mi się że mam większą kontrolę nad tym co i kiedy się odblokowuje, a poza tym bardzo skoncentrowałem się na rozbudowie obozu, odnajdowaniu towarzyszy i wysyłaniu ich do pracy by zbierać zasoby.
Grałem przez 5h. Świat jest ogromny, ale poruszanie sie w grze, interakcja z ekwipunkiem oraz przeglądanie zadań jest bardzo frustrujące, muszę sie naklikać by dostać sie do szczegółów zadania, które mnie interesuje. Walki są nużące, sterowanie bynajmniej dziwne. System zapisu oraz wczytania gry zakopany w opcjach (???) tak samo wyjscie do windowsa tam się znajdzie, aż zacząłem używać alt+f4, by wyłączyć gre.
Główną postać wygląda bynajmniej dziwnie, przez 5 godzin grania wykrzesała zaledwie może parę słów, jest kompletnie bez emocji, juz postacie poboczne, które poznałem na poczatku są o wiele ciekawsze.
Jak to jest z barwnikami? Znalazłem kilka, jakiś szary, odcienie niebieskiego, użyłem oczywiście, jednak u farbiarza w moim obozie one się nie pojawiły. Jedynie mam odcienie czerwonego, żółtego i zielonego.
Czy te barwniki straciłem? Czy pojawią się później?
Ten system jest IMHO dość głupi.
Barwniki znajdujesz lub kupujesz u farbiarzy. Jak barwnik znajdzie się w inwentarzu, to trzeba go użyć. Wtedy znika i można z niego korzystać u KONKRETNEGO farbiarza.
Żeby korzystać z określonego koloru w obozie, najpierw trzeba odwiedzić farbiarza, który ten kolor sprzedaje. Połowa z nich jest zablokowana fabularnie.
Konkretne kolory są przypisane do konkretnych farbiarzy. Np. ten w Hernand farbuje tylko na różne odcienie czerwonego.
A więc: żeby mieć w obozie wszystkie kolory i ich odcienie trzeba:
- odwiedzić wszystkich farbiarzy na mapie;
- znaleźć lub kupić wszystkie odcienie danego koloru.
Szukajcie jeży!
https://x.com/KhrazeGAMING/status/2041830581361623347
Niezłe jaja.
A gdybyście chcieli grać jako kobieta...
https://x.com/imbratorX/status/2041680486297198817

Powiem wam ze klimat deszczowej pogody,ulewy oddali w tej grze super,czuć az wilgoć w powietrzu jak w realu.Moze ładniej wygląda to w nowym RE czy Indianie ale jesli chodzi o klimatyczność to CD oddaje to najlepiej.Zacząłem grę od nowa,tym razem bardziej przyloze sie do eksploracji.Jak waszym zdaniem najlepiej na poczatku lokowac pkt umiejetnosci,grajac po raz pierwszy rozwijalem glownie hp,wytrzymalosc i troche ducha i w sumie do tego piatego rozdzialu sprawdzalo sie.
Dzięki tej cudownej grafice całkowicie wsiąkam w świat gry. W ogóle nie czuję powtarzalności elementów.
Na początku szedłem w wytrzymałość, bo to się do wszystkiego przydaje. Potem HP. Pomiędzy nimi trochę skilli do walki. Później duch. Jako że robiłem i robię dużo poboczniaków, to mam całkiem silną postać. Opóźniam fabułę główną, choć jestem już niestety w 7-mym rozdziale, przed odbijaniem Pailune. Zanim z tym ruszę dalej to się trochę powałęsam, porobię sidequesty, zachwycę się lokacjami.
Wielu rzeczy nie widziałem, o wielu nie mam pojęcia. Chciałbym odblokować możliwość używania mocy mrozu, ognia, elektryczności. Gdybym wiedział jak dobywać rtęć i siarkę, to bym kilka sztabek złota zrobił. Muszę się temu przyjrzeć.
Bukary pokazywał że kocioł kuku można jakoś rozbudować i robić specyficzne sprzęty. Też nie wiem jeszcze jak. Na wszystko przyjdzie czas.

Ragnor - musiałeś ostatnio być w tej lokacji
Znalazłem tam miejsce na 3 klucze i jeden z nich był za drzwiami, które należało ustawić w równej linii. Czy wiesz może czy pozostałe dwa też się tam znajdują? Można ocipieć od skakania po tych skałach
Tak, wszystko znajduje się w tej wielkiej szczelinie. :)
Można ocipieć od skakania po tych skałach
Polecam zainwestować w umiejętność odbijania się od powierzchni (chyba Uderzenie Dłonią). Działa tak, że podskakujemy w górę (spacja), a potem możemy trzykrotnie nacisnąć rolkę myszy i wzbijać się w powietrze. Perfekcyjne do wspinaczki czy latania. Można to jeszcze wzbogacić o Dźgnięcie (u mnie Shift+PPM) i wznieść się nawet wyżej.
NewGravedigger--- kurczę, nie kojarzę tej lokacji. Na 99% nie byłem ponieważ bym pamiętał. Tyle zagadek do rozwiązania.
Po chwili zastanowienia stwierdzam że nie byłem tam gdzie pokazałeś.
Czego używasz do podbijania ostrości? To chyba nie są normalne ustawienia gry, nie?
Wy gracie na pc ,więc to graficznie błyszczy,ja pykam na ps5,graficznie jest spoko,właśnie ściągam starfield,grałem fakt na premiera na Xbox,ale teraz się zobaczy jak po tych latkach,i jak to na konsoli Sony wygląda,.Pozdro

Praktycznie początek gry w sumie nie oddalająć sie zbytnio od Hernand zdobyłem dobry miecz dwuręczny,dobre rekawice,2 kolczyki,tarcze i sztabke zlota a to wszystko ograbiajac jedną posiadłość.A nawet jescze nie rozdałem 1pkt na skile.Odkryłem tez ze łapiąc drobne zwierzeta na razie salamndry moge je oprawic w plecaku co daje miesko i kosci do craftingu.Kurcze ile trzeba fotek zrobic by plik nie byl za duzy zeby go tu dodac:)
Farbka Bright Red tez tam jest.
Bo chyba myslimy o tej samej miescowce.
spoiler start
Lioncrest Manor
spoiler stop
Ale to jedno z niewielu miejsc w ktorym jest az tak pare unikalnych przedmiotow na raz. Chyba. Z pewnoscia na bogato maja. ;)
EDIT: lol przeciez wrzuciles screena z nazwa. ;) haha
https://www.youtube.com/shorts/HNJ2phg_RmY
Potrafią grać niektórzy...
Zrobiłem zdjęcie w trybie fotograficznym w grze, jednak jakość jest bardzo niska. Wygląda to tak jakby ścinało paletę barw o jakies 80%. Czy może wiecie dlaczego tak się dzieje?
Zdjęcia strzelane PrtSc wychodzą dużo lepiej.
Ok jeszcze dwa pytania do ogarniętych
Czy
1. zamknięte artefakty muszą być w naszym ekwipunku, żeby móc je otworzyć realizacją zadań, czy też mogę je odłożyć do skrzyni.
2. artefakty użyte do poprawy statystyk broni itd. da się potemo odzyskać?
Nie za bardzo rozumiem pierwsze pytanie. Zazwyczaj jest tak, że aby coś zrobić (wytworzyć, umieścić w jakimś miejscu), to musisz mieć ten przedmiot w inwentarzu (ze sobą), a nie w skrzyni.
Co do drugiego: jeśli chodzi o Artefakty Otchłani wykorzystane do ulepszenia broni, to nie można ich odzyskać. Sprzęt Otchłani, który montujesz, możesz odzyskać (u wiedźmy) i zamontować gdzie indziej.
Nie wiem, czy dokładnie o to pytałeś.
EDYTA:
Chyba rozumiem. Zapieczętowane Artefakty nie muszą być w inwentarzu. Mogą być w skrzyni. Jak wykonasz konkretne zadanie czy sprostasz wyzwaniu, wtedy się i tak odblokują.
Nie wytrzymam, komedia. Po 100 godzinach gry Kliff "kontuzjowany" i każą grać gołym i wesołym Unką, który z jednorękim Ludwigiem dostaje baty. Kliffem pozamiatał bym go w 5 sekund. Fatalna decyzja fabularna, zupełnie zniszczyła mi przyjemność z gry, bo nie chce mi się grać tym cepem Unką ani go rozwijać. Musiałbym zresetować punkty, żeby Unka miał jakieś szanse z Ludwigiem.
Debilizm, słów brakuje.
Niestety, tak to jest pomyślane. Pierwszy raz kiedy można zagrać Unką i od razu rzut na głęboką wodę- i albo resetuj punkty Kliffa żeby dopakować Unkę, albo graj kolejne godziny, żeby choć trochę go wzmocnić. Trzecia opcja- bij się z Ludwigiem, gdzie on cię robi na dwa trzy hity, a ty jego musisz okładać kilkadziesiąt razy tą śmieszną siekierką z minimalnym zasięgiem. Sp...artolili to dokumentnie.
Ten pomysł z trzema "grywalnymi" postaciami to zupełny niewypał. Mogli dać po prostu edytor postaci i jakby ktoś chciał grać orkiem, to by go sobie zrobił.
BTW- Damiane też nie mogłem zagrać, bo zawsze na jakieś misje uciekała, ważne sprawy w Demeniss czy gdzie tam.
Pewnie zaraz wymyślą Damiane kontra boss- misja główna. LOL.
Taki mały, śmieszny plot twist, że musisz przekonstruować całą postać, bo nie wiem czy 11 bolusów 100% wystarczy mi na niego, kiedy w zasadzie nie mogę go trafić, a nawet jak trafiam, to spływa to po nim jak po kaczce.
Chyba Ci skila brakuje bo leciałem samą fabułę i jakoś nie miałem z nim problemów.
Niewykluczone że mi skilla brakuje i nie potrafię pobić gołym Unką zaawansowanego bossa. Ciekawe czy gołym Kliffem bym go pobił, ale coś mi się wydaje że odpowiedź również brzmi nie.
Dobra spróbuję inaczej, wypiję kilka eliksirów wzmacniających, może to wystarczy.
Dobra, pokonałem go za drugim razem, podwójna broń plus eliksir szybkości ataku plus 4 bolusy 100%.
Szkoda czasu na to było, nadal uważam to za debilną zagrywkę.
Może i nie było AŻ tak ciężko, ale wzięli mnie z zaskoczenia. Myślałem, że będzie więcej kombinacji potrzebne.
Ja nic nie ulepszałem go i zrobiłem tego bossa za pierwszym, ale zgadzam się z odinem, dopiero walka babką to będzie wyzwanie. Więc na końcówkę 8 rozdziału mniej dużo jedzonka, bo sytuacja się powtórzy.
Tak, prawie w ogóle nie miałem jedzenia i się mocno zdziwiłem, ze muszę Unką walczyć. Były złe przeczucia.
Teraz trochę wyhamuję, bo znowu cała masa zadanek pobocznych się pojawiła.
Jak ci wyskoczy pierwszy side quest dla wiedźm, w jaskini gdzie znajduję się pierwsza z nich leży na stole. Jak masz napis Hernand na mapie będzie to bardzo blisko litery D.
EDYCJA: Źle odczytałem, złotego bolusa nie odnalazłem.

Jest progres ;)
Dowiedziałem się że koty kochają legendarnego, złotego karpia. Po części nieprawda, jedne lubią inne nie. Pierwszy, czarny- wzgardził. Biały i gruby nie pogardził. Poziom zaufania skoczył od razu na 100.
Ten to chyba z mysz przerzucił się na dzieci z Pororina.
Ale styl ma elegancki, nie ma co.
Spoiler:
Czy też waszym zdaniem gra mocno traci w późniejszym etapie, gdy styl i po części gatunek gry się zmienia?
spoiler start
Chodzi o zmianę z delikatnego średniowiecznego fantasy na bardziej steampunkowy styl z tymi wszystkimi rzeczami na parę itp. Same pistolety też już mocno psują nastrój w grze.
spoiler stop
Moim daniem tego jest za dużo. Lepiej jakby ta technologia była jak w Warhamerze, gdzie takie rzeczy są, ale tak rzadko spotykane, że w niektórych krajach uważane jak legenda i bajania.
Gra przez to traci swój charakter, który nomen omen wykreowała, bo w pierwszym kraju spędzamy tyle godzin, że ten klimat w nas wsiąkł.
Nie.
Jestesmy zbyt zajeci zdobywaniem itemkow.
Steampunk, technologia i alchemia dodaja swiatu i grze charakteru. Bez nich to byloby bardzo generyczne lekkie fantasy. Tak wiec gra nic nie traci, tylko zyskuje charakter w czasie.
Troche to kojarzy sie w sumie ze swiatami wykreowanymi przez Brandona Sandersona (te z wykorzystaniem metali i tez mamy fantasy i "czasy pary").
Ok, czy któryś z was doszedł do tego jak wyciągnąć przedmioty z tego 4 wymiaru w dzbanku (wszystkie rdzenie itd).
Na własną rękę, bez podpowiedzi z neta.
Znowu nie wiem, czy dobrze zrozumiałem... Chodzi ci o to, jak wyciągać zgromadzone w kotle ptaka kuku przedmioty? Jak wejdziesz w kociołek, to masz w jego menu objaśnioną klawiszologię (u mnie klawisz F).
Wchodzisz w kocioł, wybierasz na bocznym inventory przedmiot z kotła i wciskasz X (odrzuć).
Dokładnie tak samo jakbyś wchodził dajmy na to w grupę jedzenia, wybrał cokolwiek i wcisnął X żeby położyć na ziemi.
No ok ale to powoduje, że ten rdzeń ląduje przede mną na ziemi. A jest mi on potrzebny do tworzenia u wiedźmy. Mimo, że posiadam tego tałatajstwa x10 w recepturze wyskakuje mi, że nie mam ich w ekwipunku.
Czasem się przydaje do craftingu, poza tym z chyba tych kul można uzyskać nasiono otchłani, które możesz zasadzić w sadzie :D
Te kule są potem potrzebne do ulepszenia zdrowia, w dodatku tam gdzie się te piece naprawiało u tego niziołka można wytwarzać specjalny sprzęt z tych itemów z otchłani i sanktuarium. Ja tam wytworzyłem ulepszenie do swojej zbroi.

A u wiedźmy wygląda to tak
Jak wyrzucę z kotła ten rdzeń, to on po prostu leży na ziemi. Co ja mam niby z nim zrobić, żeby pojawił się dostępny w kraftingu?
Panie, karaluszków i innych rzeczy to mam cały magazyn bo już łapię wszystko co mi się nawinie pod rękę.
ALE
Już zrozumiałem - chyba po prostu są duże rdzenie i małe rdzeniki, które ostatnio mi wypadły z takich strzelających posążków. Szkoda, że gra tego nie oznajmia trochę bardziej klarownie.

Kojarzycie to miejsce? W środku jest skrzynia ze skarbem, czy wiecie jak się dostać?
Czy przez tę ścianę z bizmutem można się przebić, bo nie widzę innej drogi. Nie chcę ryzykować na próżno skakania nad przepaścią.
Sorki za jakość.
Pora na nowy news na GOL-u: "Znowu to zrobili".
https://crimsondesert.pearlabyss.com/en-US/News/Notice/Detail?_boardNo=81

Budzę się, robię kawę i patrzę, jest nowa łatka do CD. To lubię:)
Pozrzymam się trochę z rana, bo ta mułowatość Kliffa mnie dobija. Zawsze musi te dwa kroki więcej zrobić po puszczeniu manetki ruchu. Zawsze ułamek sekundy trwa nim się zatrzyma i zanim ruszy. Chcesz z samej krawędzi użyć linki, a skąd, Kliff złapie się krawędzi i zawiśnie nad przepaścią. Kamera również niedomaga w przypadku rozwiązywania zagadek, kiedy musimy precyzyjnie ustawić kąt patrzenia, to widzimy jedno wielkie nic, zbliżenie na wielką tarczę na plecach, roślinność za nami, lecz na pewno nie miejsce które chcemy obserwować. Precyzyjne ustawianie bloków z wiązką energetyczną. Serio? Muszę pięć minut męczyć się, żeby ustawić klocek odpowiednio tak, by wiązka trafiła w kryształ odbiorczy...
Trzymasz na lince jakiś element i chcesz unieść kamerę na ten element, by zorientować się w przestrzeni. Ni ch..., kamera ustawiona na sztywno nisko.
Przykład na zdjęciu, muszę ustawić blok tak, by wiązka trafiła w kryształ, niestety muszę to zrobić precyzyjnie, a w tym układzie blok zasłania mi miejsce. Półprzezroczysty powinien się zrobić, bym mógł ustawić go dokładnie. Ten przypadek jest dość łagodny, są bardziej ekstremalne.
Po PRoStU GrAJJ A niE NaRZEkASZ na WsZYsTko!!!!!
A to jak skonstruowany jest ekwipunek i jak muszę się za każdym razem przedzierać przez niego i oceniać co mogę wyrzucić a co musi zostać? Albo to, że każdy element zbroi czy broni jest dostępny na kole szybkiego dostępu, przez co jak mój pies znajdzie mi 40 kilofów, to muszę się przez to przekopać żeby wybrać wiertło? XD
Nie mówiąc już o tym, że każdą grę zaczynam od otworzenia książki, bo jakimś sposobem jest to domyślna opcja po naciśnięciu ESC.
Ok, jeszcze jedno pytanie - sry za nie ale serio i tak poświęcam dużo czasu na tę grę i nie mam więcej na to, aby samemu dochodzić do wszystkich mechanik.
Każą mi wybudować pewne rzeczy w misjach w obozowisku? Albo np. zrobić coś inżynierem.
Mam jednego typka, który w swoich umiejętnościach ma koło zębate ale z kłódką. Nie mogę zatem zrobić tych misji z uwagi na brak umiejętności. Jak te kłódki niby zdjąć? Głównie chodzi mi o misję z budową wozu, bo wisi ona od dłuższego czasu i mam wrażenie, że przez to coś sobie blokuję.
Mi ogolenie nie podchodzi ta gra chociaż lubię miecze łuki itp ale ta gra no jest po prostu słaba. Czekam na władcę pierścieni

Grabarzu, dopiero dziś znalazłem czas, żeby odpisać.
Mamy dwa rodzaje rdzeni Otchłani:
A) Małe, które przechowywane są w normalnym ekwipunku i służą do wytwarzania przedmiotów u wiedźmy i w warsztacie kotła kuku.
B) Duże, które są przechowywane w kotle kuku i służą albo do wytwarzania przedmiotów w warsztacie kotła kuku, albo do rozwiązywania zagadek przestrzennych w Otchłani (nie można z nich korzystać u wiedźmy). (Może mają jeszcze jakiś inny cel?).
Zrobiłem fotkę obu rdzeni, żeby było wiadomo, o co chodzi.
Wiedźma i szef warsztatu kotła kuku automatycznie rozpoznają liczbę rdzeni (w ekwipunku lub w kotle). Na razie nie wiem, dlaczego mamy dwa typy (0 i 1) większych rdzeni.

pam, pAm, paM, pAM, PAM, pam, pAm, pAm.
Myślałem, że jestem gotowy, żeby podjąć walkę z Atorem.
...
Nie jestem. :)
To chyba najgorszy boss w grze.
Wycofka.
O, to ciekawe:). Mam trzy sztabki dzięki trikowi z jeżami, jedną spieniężyłem, dwie poszły na inwestycje. Chyba na razie mi starczy:)
A nie wiesz może jeszcze jak ten ostatni żywioł odblokować? Mam ogień, elektryczność i mróz...
Próbowałem okiełznać legendarnego rumaka gdzieś bardzo, bardzo daleko na Crimson Desert, ale bezskutecznie. Dzikie rodeo i zrzucał mnie w trymiga.
To jest mój najgorszy zakup obok diablo 4 od lat. Modlę się żeby ta gra się w końcu skończyła, mógłbym po prostu to skasować, ale zapłaciłem 300 zł. Tu wszystko jest złe:
-Targetowanie koszmar, ucieka z bossa, gubi z mniejszymi przeciwnikami
- sterowanie koszmar, opóźnione, mało dokładne, czasami gra nie wie co chcesz wykonać klikam np double jumpa, a on robi dwa oddzielne skoki, klikam RB+lb żeby błysnąć światłem, a postać bije
- różnorodność przeciwników kpina, ciągle bandyci z mieczami i łukami, kilka rodzajów rycerzy. Jedynie bossowie się wyróżniają
- system walki, słaby, praktycznie ciągle walczymy tak samo. Przysięgam każdy assassin Creed jest w tym lepszy, każdy !!
-Walki bossami porażka, odbijasz się sto razy od wybuchowych beczek, jakiś ogni z dupy, widoczność zerowa nie wiadomo co skąd leci, jakieś ognie, pociski, nic nie widać. Chaos i zero, dosłownie zero satysfakcji. Na to pierwsza gra na świecie gdzie bossowie biją cię już podczas cutscenek
Mógłbym tak pisać i pisać, ale mi się nie chce. Ta gra to porażka, większość osób będzie żałować zakupu
czytam ten wątek od dłuższego czasu i paru udzielających się tu użytkowników zrobiło tej grze konkretną reklamę.
Do tego stopnia, że wcześniej o grze nie słyszałem, a teraz po prostu kupiłem, bo tak mnie żeście nakręcili.
Wiedziałem, że te pierwsze 10-20h będzie na zasadzie "zaciśnij zęby, bo potem gra ci to wynagrodzi".
Może za bardzo wziąłem sobie te słowa do siebie, bo spodziewałem się faktycznie mordęgi, a nie gry, a tu o dziwo gra wessała mnie na 6h jednorazowej sesji i nie odczułem zmęczenia. Fakt, questy z czyszczeniem komina, śledzeniem kota czy włażeniem do kanałów żeby jakąś randomową babkę uratować były kompletnie od czapy, ale ani sterowanie, ani brak póki co jakiejś zarysowanej fabuły mi w tym nie przeszkodziło.
Na dowód tego, jak bardzo gra mi się wkręciła postanowiłem zmienić kartę graficzną, bo widziałem jak może ta gra wyglądać, a jak wygląda u mnie, więc robię krótką przerwę od Crimson Desert i wchodzi upgrade karty, pierwszy upgrade GPU od zakupu komputera w... 2016 :) Także czas pożegnać się z leciwym 1080Ti :)
Zadania poboczne jak w wielu innych grach, takie zapchajdziury, wątek główny może być jak na razie, choć bez fajerwerków fabularnych w stylu Wiedźmina 3. Robotę tu robi eksploracja, design mapy i lokacji, rozwój postaci i frajda z walki. Także wiele poukrywanych motywów potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć. Ciekawa sprawa z "otchłanią", która jest ogromną, podzieloną na wiele "wysp" strukturą, połączona swego rodzaju energetycznymi węzłami tranzytowymi. Zagadki jedne są proste, inne potrafią dać w kość, wiele sprawdzałem z YT, bo nie byłem w stanie rozkminić. Crafting przedmiotów w dużym stopniu opiera się na artefaktach i technologii z "otchłani".
Co ciekawe, jest tyle niepowtarzalnych miejsc, że ani razu nie miałem wrażenia, że tu już byłem i widziałem. Dzięki temu nie czuć znużenia.
Nie jest to gra bez wad. Problemy z kamerą, skakaniem w sytuacjach wymagających precyzji, wiele upierdliwości. Jednak zalety rekompensują minusy. Jeśli czytałeś wątek to wiesz, że padały pochwały pod adresem gry ale trochę narzekania też było.
jasne, skakanie jest toporne, o tyle fajnie, że skok precyzyjny ułatwia sprawę, ale jest jak piszesz - ten świat ma coś w sobie takiego, że wiele wad, które w innych grach byłyby niewybaczalne tutaj tak nie rażą... no może rażą, ale ja mam słabość do sandboxowych open worldów a ten póki co czuć że tętni życiem :)
Sterowanie da Ci się we znaki podczas walki z bossami, uwierz mi.
Ale tak to witaj w klubie, też nakręcili mi hype i teraz mam już 50h rozegrane.
Osobiście żałuję, że z jednej strony ta gra jest tak niedostępna - nic ci nie wytłumaczy, drap się po jajach i zastanawiaj, czy jesteś debilem, czy za wcześnie - ale z drugiej questy daje jak po sznurku. Masz coś, idź tam, ale dlaczego tam możesz się pytać? Nie zadawaj pytań bo kociej mordy dostaniesz, po prostu idź.
Szkoda, że nie zrobili questów aktywowanych np. użyciem hełmu w konkretnym miejscu. Oczywiście byłoby to mega trudne do znalezienia ale z drugiej strony kilka już takich wydarzeń z przeszłości się znalazło bez poradnika.
NGD
akurat w kwestii niedostępności mam za sobą ponad 1000h w Warframe, więc wiem jak to jest grać w grę, którą musisz poznawać przez wiki :D

Pierwszy przedmiot z kotła kuku zrobiłem, jednak nie można obsadzić runów, co powoduje, że będzie tylko użyteczny przy najtęższych mrozach, na co dzień już nie.
Ta gra w czystej wersji wygląda wypisz wymaluj jak fanowski ReShade, Nvidia ładny kit wciska deweloperm i graczom zawyżając przy tym sztucznie wymagania:
https://www.youtube.com/watch?v=RoH51wIt_lg
https://www.youtube.com/watch?v=iBxU4hefAys&pp=ygUSUkVBTC1MSUZFICByZXNoYWRl
Tutaj Idealna kopia od 3:30
https://www.youtube.com/watch?v=0ifWoH3TuHE
Jak mnie te ziemne fechmistrze poskładały O_O
Potem od razu trafiłem do lodowej wieży więc praktycznie biegałem tam jak kurczak bez głowy.
A wszystko to tylko po to, żeby znaleźć to głupie dziecko i dostać jakiś bzdurny kapelusik.
Natomiast ta dziewczynka, na której mi bardziej zależy i która miała mi dać nielimitowane strzały gdzieś się rozpłynęła. Byłem tam 10 razy i po prostu jej nie ma, mimo że pokazuje wykonane badanie

Dziś nie wiem kiedy 10h z przerwa na obiad.Grając od początku skupiłem sie głównie na robieniu zadan dla szarogrzywych,potem poboczne na koniec fabula i bossa ktory za pierwszym razem poskladal mnie jak chcial dzis ubilem prawie bez bólu.W koncu rozkminilem obóz co i jak i tez jest zabwa.Znalazłem dzis tez mapke pokazujaca wszystkie jaskinie ze skarbami w Hernand i mam pytanie czy sa jakies bonusy gdy zlozymy komplet ciuchow?Macie jakies przepisy na barwniki do sprzetu bo na razie mam daw kolory tylko a cos bym sie pobawil jeszcze z barwieniem.I jescze pytanie o otchłań,w momencie gdy pierwszy raz w Hernad trafiamy do otchłani dochodze do trzeciego teleportu i dalej nie widze zadnej drogi,czy otchlan sklada sie z wielu miejsc ale nie koniecznie połączonych ze sobą czy jednak wszystkie sa połączone?
Fajnie że jednak Ci się spodobało:)
Jeśli chodzi o komplet ciuchów, wydaje mi się że raczej jest tu tylko element kosmetyczny, to u kowala robimy apgrejd, a runy dają dodatkowe efekty. Z jednym wyjątkiem. W kotle kuku możemy sporządzić mocniejsze pancerze jeśli mamy przepis i odpowiednie elementy tych pancerzy. Wydaje mi się że pancerze kuku dają głównie dużą odporność na konkretne żywioły.
Jeśli chodzi o otchłań, to przede wszystkim są różne punkty wejścia. Może to być jakaś wieża, może być quest. Lub co innego. Otchłań to szereg "wysp" połączonych energetycznymi węzłami transportowymi. Jeden punkt wejścia tworzy ciąg zazwyczaj kilku wysp, żeby przejść z jednej do drugiej musisz rozwiązać zagadki. Te ciągi wysp nie są ze sobą połączone jak sądzę, każdy ciąg jest odrębny. Mogę się mylić w tej kwestii, takie są jednak jak dotychczas moje obserwacje. Ktoś bardziej oblatany na pewno napisze więcej.
Dotarłem do miejsc w otchłani, gdzie była informacja, że na razie nie mogę przejść dalej, więc jest tu również ograniczenie fabularne.
Jeszcze co do zadań obozowych, osobiście koncentrowałem się od początku i bardzo mocno na odnajdywaniu towarzyszy, gdyż wyszedłem z założenia, że dzięki temu szybciej i wydajniej będę mógł wysyłać ich na misje.
Wiem że można ich wysyłać do zdobywania lokacji zajętych przez bandytów i innych wrogów, jednak kiedy złożyłem zespół, to okazało się że w kupie mają siłę 500, a siła przeciwników była 5000. Więc jeszcze pewnie jakieś nowe opcje się pojawią.
Przede wszystkim nie zrobiłem misji dla kwatermistrza, czyli danie mu odpowiednich ilości kasy, drewna, kamienia, jedzenia i broni. To może mieć znaczenie.