No i już wiem że pomimo fatalnej fazy grupowej, Top 1000 będzie! :D Nawet gdybym ostatnie 2 mecze wtopił, a absolutnie wszyscy za mną wytypowali poprawnie, to i tak zatrzymam się koło 950. A na ten moment najwyższe do tej pory, 589, Argentyńczycy zapewnili mi awans o prawie 100 miejsc 🥳
Zbliża się mój ulubiony moment w golowych ruletkach. Te wszystkie posty "co prawda skończyłem na 982 miejscu, ale był moment, że byłem na 11" ;)

A tam, always look on the bright side of life. Jak ktoś po pierwszym meczu był w top 10, to też się liczy 😁
Ja nawet byłem TOP5! A potem wiecie - zacząłem się bawić, typowałem na słabszych i inne takie duperele ;)
A tak na poważnie - robiłem sobie wstępną "analizę" swoich typów i miałem kilka meczów, gdzie faktycznie wiedziałem, że dam ciała. Ale nawet gdybym [w tych meczach] postawił to co czułem, że powinienem postawić, to nie wszedłbym do TOP10. I tu dla przykładu podam mecz otwarcia Meksyku z RPA, gdzie postawiłem remis głównie dlatego, że czułem, że ten mecz otwarcia to będzie takie przetarcie przed resztą turnieju (a wiadomo, że tam faworyt był jeden). Ale i tak uważam, że nadgonienie dwóch pierwszych meczów z #1441 do #5 to dobry wynik. Szkoda spadku, ale przy obecnym #216 też nie ma co robić dramatu :)
To ja dla rozróżnienia tradycyjnie, co prawda byłem poza pierwszym tysiącem, ale w fazie pucharowej odrobiłem do miejsc, które mnie zadowalają.
Choć przez małą ilość niespodzianek naprawdę ciężko było odrobić w tegorocznej ruletce. Statystyki trafień najlepsze w historii, a mimo to skończę na jednym z niższych miejsc w karierze.
A właśnie, można jakoś sprawdzić swoje miejsca w poprzednich ruletkach? Są te dane gdzieś dostępne jeszcze?

(nie wymienie także 10 piłkarzy obecnie grajacych choćby od tego moje życie zależało) :D
I praktycznie nie obstawiałem remisów
Później wynikami meczów. Oceniając na oko kto wygrał z silniejszym - taka analiza laika za 5 groszy :D
Przy mało mówiących mi drużynach czasem jak inni obstawiali bo gol to pokazywał ;P
Pierwsze mecze wypadły różnie, ale później najdłuższa seria to 9 trafionych
I jak mówię nie pierwsza ruletka laikowa w top 50-100 :)
Pamiętam że w którejś ruletce na początku jako jedyny miałem komplet punktów ( i zaszczytne top 1) bo nie obstawiłem jakiegoś uber zespołu ( bo nawet nie wiedziałem że nimi są) a nawet dwóch - to od randomków wręcz leciały oskarżenia o ustawioną grę :D
I zawsze mam wtedy ubaw że to musi dołować prawdziwych kibiców - że lądujesz przed setkami takich metodą na "chłopski rozum" :P
Za to jako ciekawostkę podam że układam wirtualny album, z piłkarzami :D
Traktując to jako cebulową wersję albumów Panini z zwierzętami czy żółwiami Ninja które zbierałem za kilkulatka.
A że wirtualny za darmo - i kilka paczkę dziennie - i nadal nie wymienię piłkarzy mimo tego - bo zbieram po prostu żeby uzbierać cały kraj :P
ponad 6x% do września póki zabawa trwa chyba dam rade uzbierać - a radocha jak się pokaże coś z symbolem że nie masz jak za dzieciaka :D
Koniec horroru. 😁 Jakby Argentyna wygrała, to byłby najsłabszy mistrz ostatnich lat.
Kończę na 515 miejscu, czyli nie jest źle jak na mnie. Najlepszy byłem 248 po pierwszych 2-3 meczach.
Gratulacje dla zwycięzców!
🥇
🥈
🥉
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
20.
Finał pokazał, że Argentyna tam znalazła się dosłownie cudem. Coś jak Portugalia na EURO 2016, ale na szczęście Argentyna nie miała tyle szczęścia by wygrać ostateczny mecz.
Po prostu Hiszpania okazała się na tym turnieju POTĘŻNA. Argentyna przegrała jeden mecz. Ograli Anglików. Pewnie powalczyliby bardziej z Francuzami. No ale trafiła się taka Hiszpania... i nie było jak.
Gratuluję! Zabrakło mi… chyba kilkunastu sekund… bo zagłosowałem od razu po drugim półfinale… 11 miejsce 😢
Pierwszy raz od kiedy typer powstał to udało się coś wygrać (chociaż 4 miejsce to teoretycznie najgorsze :) ), grupowo średnio poszedł, ale w pucharowej był ogień szczególnie kilka ryzykownych typów weszło (Norwegia z Brazylią albo Anglia z Francją). Dzięki za organizację i czekam na nagrody :)
Miejsce 770, punktów 94/167, Trafność typów 54%. Piękny to był mundial. Nie zapomnę go nigdy.
No cóż. teraz mogę gdybać. Ale od 1/8 stawiałem już właściwie na tych, których bardziej lubiłem. Chociaż no przeczucie było na drugie drużyny, ale co tam...wystarczyło stawiać po prostu na procentową większość...i jakimś cudem i tak byłbym trzeciXD Chociaż po 1/16 stwierdziłem że na to szans nie ma żadnych. No cóż. Gdyby gdyby gdyby ;D Gratki dla wygranych. Jakiś kac wleci jutro że to koniec. I znowu dwa lata czekać na coś ciekawszego w tym sporcie.
195. miejsce, 111 punktów - 17 mniej od zwycięzcy... Nie ma dramatu! Ale było TOP5 :P
Edit: w sumie... położyłem TOP10 półfinałem Francuzów i meczem o trzecie miejsce - w obu przypadkach stawiałem na Francję i straciłem w ten sposób 11 punktów. Zapytacie, gdzie straciłem dwunasty, który może dałby mi TOP10... Ano uciąłem sobie drzemkę w dniu meczu Argentyny z Egiptem. I nie zatypowałem :)
31 miejsce... szkoda poprzedniego meczu, gdybym obstawił Anglię, to miałbym Top 10. :)
Naprawdę, 99 punktów? To oni specjalnie rozszerzają ten turniej żebyśmy mogli wbić 100 punktów i taką okazję zmarnowałem?
636, miejsce niby najgorsze w historii, ale co ciekawe statystyki trafień mam bardzo korzystne. Widać, że dosyć mało było niespodzianek, bo naprawdę ciężko było odrobić straty do czołówki, ale i tak tradycyjnie udało mi się to zadanie wykonać.
No i koniec zabawy. Fajne miejsce zająłem, numer 555. 😜😜Mistrzostwa w USA, u taki "amerykański numer". Nawiązanie do amerykańskich numerów telefonów w filmach, gdzie większość zaczyna się na 555 ;) Gratulacje dla zwycięzców i dziękuję za zabawę :)

Koniec mistrzostw, do widzenia 😁
Ostatecznie skończyłem na miejscu 516, 102 punkty, co uważam za naprawdę dobry wynik, biorąc pod uwagę że po 12-tym meczu fazy grupowej byłem 1400-któryś :] Co ciekawe, gdybym w meczu o brąz postawił na Anglików, skończyłbym pod koniec trzeciej setki ;)
Nawiązanie do amerykańskich numerów telefonów w filmach, gdzie większość zaczyna się na 555
Gratulacje dla zwycięscy! :) dwie osoby tyle samo punktów a przesądził czas kliknięcia :))
W końcu po tylu latach typowania udało się skończyć w TOP10! Wcześniej zazwyczaj kręciłem się w okolicach TOP50, ale podejmowanie ryzyka w ćwierćfinałach/półfinałach kończyło się spadkiem niżej. Tym razem Anglia odbiera i Anglia oddaje, po tym jak zepsuli mi typ w półfinale musiałem na nich postawić w meczu o 3 miejsce i prawie zszedłem na zawał po tym jak Francja była blisko powrotu z 4:0 :D

Najwyższe miejsce w historii moich startów, a brałem udział chyba w każdej ruletce.
Pierwsza trójka niech się tutaj odezwie, czy chce te premium, bo tak patrzę na pierwszą trójkę, to żaden na Golu się nie udziela, więc nie wiem czy to jest sens.
W tym roku słabo, 109 pkt i 248 miejsce. wyłożyłem się w samej końcówce na półfinałach i o 3 miejsce.
Moja najsłabsza ruletka w historii, zawsze byłem minimum w pierwszej 50stce a teraz 370miejsce i 22pkt straty :d
Ale to nie istotne. Najważniejsze że ta ruletka w ogóle powstała. Świetna zabawa i oby trwała na każde mistrzostwa.
Czy ruch na stronie dzięki ruletce, opłacił się na tyle że za dwa lata dostaniemy ruletkę na Euro? ;)
Zapytaj, czy będzie miał serce odebrać tak wielkiej grupie ludzi tyle dobrej zabawy za dwa lata. Jak będzie się czuł z tym, że społeczność, która od wielu lat gromadzi się wspólnie na tym forum przy okazji takich wydarzeń, nagle mogłaby zostać pominięta... Niech czuje presję :P
A tak bardziej na poważnie... Euro będzie połowę mniejsze od MŚ - ledwo 51 meczów. Frajda niby taka sama, ale jednak mniejsza ;)

Koniec 🏆
Gratulacje dla wszystkich zadowolonych z wyniku! 👏
Wielkie dzięki za wspaniałą zabawę! 🤝
I do następnej ruletki 🤠

Ostatecznie wyszło kulawo, ale emocji nie brakowało. Szkoda mi tych remisów na początku, w których na siłę wskazywałem lepszy zespół, no i momentu jak już byłem blisko TOP10, to niepotrzebnie poszedłem za głosem serca. Ale zabawa był super 😁
Czy ktoś się zastanawiał nad jedną kwestią. Jak można powiedzieć że Hiszpania jest mistrzem świata jak rozegrała 5 meczy czyli grała z pięcioma krajami, a co z resztą, może z innymi by sobie nie poradziła. Moim zadaniem każdy powinien grać z każdym, wtedy miało by to jakiś sens. Wiem że takie igrzyska trwał by bardzo długo wiec powinni ograniczyć ilość drużyn etc.
nie wiem jak to ma działać ogólnie.
nawet jak kazdy gra z każdym, czyli powiedzmy system ligowy, to i tak możesz przegrać z jedną drużyną dwukrotnie (u siebie i na wyjeździe), ale nadal zostać mistrzem.
chyba, że w Twojej głowie mistrzem świata mógłby zostać tylko ktoś kto wygra absolutnie każdy mecz - wtedy powodzenia.
I oczywiście to ogromne uproszczenie, że doliczymy "pośrednio pokonanych", ale mimo wszystko zmienia to obraz, w którym malujesz pokonanie "tylko ośmiu" rywali. Podobnie sprawa wygląda z biegami na igrzyskach - ścigasz się w eliminacjach z jedną grupą, a drugiej, trzeciej i czwartej realnie nie pokonujesz - ale pokonujesz ich korespondencyjnie i nikt tego nie podważa. Do Mundialu trzeba przyjąć ten sam sposób rozumowania i skończy się marudzenie, że to głupie ;)
spoiler start
Ale u Trumpa i Infantino na pewno miałbyś poklask, bo więcej meczów to więcej pinionszków :D
spoiler stop
No ale o co tak naprawdę jest tu zarzut? Od lat system funkcjonuje praktycznie bez zmian. Hiszpania jest Mistrzem Świata 2026, bo w danym okresie przeszła pomyślnie grupę fazy eliminacyjnej, wyszła z grupy już na mundialu i pokonała wszystkich przeciwników w drodze do finału. Przecież logicznym założeniem jest, że jak Hiszpania wygrywa z Argentyną, która pokonała (w tym momencie jest lepsza od) Francję, która pokonała (w tym momencie jest lepsza od) Maroko itd. (tak jak pisze Pablo X6, pośrednio wygrywa z większością drużyn), to jest drużyną najlepszą w tym okresie. Gra każdy z każdym nigdy nie będzie lepszym rozwiązaniem, bo tak jak napisał zielele zawsze można z kimś po drodze przegrać. Myślę bracie, że myli Ci się pojęcie. Mistrz Świata, to nie jest drużyna niepokonana, a drużyna najlepsza w danym okresie.
Mizernie w tej edycji mi poszło,lawirowałem przez cały MUNDIAL między 900 a 1100 miejsce kończąc ostatecznie na 909 miejscu.
Kończę z 88 punktami,trafność typów w 54%.
a było tak blisko, 94 punktów, tylko troszkę zabrakło do setki, byłaby większa satysfakcja z pełnej setki. Nawet wbrew oczekiwaniom większości postawiłem na anglię w M3, co jednak było trafione :D.
Sam ostatecznie skończyłem na 266 miejscu (najwyżej, przed meczem o trzecie miejsce - 90). Biorąc pod uwagę, że nie oglądałem żadnego meczu i nie mam pojęcia o piłce, to w sumie jestem zadowolony👍