https://www.youtube.com/live/GxtCE8Dmjik?si=JbnBDpERb0InSJNX
Tak może mówić tylko agent GRU, albo tez " śpioch" (rozmowa obecnego objawienia konforuskich czyli byłego premiera Leszka Milera z Rymanowskim)
Miler pierdolił, że Ukraińcy niepotrzebnie walczyli . Należy przypomnieć dlaczego nie weszły w życie negocjacje w Stambule:
Do podpisania umowy nie doszło m.in. z powodu ujawnienia rosyjskich zbrodni wojennych w Buczy oraz rozbieżności dotyczących gwarancji bezpieczeństwa.
Wygląda na to, że mordercy polskich kobiet i dzieci trafią do "panteonu narodowego" Ukrainy.
https://x.com/Kyrylo_Budanov/status/2071238306147295382
https://x.com/marcingielzak/status/2071255381125238865
Ditto.
Gloryfikacja UPA przez Zełenskiego nie była tylko "niedopatrzeniem". Widać już, że to w pełni świadome działanie i że jest wśród Ukraińców zapotrzebowanie na morderców w panteonie. W przeciwnym wypadku Zełenski nie próbowałby zbić na tym kapitału politycznego.
Tusk się dwoił i troił, żeby ciepło przyjąć przedstawicieli Ukrainy w Gdańsku. No i władze Ukrainy dziękują.
I tyle...
a jak chcecie podyskutowac i wyjsc z banki to skonczcie z tym slodkim pierdoleniem bo wlasnie zelenski pokazal gdzie jest miejsce takich ignorantow. "Tylko aplauz i zaakceptowanie".
Tak, Ukraina ma problem. Ale widać też kompletną nieudolność polskiej dyplomacji w relacjach z Ukrainą. Ostatnie wydarzenia doskonale pokazały, jaki jest stosunek sąsiada do Polski. I klękanie przez Zelenskim doprowadziło nas właśnie w miejsce, gdzie jesteśmy. Potrzebna jest dyplomatyczna asertywność (coś za coś) i mówienie jednym głosem z prezydentem, a nie okazywanie słabości i braku wewnętrznej zgody.
A na razie Tusk z Sikorskim włażą do tyłka Zełenskiemu, zaś Nawrocki macha szabelką. Ukraińcy to widzą, odbierają jako słabość, kręcą z nas bekę i ciągle przesuwają granicę dyplomatycznej pogardy, sprawdzając, na ile sobie mogą pozwolić. I, jak widać, Polska jest na razie bezsilna. To skutek ciągłego przymykania oczu na ukraiński nacjonalizm i usprawiedliwiania gloryfikacji UPA wojną. Zełenski się przyzwyczaił, że dostaje to, czego potrzebuje, bez jakiegoś szczególnego wysiłku czy złożenia politycznego interesu na ołtarzu dobrych relacji z sąsiadem. Przyzwyczaił go do tego PiS. A teraz PO powiela błędy poprzedników.
Straszenie tym, że od nas zależy wejście Ukrainy do UE czy NATO, jest w tym momencie dosyć zabawne. Ukraińcy w ogóle się tym nie przejmują i załatwiają wszystko z Niemcami. Wzmocnili swoją pozycję negocjacyjną między innymi dzięki pomocy (militarnej i politycznej) Polski. Podejrzewam, że nie będziemy mieli nic do gadania, jak tak dalej pójdzie.
Dodam jeszcze, że właśnie koncertowo się ośmieszyłeś przyznając, że twój "silny niezależny reprezentant" odstawia propagandowe akcje w nadziei na to, że jakiś zagraniczny protektorat w postaci czy to tamtejszych mediów czy to jednego i drugiego przywódcy kraju zauważy i uzna jego "prawość" w sporze z Zełeńskim. Przecież to jest dokładnie ten rodzaj kartonowej polityki o jakim pisałem - nie załatwić nic konkretnego, ale za to pomachać szabelką, ogłosić "moralne zwycięstwo" i pęcznieć z dumy, że ktoś gdzieś o nas napisał i w "wielkim świecie rezonuje".
Przypomnieć ci jak prawicowe media spuszczały się z zachwytu nad wrażeniem jakie twój potężny reprezentant miał wywrzeć ich zdaniem na Meloni? Jaką siłę i zdecydowanie pokazał? Cały korowód żenujących artykułów o tym jak jej oczy "rezonowały" na widok naszego silnego lidera. Tylko potem zapadła głucha cisza gdy następnego dnia po jego wizycie premier Włoch wymierzyła mu dyplomatycznego liścia podpisując niekorzystną dla Polski umowę z Mercosur.
Nie chodzi o protektorat a o opinie publiczna, nie wydaje mi sie ze sie osmieszylem, jedyna osoba ktora nieprzerwanie sie osmiesza jest D.Tusk premier jedneho z wazniejszych strategicznie krajow Europy srodkowej.
Na akcje powinna byc reakcja, jestem bardzo ciekaw jaka bedzie reakcja D.Tuska na ostanie wystapienie Zelenskiego, bo tak naprawde to chyba jedna z jego ostatnich szans na uratowanie wizerunku, oczywiscie rownie dobrze moze kontynuowac swoja medialna kariere podnozka F.Merza
https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-droga-do-katastrofy,nId,23506577
Pytanie, czy warto dawać się wciągać w grę Zełenskiego skoro być może o to właśnie mu chodzi.
Tak jak napisałem wyżej - ile była warta jego "publicity" gdy dzień po spotkaniu Meloni podpisała umowę z Mercosur, którą obiecywał zablokować?
I najbardziej bawi mnie fakt ze winnych szukasz w dupie, bo od blokowania jest zupelnie ktos inny, Inna sprawa, ze gdybym mogl prosic o jakies cytaty z tych "obietnic" bo jedyne co znalazlem to dosc formalne i ogolne deklaracje obu stron.
Ale jak masz linki to dawaj.
Swoja droga niezmiennie bawi jak nie majac nic do powiedzenia idzie sie w strawmana.
Puste gadanie nie robi na nikim wrażenia.
Zgadza się. Dlatego denerwuje mnie również pustosłowie Tuska w zapewnieniach o dozgonnej przyjaźni ze wschodnim sąsiadem, które jest szybko weryfikowane przez stronę ukraińską. I, jak widać, na Zełenskim nie robi wrażenia.
I jeszcze apel, pod którym bym się podpisał:
https://x.com/historia_org_pl/status/2071251686367109165
„Będę walczył o przywrócenie ceł i kontyngentów na produkty rolne spoza Unii Europejskiej. Podejmę działania, które zabezpieczą polskich rolników przed destabilizacją rynku. Zbuduję koalicję, aby zatrzymać umowę UE-Mercosur” - Karol Nawrocki, 5.04.2025, "Kongres polskiej wsi" w Opocznie.
Obietnicę tę (jak również kilka innych kompletnie bez pokrycia) powtarzał w kampanii wyborczej jeszcze kilka razy. Głośno przy tym krzycząc co miało jak rozumiem dodać mu "siły". Najwyraźniej przecenił swoje umiejętności przywódcze bo ani Niemcy się go nie zlękli, ani Włosi nie popędzili stanąć pod jego sztandarem.
Tak samo buńczuczny i tak samo nieskuteczny pozostaje Nawrocki na innych frontach polityki międzynarodowej, także ukraińskim. Ty oczywiście będziesz udawał, że jak ci plują w twarz to deszcz pada i klasycznym polskim "zwycięstwie moralnym" doszukiwał silnego przywództwa. Najważniejsze, że jest publicity i jakiś dziennikarz z francuskiego czy belgijskiego Pierdziszewa przyznał nam moralną rację!
A że Nawrocki swoich działań w żaden sposób nie konsultuje i nie koordynuje z rządem przez co z góry skazuje je na widowiskową porażkę? Nic to, przecież nie chodzi o to żeby realnie coś zmienić i podmiotową politykę prowadzić (amerykański ambasador i tak mu powie co wolno, a co nie wolno) - ważne, że NawRocky umocnił swoją pozycję wśród prawicowego betonu.
Przyjaź była ale komuś to przeszkadzało. A niktórzy postanowili ją poświęcić w imię doraźnych interesów politycznych.
Obecnie rządzącym można zarzucić bezradność wobec rosyjskiej propagandy.
Żeby być dokładnym to w imię doraźnych interesów politycznych na własnym poletku postanowił poświęcić ją Wołodymyr Zełeński.
O ile w ogóle o jakiejkolwiek przyjaźni mówimy - bo w stosunkach międzynarodowych to pojęcie jest mrzonką.
Jurasz chyba przeczytał mojego posta na forum bo najnowszy wpis jest w podobnym tonie.
chyba optyka w Polsce zaczyna się zmieniać
Przyjaź była ale komuś to przeszkadzało. A niktórzy postanowili ją poświęcić w imię doraźnych interesów politycznych.
Mylisz się. Jakiejś szczególnej przyjaźni ze strony Ukrainy (rządu) nie było, skoro cały czas (nawet po wybuchu wojny) rząd Zełenskiego utrwalał tzw. ustawy dekomunizacyjne (zrównujące UPA z innych ruchami niepodległościowymi i zakazujące krytyki ich działań), promował symbolikę UPA w armii, uczestniczył w obchodach rocznic gloryfikujących UPA, nadawał imiona i nazwiska działaczy UPA obiektom publicznym, ulicom itp. A to wszystko działo się przed wybuchem "afery orderowej", a po wybuchy wojny. Nadanie elitarnej jednostce ukraińskiej imienia "Bohaterów UPA" było tylko kroplą, która przelała czarę. Polska jest krajem, który stabilnie i hojnie sponsoruje ukraińską armię, a Zełenski z pełną świadomością wymierzył nam taki policzek...
Trudno więc mówić o "przyjaźni" ze strony ukraińskiej. Były interesy. (Co pokazał również "kryzys zbożowy"). Z naszej strony - niemal bezwarunkowa pomoc. To, że Ukraińcy przyczynili się do wzrostu gospodarczego Polski, nie było efektem jakichś zamierzonych przez Zełenskiego i "przyjacielskich" działań. Ożywiona wymiana handlowa też nie jest konsekwencją "przyjaźni". (Mam rozumieć, że Niemcy, Czesi czy Holendrzy to też "przyjaciele" Polski, a nie partnerzy biznesowi?). Symbolicznym wskaźnikiem tego, jak Ukraina postrzega znaczenie i rolę Polski, był zresztą niesławny powrót Tuska w "tylnym wagonie".
To myśmy ulegli złudzeniu, że Zełenski rzeczywiście rozpoczął nowy rozdział w relacjach polsko-ukraińskich. Sam się z tego powodu cieszyłem. Spodziewaliśmy się wdzięczności i szacunku, a w zamian oferowaliśmy różnego rodzaju pomoc, wykorzystując cały aparat (także finansowo-administracyjny) naszego państwa. Okazało się jednak, że pomyliliśmy "przyjaźń" z "cwaniactwem". A kiedy część z nas zaczęła to dostrzegać, natychmiast pojawił się w mediach i wśród polityków moralny szantaż: "Cicho-sza, bo Ukraina walczy za Polskę", którym można było usprawiedliwiać każde polityczne bezeceństwo po stronie naszego wschodniego sąsiada.
Maski opadły. Szydło wyszło z worka. I w tym momencie musimy (i rząd, i prezydent) mówić jednym głosem, jeśli nie chcemy narazić się na śmieszność. Bo dzień po dniu ukraiński rząd przesuwa granicę "negocjacjacyjne" metodą faktów dokonanych. I gdy rzeczywiście zaczniemy negocjować jakieś ustępstwa w zamian za przychylność na forum UE, to Ukraina będzie proponowała wycofanie się z "terytoriów", które teraz zajmuje. I nie wyjdziemy nawet na zero. Daliśmy się zrobić w konia. Do polskiego rządu chyba to jeszcze wszystko nie dotarło, bo nadal Tusk włazi Zełenskiemu do tyłka. Może nadejdzie dzień, kiedy się obudzi (wątpię). PiS już chyba przejrzał na oczy (choć nie łudzę się, że nie chodzi w tym wypadku o interes partyjny):
https://x.com/MorawieckiM/status/2071271857970385233
To nie jest tylko moje zdanie. W podobny sposób postrzegają sytuację ludzie, którzy dla walczących Ukraińców zrobili tysiąc razy więcej niż bywalcy tego wątku. I to nie znaczy, że nagle przestaną Ukraińców wspierać. Ale chyba pora na nieco bardziej trzeźwe podejście do naszych dyplomatycznych relacji. Pora zacząć się domagać od Ukrainy pewnych ustępstw na rzecz Polski. Jak pisałem: "coś za coś", a nie "dla was wszystko".
I na koniec: to, co robił i robi Zełenski, gdy idzie o relacje z Polską, cieszy Rosję, a w naszym kraju jest wodą na młyn dla tych polityków (zwłaszcza prawicowych), który mogą teraz stwierdzić: "A nie mówiliśmy?". I, szczerze mówiąc, mieli sporo racji.
I już naprawdę finał:
https://x.com/historia_org_pl/status/2071522955394273474
Czyli ignorujemy dokonania Nawrockiego, PiS i Konfederacji w stosunkach polsko-ukraińskich i jedziemy o "niewdzięcznych Ukraińcach" + "wina Tuska".
Mam wlasnie takie wrazenie. "Pieprzone ukry" "naucz sie polskiego" "do roboty frajerze" "won z ukrami bo kradna prace" "przepraszaj za to ze zyjesz" - bylo spoko. Jak jednak ukra sie odwinela to nagle wielkie oburzenie i "JAK TO, PODSKAKIWAC NAM WIELKIM ZBAWCOM?". To, ze zelenski koncertowo nasral na to poletko to nie byla jedna decyzja z czapy a lata (tak, tak, to juz sa LATA) ciaglego krecenia ze strony wladzy w PL i nakrecania antyukrainskich sentymentow. A ze w tej chwili Polska juz niewiele "daje", to zauwazyli, ze mozna odciac sie od tego cycka i jedynie co polakom pozostanie to machanie szabelka i glosne krzyczenie. I co zrobia? Zabiora medalik? Zablokuja transport? Nie zablokuja (a nawet jesli to przekierowany zostanie przez Rumunie). Wywala "ukroli"? Nie wywala bo gospodarka dostanie po mordzie. Oczywiscie, ze PL bedzie blokowalo wejscie do Nato i EU, ale mam wrazenie, ze Zelenski nawet nie liczy na rychle wejscie, jest to co najwyzej kolejna propaganda na rynek wewnetrzny.
W calej tej sytuacji, poza oburzaniem sie widze, ze Polska wyjatkowo nie ma zbyt silnych kart i jedyne co moze robic to dalej sie oburzac. Dziala to oczywicie na korzysc prawiczkow, bo oni kochaja tani patriotyzm. A poza tym? Zero wymiernych korzysci. Ale krzyczcie dalej "wolyn, wolyn, wolyn!". Ukry beda dociskac dalej, bo nic na tym nie traca.
Z tym przejrzeniem na oczy pisu to byłbym ostrożny. Podczas ich rządów nic na Ukrainie nie ugrali i w kwestiach poltyczno-gospodarczych byli jak dzieci we mgle. To co teraz gadają to jest wszytko na potrzeby polityki wewnętrznej i grania pod siebie.
Oczywiście. Dlatego poczyniłem zastrzeżenie w nawiasie.
Przy okazji:
https://x.com/lkwarzecha/status/2071322150749815263
;)
To, ze zelenski koncertowo nasral na to poletko to nie byla jedna decyzja z czapy a lata (tak, tak, to juz sa LATA) ciaglego krecenia ze strony wladzy w PL i nakrecania antyukrainskich sentymentow.
Mógłbyś to wyjaśnić, bo nie do końca rozumiem? Jakież to polskie rządy w ostatnich np. 15 latach "nakręcały antyukraińskie sentymenty"? O ile dobrze pamiętam, rząd PiS-u oddawał kawałek swojego serca Ukrainie. A rząd PO apeluje o szacunek dla wspaniałych gości i przyjaciół, z którymi powinniśmy dzielić swój dom. :P
Z tym, że nie mamy za bardzo kart, z grubsza się zgadzam. Problem polega na tym, że sami sobie karty wytrąciliśmy z ręki swoim służalczym podejściem do Ukrainy.
U Asmodeusa na przystanku podczas dopijania harnasia takie słyszy się rozmowy, więc skoro tam to wiadomo, że cały Polski naród tak myśli.😁
A wystarczlo od poczatku podejsc do polityki miedzynarodowej na powaznie w ramach cos-za-cos i byloby gites. Niestety WSZYSTKO bylo podporzadkowane polityce wewnetrznej i sondazom. I nadal jest. I nadal pieknie sie na to lapiecie. A mnie osobiscie najbardziej bawi, ze w polsce wystarczy powtarzac "wolyn, wolyn, wolyn" i predzej czy pozniej (tym razem pozniej bo zajelo to 3 lata) kogos sie striggeruje.
To, że w Polsce polityka jest prowadzona od sondażu do sondażu, chyba nikogo nie dziwi. Ameryki nie odkryłeś, więc trudno się z tobą nie zgodzić. O tym, że poparcie PiS-u dla Ukrainy wynikało z reakcji społeczeństwa na wojnę, pisaliśmy tu już wiele, wiele razy.
Ale to nie zmienia faktu, że żaden polski rząd w ostatnich 15 latach nie podsycał antyukraińskich nastrojów. Wręcz przeciwnie: oficjalnie właziliśmy Ukrainie do dudy.
Projekcje? I przy okazji "polski naród" a nie "Polski naród". Moze pomieszalo ci sie przez tegoz harnasia.
Wiecej absolutyzmu. A tutaj twoja ulubiona wyborcza:
Pora zacząć się domagać od Ukrainy pewnych ustępstw na rzecz Polski
Zgoda, ale jakie konkretnie ustępstwa masz na myśli? Skoro poruszamy się w obszarze polityki historycznej, to dlaczego nie uważasz, że ustępstwami ze strony Ukrainy na tym obszarze były np. coraz liczniej pojawiające się zgody na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar? Oczywiście możemy twierdzić, że tak naprawdę jest to ich zasrany moralny obowiązek, ale fakt jest taki, że przed 2025 takich zgód w ogóle nie było. Czy to są zatem jakieś ustępstwa czy nie?
https://dzieje.pl/wiadomosci/pawel-kowal-po-raz-pierwszy-od-10-lat-ukraina-wydala-realne-zgody-na-ekshumacje
https://ipn.gov.pl/pl/dla-mediow/komunikaty/243431,Zgoda-wladz-Ukrainy-na-przeprowadzenie-ekshumacji-w-Ostrowkach-i-Woli-Ostrowieck.html
https://www.gov.pl/web/kultura/polska-otrzymala-druga-zgode-na-ekshumacje-na-terenie-ukrainy
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-06-27/koniec-kolejnego-etapu-poszukiwan-ofiar-upa-w-puznikach-trudna-wiadomosc/
Ale w związku z powyższym spójrzmy teraz prawdzie w oczy i powiedzmy sobie szczerze, że w tej kwestii Tobie - ani przeżywającym obecne wzmożenie politykom prawicy - nie chodzi przecież o żadne ustępstwa. Bo rozumiem, że skoro poszukiwania, ekshumacje i pochówki polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa to nie były ustępstwa, to tak naprawdę oczekiwanym przez nas ustępstwem byłoby dopiero całkowite wyrzeknięcie się przez stronę ukraińską związków z Banderą i UPA, czyż nie ? Zaprawdę, byłoby to godne i sprawiedliwie - z czym się jak najbardziej sam zgadzam! Ale w takim razie po co te maski i mowa o "ustępstwach", skoro tak naprawdę oczekujemy całkowitej kapitulacji Ukrainy w sferze polityki historycznej. No bo czym innym byłoby obalenie ich mitu założycielskiego, na którym w dużej mierze zbudowali swoją odrębność od Rosji? Obecna afera i wzmożenie po naszej stronie pokazuje dobitnie, że przecież żadne półśrodki nas nie interesują. Dla nas UPA to pieprzeni zbrodniarze i oczekujemy dokładnie takiej samej optyki od Ukraińców. Żadnej innej.
Jak już pisałem kilkukrotnie, naprawdę jestem bardzo daleki od relatywizowania ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów - sam wywodzę się z kręgów o zacięciu narodowym i uczestniczyłem w uroczystościach upamiętniających te wydarzenia na długo zanim to było "modne". Ale teraz jak dojrzały człowiek rozumiem też, że historia nie jest tak czarno-biała jakby się nam to mogło na pierwszy rzut oka wydawać, a w przestrzeni ukraińskiej mit UPA wiąże się przede wszystkim z dziesiątkami, czy nawet setkami bitew, które w latach 1944–1947 formacja ta stoczyła z NKWD. Czy to aż takie dziwne, że sięgają po ten mit w czasie, w którym od czterech lat bronią się przed pełnoskalową napaścią Rosji? Ja się z tym oczywiście nie zgadzam, ale szczerze - jestem w stanie co najmniej częściowo zrozumieć dlaczego tak się dzieje. No i nie zapominajmy też, że Ukraińcy siłą rzeczy wyrośli w tej sowieckiej rzeczywistości, zgodnie z którą każdy kraj niejako sam pisze swoją historię w taki sposób, aby była dla niego wygodna. Skoro Rosjanie przez dekady próbowali im narzucić swoją - w dużej mierze wymyśloną i zniekształconą (II WŚ i czasy późniejsze) - wersję historii, to też nie dziwi mnie - niestety - pewien brak zaufania ze strony ukraińskiej do polskiego stanowiska w tej kwestii. Stąd też mogę się z tym oczywiście nie zgadzać, ale także nie szokuje mnie wielce, że nie mają zaufania do polskich wyliczeń co do liczby ofiar po obu stronach, zwłaszcza że sami musimy przyznać, iż wyliczenia te oparte są przecież głównie na relacjach świadków. Tym bardziej łatwiej zatem z ich perspektywy postulować co najmniej częściowy symetryzm pomiędzy ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów i akcjami odwetowymi polskiego podziemia. I dlatego tak ważne byłoby prowadzenie dalszych ekshumacji i odkopywanie masowych grobów, bo tylko tak da się porozumieć na gruncie prawdy historycznej.
Reasumując, oczekiwanie od Ukraińców, że nagle całkowicie wyrzekną się swojego niepodległościowego mitu założycielskiego, albo że sporządzą ten swój "panteon bohaterów" pod nasze dyktando, jest po prostu mrzonką. Tym bardziej w obecnej sytuacji, w której dokładnie tego samego oczekują od nich napadający ich Rosjanie. Podnoszenie tej kwestii jako "być albo nie być" nie skończy się dobrze dla Ukrainy, ale dla nas niestety najprawdopodobniej również. Ale mnie najbardziej interesuje to żeby polskie ofiary doczekały się godnych pochówków, na Ukrainie mógł rozwijać się polski biznes i aby dalej trafiały tam w coraz większych ilościach polskie towary. W tych kwestiach jak najbardziej oczekiwałbym ustępstw i to tutaj ma być "na noże". Tylko, że dotychczas te kwestie chyba jakoś źle nie wyglądały? No, a na pewno nie na tyle, żeby teraz mówić Leszkiem Millerem.
Zarzucanie polskim elitom politycznym wieloletniej antyukraińskości potrafię wytłumaczyć chyba tylko ekstremalną temperaturą.
Projekcje? I przy okazji "polski naród" a nie "Polski naród". Moze pomieszalo ci sie przez tegoz harnasia.
No właśnie projekcje skoro uznajesz za fakty iż w Polsce jest jakaś nagonka na Ukraińców i to od ho ho bardzo dawna.
Nie potrafisz się odnieść do własnej manipulacji to błędów szukasz w pisowni:)
Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych polscy politycy prześcigali się w tym kto mocniej dowali ukraińskim uchodźcom a Nawrocki pojechał osobiście udzielić poparcia Orbanowi. Wśród wspierających marionetkę Putina byli m.in. Kurowska z ekipą i Bosak.
Hejt jaki wylewa się na Ukraińców w internecie polskojęzycznym przekracza wszelkie granice i już przeniósł się na ulice.
https://oko.press/jedenascie-dni-przed-eskalacja-chcieli-odebrac-order-zelenskiemu-wczesniej
Zanim Nawrocki ogłosił, że może odebrać Zełenskiemu Orderu Orła Białego, pomysł propagowały osoby szerzące treści zbieżne z kremlowską propagandą, m.in. Małgorzata Zych i Leszek Miller. Podsuwały go białoruskie i rosyjskie kanały propagandowe. Internetowe śledztwo OKO.press
https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/agencja-projektowania-spolecznego-tak-rosja-atakuje-zachodnie-spoleczenstwa/
Agencja Projektowania Społecznego. Tak Rosja atakuje zachodnie społeczeństwa
„Napisz 400-znakowy komentarz od 38-letniej Polki, która uważa, że rząd ponosi winę za wzrost cen żywności w kraju. Polska flirtuje z Ukrainą, pozwoliła milionowi ukraińskich migrantów osiedlić się w Polsce, podjąć pracę i otrzymać zasiłki.Nie potrafi nawet rozwiązać kwestii ukraińskiego zboża, aby chronić swoich rolników! W rezultacie cierpią zwykli obywatele, którzy kochają ten kraj i płacą podatki […]”
Żadna z twoich wypowiedzi nie zawiera argumentu, który przeczyłoby temu, co napisałem. Gloryfikowanie UPA przez rząd Zełenskiego nie zaczęło się dwa lata temu i nie jest reakcją na antyukraińskie nastawienie Konfederacji czy Leszka Millera. Co więcej, to Zełenski z premedytacją podłożył granat, który ostatnio wybuchł Polakom w twarz. Bo nie jest idiotą i dobrze wie, jakie znaczenia ma dla nas rzeź wołyńska.
A ciągłe sugestie, że wszyscy ludzie, którzy mają zdanie podobne do mojego w kwestii relacji polsko-ukraińskich, ulegają jakimś wpływom kacapskiej propagandy i nie potrafią myśleć samodzielnie albo zapisali się do Konfederacji, niezmiernie mnie bawi. Podobnie jak próby dowodzenia, że polskie rządy nie prowadziły od wielu, wielu lat wyjątkowo proukraińskiej polityki.
Wszystkie tutejsze trolle i redakcja "lubią to" bo kolejny raz będą miały carte blanche i będą znów mogły pisać: nie głosowałem/nie popierałem/nie napisałem/nie wiedziałem/"ale czo chodzi?" :D
Via Tenor
W sensie nowy wątek resetuje poglądy twoje, moje, Drackuli, Bukarego czy nawet Mianolito?
1."hulaj dusza piekła nie ma" ;)
2. "co było a nie jest nie pisze się w rejestr" ;)
I mamy jakiś ponowy carte blanche o którym pisałem...
Amen
A część będzie z czystą kartą z kolei wracać do tłumaczenia bezeceństwa obecnej władzy hasłem "PRZEZ OSTATNIE 8 LAT"
😁😍😍😍
U mnie w pracy jest taki gość co to mu nic nie wychodzi i wszystko pieprzy bo przed nim pracował taki patałach że hit:)
Przez ostatnie 8 lat, powiedziane w 2026 roku oznacza ni mniej, ni wiecej ze do niczego byli i poprzednicy i obecni. Przekladajac to na twojego "goscia z pracy" oznacza to, ze byly dwa patalachy: i poprzednik i obecny pracownik. Mam nadzieje, ze tlumaczenie dla pieciolatka wystarczylo abys zrozumial o co chodzi jak pisze "przez ostatnie 8 lat".
Uderz w stół a nożyce się odezwą... :)
Czyżby coś jakby tęskno Ci za nowym tematem?
Przez ostatnie 8 lat, powiedziane w 2026 roku oznacza ni mniej, ni wiecej ze do niczego byli i poprzednicy i obecni. Przekladajac to na twojego "goscia z pracy" oznacza to, ze byly dwa patalachy: i poprzednik i obecny pracownik. Mam nadzieje, ze tlumaczenie dla pieciolatka wystarczylo abys zrozumial o co chodzi jak pisze "przez ostatnie 8 lat".
Tylko, że ja się odniosłem w swoim poście do obecnej władzy, więc moje słowa się jasno odnoszą do oczywistych 8 lat pisowych, ale że zauważasz iż nic się nie zmieniło to chwała CI za to.
o co chodzi jak pisze "przez ostatnie 8 lat".
To pisz, że przez ostatnie 10 nie trzeba będzie się domyślać co myślisz, bo jednak 8 lat klepiecie od dwóch lat w kontekście poprzedniej władzy.
Pisze "przez ostatnie 8 lat" z pelna swiadomoscia, ze osoba ktora ma troche oleju w glowie i wie o tym, jak czesto sobie tu trolluje, polaczy dwa plus dwa i zrozumie, ze oceniam oba nierzady. I pisze to tez z pelna swiadomoscia tego, ze golowicze o mentalnosci plemiennej wymysla sobie wlasna narracje i wlasne uzasadnienie prostego tekstu: co wlasnie zrobiles, chociazby tutaj: To pisz, że przez ostatnie 10 nie trzeba będzie się domyślać co myślisz. Masz DOSLOWNIE podany tekst na tacy i na sile jeszcze starasz sie "domyslac". Srsly. Prosciej sie nie da.
sporo takich przypadków za granicą, najgorsi są ci skrajni, jedni nie wejdą do angielskiego sklepu, drugim znowu polactwo smierdzi.
Przygadal kociol garnkowi XD
Jak tam zycie w great London? Opowiedz nam wujaszku zza wielka woda! Wszak jest rok 1990, internetu nie ma i lykniemy kazda twoja bajeczke. Dajesz! XD
https://www.youtube.com/watch?v=W0IYLu54fu4
Nowy Koroluk wjechał. Materiał w sam raz, żeby sobie przypomnieć parę rzeczy i nie przechodzić z niektórymi kwestiami do porządku dziennego, zwłaszcza po aferze z orderem.
Jeżeli oceniamy tych wybranych demokratycznie (Jaruzelski był bardzie pełniącym obowiązki prezydenta tylko) to na pewno najgorszy w 3RP, próbują sobie odświeżyć moją wiedze historyczną i przypomnieć gorszego z IIRP (z tym, ze pomijam tych an uchodźctwie itd.).
I tak, osobiście uważam, ze taki Mościcki zawiódł na urzędzie, ale nie był zły aż tak.
Via Tenor
Przepisz ale zmien troche aby facetka sie nie poznala
Nie no, w to, że Bukary stanie się (umiarkowanym, no bo jednak to "machanie szabelką"... ale stanowcze!) zwolennikiem Snusojada, to jeszcze miesiąc temu bym nie uwierzył, nawet gdyby za oknem było w słońcu 65, a nie 54 st. C. ;)
Fotygo, Waszczykowski, ratujcie Rzeplitą! Kozak na kraj nasz dybie, łeb zdradziecki podnosi! Pod Zbaraż ruszać nam trzeba!
"Zwolennik Nawrockiego". Może od razu Morawieckiego, Czarnka albo Bosaka?
Oj, widać teraz jak na dłoni, komu myślenie plemienne wyprało mózgi do tego stopnia, że słowo pisane natrafia na kognitywną blokadę, gdy odbywa podróż między narządem wzroku a lewą półkulą.
Tak trzymajcie, panowie.
W ramach kształtowania erystycznej empatii postaram się choć na chwilę wejść w wasze plemienne buty i napisać coś w stylu, który jest wam bliski. A zatem: "Bilety do Panteonu Bohaterów UPA już zarezerwowane?".
Tak, to właśnie dictum na waszym poziomie rozumowania.
BTW, Herr, nie napisałeś tym razem niczego o tym, jak bardzo Razem pali się do przejęcia władzy. Jestem rozczarowany.
Via Tenor
Tutaj taka refleksja życiowa na marginesie, że jeśli człowiek ma naprawdę dużo własnych spraw do załatwienia, to jakoś łatwiej przychodzi mu ocena, co jest ważne, a co nie. No i w tym momencie ogólnonarodowa historyczna histeria i zesrańsko po obydwu stronach granicy to mi, że tak powiem, zwisa i powiewa. A już budowa na tym całego wielkiego gmachu wspólnej polityki, dalekosiężnych planów wejścia bądź nie wejścia do UE, blokowania odbudowy kraju, interesów gospodarczych itp... WTF?
Ten Orban to miał jednak rację, ze Upadlinie za Zakarpacie się Unia nie należy... Boję się co najwyżej o oddźwięk w socialach i gorących głowach samozwańczych husarzy, bo znowu jakiś szesnastolatek skończy ze zmasakrowaną twarzą za używanie cyrylicy w mowie. No i nieuniknione jest niestety to, że i Tusk pociągnie teraz antyukraińską narrację, bo nie ma wyboru - polityka sondażowa... (Będzie anty, bo musi być ostro, musi być zemsta i demonstracja, co najmniej jak u Snusojada)
Wywiad w radio. Dlaczego w sprawie batyra nie została wtedy zawiadoniona prokuratura? Prosze przeczytać w książce.
Ot i cala tajemnica
Skandal, PGZ chce remontować dla banderowców samoloty za ich brudne, faszystowskie pieniądze, do tego współpracują przy produkcji jakichś komponentów do amunicji.
Da da, Lutz, od dawna żałuję, że GOL nie obsługuje cyrylicy...
Czy taki chwilowy przysłaniający myślenie "staropolski wkurw" się Ci bezrefleksyjnie ;) włączył...
Rozliczenia ruszyły z kopyta - tym razem to ja zabawię się w Bukarego i ogłoszę kolejny sukces rządu.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła 25 czerwca b.r. śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież - poinformował we wtorek rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba.
Reszta społeczeństwa generalnie ma w dupie "dwie wieże" Kaczyńskiego i to kiedy dokładnie prokuratura umorzy ich sprawie śledztwo (bo że to zrobiło było pewne). Powałkowano całą sprawę 3 lata, wezwano Kaczyńskiego na świadka żeby można potrąbić w usłużnych mediach, że "Kaczyński w prokuraturze" i tyle. Można zwijać żagle, betonowy elektorat rozmasuje się jakąś inną wrzutką. Byle nie zamykać zbyt wiele spraw na raz żeby wyborcom spod znaku Silnych Razem nie odbiło się łyknie zbyt dużej żaby.
Interesuje czy nie, to biorąc pod uwagę jak swego czasu pompowano sprawę i jak wydawała się oczywista (łapówki itp.) - wyszło, delikatnie mówiąc, ch... Chyba, że pan austriacki biznesmen okazał się mitomanem, albo jakiś kolejny pisowski kret w prokuraturze rozdaje karty... :)
Zdajesz sobie sprawę, że te mityczne "rozliczenia" to obchodzą jedynie najwierniejszy koalicyjny beton?
Ah czyli niech kradna, wazne ze sie dziela. Przeciez to pieniadze panstwowe, czyli niczyje. A prokuratura umorzyla to tym lepiej - pieniadze im sie po prostu nalezaly. A na koniec pierdzenie w stylu "Costam costam partyjny beton". Za dwa dni natomiast bedzie grzmialo, ze "tusske ukrad, czemu prokuratura umorzyla?!"
Nielegalna, nieuznawana przez pisowców, prokuratura Żurka i Korneluka skręciła sprawę i zamiotła, pod dywan😉
Śmichy chichy, ale Romek pisze na X, że umorzenia, po odsunięciu od sprawy Wrzosek, dokonała prok .Seroczyńska - ta sama, która wcześniej nie widziała winy policjantów w czasie słynnej interwencji na marszu kobiet (złamanie ręki i trwały uszczerbek na zdrowiu).
Także może się okazać, że zabawa w Bukarego wyszła mi średnio (a może właśnie wyjątkowo dobrze? :)) i trzeba będzie wszystko odszczekać... chociaż pani prok. ponoć mało pisowska.
Czasami świat wielkiej polityki przecina się ze dawnym światem GOL-a i następuje wybuch:
https://x.com/kgonciarz/status/2071895818534068442
Pisowcy mają rozmach w przewalaniu publicznej kasy.
120 miliardów złotych - tyle wynosi wartość stwierdzonych nieprawidłowości ujawnionych w 166 audytach Krajowej Administracji Skarbowej dotyczących wydatkowania środków publicznych w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości - poinformował w programie "News Michalskiego" w TVN24+ wiceminister finansów Zbigniew Stawicki. Jak podkreślił, to pieniądze, których zabrakło na obronność, służbę zdrowia czy edukację.
Stawicki poinformował, że obecnie "120 miliardów złotych to kwota stwierdzonych nieprawidłowości w 166 audytach". - Złożono 245 zawiadomień do prokuratury na łączną kwotę 105 miliardów złotych. Zakończonych audytów jest 126, a 50 nadal trwa. Złożono też 126 zawiadomień do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych na kwotę blisko 7 miliardów złotych - mówił.
Via Tenor
Złożono 245 zawiadomień do prokuratury na łączną kwotę 105 miliardów złotych.
No to czekam na akty oskarżenia i skazanie winnych.
To sobie poczekasz. Poki co w Polsce urzednik nie odpowiada karnie za sprzeniewierzenie publicznych srodkow.
To sobie poczekasz.
Nie mów, bo właśnie zakupiłem bilety na ten festiwal rozliczeń. Trzeba myśleć przyszłościowo. Może zabraknąć.
Poki co w Polsce urzednik nie odpowiada karnie za sprzeniewierzenie publicznych srodkow.
No i nie rozumiem, czemu PO jeszcze nie zmieniło prawa, żeby było inaczej. Widocznie próbują, mają dobre chęci, ale brak sprawczości, bo cały świat im rzuca kłody pod nogi.
Ktokolwiek miał do czynienia z sądem ten wie, że terminy i postepowania trwają latami...
A taki PiS-uarski koalicjant (obecnie w PiS-ie - nie znam, nie widziałem ;) ) ten teraz "hamerykański szeryf Zero" tylko ten problem pogłębił a nawet doprowadził do obecnej systemowej zapaści...
A cóż to się podziało? Kosiniak też się stał "zwolennikiem Snusojada" i ofiarą kacapskiej propagandy?
https://x.com/nexta_tv/status/2071828099570831562
https://x.com/ekonomat_pl/status/207186853904090756
Mam nadzieję, że Tusk go sprowadzi do pionu. ;)
Spokojnie. Sytuacja jest rozwojowa. Może dojdziemy i do pasków. Czerwonych.
Media społecznościowe już są pełne ukraińskich wpisów (generowanych nie tylko przez kacapskie farmy trolli) o tym, jak niewdzięczna jest Polska; o tym, że trzeba nas zakneblować i utemperować, blokując chociażby unijne dotacje; o tym, żebyśmy sobie wsadzili MIG-i w nos, bo Ukraina nie chce już złomu; o tym, że Polska sabotowała Ukrainę w czasie wojny, zamykając granice i wysypując zboże; o tym, że Kosiniak kłamie, bo Ukraińcy cały czas dzielą się z Polską technologią dronową; o tym, że Polacy popełniali na Wołyniu takie zbrodnie, jak Rosjanie w Buczy. Ba, widziałem nawet, że komuś się przypomniała "nazistowska" przeszłość dziadka Tuska.
Tak więc: spokojnie.
Mały wyimek tego, co się dzieje:
https://x.com/TarasKuzio/status/2071844950317162591
https://x.com/TarasKuzio/status/2071761471390830647
https://x.com/manifestinua/status/2071943115821248516
https://x.com/WhatADdoing/status/2071864481504694528
https://x.com/DylanMalyasov/status/2071844074668052875
https://x.com/igorsushko/status/2071667832795111596
https://x.com/igorsushko/status/2071856546204602742
https://x.com/STARIKSU98/status/2071851534275543420
https://x.com/KlaudiuszN4425/status/2071872429291376829
https://x.com/falledlenin/status/2071876740314485235
https://x.com/i/status/2071980489343127617
I na deser "uznany" komentator:
https://x.com/rshereme/status/2071779412329046200
Tak więc pociąg wielkiej "przyjaźni" polsko-ukraińskiej już opuszcza peron. Tylko nie cały polski rząd jeszcze o tym wie.
Ah czyli niech kradna, wazne ze sie dziela. Przeciez to pieniadze panstwowe, czyli niczyje. A prokuratura umorzyla to tym lepiej - pieniadze im sie po prostu nalezaly. A na koniec pierdzenie w stylu "Costam costam partyjny beton". Za dwa dni natomiast bedzie grzmialo, ze "tusske ukrad, czemu prokuratura umorzyla?!"
...
Informacja tylko dla betonu. Machnac reka i zapomniec. Tako rzecze zarat... MaBo_s.
Pozwolę sobie skomentować w osobnym poście bo jesteś ładną egzemplifikacją szerszego zjawiska. Nie znajdziesz kolego jakiegokolwiek posta w którym pochwalałem czy też bagatelizowałem złodziejstwo PiSu czy ogólnie jakiejkolwiek strony sporu politycznego. Nie znajdziesz żadnej taryfy ulgowej dla pisowców i ich sposobu zarządzania państwem względem tego jak dzisiaj zarządza nim koalicja. To co znajdziesz i co cię tak wkurza to mój brak naiwnej wiary w propagandowy bełkot, którym politycy smarują dupę swojemu najwierniejszemu elektoratowi zanim po raz kolejny zabiorą się do radosnego dymania ich przez dojenie państwowej kasy.
Robił tak PiS przeróżnym Manolitom swoim "dochodzeniem do prawdy smoleńskiej" czy tropieniem niemca/gendera/imigranta/(wstaw najnowszego wroga). Robi tak koalicja swoim Asmodeusom i Pietrusom machając przed oczami płachtą rozliczeń/dojeżdżania kaczora/odpolityczniania. Każda strona tego sporu odstawia od lat swój cyrk, każda stworzyła sobie cały szereg rytuałów.
- tutaj umorzymy jakieś śledztwo bo na pitolone w mediach kocopoły nie było żadnych dowodów, to zaraz Giertych rozmasuje siniaka tropiąc na X-ie nieprawilną prokuratorkę.
- trzeba Silnym Razem jakoś powiedzieć, że jednak nie wsadzimy Kaczora? To nic, wyśle się jakiegoś przydupasa w randze wiceministra żeby ogłosił w zaprzyjaźnionych mediach wyniki kolejnego "oburzającego" audytu. Romek grzmi! Tusk się wściek! - zagłosujcie jeszcze raz, tym razem na pewno dogonimy króliczka.
Kaczyński dochodził do prawdy, Tusk do rozliczeń. I tak tańczą Manolity z Asmodeusami w chocholim tańcu od 20 lat. My gonimy ich, oni gonią nas. Jedno plemię w koło, drugie plemię w koło. Ważne żeby kręcić się wokół jakiejś kukły.
A ja po prostu zamiast słuchać kolejnego bełkotu o tym, że Polskę uzdrowi ściganie Kaczora chciałbym zadać kilka pytań:
Czemu odpolityczniania nie zaczęto od stworzenia sensownej służby cywilnej z dobrze opłacanym, apolitycznym, awansowanym w drodze kompetencji etosem urzędnika?
Czemu zamiast aparat państwowy przekształcać w kierunku merytokracji i wspierać zatrudnianie specjalistów opowiada się dyrdymały o czyszczeniu pisowskich złogów zastępując je na każdym szczeblu działaczami partyjnymi Koalicji?
Czemu "odpolitycznianie" Ministerstwa Zdrowia sprowadzono do przypięcia kwiatka do kożucha w postaci "apolitycznej" Minister (jedynego kuźwa stanowiska w całym ministerstwie, które ma prawo, a nawet powinno być polityczne bo z polityczną odpowiedzialnością właśnie się wiąże)?
Czemu na tym "odpolitycznianie" zakończono nie dając pani Minister realnego wpływu na budżet podległego ministerstwa, a NFZ i jego wojewódzkie oddziały zostawiając oblepione partyjnymi działaczami (zmieniając ich oczywiście wcześniej na działaczy słusznych, "demokratycznych" partii)?
Czemu wiceprzewodniczący KO po 7 latach rządów w swoim mieście "orientuje się", że rady nadzorcze podległych mu spółek medycznych i miejskich szpitali jakimś niewytłumaczalnym sposobem wypełniły się działaczami jego własnej partii?
Czemu w pozostałych resortach sprawy wyglądają analogicznie z funkcjonującym nawet powszechnie jasnym podziałem na to, które instytucje obsadza swoimi działaczami KO, które NL, które ludowcy itd.?
Czemu w sytuacji, gdy po 3 latach rządów nie widzę absolutnie żadnego realnego kroku tej Koalicji, który miałby wskazywać na zmianę sytuacji w przyszłości mam podniecać się kolejnym pokazowym śledztwem, które zakończy się kolejnym umorzeniem?
W czym mają być dla mnie lepsze kradnące kasę pociotki Kierwińskiego od kradnących kasę pociotków Romanowskiego?
Czemu mam wiecznie zamykać oczy na fakt, że tej władzy ewidentnie nie zależy na tym by sytuację realnie poprawić i stworzyć stabilny model administracji publicznej, który złodziejstwo naprawdę będzie ograniczał systemowo?
Śmieszy mnie fakt, że trzeźwa konkluzja i oczywista obserwacja, że ten rząd wybrał propagandowe farmazony i markowanie realnych działań zamiast prawdziwych zmian systemowych, które mogłyby złodziejstwu zapobiec nagle robią ze mnie zdrajcę demokracji i pisowca.
Via Tenor
Śmieszy mnie fakt, że trzeźwa konkluzja i oczywista obserwacja, że ten rząd wybrał propagandowe farmazony i markowanie realnych działań zamiast prawdziwych zmian systemowych, które mogłyby złodziejstwu zapobiec nagle robią ze mnie zdrajcę demokracji i pisowca.
Witaj w klubie.
Ale jak juz sie wypowiedziales za "reszte spoleczenstwa" a nie "beton" (stali wyborcy PO to okolo 20-25%, stali wyborcy PIS okolo 20-25%, stali konfiarstwa okolo 15+%, cholera tego betonu jest wiecej niz "reszty") to jeszcze powiedz mi dlaczego ta "reszta" jeszcze nie wyniosla jednego, drugiego i trzeciego betonu na taczkach? Czy moze wraz z toba czekaja na kolejne plemie do ktorego beda mogli dolaczyc?
jak kolego nie recenzuję twojej karty do głosowania tylko oceniam aktywność na forum i odpowiadam na posty skierowane w moją stronę. Manolito też raz na 4 lata “nie głosuje na PiS”. A potem jedzie partyjnym przekazem aż do kolejnych wyborów.
stali wyborcy PO to okolo 20-25%, stali wyborcy PIS okolo 20-25%, stali konfiarstwa okolo 15+%, cholera tego betonu jest wiecej niz "reszty"
No to chyba sam sobie odpowiedziałeś.
A co do mnie to nie czekam na żadne plemię. Wielkich nadziei na zmiany w tym kraju nie mam, dopóki do wzmożenia swoich akolitów jednej partii wystarczy postraszyć Kaczorem, a drugiej Niemcem sensownie zbudowanego państwa nie zobaczymy. Nie ponad to co już wymusiło na nas dołączenie do określonych struktur międzynarodowych.
EDIT:
Az zerknalem w twoje posty. No tak, hools zoidberga siedzacy na swoim wysokim koniku. Nie dziwota ze czesto klepiesz po plecach Bukarego. A robisz dokladnie to, co zarzucasz innym - masz swojego plemiennego guru.
hools zoidberga siedzacy na swoim wysokim koniku.
Ja głosowałem na człowieka bez nazwiska, z takiej małej mieściny, która nawet nie ma nazwy. Co wygrałem?
hools zoidberga siedzacy na swoim wysokim koniku. Nie dziwota ze czesto klepiesz po plecach Bukarego
Ahhaha. Szybko poszło.
Niektóre umysły muszą sobie wszystko uporządkować w szufladkach. Życie wtedy staje się łatwiejsze, bo nie trzeba za dużo myśleć.
O, i zlecial sie fanklub wikinga. A nie zaraz, "zaniepokojeni obywatele". Too easy.
Ale zamiast tego wybrałeś sobie stworzenie trzeciego plemienia i walkę z nowym wiatrakiem bo przecież krytyka aktualnej władzy z pozycji innej niż śmielej z rozliczeniami towarzysze! musi oznaczać wsparcie “pisiorstwa”, “snusojada”, “zoidberga” “vikinga” czy kogo tam jeszcze. Tobie nic poza tymi plemionami w możliwościach percepcyjnych się nie mieści.
Kto nie z nami to przeciw nam, zapraszamy do chocholego tańca…
Poczułeś się jakoś wywołany do tablicy tym stwierdzeniem?
A może nie zrozumiałeś czegoś w późniejszym tłumaczeniu dlaczego “Tusk się wściek!” nie jest sensowną propozycją rozwoju państwa i nie poprowadzi do niczego innego niż dalsze złodziejstwo?
Jak widać wystarczyło wypunktować bezsens pokazowych rozliczeń żeby ciągu kilku godzin zostać przez Asmodeusa zapisanym do nawet dwóch plemion i jednoczenie być zarówno pisiorem jak i zoidbergiem.
Via Tenor
jak kolego nie recenzuję twojej karty do głosowania tylko oceniam aktywność na forum i odpowiadam na posty skierowane w moją stronę. Manolito też raz na 4 lata “nie głosuje na PiS”. A potem jedzie partyjnym przekazem aż do kolejnych wyborów
Jaki partyjny przekaz? Kolejne urojenia?
Po za tym pocieszny jest ten twój styl rezonera. Indukujesz tu swoje jakieś wyimaginowane moralizatorskie protekcjonalne projekcje, coś jak Szewko, "jestem taki obiektywny, jestem ponad tym, nie należę do żadnego plemienia, ale to JA mam monopol na słuszność i prawdę, wyższość moralną" 😊
Tak? To po co kłamiesz, że jadę partyjnym przekazem? Naprawdę sądzisz, że jak mam jakąś wyrobioną opinię to ona należy do jakiejś partii, a nie do mnie? Bronisz się, żeby nie kojarzono cię z PISowcami, ale sam mi kleisz gębę PISowca - Nie masz wrażenia, że używasz jakby to powiedzieć podwójnych standardów? - Wiesz, jesteś ponad tym, ty możesz lepić gęby, ale tobie? Tobie nie!
Każdy o tym wie, że Manolito i Asmodeus to jedna osoba.
i dracula, jesteśmy w trójcy jedyni :)
Sorry chłopie, ale kłamałeś, manipulowałeś i wykazywałeś złą wolę tutaj już tyle razy, tyle razy było to demaskowane (pamiętam, bo sam kilkukrotnie ci udowodniłem wprost, że kłamiesz z premedytacją), że teraz strojenie się w piórka hello fellow niesłusznie kojarzony z pisowcami nie zadziała ani na mnie, ani na nikogo innego w tym wątku. Ciężko pracowałeś na to latami, przepisując nie raz słowo w słowo banialuki z Saloniku Ziemkiewicza czy od Karnowskich, te same zwroty, ten sam słownik, te same etykiety, ten sam zestaw poglądów i ten sam fałszywy patriotyzm używany w imię resentymentu i walki politycznej.
Są tutaj użytkownicy jak EG czy Maverick o poglądach prawicowych/konserwatywnych z którymi można normalnie dyskutować, można nie zgodzić się i dalej szanować. Ale oni nie popisywali się raz za razem ordynarnymi manipulacjami i kłamstwami na poczet partyjnej propagandy. Szkoda mi na ciebie czasu Manolito. To już nie kwestia żadnych plemion, ani poglądów - po prostu wiem (bo to udowodniłeś), że ty nie dyskutujesz tutaj z dobrą wolą i jesteś w stanie wprost kłamać i oszukiwać jeśli tylko ci to służy.
że teraz strojenie się w piórka hello fellow niesłusznie kojarzony z pisowcami nie zadziała ani na mnie, ani na nikogo innego w tym wątku
wiesz, mi to generalnie wisi co ty czy tobie podobni o mnie myślą, zabawne jest jedynie, że sam bronisz się przed stygmatyzowaniem a sam stygmatyzujesz mnie od pisowców, choć na pis nie głosowałem - ale, wiadomo jadę partyjnym przekazem, ale tego partyjnego przekazu to już nie znajdziesz? wszystko obrócisz w formułkę "wielokrotnie ci pisano i udowadnianiano" :) Klasyczny moralizatorski "rezoner".
Rubaszne poczucie humoru Stanowskiego:
https://x.com/Rysiek04071893/status/2071551933060456807?s=20
Jak to było z tym odebraniem orderu Zelenskiego od strony formalno prawnej:
https://x.com/Aleks_z_Gryfa/status/2071515963543937505?s=20
Kartka z kalendarza:
28 czerwca 1794 wzburzony lud warszawski dokonał samosądów na członkach konfederacji targowickiej posądzanych o zdradę. Przed kościołem św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu powieszeni zostali: biskup wileński Ignacy Massalski, kasztelan przemyski Antoni Czetwertyński, poseł do Turcji Karol Boscamp-Lasopolski, szambelan Stefan Grabowski, instygator królewski Mateusz Roguski, szpieg rosyjski Marceli Piętka, adwokat Michał Wulfers i instygator sądów kryminalnych Józef Majewski.
Dziwaczne jest to nasze państwo:https://wiadomosci.wp.pl/skorygowal-faktury-kacprzyk-zwrocil-pieniadze-drugiemu-szpitalowi-7302461519440128a/komentarze?Gdzie jest US, przecież to jest plucie w twarz przez tego szczyla. Polska to państwo z liści.

- partyjnego działacza PO, zastępcy prezydenta Płocka
- partyjnej działaczki PSL, radnej miasta Płock
- partyjnego działacza PO, radnego dzielnicy Ursus
- partyjnego działacza PO, radnego dzielnicy Ursus
- partyjnego działacza PO, radnego dzielnicy Ursus
Dla zainteresowanych wklejam też krótkie zestawienie, jak to wygląda w wybranych spółkach medycznych w Warszawie. Ci ludzie nie siedzą tam tylko po to żeby wyciągnąć dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy złotych, oni aktywnie upychają "swoich szczyli" na innych stanowiskach żeby wydoić z państwa ile się da.
Jestem jednak przekonany, że teraz sytuacja w kraju się odmieni bo Tusk na pewno się wściekł, a Romek Giertych zagrzmi srogim postem na X-ie.
A co tutaj dodawać, mam nadzieję, że sprawą zajmie się prokuratura i tyle, albo chociaż US ich dojedzie.
Kilka osób związanych z obecną koalicją przed sądem postawiono, więc jest na to konkretna nadzieja, w przeciwieństwie do poprzedniej ekipy. Czego szkoda to tego, że brakuje zmian systemowych przeciwdziałających takim sytuacją, jedyne co się zmieniło to fakt, że jest szansa na jakieś tam konsekwencje.
Przecież to powinno się wypalać gorącym żelazem, choć wiadomo, że nikt tego nie zrobi, także obecna ekipa. Dla mnie cudem jest, że nie znam nazwiska (bez sprawdzania w Google) obecnego prezesa Orlenu, natomiast nie spodziewałem się cudów, w samorządach i ich nie dostałem. Co mam tutaj dodawać? Że ekipa Tuska jest tutaj równie bezradna, jak Kaczora? Że Donald "przymyka oko", jak Pinokio Morawiecki? No tak jest, było i będzie (choć nie powinno). Nie mam się z czego tłumaczyć, bo dla mnie zawsze to było chujowe, bez względu na barwy partyjne. Powinieneś tutaj, z tym pytaniem, uderzać do Manolito - on zawsze twierdził, że obsadzanie spółek skarbu państwa, samorządów, swoimi, zwycięzcami wyborów, jest normalne, bo to "powyborcze łupy".
Co zaś do Kacprzyka - przez ponad dwadzieścia lat pracy, może raz czy dwa, korygowałem fakturę. Tutaj chłop ekspresowo, w jeden dzień zrobił korektę 33 faktur. Oszust i złodziej, sprawa do skarbówki i prokuratury i tyle.
Myślenie plemienne i naiwność, to dwa największe grzechy Polaków jeśli idzie o politykę.
Człowiek, który nie jest naiwny i trzeźwo ocenia realia rozumie, że w kraju takim jak Polska trzeba zacząć od budowy merytokracji, swoistego polskiego deep state. Mamy już niezależną, apolityczną KSSiP z rektorem wybieranym przez członków samorządów zawodowych. Mamy niezależną, apolityczną KSAP (czy też jej kolejne, apolityczne wcielenie) - to są doskonałe podstawy, które od lat już przynoszą owoce,i na których należy zacząć budować. Kolejna sprawa to niezależna, apolityczna prokuratura, której niezależność wzmacniał PiS. Tutaj potrzebni są ludzie o szczególnych przymiotach, ludzie wyznający określony etos, tacy jak sędzia Świączkowski, który po tym, jak dowiódł swej wartości jako prokurator, sprawdza się obecnie w roli niezależnego, niezawisłego strażnika konstytucji, miast ulec pokusie uwikłania się w polityczne układy.
Cyniczny i godny pogardy jest wybór mniejszego zła. Człowiek świadomy dobrze wie, że w kraju, w którym sędziowie i prokuratorzy tworzą polityczne stowarzyszenia, w którym wpływowi adwokaci utrzymują kontakty z politykami, biznesem i przestępcami oraz piastują stanowiska "rektorów" prywatnych, zideologizowanych uczelni prawniczych - kuźni nowych kadr - budowa merytokracji jest prosta. Wspomniany już etos sędziego, etos akademicki, wreszcie etos chrześcijański - jeśli spójrzymy na wspaniałe, nieskazitelnie kariery prawników-naukowców związanych z KUL w SN - to podwaliny, które powinny posłużyć odpowiedzialnym politykom do budowy nowego, lepszego państwa.
Należy też wyplenić plemienność ze służby zdrowia - szpitale powinny zostać uwolnione spod wpływu polityków. Prywatne placówki, niezależne od samorządów, zawierające kontakty z niezależnymi od państwa, konkurującymi ze sobą kasami chorych - to model, który popierają Polacy i do którego każdy uczciwy polityk powinien dążyć.
No i wreszcie media - człowiek świadomy przejrzał je już dawno. Dęte, pisane na polityczne zamówienie newsy o rzekomych aferach rządów PiS: NCBiR, RARS, Fundusz Sprawiedliwości, Willa+, Afera Orlenu, Ostrołęka, Przekop Mierzei, Olefiny, Dwie Wieże - tylko naiwny partyjny beton wierzył w te bajeczki, i tylko TV Republika i Do Rzeczy ujawniały ich prawdziwą naturę. Dlatego brak zarzutów i rozliczeń nie jest zaskoczeniem i dlatego nie ma znaczenia ani kto kradnie, ani ile kradnie. Każdy będzie kradł i naiwnością jest sądzić inaczej. Człowiek dojrzały nie ma złudzeń i w związku z tym domaga się szeroko zakrojonej budowy technokratyczno-merytokratycznej administracji rządowej i samorządowej w Polsce.
Przez 8 ostatnich lat Polcy i Polacy…
#TusksiewsciekRomekgrzmi
Przepraszam. Nie tu.
Pisowcy próbują bagatelizować sprawę zasłabnięcia Nawrockiego, co może sugerować, że wiedzą co było powodem. Normalnie, gdy ktoś zasłabł, to od razu wzywa się do niego karetkę, bo nie wiadomo co mogło to spowodować. Nic więc dziwnego, że tak nerwowo reagują na propozycję jednego z posłów KO, który w trosce o głowę państwa zaapelował, by przebadać prezydenta. Czyżby bali się tego co może wyjść w wynikach?
Nie milkną komentarze wokół incydentu w czasie kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego. Szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki był pytany w Sejmie, dlaczego do Ząbkowic Śląskich nie wezwano pogotowia. - Sytuacja została zabezpieczona w rytmie kampanijnym i prezydent ruszył dalej - powiedział. Przekonywał też, że Karol Nawrocki po zasłabnięciu "koncentrował się na kampanii". Poseł KO Konrad Frysztak zaapelował o przebadanie prezydenta.
W środę o przebadanie "prezydenta PiS i Konfederacji" zaapelował poseł KO Konrad Frysztak z sejmowej mównicy. "On może być zagrożeniem dla siebie i państwa. W waszych głowach to mógł być zamach. Prawda jest taka, że zamachem na zdrowy rozsądek było wystawienie takiego kandydata" - napisał poseł w mediach społecznościowych.
🤣 Prezydencki minister był pytany również, czy to dobrze, że sprawą zajęła się prokuratura. - To szalenie ważne, ale ja bym chciał, żeby prokuratura zajęła się tym młodym aparatczykiem Koalicji Obywatelskiej. Żeby zajęła się na poważnie tą sprawą - odpowiedział Bogucki, nawiązując do afery w Szpitalu Południowym.
- Ja bym chciał, żeby było poważne państwo - dodał. Na pytanie, czy ta sprawa jest niepoważna, zaznaczył, że jest "poważna" i zaczął odpowiadać na kolejne pytanie
OK, jeśli na badanie rzekomo czeka się dwa lata, to po zwolnieniu miejsca nie mogliby dojść od niej na liście oczekujących, by ją wpisać wcześniej - jednak tylko ciekaw, dlaczego szpital twierdzi, ze poniósł stratę, ale nie chce pieniędzy, w Żywcu chyba nie rządzi KO?
A poza tym to nuda i codzienność w ochronie zdrowia, duża część Polaków nie-posłów ogarnia tak samo, afera na poziomie dorsza - już chyba bardziej oburza ta krytyka szpitala w sytuacji, gdy wcześniej się o niego walczyło - prywata i hipokryzja zamiast dbania o region. :)
My tu gadu gadu, a może tak pogadajmy o tym
https://poland.aramco.com/pl-pl/fuels/products-and-services/program-energia-paliw-for-independent-service-stations
czyli jak Aramco kupił Lotos za grosze, z rocznego zysku, i finansuje przejęcie rynku paliwowego w Polsce. Nie no ale KO i her Tusk.
no niesamowite, cała reszta polityków nigdy by tak nie zrobiła
Widzę, że się już urządziliście w dupie. :)

Przez 8 ostatnich lat Polcy...
Uderz w stół, a...? Jakiś drażliwy (wrażliwy) się zrobiłeś. :)
"Wy" oznaczało Herra i Znafcę, bo to przecież na ich wpisy (w podobnym tonie) odpowiadałem. Ale jak czujesz sie częścią grupy, która uważa, że "wszyscy tak robią", więc pora na CS-a i szukanie przekrętów PiS-u, to jak najbardziej zapraszam do "wy".
Afera wokół warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Po kontrowersjach związanych z wynagrodzeniem byłego koordynatora SOR Dawida Kacprzyka pojawiły się nowe doniesienia. Według ustaleń Onetu w szpitalnym prosektorium przez lata mogło dochodzić do nielegalnego pobierania opłat za usługi związane z wydawaniem ciał zmarłych i organizacją pogrzebów. Portal opublikował również nieoficjalny "cennik", który miał obowiązywać w placówce. Ekspert Onetu mówi wprost, że afera przypomina tę z "łowcami skór" w Łodzi.
Kolejna osoba twierdzi, że odbiór ciała miał zostać przyspieszony dopiero po przekazaniu 100 zł pracownikowi zakładu pogrzebowego. Według jej relacji pieniądze miały zostać przekazane bez wystawienia jakiegokolwiek pokwitowania. Inny informator ujawnił, że kierownik prosektorium miał oddać mocz na zwłoki bliskiego, gdy wybrał inną ofertę zakładu pogrzebowego. "Klientka się uparła i zabraliśmy ciało z prosektorium w Południowym. Otwieramy worek — siki. Normalnie nasikał na zwłoki, zapakował i nam przekazał. Jak mi moi pracownicy o tym powiedzieli, zadzwoniłem do niego, a on do mnie: "wy robicie usługi, to sobie umyjcie". To jest skur…" - pisze Onet.
Fajnie się tam bawią. Łowcy Skór 2.0 + sikanie na zwłoki, jak ktoś wybrał inną firmę pogrzebową.
cringe z chobielina
https://x.com/JanMolskiIII/status/2072303918516748705
i ten soundtrack,
Now I'm Mr. Charisma, fuckin' Pablo Escobar
Kiedyś było. Ale przeszło w wątku bez echa.
Tak czy inaczej, ładnie wszyscy ciągną z publicznego cyca.
Niestety. PO/PIS/PSL juz ssaly i ssa dalej, trzecia drogia i lewica wlasnie dorwaly sie do cyca i ssa gdzie moga. Konfunia bedzie nastepna. A pozniej, kto wie? Ale nie ma nikogo, kto by kijem im po plecach przywalil i przerwal ten cykl.
Nie ma i nie będzie lepiej, dopóki wyborcy w Polsce cenią bardziej populizm od długofalowych planów i działań.
Jak jacyś politycy próbowali nawet myśleć czy zrobić coś inaczej, to zostali przykładnie ukarani i już się nie wychylają.
Wiadomo, mowa nie o całych społeczeństwach, ale o wystarczająco dużej populacji myślącej długoterminowo by tacy politycy mogli się uchować i nawet rządzić.
Co to za kacapskie inicjatywy w PO? ;)
https://wyborcza.pl/7,75398,32890080,parlament-europejski-ma-oficjalnie-potepic-zbrodnie-upa-to.html
Ukraina myślała, że rozegra Polskę. Musieliśmy zareagować i przejąć inicjatywę od Prawa i Sprawiedliwości - słyszymy od wpływowych europosłów z Koalicji Obywatelskiej.
– Góra wszystkie wie, premier jest poinformowany, tak samo, jak cała koalicja rządząca – słyszę od dobrze zorientowanych polityków KO. Na początku przyszłego tygodnia, przy okazji debaty Parlamentu Europejskiego nad corocznym raportem o Ukrainie, Europejska Partia Ludowa przy poparciu Socjalistów i Demokratów zgłosi poprawkę potępiającą zbrodnie UPA na polskich obywatelach w czasie II wojny światowej.
Jak widać, polityka sondażowa ma się w Polsce dobrze. Ze swojej strony mogę tylko inicjatywę pochwalić (niezależnie od motywacji polityków). ;)
Ruskie onuce! Przecież oni walczą za całą europę, walczą o życie, wykorzysta to ruska propaganda! Przecież to było 100 lat temu! My też nie byliśmy święci, powstanie chmielnickiego, kolonizacja Ukrainy, akcja wisła! To wszystko to wymysł batyra! Populistyczne granie pod zmęczoną publikę, która nie jest już tak pro ukraińska jak cztery lata temu!
A tak na poważnie, bardzo dobra inicjatywa, Ukraina musi dostać jasny sygnał jak Chorwacja, gdzie ci też musieli odżegnywać się od spuścizny ustaszy - Ukraina z Banderowcami nie wejdzie do UE. Nie ma takiej opcji.
Ale widzicie jakąś różnicę pomiędzy potępieniem UPA i uzależnieniem możliwości powojennej integracji gospodarczej i politycznej od uczciwego rozliczenia tej spornej kwestii (to nie jest kacapska inicjatywa), a negowaniem pomocy humanitarnej i tej mającej na celu bezpośrednie wsparcie obecnego wysiłku wojennego (to jest kacapska inicjatywa), prawda? Prawda? :)
https://www.rp.pl/polityka/art44718461-krzysztof-bosak-o-pomocy-dla-ukrainy-odciac-natychmiast
Zgadza się a rosyjska propaganda już to wykorzystała. I się cieszą, że dwóch wrogów Rosji skacze sobie do oczu o jakieś bzdury.
Cieszę się, że dokonujesz tego rozróżnienia ("kacapska" - "niekacapska"), ale trudno ci będzie przekonać stronę ukraińską do takiego spojrzenia na całą sprawę. Inicjatywa PO postrzegana jest jako policzek wymierzony Ukrainie i wspieranie Rosji w wojnie. Widziałem już kilka tego rodzaju komentarzy. Pamiętasz zresztą, jak odebrano na Ukrainie wystawę o rzezi wołyńskiej w PE?
Co zaś do wspierania militarnego Ukrainy... jak już pisałem, trzeba to robić. I "walczyć" z tym, co robi ukraiński rząd, na innych frontach (np. brukselskich).
skacze sobie do oczu o jakieś bzdury
Bzdury?
Bez komentarza.
Ale jednocześnie należy powiedzieć, spoko, nazywajcie sobie jednostki wojskowe jak tam wam się podoba, wasza sprawa, tak samo panteon narodowy, ale dopóki to robicie to my dalej będziemy głośno mówić o ludobójstwie i nie poprzemy waszej akcesji. A jak chcecie naszej pomocy, to ani się ważcie blokować w tym czasie ekshumacji i działalności polskich firm w waszym kraju. To wszystko.
Tu się z tobą w pełni zgadzam. I o tym też pisałem.
Prorosyjska partia organizuje wystawę, co może pójść nie tak? Na pewno będzie obiektywna i zgodna z prawdą historyczną.
Bzdury?
Mamy rok 2026 i są ważniejsze sprawy niż spory historyczne. Np. dojechanie Rosji.
Aczkolwiek nadal przypomina to strzelanie z armaty do komara - przynajmniej biorąc pod uwagę kontekst, tj. od czego wszystko się zaczęło.
Ale może to być przynajmniej strzał celny, w przeciwieństwie do strzału Snusojada (choć w sumie był to celny... samobój).
Mam jedynie nadzieję, że sama uchwała i wyrażone w niej potępienie będzie na poziomie, a nie w stylu prawackiego histerycznego pierdolamento.
Bo osobiście to nadal są to dla mnie po osiemdziesięciu latach bzdury - na pewno jeśli ktoś pompatycznie mówi o "niezabliźnionej ranie" (LOL) - w sytuacji, gdy żyje pięciu świadków wydarzeń na krzyż. :)
Nie uważam rzezi wołyńskiej za "bzdurę". Aktualny stosunek Ukrainy do ludobójstwa dobrze pokazuje, że nie mamy do czynienia ze sprawą, którą można już zamknąć między okładkami podręczników historii. Skoro dla Ukrainy to nie są "bzdury", to tym bardziej nie powinny to być "bzdury" dla Polski. Szczerze mówiąc, wasz lekceważący stosunek do tego, co robi Zełenski mnie tyleż dziwi, co bulwersuje. Gdyby Polska przechodziła obojętnie obok takich symbolicznych gestów pogardy wobec naszego narodu, okazywałaby wyjątkową słabość jako państwo, z którym w ogóle nie trzeba się liczyć.
A biorąc pod uwagę cały kontekst wydarzeń (czyli wsparcie udzielane od kilku lat Ukrainie przez Polskę) i natychmiastową zmianę stosunku ukraińskich elit do naszego kraju (pogarda, oskarżenia o zbrodnie i wspieranie Rosji, kpiny z dotychczasowej pomocy), dobrze widać, że polska dyplomacja błądziła od dłuższego czasu we mgle, a polityka wschodnią wymaga szybkiej korekty w duchu pragmatyzmu. Nie oznacza to, rzecz jasna, zaprzestania wspierania Ukrainy w wojnie. Osłabienie Rosji to nie jest jednak jedyny cel Polski, na którego ołtarzu możemy poświęcić wszystkie inne. Zwłaszcza że da się upiec kilka pieczeni na jednym ogniu.
Wojna się kiedyś skończy. A u nas mało kto myśli zawczasu o tym, co dalej. W przeciwieństwie do Ukraińców, którzy już uznali, że otrzymali od Polski wszystko, czego potrzebowali, a resztę i tak będą otrzymywać (bo Polska wpadła w pułapkę geopolitycznego altruizmu), a co za tym idzie - nie muszą już udawać przyjaźni i będą się przymilać do istotnych graczy (np. Niemcy, do pewnego czasu Francja) oraz kompletnie olewać Polskę (umowy że Szwecją, Irlandią), gdy idzie o realizację swoich interesów. I fakt, że ukraińskie elity nie mają zamiaru już nawet udawać "przyjaźni", naprawdę wiele mówi o tym, jaki jest stosunek naszego sąsiada do Polski.
Gloryfikacja UPA to przede wszystkim symboliczny wyraz tego, czym i kim dla nich jesteśmy, a nie tylko jakieś Okopy św. Trójcy ukraińskiej godności narodowej, za którą rząd Zełenskiego gotów jest umrzeć. Widać doskonale, że byliśmy dla Zełenskiego bankomatem i hotelem. Gdy się okazało, że bankomat jest już pusty, a hotel już przyjął wszystkich gości, których miał przyjąć, to nadeszła pora, żeby poszukać innych bankomatów i innych hoteli. Znamienne, że Polska, która zaczęłaby w podobny (pragmatyczny i cyniczny) sposób traktować Ukrainę, od razu stałaby się bohaterem narracji o kacapskim sojuszniku. Takich mamy na wschodzie "przyjaciół".
No cóż, jedna rzecz nas łączy - gdy czytam niektóre posty, też jestem w szoku. :)
Ten ostatni akapit to z przekazu dnia Konfederacji?
Nie mam pojęcia, bo nie czytam przekazów dnia Konfederacji. Jeśli taka jest diagnoza partii Bosaka w kwestii stosunku Ukrainy do Polski, to w pełni się z nią zgadzam.
też jestem w szoku
Mnie z kolei szokuje to, że taki cyniczny i ironiczny użytkownik wykazuje się zarazem daleko posuniętą naiwnością.
Przy okazji:
No, i tak to z grubsza powinno wyglądać, jeśli już chcieliśmy "symbolicznych gestów" - tym bardziej skutecznych.
Warto dodać, że to PiS wyszedł ze stosowną inicjatywą, a PO - zgodnie z uprawianą przez siebie polityką sondażową i reaktywną - "podpiął się" pod konkretny pomysł i przedstawił jako w pełni autorski, żeby "wyprzedzić" politycznego przeciwnika. No i nagle dla wielu miłośników PO upamiętnianie ofiar rzezi wołyńskiej to już nie jest "bzdura" i powielanie kacapskiej narracji. Muszę przyznać, że to nawet zabawne.
Dla mnie to nadal bzdurna histeria, ale trzeba przyznać, że tego typu cyniczny ruch wobec Ukrainy może się okazać bardziej skuteczny niż naiwne odebranie orderu Żelkowi. 🙃
Natomiast fakt, że wielu socjaldemokratów zgadza się nagle w całości z narracją historyczną i społeczną skrajnej prawicy jeśli chodzi o Ukrainę, również jest bardzo zabawny.
https://www.youtube.com/shorts/s5Ka3CRgzHc
Natomiast fakt, że wielu socjaldemokratów zgadza się nagle w całości z narracją historyczną i społeczną skrajnej prawicy jeśli chodzi o Ukrainę, również jest bardzo zabawny.
Herr, chyba niewiele wiesz o socjaldemokratach, skoro uważasz, że z naiwnością patrzą i patrzyli na relacje polsko-ukraińskie. Przypomnij sobie, jaką politykę prowadzili i jakie poglądy na temat Ukrainy mieli np. Piłsudski, Daszyński czy Pużak. A teraz posłuchaj np. Giełzaka, który już od dłuższego czasu bardzo krytycznym okiem patrzy na Zełenskiego. (A środowisko DLR to klasyczna socjaldemokracja). Nie warto pod każdym względem utożsamiać postkomunistów (i wokeistów) z Nowej Lewicy, a tym bardziej liberałów (i wokeistów) z PO, z osobami o poglądach socjaldemokratycznych. ;)
I wreszcie: nie wiem, co masz na myśli, pisząc o "zgadzaniu się w całości z narracją historyczną i społeczną skrajnej prawicy". Sugerujesz, że dla socjaldemokratów rzeź wołyńska to była kiedyś "bzdura"? Sprawdź w takim razie, co robiła emigracyjna PPS w kwestii banderyzmu. A sformułowanie "narracja społeczna" to już całkiem wymyka się mojemu zrozumieniu. Co to znaczy? Tak czy inaczej, nawoływanie do pragmatyzmu w relacjach z sąsiadem nie jest tylko domeną Konfederacji, choć partia Bosaka (teraz m.in. z racji siły medialnego przebicia) najgłośniej o tym mówiła i mówi. Twojego sformułowania "w całości" też nie da się obronić, ponieważ środowiska socjaldemokratyczne (w przeciwieństwie do Konfederacji) nie postulują jednak zaprzestania militarnego wspierania Ukrainy (blokada hubu itp.), tylko stosowanie innych form nacisku (negocjacje, Bruksela) i większą asertywność (coś za coś).
I tak dla jasności: Miller to nie jest socjaldemokrata, choć trzeba przyznać, że na długo przed wybuchem wojny nawet politycy SLD wspierali uchwały upamiętniające ofiary i potępiające UPA jako organizację odpowiedzialną za ludobójstwo. Mam więc rozumieć, że SLD wpisywało się w skrajnie prawicową "narrację historyczną i społeczną"? "W całości"? ;)
Skąd pomysł, że teraz socjaldemokraci zgadzają się w całości ze skrajną prawicą? I skąd pomysł, że jakoś "nagle" zmienili w tej kwestii zdanie?
Z w tym wątku ogólnie wybrzmiewa jakieś wrażenie, że sprawa trudnych stosunków polsko-ukraińskich, polityki gospodarczej, ale też historycznej na tym kierunku pojawiła się na radarze socjaldemokratów/lewicy w ostatnim czasie, na fali jakiegoś oburzenia. Wynika to chyba z tego, że zwyczajnie część tutejszych użytkowników nie bardzo wie kiedy, gdzie i o czym rozmawiają środowiska socjaldemokratyczne, a lewicę w tym kraju utożsamiają jedynie z Leszkiem Millerem i Anną Marią Żukowską.
Oto jak "nagle" zainteresowano się tematem Ukrainy i trudnych stosunków z nią:
- 1 miesiąc temu:
https://www.youtube.com/watch?v=A7EMhJCNpfo
- 7 miesięcy temu:
https://www.youtube.com/watch?v=tTGKRHCui_8
11 miesięcy temu:
- https://www.youtube.com/watch?v=EZBBzTMw0f8
- 1 rok temu:
https://www.youtube.com/watch?v=QRs4WGBXk_U
- 1,5 roku temu:
https://www.youtube.com/watch?v=il80puUWMs4
- 2 lata temu:
https://www.youtube.com/watch?v=TeK_YNGi6g8
- 3 lata temu:
https://www.youtube.com/watch?v=eviVcqbU8uk
- >3 lata temu:
https://www.youtube.com/watch?v=kYmtgA-MucY
No ale tak, zabawne jest to, jak nagłe przestała wszystkich oburzać narracja o niewdzięcznej UPAdlinie, o bezczelnych Ukraińcach wyzyskujących Polskę i Polaków, jak nagłe wjechała w mainstream narracja o twardej, pragmatycznej, można by rzec: niemieckiej 😁 polityce wobec sąsiada. Można się oczywiście zasłaniać niuansami, ale nie chodzi tutaj o niuanse, tylko ogólne hasła, które nagłe wszystkim się spodobały i de facto wszyscy teraz "mówią Bosakiem". Wszyscy, czyli internety, sociale - nie tyłko niszowy kanał na YouTube. Oczywiście nie zabronię nikomu myśleć, że DRL i Giełzaka większość osób w Polsce postrzega jako głos lewicy... 🙃
Mnie z kolei nie chodzi o jakieś "soszialmediowe" miraże, tylko o to, jaki jest aktualny i niegdysiejszy stosunek socjaldemokratów (a nie np. "farbowanych" lewicowców czy postkomunistów) do Ukrainy. I widzę tutaj ciągłość. Tak czy inaczej, jeśli uznamy tego rodzaju (pragmatyczny) stosunek do do sąsiada za domenę ludzi Boska, to mało już brakuje, żeby PO mówiło głosem Konfederacji. Bo ludzie Tuska próbują dogonić nastroje społeczne. Oczywiście, trochę za późno się ocknęli. Jak zwykle.
Możesz też żartować z DLR, ale Dymek z Giełzakiem już dawno wkroczyli do średniej ligi wśród komentatorów politycznych. Jak przyciągną 100 tysięcy subskrybentów, to trafią do pierwszej (oczywiście, w skali "polskiego" Internetu). Są coraz częściej cytowani, zapraszani do dużych mediów, debat itp., więc ich głos zaczyna się nieść (także za sprawą kanałów opozycyjnych, które często "cytują" DLR). Do tego dochodzi "praca w terenie", czyli kluby DLR, których jest coraz więcej i które całkiem prężnie działają. Plus własne publikacje (fizyczne) i badania. Innymi słowy, to już nie tylko kanał na YouTube, ale też pewien ruch społeczny. A ponieważ robią bardzo dobrą robotę w duchu pozytywistycznym i trzymają się z dala od politycznych synekur, trzymam kciuki i kibicuję. Oczywiście, właściwie jedyne środowisko, które udaje, że DLR nie istnieje, to liberałowie. Nic dziwnego.
https://youtu.be/G8hnMlOvdjg?si=9dFHRm093r94k_T9
Puścić tych dwóch hipsterów pracownikowi fizycznemu z Podkarpacia za najniższą krajową. Śmierć ze śmiechu gwarantowana.
Póki co, robią za "użytecznych idiotów" dla PiS i Konfederacji. Tolerowani bo stanowią zerowe zagrożenie.
Nie mam zielonego pojęcia kogo oni reprezentują.
Puścić tych dwóch hipsterów pracownikowi fizycznemu z Podkarpacia za najniższą krajową. Śmierć ze śmiechu gwarantowana.
Że co?
To teraz mamy komentować politykę i kwestie społeczne w taki sposób, żeby pracownik fizyczny z Podkarpacia był zadowolony? To może wywalmy z bibliotek wszystkie książki, w których np. socjologowie używają trudniejszych słów? Jeszcze lepiej: w ogóle zlikwidujmy biblioteki, bo przecież pracownik fizyczny z Podkarpacia za minimalną do nich raczej rzadko zagląda? Ba, gdyby pracownik fizyczny z Podkarpacia usłyszał, jak próbujesz tu bronić łagodnej postawy rządu w relacjach z Ukrainą, to też by pewnie umarł ze śmiechu. ;) Dlaczego więc gadasz rzeczy, których pracownik fizyczny z Podkarpacia nie pochwala i nie rozumie?
Co to w ogóle za kryterium jakości komentarza politycznego?
A jeśli chodzi o poruszane w DLR tematy, to akurat kwestie polityki społecznej, które mają ogromny wpływ na codzienne życie pracownika fizycznego z Podkarpacia, stanowią istotną część rozmów Giełzaka z Dymkiem.
Że to "hipsterzy"? Rozumiem więc, że słuchasz tylko komentarzy osób, które mają na sobie roboczą furażerkę i peta w ustach? Albo Stanowskiego i Mazurka? O taki poziom chodzi? O czym ty w ogóle gadasz?
Nie mam zielonego pojęcia kogo oni reprezentują.
Siebie. To nie jest partia polityczna, która zabiega o jakieś głosy wyborców. To komentatorzy / analitycy / pisarze. Jakoś nie słyszałem, żeby mieli problem ze sprzedażą swoich książek? Ba, "Wieczna Lewica" Giełzaka ma już drugie wydanie.
Rozumiem poniekąd sentyment Bukarego, bo w idealnym świecie to pewnie tego pokoju osoby powinny tworzyć programy polityczne czy też dyskutować nad rozwiązaniem problemów społecznych.
Pytanie, czy Dymek i Giełzak staną się kiedyś kimś więcej niż li tylko idolami lewicowej wersji wyznawców krula Korwina tudzież lewicowej wersji widzów kanału Historia Realna :)
Dobra zmiana:)
Sprzedam urnę , proszę dzwonić po 18 jak trzeba to i balsam mam.
Wyborcy KO to ....:)
I nie pyskować bo jak coś Wam nie pasuje to Wam zaraz zabierzemy licencję!
Wiesz kim ja jestem ?😁😁😁
Nawrocki zawetował ustawę o rzeczniku praw ucznia.
https://x.com/prezydentpl/status/2072677972801208443
I bardzo dobrze! To był kolejny idiotyczny przepis MEN-u, który mnożył biurokrację (papierologia, dokumentowanie, kontrole, odwołania od każdej decyzji wychowawcy, paraliżowanie pracy szkoły), ograniczał autonomię szkół (centralne regulaminy, obowiązkowe rady szkół) oraz nauczycieli (ingerencja w metodykę), dublował kompetencje (kilka poziomów rzeczników), podważał autorytet wychowawców i nauczycieli (anonimowe donosy, "szkolna prokuratura") itd.
W tym wypadku popieram w pełni weto Nawrockiego. To "reforma", która wiązała się ze sporymi kosztami budżetowymi, a nie zmieniała sytuacji w szkołach na lepsze. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na rzeczywiste zmiany i rzeczywistą pomoc (np. wzmocnienie pozycji czy w ogóle zatrudnienie pedagogów i psychologów).
To naprawdę nie była dobra ustawa. Rzekłbym nawet, że pogarszała na różne sposoby i tak już nieciekawą sytuację w szkołach. Mam wrażenie, że mieliśmy do czynienia z ideologicznym gestem pod publiczkę, który wpisywał się doskonale w fasadowy charakter "reform" przeprowadzanych przez PO.
To, oczywiście, nie znaczy, że w polskiej szkole nie ma problemu z przestrzeganiem (konstytucyjnych) praw ucznia. Bo jest. Ale ustawa próbowała ten problem rozwiązać w katastrofalnie zły sposób.
Przy okazji: Józefaciuk znowu z RiGCz-em. Pani z PO - nie za bardzo.
https://x.com/Gasiuk_Pihowicz/status/2072702654971584698
Jezusie nazarejski !!!
Po tylu latach wciąż muszę udowadniać, że nie jestem koniem? ;)
Krótko, żeby sprawę raz na zawsze wyjaśnić: staram się nie myśleć w kategoriach plemiennych. Jak Nawrocki, PiS, PO czy nawet farbowane SLD coś zrobią dobrze, to chwalę. Jak robią głupoty, to ganię. (I dotyczy to nawet Razem). Jak rządzi PiS, to staram się jechać po PiS. Jak rządzi PO, to staram się jechać po PO. Bo to partia rządząca odpowiada za to, co się dzieje w państwie. I wreszcie: oceniam konkretnych polityków i konkretne partie przede wszystkim na podstawie tego, czy poprawiają jakość usług i instytucji publicznych, czy też pogarszają (prywatyzują). Napisałem o tym zresztą kiedyś długi wstępniak do wątku. To jest mój "konik". Bo IMHO jakość usług publicznych świadczy w ogromnej mierze o sile państwa i dobrobycie jego mieszkańców. Oczywiście, inne kwestie też są ważne, ale na pierwszym miejscu stawiam właśnie ten aspekt działalności politycznej. Dlatego Razem (przy wszystkich swoich wadach) może liczyć na mój głos.
Rzecz jasna: gdy idzie o poglądy, jestem socjaldemokratą. I tyle. Profil wątkowej działalności Bukarego gotowy. Może to niektórych skłoni do kpin, a może niektórym rozjaśni pewne sprawy (np. to, że czasem się zgadzam nawet z Manolitem).
Jak rządzi PIS to rozlicza się PIS.
Jak rządzi KO to rozlicza się PIS w akompaniamencie KO.
...
....

Papież właśnie odpalił ekstermina... znaczy ekskomunikę:
https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2026-07/ekskomunika-lefebrysci-schizma-bractwo-sw-piusa-dykasteria.html
W związku z powyższym, od tej chwili:
1. Duchowni należący do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X znajdują się w schizmie i dlatego należy ich uważać za schizmatyków (por. Ecclesia Dei, nr 5 c; Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych, Nota wyjaśniająca dotycząca ekskomuniki za schizmę, w którą popadają członkowie ruchu biskupa Marcela Lefebvre’a, 24.08.1996, nr 5–6). W związku z tym podlegają oni ekskomunice przewidzianej przez prawo kanoniczne (kan. 1364 § 1 KPK).
2. W odniesieniu do wiernych świeckich za schizmatyków i ekskomunikowanych należy uznać tych, którzy formalnie przystępują do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X na warunkach określonych w Nocie wyjaśniającej Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych z 1996 roku (por. tamże, nr 7), która nadal zachowuje moc obowiązującą i którą niniejsza Dykasteria przyjmuje jako własną.
3. Na zakończenie informuje się święty Lud Boży, że duchowni Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X sprawują sakramenty w sposób niegodziwy (illicite), a sakrament pokuty udzielany przez nich oraz małżeństwa, przy zawieraniu których asystują, są nieważne.
Są wśród nich jacyś znani publicznie księża z Polski? Bo jak nie, to takie trochę ”tureckie problemy” :)
Braun się łapie bo mu ekumeniczne podejście posoborowe nie pasuje bardzo mocno, jednak u nas nawet jak ktoś sympatyzuje z ich poglądami to się nie przyzna, bo oni odrzucają autorytet JP2, jako, że on właśnie na soborze pracował w komisji do spraw dialogu z innymi religiami i ateistami mocno się przy tym wykazując i to on pierwszy bractwo Piusa X potępił.
https://youtu.be/-0Se57MuiL8?si=uEftHcZ_4Mx_Jiwn